Byczyna, małe miasto otoczone murami, warte odwiedzin
Naszedł kolejny weekend, więc pojechaliśmy na następną wycieczkę. Nadrabiamy stracony czas. Tym razem wybraliśmy się do województwa opolskiego. Najpierw zatrzymaliśmy się w Byczynie, która leży niedaleko granicy z województwem wielkopolskim. Byczyna – dlaczego tu przyjechaliśmy? Wyjaśnienie jest proste, chcieliśmy zobaczyć zachowany, średniowieczny układ urbanistyczny oraz pochodzące z tego samego kresu mury miejskie. Co prawda, ten średniowieczny układ najbardziej jest widoczny z lotu ptaka, ale spacerując w centrum też widać, jak biegną poszczególne ulice. A skoro układ ulic jest średniowieczny, równie długa musi być historia miasta. Powstało ono na miejscu dawnej osady targowej, przyjmuje się, że nadanie praw miejskich nastąpiło w 1268 roku. Miasto otoczono murami o długości 912 metrów w…
Warta i Łask, czyli ciąg dalszy naszej wycieczki po województwie łódzkim
Po obejrzeniu tylko z zewnątrz kościoła w Budzynku, ruszyliśmy dalej odkrywać województwo łódzkie. Pojechaliśmy na sam jego zachód, w pewnym momencie jechaliśmy nawet przez Wielkopolskę. Naszym celem była Warta. Warta i Łask – Warta Zanim jednak dotarliśmy do Warty, musieliśmy przejechać przez most na zalewie Jeziorsko. Jest to zbiornik zaporowy na Warcie i jednocześnie największy zbiornik wodny w województwie łódzkim. Dość paskudna pogoda nie pozwoliła nam w pełnić docenić walory tego miejsca. Zatrzymaliśmy się dopiero przy Rynku w Warcie. Siedząc w samochodzie mieliśmy przed sobą pomnik pilota Stanisława Skarżyńskiego. Był pułkownikiem pilotem Wojska Polskiego, pierwszym pilotem polskim, który przeleciał Atlantyk. Podczas II wojny walczył w 305 Dywizjonie Bombowym w Anglii.…
Uniejów ładne miejsce na spokojny wypoczynek
Z Poddębic pojechaliśmy do Uniejowa i tam zostaliśmy na noc. Jak możecie się domyślić, czytając tytuł, miejsce nam się spodobało, mimo że termy były zamknięte. Właśnie pomyślałam, iż może dlatego było spokojnie. Jak widać, wszystko ma swoje dobre i złe strony. Uniejów – zamek Mieszkaliśmy niedaleko zamku, więc tam skierowaliśmy nasze pierwsze kroki. Inicjatorem budowy zamku był arcybiskup gnieźnieński Jarosław Bogoria Skotnicki. Budynek powstawał w latach 1360-1365. Uniejów należał wtedy do biskupów gnieźnieńskich. W 1525 roku wybuchł pożar i po nim starosta Stanisław z Gomolina przebudował zamek na rezydencję. Funkcje obronne przestał pełnić w XVII wieku. Zamek wraz z tytułem hrabiowskim otrzymał od cara w nagrodę za tłumienie powstania listopadowego…
Poddębice, bardzo przyjemne miejsce, warto je odwiedzić
Z Pabianic, które Marcin opisał Wam w poprzednim tekście, pojechaliśmy do Poddębic. Byliśmy pod wrażeniem dwóch budowli i parku. Poddębice – renesansowy pałac Najpierw obejrzeliśmy renesansowy pałac. Został wzniesiony przed 1617 rokiem, a jego fundatorem był Zygmunt Grudziński, wojewoda rawski, jeden z przywódców rokoszu Zebrzydowskiego. Dla przypomnienia, był to bunt szlachty przeciwko królowi Zygmuntowi III Wazie, któremu zarzucano faworyzowanie jezuitów i cudzoziemców oraz chęć wprowadzenia władzy absolutnej. Rokosz zakończył się zwycięstwem króla. Ale wróćmy do oglądania budynku. Byliśmy pod wrażeniem jego urody. Podobały nam się arkadowe krużganki i loggia, a także harmonijny kształt całości. Dziś znajduje się tu Dom Pracy Twórczej i niestety do środka nie udało nam się wejść.…
Kielce warto je odwiedzić naprawdę można dobrze się bawić
Wreszcie doczekaliśmy się na otwarcie hoteli i żeby tradycji stało się zadość pojechaliśmy do Kielc. Po tak wielu wycieczkach po Świętokrzyskim przyszedł wreszcie czas na stolicę. Spędziliśmy tu całkiem miło dwa dni. A co robiliśmy? Zaraz się dowiecie. Kielce – katedra i Pałac Biskupi Nie powinno Was dziwić, że właśnie tu skierowaliśmy nasze pierwsze kroki, bo historia miasta niemal od początku związana jest z biskupami krakowskimi, których było własnością. Na przełomie X i XI wieku zostali oni właścicielami osady, znajdującej się nad rzeką Silnicą. Wybudowali kolegiatę, a później swoją rezydencję. Kiedy podeszliśmy do Wzgórza Zamkowego, zobaczyliśmy katedrę, a trochę z boku Pałac Biskupi. Musieliśmy bardzo uważać, bo było naprawdę ślisko.…
Weekend w okolicy Wadowic pełen ciekawych miejsc
Czas na kolejną propozycję weekendową. Tym razem udacie się do Małopolski, zwiedzicie Kalwarię Zebrzydowską, zobaczycie ruiny zamku i urocze kamieniczki w Lanckoronie, zwiedzicie Muzeum Karola Wojtyły w Wadowicach i wreszcie udacie się do Suchej Beskidzkiej. Zaczynamy. Weekend w okolicy Wadowic – Kalwaria Zebrzydowska Wycieczkę zacznijcie w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie znajduje się wybudowane w XVII wieku Sanktuarium. Jego fundatorem był Mikołaj Zebrzydowski, a dzieło ojca kontynuował syn Jan. W latach 1604-1609 powstał kościół i klasztor. Było to jeszcze za życia fundatora. Muszę Wam przypomnieć, że Sanktuarium jest wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, jest to też bardzo popularne miejsce pielgrzymkowe. Szczególnie dużo pielgrzymów przybywa tu w czasie Wielkiego Tygodnia. Sanktuarium pasyjno-maryjne…
Rawa Mazowiecka i jej okolice wraz ze skarbem niezwykłym
Widzieliśmy ruiny Zamku Książąt Mazowieckich w Czersku, postanowiliśmy więc pojechać do Rawy Mazowieckiej, aby zobaczyć to, co zostało z tamtejszego zamku. Mieliśmy nadzieję, że wejdziemy do baszty, bo tak wynikało z informacji odnalezionych w internecie. Na miejscu okazało się, iż informacje dotyczyły sezonu letniego (chyba). Ale najładniejsze miejsce znaleźliśmy w nie w samej Rawie, a w pobliskich Boguszycach. Rawa Mazowiecka – Zamek Książąt Mazowieckich Co prawda nie od niego rozpoczęliśmy zwiedzanie miasta, ale istniał on prawie od samego początku historii Rawy. Zamek wybudował w latach 1355-1370 książę mazowiecki Siemowit III. Wchodził on w skład umocnień państwa Kazimierza Wielkiego. W 1462 roku Kazimierz Jagiellończyk włączył księstwo rawskie do Korony. Z odnalezionej…
Plac Zamkowy w Warszawie, tu bije serce stolicy
Plac Zamkowy to chyba najważniejsze miejsce w Warszawie. W mieście, w którym nie ma oczywistego centrum można się o to spierać, ale dla mnie to właśnie tu bije serce miasta. Przeważnie pełno tu ludzi, gra muzyka, gdzieś wysoko fruwają balony, jest tłoczno i głośno. Ale ta energia daje bardzo pozytywne wibracje, więc jest to dobre miejsce, aby poprawić sobie humor. Plac Zamkowy w Warszawie – trochę historii Wcale nie jest bardzo stary, bo powstał w latach 1818-1821 po wyburzeniu zabudowań gospodarczych Zamku, Bramy Krakowskiej i kilku kamienic. Teren był niegdyś ogrodzony murem obronnym. Dziś możemy znaleźć ślad po nim. Znajdujący się za kolumną Zygmunta mostek odkryto dopiero w 1977 roku.…
Czego dowiedzieliśmy się o sobie i podróżowaniu
Pisząc podsumowanie roku 2020 doszłam do wniosku, że powinien powstać tekst bardziej refleksyjny. Oprócz tego, że udało nam się, mimo wszystko, wiele miejsc odwiedzić, mieliśmy też czas na przemyślenia. Czego dowiedzieliśmy się o sobie i podróżowaniu – tęsknota Bardzo tęskniliśmy za jakimkolwiek wyjazdem. Zrozumieliśmy, a właściwie utwierdziliśmy się w przekonaniu, że podróże są istotną częścią naszego życia. Lubimy poznawać nowe miejsca, oddychać różnym powietrzem, czuć zapachy, których nie mamy na co dzień, smakować potrawy. Przede wszystkim jednak poznawać historię kraju, cieszyć oczy pięknymi budowlami i niezwykłą przyrodą. A potem w naszych myślach pojawiła się ona …Hiszpania. Za nią tęsknimy najbardziej. Gwar barów, tłok na ulicach, chaos, który ma swoją logikę,…
Rok 2020 nasze podróżnicze podsumowanie
Chyba zgodzimy się, że nie był to najlepszy rok dla podróżników. Nam też pokrzyżował plany. Musieliśmy oddać bilety lotnicze i zamiast po świecie, jeździć po Polsce, a czasem po najbliżej okolicy. Zamiast zwiedzać kolejne muzea, przemierzaliśmy ścieżki przyrodnicze. Bardzo już tęsknimy za naszym zwiedzaniem, ale też w tym roku nauczyliśmy się, że nie zawsze jest tak, jakby się chciało, ale zawsze można się cieszyć otaczającym światem. Rok 2020 nasze podróżnicze podsumowanie – na początku było normalnie Nowy Rok powitaliśmy na Cyprze. Udaliśmy się tam w drugi dzień Świąt. Najpierw zawitaliśmy do Pafos, gdzie zwiedziliśmy fantastyczne rzymskie ruiny i inne zabytki. Lubiliśmy też spacery nad morzem. Czasem wymagało to wysiłku, bo…






































