Blog
Znajdziecie tu wpisy o naszych podróżach, tych bliskich, i tych dalekich. Są osobiste refleksje i oceny. Przedstawiamy nasz własny sposób podróżowania, czyli zwiedzamy zarówno najważniejsze zabytki, jak włóczymy się po tajemniczych zakątkach. Nie omijamy szerokim łukiem muzeów. Mam nadzieję, że spodoba wam się nasz sposób podróżowania i widzenia świata.
Blog - podróżowanie dla przyjemności
Podróżować zaczęliśmy zanim powstał nasz blog. Od lat przemierzamy obce miejsca i uczymy się nowych rzeczy, poznajemy obyczaje i smakujemy potraw. Uważamy, że podróż musimy być przyjemna, dlatego unikamy wyjazdów, polegających na zaliczaniu poszczególnych atrakcji.Blog - samodzielne podróżowanie
Nasza podróż zaczyna się przed wyjazdem, kiedy planujemy trasę, szukamy noclegów, sprawdzamy połączenia komunikacyjne i szukamy najlepszych lokali gastronomicznych. Nie korzystamy z biur podróży, bo lubimy być samodzielni i wolni. To jest nasz wybór, ale jeśli komuś lepiej podróżować z biurem podróży, nie wykrzywiamy się. Każdy sam powinien decydować, jaki sposób spędzania czasu sobie ceni.Najczęściej jeździmy z walizką, ale w Gruzji byliśmy z plecakami. Śpimy w hotelach i mieszkaniach, zdarzyło się schronisko i może jeszcze kiedyś prześpimy się w namiocie.Czeski Krumlov, to miasto nas zauroczyło
Wyobraźcie sobie małe miasteczko, które zachowało w pełni średniowieczną i renesansową zabudowę, leżące nad pięknie wijącą się przez centrum rzeką z górującym nad wszystkim potężnym zamkiem na skale. To właśnie Czeski Krumlov, miasto znajdujące się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jechaliśmy tu z Kromierzyża długo, bo Czeski Krumlov leży na samym południu, gdzieś na cyplu między Austrią i Niemcami. Czeski Krumlov – trochę historii W XIII wieku przedstawiciele rodu Vitkoviców rozpoczęli budowę zamku. Od 1302 roku zamek był własnością i główną siedzibą znanej rodziny Rozmberków. Pod zamkiem wyrosła osada, której mieszkańcy pracowali w zamku. Jednocześnie po drugiej stronie rzeki wybudowano nowoczesne, jak na owe czasy, miasto z kwadratowym rynkiem. Ze…
Kromierzyż Pałac Arcybiskupi, park i ogrody
Do Kromierzyża mieliśmy jechać na początku naszej podróży po Czechach, ale okazało się, że w Zamku Arcybiskupim właśnie kręcą film i zwiedzanie było możliwe dopiero za dwa dni. Odwróciliśmy kolejność, zwiedziliśmy najpierw Ołomuniec, o czym Wam już pisałam i pojechaliśmy do Kromierzyża. Mam tu problem, jeśli chodzi o pisownię nazwy miasta po polsku, spotyka się Kromierzyż i Kromieryż. No ale będę używać tej nieco trudniejszej formy. Kromierzyż Pałac Arcybiskupi – trochę historii Od XII wieku Kromierzyż był majątkiem biskupów ołomunieckich. Wtedy powstała kapituła i zamek. Miasto było zniszczone podczas wojen husyckich oraz wojny trzydziestoletniej. W drugiej połowie XVII wieku rozpoczęto jego odbudowę. Trzeba tu wspomnieć o biskupie Karolu II von…
Zwiedzanie Ołomuńca, miasta ze wspaniałą historią
