Blog
Znajdziecie tu wpisy o naszych podróżach, tych bliskich, i tych dalekich. Są osobiste refleksje i oceny. Przedstawiamy nasz własny sposób podróżowania, czyli zwiedzamy zarówno najważniejsze zabytki, jak włóczymy się po tajemniczych zakątkach. Nie omijamy szerokim łukiem muzeów. Mam nadzieję, że spodoba wam się nasz sposób podróżowania i widzenia świata.
Blog - podróżowanie dla przyjemności
Podróżować zaczęliśmy zanim powstał nasz blog. Od lat przemierzamy obce miejsca i uczymy się nowych rzeczy, poznajemy obyczaje i smakujemy potraw. Uważamy, że podróż musimy być przyjemna, dlatego unikamy wyjazdów, polegających na zaliczaniu poszczególnych atrakcji.Blog - samodzielne podróżowanie
Nasza podróż zaczyna się przed wyjazdem, kiedy planujemy trasę, szukamy noclegów, sprawdzamy połączenia komunikacyjne i szukamy najlepszych lokali gastronomicznych. Nie korzystamy z biur podróży, bo lubimy być samodzielni i wolni. To jest nasz wybór, ale jeśli komuś lepiej podróżować z biurem podróży, nie wykrzywiamy się. Każdy sam powinien decydować, jaki sposób spędzania czasu sobie ceni.Najczęściej jeździmy z walizką, ale w Gruzji byliśmy z plecakami. Śpimy w hotelach i mieszkaniach, zdarzyło się schronisko i może jeszcze kiedyś prześpimy się w namiocie.Gdzie pojechać we wrześniu 2017?
Podróżowanie po wakacjach ma swoje zalety, dlatego nie rezygnujcie jesienią z wyjazdów. W zeszłym roku proponowałam wyjazd nad morze i w kilka innych miejsc. W tym roku mam dla Was same atrakcyjne propozycje. Tak się jakoś złożyło. Zabiorę Was do Hiszpanii i do Włoch, zachęcę do wejścia na niewielki szczyt, a przy okazji do zobaczenia jaskini. Zaproponuję wizytę w orientalnym zamku i relaks w arboretum. Zaczynamy Gdzie pojechać we wrześniu 2017 – Santander Dzięki połączeniu lotniczemu łatwo się tam dostać. Nam w Santander we wrześniu zeszłego roku bardzo się podobało. Spędziliśmy kilka prawdziwie wypoczynkowych dni, chodziliśmy na plażę, odbyliśmy rejs po morzu, podziwiając miasto od tej właśnie strony. Jedliśmy pyszne…
Wycieczka po Kachetii, zabytkowe cerkwie i winnice
Na wycieczkę wybraliśmy się z gospodarzem naszego pensjonatu, wraz z nami podróżowały jeszcze dwie inne osoby. One chciały degustować wino, my oglądać zabytki, stąd takie interesujące połączenie się zrobiło. Wycieczka kosztowała 40 lari od osoby, trwała cały dzień, w poszczególnych miejscach musieliśmy sami płacić za wejścia, degustacje i obiad. Było super, choć nasi współpodróżnicy po drugim monastyrze zaczęli wzdychać głośno, gdy widzieli wieże na horyzoncie. Nie zwiastowało to przecież spotkania z kolejnym kieliszkiem wina. Wycieczka po Kachetii – Cinandali Po 10 kilometrach zatrzymaliśmy się po raz pierwszy, bo dojechaliśmy do pałacu w Cinandali. Zwiedziliśmy tu dom księcia Aleksandra Czawczawadzego, który żył w latach 1786-1846, był znanym poetą gruzińskim, a jednocześnie…
Zwiedzanie Telawi, miasta z widokiem na góry Kaukaz
Telawi lub Telavi leży około 100 kilometrów od Tbilisi, wszystko zależy od tego, jaką drogą się pojedzie. My mieliśmy okazję pokonać obie trasy. Pierwsza jest dłuższa, dość zatłoczona (ok. 156 km), ale omija góry; druga, przepiękna, pełna zachwycających widoków, zdecydowanie krótsza i mniej zatłoczona. Do Telawi można dojechać z Tbilisi marszrutką, ale ze względu na moje sensacje zdrowotne na stacji metra, pojechaliśmy wynajętym samochodem. Zwiedzanie Telawi – trochę historii Zanim jednak opiszę miasto, warto dowiedzieć się trochę o jego historii. Miasto zostało założone w VIII wieku. W X i XI oraz w XVII i XVIII wieku było stolicą samodzielnego Królestwa Kachetii. Przebiegał tędy szlak handlowy znad Morza Kaspijskiego. Miasto przeżyło…
Zwiedzanie Tbilisi i dlaczego nie pojechaliśmy do Mcchety
Trudno pisze się podczas podróży, bo zawsze jest coś innego, ciekawego do roboty. Być może powód mojej zwłoki jest jeszcze inny – trudno zabrać mi się do tego konkretnego tekstu, bo Tbilisi pozostawiło po sobie dość niespójne wrażenie, odbiegające od wszystkich przewodnikowych ochów i achów. Zwiedzanie Tbilisi – pierwsze wrażenie Jest miastem dużym, dość chaotycznym i pełnym samochodów i samochody królują na ulicach. Przejścia dla pieszych pojawiają się rzadko, a i wtedy trzeba bardzo uważać. I to nawet nie dlatego, że prawie połowa samochodów ma tu kierownicę po prawej stronie (ruch obowiązuje tu prawostronny). Tak się tu po prostu jeździ. Dzielnice z porządnymi kamienicami sąsiadują z budynkami przypominającymi trzeci świat…
Klasztor Dawid Garedża, miejsce zupełnie niesamowite
Klasztor Dawid Garedża to miejsce niezwykłe, ale też wygląda zupełnie inaczej niż to sobie wyobrażałam. Oczekiwałam raczej miejsca podobnego do Goreme w Kapadocji, oczywiście tego Goreme sprzed lat. Ale klasztor Dawid Garedża jest zupełnie inny. I to właśnie jest najfajniejsze w podróżowaniu, że choć czyta się wiele opisów przed wyruszeniem w drogę, rzeczywistość okazuje się inna. Klasztor Dawid Garedża – historia Historia tego miejsca sięga VI wieku, wtedy to w syryjski mnich Dawid rozpoczął tu, na tej stepowej ziemi, pustelnicze życie. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, stwierdziliśmy, że nie szukał najłatwiejszych warunków życia. Wokół roztaczał się krajobraz iście księżycowy. Przez wieki był to najdalej wysunięty na wschód przyczółek chrześcijaństwa. Największy rozkwit…
Zwiedzanie Tallina poza Starym Miastem
Wycieczkę po Starym Mieście możecie znaleźć w poprzednim wpisie, dziś pojedziemy trochę dalej od centrum. Będziemy się poruszać w różnych kierunkach. Odwiedzimy Muzeum Morskie, plażę i olimpijski port jachtowy, pałac Piotra Wielkiego i jego okolicę. Gotowi? Zaczynamy. Muzeum Morskie Do Muzeum Morskiego podjechaliśmy autobusem numer 73 do przystanku Linnahall. Samo muzeum mieści się w starym porcie. Zwiedzanie zajęło nam niecałe dwie godziny, ale zdajemy sobie sprawę, że można tu utknąć naprawdę na długo. W gmachu panuje półmrok, więc od wejścia towarzyszy nam atmosfera tajemniczości. Muzeum prezentuje wszelkiego typu sprzęt pływający. Nie zabrakło łodzi podwodnej, którą można bardzo dokładnie zwiedzać. Współczuliśmy marynarzom, którzy musieli spać po kilku w jednym pomieszczeniu i…
Gdzie pojechać w sierpniu 2017?
