Pałac w Rybokartach
Blog,  Polska,  Zachodniopomorskie

Pałac w Rybokartach i ładny kościół na dodatek

Po krótkiej przerwie wracam do opisywania ciekawych miejsc w województwie zachodniopomorskim. Dziś pojedziecie ze mną do Rybokart. Znajduje się tu ładny pałac, a tuż obok wznosi się atrakcyjny kościół. Rybokarty znajdują się niedaleko Gryfic.

Pałac w Rybokartach od strony bramy wjazdowej
Pałac w Rybokartach od strony bramy wjazdowej

Krótka historia miejscowości i pałacu

Po raz pierwszy nazwa miejscowości pojawia się w statutach kapituły kamieńskiej w 1380 roku. Wtedy jej nazwa brzmiała Ribbekard, jednak później występowała pod nazwą Rybbekarth. Stanowiła lenno rycerza von Kretlow, a następnie właścicielem miejscowości został Henryk Bork, zwany też Czarnym Rycerzem. Nazywano go tak ze względu na czarną zbroję, którą nosił. Był panem włości między innymi w Łobzie, Złocieńcu i Pędzinie. Później miejscowość wielokrotnie zmieniała właścicieli.

Początki pałacu sięgają XVII wieku. Właścicielem wsi był wtedy Christoph von Mildenitz i to na jego polecenie wybudowano dwór. Niestety, nie zachowały się żadne ilustracje i dziś nie można odtworzyć jego wyglądu. Ziemie wraz z dworem odziedziczył Georg Friedrich von Edling, który był mężem Marii von Mildenitz. W rękach tej rodziny dobra pozostawały przez 90 lat. Na początku XVIII wieku dwór przebudowano na okazałą barokową rezydencję.

Kolejnej przebudowy dokonał w połowie XIX wieku ówczesny właściciel Ferdynanda von Lettow. Powstała romantyczna rezydencja. Wtedy też dobudowano wieżę. Ale to jeszcze nie koniec zmian architektonicznych, no na początku XX wieku pałac nabył adwokat Fritz Röchling i gruntownie go przebudował. Teraz budowla nawiązywała do neogotyku angielskiego. Ostatnim niemieckim właścicielem był adwokat gdański Müller.

Pałac nie był zniszczony podczas II wojny, przez jakiś czas działała w nim szkoła podstawowa. Później niszczał. Dziś jest odnowiony, stanowi prywatną własność i działa tu pensjonat.

Pałac od strony jeziora
Pałac od strony jeziora

Pałac w Rybokartach – co udało mi się zobaczyć

Budynek wygląda całkiem dobrze. Leży nad samym jeziorem. Pomyślałam nawet, że dobrze byłoby spędzić tu kilka dni. Okazało się, że jeśli oczekiwałabym spokoju, to musiałabym się tu udać w środku tygodnia, bo w weekendy odbywają się różne imprezy okolicznościowe.

Po uzyskaniu zgody, weszłam do środka, aby zobaczyć hol i salę reprezentacyjną. Zachowały się ładne kręte schody.

Pałac w Rybokartach, klatka schodowa
Klatka schodowa w pałacu

Kościół w Rybokartach

Kościół jest pod wezwaniem świętego Józefa Robotnika i pochodzi z XV wieku. Wybudowano go z kamienia polnego i z cegły. Najbardziej efektownie prezentuje się wieża ryglowa dobudowana w 1690 roku. Niestety, nie dało się wejść do środka, a szkoda, bo z tekstów internetowych wynika, że kościół ma bogate wyposażenie. Napiszę więc krótko, czego się dowiedziałam, abyście wiedzieli, na co zwrócić uwagę. Oczywiście, jeśli uda się Wam wejść do środka.

Wyposażenie jest barokowe. Ołtarz główny pochodzi z 1700 roku. Ambona jest młodsza, wykonano ją w 1664 roku. Są tu też trzy interesujące epitafia. Mam nadzieję, że informacje są prawdziwe.

Kościół w Rybokartach

Jeśli

lubicie Zachodniopomorskie, zerknijcie tu:

chcecie wiedzieć, co u nas słychać, obserwujcie nas na Facebooku i Instagramie

fascynuje Was Polska i chcecie odwiedzić piękne miejsca, kupcie nasz ebook, szczegóły na jego temat znajdziecie w tym wpisie, a gdy klikniecie w poniższy obrazek, przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój
Polska na dobry nastrój

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele.Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies