Wąwóz Samaria to nie była bułka z masłem, ale daliśmy radę
Dziennik z podróży na Kretę 24.06.2021 Wczoraj nie udało mi się nic napisać, bo w sumie przeszliśmy 28 kilometrów i miałam dość. Wąwóz Samaria był jednak warty tego wysiłku, a także obolałych stawów, mięśni i pęcherzy na stopach. Najważniejsze jest to, że daliśmy radę. Wąwóz Samaria – początek trasy Wszelkie informacje praktyczne znajdziecie na końcu tego tekstu. Wejście do parku narodowego „Samaria” znajduje się w miejscowości Omalo. Z Chanii jechaliśmy tu autobusem około godziny. Po kupieniu biletu mogliśmy wyruszyć na trasę. Najpierw biegła ona stromo w dół. Po około 50 minutach znaleźliśmy się na dole. Podczas całej drogi co jakiś czas ( mniej więcej co 1,5 do 2 kilometrów) można…
Chania wyspa, wycieczka statkiem i bliskie spotkanie z ośmiornicą, wcześniej fort
Dziennik z podróży na Kretę 22.06.2021 Właśnie mija kolejny dzień naszego pobytu w Chanii. Czas mija nam bardzo szybko. Dziś rano zwiedziliśmy muzeum i fort, a potem byliśmy na wycieczce statkiem. Chania fort – Muzeum Morskie Muzeum znajduje się przy wejściu do fortu Firka. Przedstawiono tu historię miasta z morskiej strony. Trochę nas dziwiło, że poznajemy ją od czasów najnowszych do najdawniejszych. W muzeum jest wiele modeli statków z różnych wieków. Mnie jakoś to wszystko specjalnie nie zaciekawiło, ale Marcina owszem, więc teraz on opisze Wam to wszystko. Jak się rzekło – tak zrobię. W muzeum możecie obejrzeć wiele modeli dawnych i całkiem już współczesnych statków i okrętów. Są także…
Chania zwiedzanie miasta i szukanie w nim wpływów różnych kultur
Przedpołudnie spędziliśmy spacerując po mieście. W krętych uliczkach można się zgubić, ale nam się udało dotrzeć do wszystkich miejsc, jakie chcieliśmy zobaczyć. Najciekawsze było odnajdywanie śladów dawnych mieszkańców, czy też okupantów. Nie było to wcale trudne. Chania zwiedzanie miasta – mury miejskie Chodząc dziś po mieście co rusz natykaliśmy się mniej lub bardziej zniszczone mury miejskie. Niekiedy stanowiły one też część dawnych budynków. Pierwsze mury obronne zbudowali starożytni Grecy. Umocnienia rozszerzyli i umocnili Bizantyjczycy. Przy murze postawili oni wieże, a do miasta prowadziły cztery bramy. Wenecjanie w XIII i XIV wieku umocnili bizantyjskie mury. Miasto rozwijało się bardzo dynamicznie, część domów znalazła się poza murami. Jednocześnie wzrastało zagrożenie ze strony…
Chania port, podróż, trochę historii i pierwsze wrażenie
Dziennik z podróży na Kretę 20.06.2021 Podróż trwała dwie godziny i czterdzieści minut, ale praktycznie zajęła nam pół dnia, bo wyruszyliśmy o 11.30 i poza spakowaniem się i zjedzeniem śniadania nic więcej już nie zrobiliśmy w Heraklionie. W Chanii byliśmy o 15 i od razu ruszyliśmy szukać jedzenia. Podróż autobusem z Heraklionu do Chanii Autobus był bardzo wygodny, miał klimatyzację i jechał naprawdę szybko. Trasa była bardzo malownicza, oglądaliśmy plaże i góry. Gdzieś tam pasły się owce. Krajobraz przypominał nam południową Hiszpanię, rosło dużo drzew oliwnych. Po drodze zatrzymaliśmy się zaledwie kilka razy, ale przerw w podróży nie było, co oznacza, że nie wysiedliśmy z autobusu aż do końca trasy.…
Knossos niesamowite ruiny, pyszne jedzenie i trochę plaży
Dziennik z podróży na Kretę 19.06.2021 Wczoraj w Muzeum Archeologicznym oglądaliśmy przedmioty pochodzące z pałacu w Knosos. Nie powiem, że właśnie dlatego zdecydowaliśmy się zobaczyć ruiny, takie plany mieliśmy, ale cuda, na które patrzyliśmy, utwierdziły nas w przekonaniu, iż to dobry pomysł. Knossos pałac – skąd się wziął i co o nim wiadomo Pałac króla Minosa (zgodnie z legendą) był centrum pierwszej europejskiej cywilizacji. Składał się z 1500 pomieszczeń umieszczonych na pięciu kondygnacjach. W rzeczywistości było to centrum potężnego państwa. W 7000 roku p.n.e. MInojczycy wybudowali na tutejszym wzgórzu pierwszą osadę, jej ślady istnieją do dziś. Pierwszy tzw. stary pałac wzniesiono w roku 2000 p.n.e. Około 300 lat później zniszczyło…
Heraklion, pierwsze wrażenie, muzeum archeologiczne i trochę informacji