Majowy weekend postanowiliśmy spędzić (nie, nie w Hiszpanii) w Czechach. Do Ołomuńca dotarliśmy w piątek wieczorem po koszmarnej drodze, cały czas padał deszcz i był olbrzymi tłok. Ale w sobotę już byliśmy zadowoleni, że mamy cały dzień zwiedzania przed sobą. A zwiedzać naprawdę jest co. Zwiedzanie Ołomuńca – trochę historii Ołomuniec to dawna stolica Moraw (dziś stolicą jest Brno). Pierwsze wzmianki o mieście pojawiły się już w roku 1017. W 1067 powstało tu biskupstwo, a w 1187 zostało stolica Moraw. Pod koniec XVI wieku w Ołomuńcu powstał uniwersytet. Miasto zniszczyły wojska szwedzki podczas wojny trzydziestoletniej. Wtedy też stolicą Moraw zostało Brno. W Ołomuńcu w 1306 roku zamordowano ostatniego władcę rodu…
Gdzie pojechać w maju 2017 roku? – nasze propozycje
Maj to doskonały miesiąc na podróżowanie i pojechać można właściwie wszędzie. Jeśli jesteście ciekawi, jakie miejsca znalazły się na mojej liście rok temu, zerknijcie tu. A dziś nowe miejsce. We wszystkich zaproponowanych byliśmy w maju i dobrze się bawiliśmy. Muszę jednak przypomnieć o jednej niedogodności podczas majowych podróży po Polsce. Maj to miesiąc pierwszych komunii i w związku z tym są problemy, aby coś zjeść w drodze, bo restauracje są wynajęte na rodzinne imprezy. Pamiętajcie o tym. Gdzie pojechać w maju 2017 roku? – Kastylia i Leon Naszą podróż po Kastylii i Leon opisałam w poprzednim wpisie, teraz tylko dodam, że jest to świetny czas, aby tu przyjechać, bo nie…
Kastylia i Leon nasza wycieczka, warto ją powtórzyć
W zeszłym roku koniec kwietnia i początek maja spędziliśmy w hiszpańskiej Kastylii i Leon, czyli w samym sercu Hiszpanii. Odwiedziliśmy wiele pięknych miejsc, wycieczkę starannie przygotowaliśmy i byliśmy z niej bardzo zadowoleni, dlatego dziś postanowiłam ją Wam opisać. Mam nadzieję, iż komuś ten opis się przyda. Dolecieliśmy samolotem do Madrytu i od razu wypożyczyliśmy samochód, a potem ruszyliśmy do Segowii. Kastylia i Leon nasza wycieczka: Segowia W Segowii spędziliśmy trzy noce. Dotarliśmy tu wieczorem, więc w pierwszy dzień tylko spacerowaliśmy po pustych o tej porze ulicach i znaleźliśmy bar, który pamiętaliśmy z poprzedniej wizyty w tym mieście. Bar Jeymadalej funkcjonował i miał się dobrze, panowała w nim równie miła atmosfera.…
Księżna Daisy w Pszczynie
Pisałam wam już o księżnej Daisy przy okazji relacji z Książa. Także wtedy obiecywałam, że odwiedzę Pszczynę, kolejną posiadłość rodową męża Daisy Hansa Hochberg von Pless. Minęło trochę czasu, skończyła się niestety wystawa przedstawiająca klejnoty Daisy, ale w końcu do Pszczyny dotarliśmy i było warto. Z zewnątrz może lepiej prezentuje się zamek w Książu, ale za to wnętrze w Pszczynie jest bezkonkurencyjne. Tu się wszystko zachowało, nawet tapeta w dwóch pokojach. Najładniejsze są same pokoje , meble, żyrandole i inne elementy dekoracyjne. Nas nie zachwyciły obrazy, ale i tak całość prezentowała się wspaniale. Trochę jak przez dziurkę od klucza obserwowaliśmy schyłek pewnej epoki. Księżna Daisy w Pszczynie – opowieść Daisy Z…
Co u nas? Marzec – podsumowanie podróżniczo-kulturalne
Uwielbiam wiosnę, kiedy dni stają się coraz dłuższe, a cały świat rozkwita w jednej chwili. Zazwyczaj jest to w kwietniu, ale w tym roku obserwujemy przyspieszenie i pierwsze oznaki wiosny pojawiły się już w marcu. No i dzień wreszcie stał się dłuższy. Co u nas? Marzec – podróże Tym razem wybraliśmy się samochodem do Drezna. Był to tylko weekend, ale bardzo udany. Widzieliśmy wspaniały skarbiec i świetne obrazy w muzeach. Miasto nam się podobało, po bombardowaniu w czasie II wojny nie ma już śladu. Nie dziwcie się, że tak piszę, bo całkiem niedawno stał tu zbombardowany kościół. Dziś Drezno zachwyca swą barokową architekturą. Nic nie można także zarzucić drezdeńskiej gastronomii,…
Weekend w Biebrzańskim Parku Narodowym
Mieliśmy szczęście, bo dopisała nam wspaniała pogoda. Kto by się spodziewał, że 1 kwietnia będziemy chodzić z krótkimi rękawami. Nasz wspaniały weekend w Biebrzańskim Parku Narodowym stał się jeszcze lepszy niż planowaliśmy. Weekend w Biebrzańskim Parku Narodowym – Leśniczówka Grzędy Zatrzymaliśmy w „Zagrodzie Kuwasy” w miejscowości Woźnawieś. Przyjechaliśmy dość późno, bo wyjazd z Warszawy zajął nam ponad półtorej godziny. Powdychaliśmy czyste powietrze, zjedliśmy kolację i poszliśmy spać. Następnego dnia zaraz po śniadaniu podjechaliśmy na parking koło leśniczówki Grzędy i ruszyliśmy na szlak, oczywiście po zapłaceniu 10 zł za parkowanie samochodu i wcześniejszym nabyciu biletów do parku. Tu akurat nie było problemu z zakupem biletów. Można było je nabyć w leśniczówce,…
Gdzie pojechać w kwietniu 2017
Kwiecień to naprawdę miły czas na podróżowanie, większość atrakcji po zimowej przerwie jest już otwarta, dni są długie, a niebo niebieskie. Jedyną niedogodnością może być zmienna pogoda. Ale przecież nie jest to wystarczający powód, aby siedzieć w domu. Już raz pisałam o kwietniowych propozycjach wyjazdu, możecie tu zajrzeć. Dziś zupełnie nowe pomysły. Gdzie pojechać w kwietniu 2017 – Kopenhaga Podczas naszego pobytu świeciło słońce, niebo było niebieskie, tylko wiał morski chłodny wiatr. Ale i tak siedzieliśmy z krótkim rękawem na rynku. Mieliśmy też okazję zaobserwować, jak wygląda hygge z bliska – w piątek wieczorem wszyscy mijani przez nas Duńczycy wykazywali mniejszy lub większy stopień upojenia alkoholowego. Było to jednak upicie…
Weekend w Dreźnie to bardzo dobry pomysł
Sprawdziliśmy, że z Warszawy do Drezna dojedziemy w niecałe sześć godzin, więc się długo nie zastanawialiśmy. Wyruszyliśmy w piątek, wieczorem byliśmy na miejscu. Zwiedzaliśmy w sobotę i niedzielę (do obiadu). Warto było, bo weekend w Dreźnie był wyjątkowo udany. Weekend w Dreźnie – ogólne wrażenie Drezno jest bardzo zadbanym miastem i nie widać już śladów bombardowań z końca II wojny światowej, które dokonały wielkich zniszczeń. Dziś także dawne komunistyczne budynki są modernizowane. Nie znaczy, że zniknęły całkiem z krajobrazu miasta. Na szczęście w Dreźnie nie ma zwyczaju, aby zabudowywać każdy skrawek zieleni, miasto sprawia więc wrażenie pełnego powietrza. W środku znajduje się wielki park, który ciągle jeszcze jest modernizowany. W…






































