fbpx
pałac Frysztat
Blog,  Czechy,  Europa

Pałac Frysztat w Karwinie, warto zobaczyć wnętrze

Początki pałacu (wtedy był to zamek) sięgają średniowiecza. Najpierw stała tu drewniana, gotycka budowla. Była to jedna z głównych siedzib Piastów Cieszyńskich, obok oczywiście samego Cieszyna. Miasto nazywało się Frysztat. W 1572 roku Piastowie sprzedali miasto i okolice. Od tej pory właściciele zamku i miasta zmieniali się dość często.  No i to zdanie powinno paść na początku. Jesteśmy na Zaolziu, dziś to teren Czech. Przyjechaliśmy z Cieszyna do Karwiny, znajdującej się dosłownie kilkanaście kilometrów od polskiej granicy, właśnie po to by zobaczyć pałac ( tu zwany zamkiem) Frysztat.

Pałac Frysztat. Pałac i kościół
Frysztat pałac, a zanim kościół

Pałac Frysztat – historia i współczesność

Zaraz będę kontynuował krótką opowieść o historii zamku, ale najpierw ważna informacja. Wjeżdżając do Karwiny nie popada się w szczególny zachwyt. Ot, kolejne przemysłowe miasto, z wieloma budynkami powstałymi w czasach realnego socjalizmu. Nie zrażajcie się jednak  i dotrzyjcie do rynku. Tam bowiem znajduje się pałac.

A teraz szybki powrót do historii. Po kolejnych zmianach właścicieli przyszedł czas rodziny Larisch von Monnich. Jan, o tym wdzięcznym nazwisku, został właścicielem Frysztatu i budowli w 1792 roku. Okazało się, że kolejne zmiany miały przyjść w czasach nam współczesnych. W roku 1945 ówczesne władze skonfiskowały pałac. I znów nastąpił czas szybkich zmian właścicieli: Miejska Rada Narodowa, kopalnia , biblioteki. W końcu, w 1997 roku, obiekt stal się muzeum i tak już chyba pozostanie.

Skrzydło pałacu
Skrzydło pałacu

Pałac Frysztat – opowieści część dalsza

Pewnie zastanawiacie się czy zwiedzając zobaczycie wiele pamiątek po dawnej historii zamku. Cóż, dziś jest to przede wszystkim budowla w stylu empire i klasycystycznym. To właśnie pierwszy z Larischów dokonał głównej przebudowy (wcześniejsi właściciele dokonali zmian w duchu baroku). Dodał do obiektu jedno skrzydło o nazwie lottyhaus. Tak naprawdę powstał wtedy miejski pałac w kształcie litery „U”. Na jego tyłach znalazł się wielki park w stylu angielskim. Czyli miało być trochę tajemniczo, przyjemnie i naturalnie. Ten zamysł się powiódł i do dziś goście, ale i mieszkańcy miasta chętnie spacerują po ogromnych parkowych przestrzeniach.

W  zamku znajdziecie muzeum wnętrz, a w nim meble, broń, obrazy, wyposażenie pochodzące z tego właśnie obiektu i z innych, już nieistniejących, pałaców Larischów. Są zachowane naprawdę ładne polichromie, a także sporo przedmiotów, przypominających o czasie, gdy europejskie możne rody zafascynowane były sztuką i przedmiotami z Dalekiego Wschodu. Są tu chińskie i japońskie dzieła sztuki i im podobne, tyle, że wytwarzane już w Europie.  Jest też w pałacu galeria czeskiego malarstwa.  Uwagę zwracają ręcznie tkane dywany i ciekawe i pamiątki po dawnych właścicielach.