Przed laty to właśnie sierpień był naszym ulubionym miesiącem wakacyjnym. Sierpniowe wyjazdy mają wiele zalet: piękna pogoda, wszystkie zabytki otwarte, jedzenie na świeżym powietrzu. Mają też jedną zasadniczą wadę – to szczyt sezonu. Poza tym w niektórych miejscach bywa naprawdę gorąco. Nie zwracając uwagi na te niedogodności w tym roku również wybieramy się na wakacje w sierpniu, dosłownie za parę dni. Ale zanim to nastąpi i zanim przeczytacie o kolejnym odwiedzonym przez nas kraju, zapraszam do lektury moich propozycji: gdzie pojechać w sierpniu 2017? Gdzie pojechać w sierpniu 2017? – Donostia-San Sebastian Kraj Basków zwiedzaliśmy pod koniec sierpnia w zeszłym roku. Donostia, bo taka jest baskijska nazwa San Sebastian, nas…
Zwiedzanie Tallina Stare Miasto pełne zabytków
Od jakiegoś czasu ciągnęło nas do stolicy Estonii, kiedy więc pojawiły się bilety LOT-u w atrakcyjnej cenie, nie wahaliśmy się. Wylecieliśmy w czwartek w południe, wróciliśmy w poniedziałek. Przez ten czas udało nam się trochę poznać miasto i nacieszyć się nim. Takie jest nasze podróżowanie: nie chcemy się skupiać tylko na zwiedzaniu, bo wtedy umyka sam klimat, z kolei nie przemawia też do nas omijanie wielkim łukiem muzeów i innych atrakcji, bo wtedy nie rozumiemy miejsca, po którego ulicach spacerujemy. Staramy się więc łączyć oba te elementy. W Tallinie udało się nam to wspaniale. Zwiedzanie Tallina Stare Miasto Stare Miasto w Tallinie znajduje się na liście UNESCO, a my tu…
Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
Już od dawna w Polsce żadna ekspozycja muzealna nie wywoływała tylu emocji, co wystawa w gdańskim Muzeum II Wojny Światowej. Dyskusja sięgnęła najwyższych poziomów władzy, spowodowała emocje u naukowców i stała się niestety znowu sprawą polityczną. Szczerze mówiąc postanowiłem obejrzeć muzeum i samemu odpowiedzieć sobie na pytanie czy tak powinna wyglądać ekspozycja. Jaki jest werdykt ? Dowiedzcie się z mojej relacji. Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku – betonowa twierdza Budynek muzeum posadowiony został w atrakcyjnym miejscu, niedaleko Motławy, w sercu Gdańska. Do niedawna po tym terenie hulał raczej wiatr, ale dziś wokół widać duży ruch budowlany. Jeszcze wcześniej znajdowała się tu Wiadrownia, a o pracach rzemieślników można dowiedzieć się…
Weekend nad Krutynią to bardzo dobry pomysł
Miał to być weekend odpoczynkowy, jakiś niewielki spacerek, może kajaczek. Było jak zawsze, czyli długie wędrówki po lesie, spływ Krutynią, a na koniec jeszcze zwiedzanie leśniczówki Pranie i dawnego klasztoru w Wojnowie. Przynajmniej mam o czym pisać. Weekend nad Krutynią spędziliśmy w Noc Świętojańską, było, co oglądać. Weekend na Krutynią – miejscowość Krutyń i spacer po lesie Trochę bałam się piątkowego wyjazdu z Warszawy w dniu zakończenia roku szkolnego, ale poszło nam zadziwiająco dobrze. Na miejscu zdążyliśmy jeszcze zjeść kolację w Restauracji Krutynianka. Naszym zdaniem jest to najlepsze miejsce z jedzeniem w całej miejscowości. Zjedliśmy ryby, zupę rybną i kartacze. Restauracja leży nad samym brzegiem rzeki i w ciepłe dni…





