Dziennik z podróży na Kretę 18.06.2021 Wreszcie wyjechaliśmy, bardzo się z tego powodu cieszymy. Wybraliśmy Kretę, bo jeszcze tu nie byliśmy, a zaszczepione osoby mogą wjechać do Grecji beż żadnych testów. Jesteśmy tu niecały jeden dzień i sądzimy, że dokonaliśmy świetnego wyboru. Zanim wjechaliśmy Po pierwsze musieliśmy się zaszczepić, ale to już dawno zrobiliśmy. Drugą dawkę mieliśmy 14 maja, spełnialiśmy więc warunki, aby przekroczyć grecką granicę. Musieliśmy jednak ściągnąć ze strony pacjent.gov.pl zaświadczenie o szczepieniu. Wydrukowaliśmy je i mamy ze sobą. Przydało się dwa razy: na lotnisku w Warszawie i na lotnisku w Heraklionie. W Grecji wystarczyło pokazać zaświadczenie i nikt się w nie nie wczytywał, ale trzeba było je…
Dwór w Kopytowej pięknie odrestaurowany, w środku muzeum kultury szlacheckiej
Podczas wyjazdu do Krosna znaleźliśmy w internecie informację o muzeum kultury szlacheckiej w Kopytowej. Do Krosna jechaliśmy w Boże Ciało i większość państwowych muzeów była zamknięta, postanowiliśmy więc wstąpić do Kopytowej. Najpierw musieliśmy z drogi w miejscowości zjechać stromo w dół. Z odnalezieniem muzeum nie mieliśmy kłopotów, bo o jego ulokowaniu informowała tablica. Dwór w Kopytowej, skąd się wziął Okoliczne dobra od XII wieku należały do rodziny Bogoriów. W 1388 roku rodzina ta sprzedała Kopytową klasztorowi cysterskiemu w Koprzywnicy, dobrze znanemu czytelnikom Podróżniczego Domu Kultury. Od tego czasu rządy sprawują tu kolejni opaci. Kopytowa od tego czasu przez kilka wieków stanowiła część dóbr cysterskich na Podkarpaciu, które były zapleczem gospodarczym…
Klimontów dwa kościoły i niezwykłe odkrycia
Do Klimontowa chciałam się wybrać od czasu, kiedy w drodze do pobliskiego Ujazdu, zobaczyłam kościół, wyraźnie wyrastający ponad miejscowość. Świadczył o jej ciekawej historii. Tak więc po zobaczeniu Koprzywnicy pojechaliśmy do Klimontowa, licząc na cud, czyli otwarte drzwi do świątyni. Piszę o „cudzie”, bo pora niedzielnych nabożeństw już minęła, a zwykle oznacza to zamknięte drzwi do kościoła. No i cud się zdarzył. Ale po kolei. Klimontów – kościół parafialny pod wezwaniem św. Józefa Powstał w XVII wieku i jest uznawany za jedną z najoryginalniejszych budowli z tamtego okresu jaka powstała w Polsce. Z tego wynika, że intuicja mnie nie zawiodła. Kościół, który kiedyś był kolegiatą, opisał wspaniale Aleksander Janowskich w…
Koprzywnica i jej skarb, czyli opactwo trzeba zobaczyć
Poranek spędziliśmy, przemierzając Wąwóz Królowej Jadwigi, którego opis dołączę do tekstu o Sandomierzu. Później zaś ruszyliśmy do Koprzywnicy, aby zobaczyć opactwo. Baliśmy się, że zastaniemy drzwi zamknięte, ale okazało się, że trwa nabożeństwo, więc poczekaliśmy chwilę w samochodzie, czekając aż się skończy. Aby nie nudzić się podczas tego czekania, zapoznaliśmy się z historią opactwa. Koprzywnica – historia w skrócie W czasach przedchrześcijańskich istniał w tej okolicy silny kult ognia. Osada nad rzeką Koprzywianką istniała już na początku XII wieku. Kazimierz Sprawiedliwy w 1185 roku sprowadził cystersów z Burgundii. Mikołaj Bogoria Skotnicki podarował im Koprzywnicę i kilka pobliskich wsi. Mongołowie dwa razy napadli na klasztor i go ograbili (w 1241 i…
Zawichost Wisła w stanie wysokim i ładne kościoły
Zawichost to był mój pomysł. Po wizycie uczucia miałam mieszane. Kilka miejsc nam się podobało, ale ogólnie wygląd miasteczka nas rozczarował. Przyzwyczailiśmy się do miejsc, które są bardziej zadbane. Ale do rzeczy. Zawichost – trochę historii Miasto leży nad Wisłą na jej wysokim lewym brzegu. Do dziś istnieje tu przeprawa promowa, jednak podczas naszej wizyty prom nie pływał z powodu wysokiego stanu wody. Położenie miasta miało niegdyś znaczenie strategiczne, bo pozwalało kontrolować przeprawę przez Wisłę. W czasach Bolesława Śmiałego wybudowano tu romańską kolegiatę. W 1257 roku książę Bolesław Wstydliwy nadał miasto i 25 okolicznych miejscowości klasztorowi klarysek. Od XIV wieku Zawichost był miastem królewskim. Za panowania Kazimierza Wielkiego wybudowano zamek…






