Pałac Frysztat – kilka słów o rodzinie Larischów

Zamek zwiedza się z przewodnikiem. Bez opowiadanej historii potężnej i bogatej rodziny Larischów oglądanie wnętrz byłoby przyjemne, ale jednak czegoś by nam zabrakło. Nie przytoczę jej całej, zresztą najlepiej brzmi wtedy, gdy ożywia przedmioty w pałacowych salach. Larischowie byli niezwykle bogatą rodziną, posiadaczami pobliskich kopalń węgla i innych zakładów przemysłowych. Udawało im się także robić karierę polityczna, jeden z nich był nawet austriackim ministrem finansów. W pałacu gościli władcy Austro- Węgier i Niemiec. Tak jak już wcześniej pisałem pałacowe dzieje Larischów skończyły się w 1945 roku.

Pałac Frysztat – park i kościół

Kiedy już zwiedzicie pałac koniecznie wybierzcie się na krótki (a może całkiem długi ) spacer po parku znajdującym się tuż obok. To aż 36 hektarów. Z parkowych trawników ciekawie prezentuje się fasada pałacu, a widać także stojący nieopodal kościół (o nim za chwilę). Park nosi imię Bożeny Nemcowej, XIX wiecznej pisarki uważanej za prekursorkę nowoczesnej prozy czeskiej.

Po spacerze warto zajrzeć do znajdującego się nieopodal pałacu kościoła. Świątynia, pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego, połączona jest z pałacem. Razem tworzą spójny kompleks budowli. To, co naprawdę urzeka w kościele, to jego wnętrze, a w nim przede wszystkim gotyckie jeszcze freski. Malowidła są piękne, pochodzą z polowy XV wieku. Przedstawiają żywot świętych Barbary i Katarzyny Aleksandryjskiej. Jak napisano w znajdującym się obok wyjaśnieniu namalowane zostały w formie „gotyckiego komiksu”. Trudno się z tym nie zgodzić.

Pałac Frysztat od strony parku
Pałac od strony parku
Pałac Frysztat. Widok na pałac i kościół od strony parku
Widok na pałac i kościół od strony parku
Fantastyczne freski w kościele
Fantastyczne freski w kościele

Pałac Frysztat – kończymy wycieczkę

I to już prawie koniec wizyty w Karwinie. Nieco ponure osiedla przy wjeździe do miasta nie zniechęciły nas do oglądania tego miejsca. Było warto. Sam rynek dziś jest odnawiany i staje się naprawdę przyjemnym i ładnym miejscem. Kamienice secesyjne i te z dłuższym rodowodem, tworzą harmonijne otoczenie. Po drodze z pałacu do jednej ze znajdujących się w rynku kawiarni (a pewno właśnie po zwiedzaniu tam się udacie) zobaczycie jeszcze pomnik Tomasza Masaryka. To jednej z twórców niepodległej Czechosłowacji, polityk, filozof, człowiek, który odegrał ogromną rolę w dziejach  tego kraju.

Pałac Frysztat i pomnik Masaryka
Pomnik Masaryka przed pałacem
Rynek w Karwinie
Rynek w Karwinie

Informacje praktyczne

Z wejściem do parku nie będziecie mieli oczywiście żadnych trudności. Jeśli chodzi o kościół, także zapewne uda się Wam spokojnie zwiedzić to miejsce. Wnętrza kościołów w Czechach są o wiele bardziej dostępne do zwiedzania niż wnętrza kościołów w Polsce.

Muzeum w pałacu zwiedza się z przewodnikiem. Od 1 kwietnia do 31 października czynne jest od 10-17, od wtorku do niedzieli. Co ciekawe, do uczestnictwa w zwiedzaniu potrzebna jest maseczka lepsza od chirurgicznej (my kupiliśmy w muzeum). Dostępne są audioguidy z językiem polskim – dobrze nagrane. Trzeba jednak dodać, iż regulacje ulegają często zmianom. Robienie zdjęć we wnętrzu jest, zdaniem oprowadzających niemożliwe, tablice informacyjne mówią co innego. Wiele się zmienia. Warto więc szczegóły dotyczące naszej wycieczki sprawdzić na stronie internetowej.

Nocowaliśmy w Cieszynie



Booking.com

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *