Jedzenie i picie w Uzbekistanie, czyli co tam jedliśmy?
Po powrocie z Uzbekistanu często zadawano nam pytanie, co tam się właściwie je. Wobec tego teraz postaram się na nie odpowiedzieć, bo kuchnia uzbecka jest całkiem ciekawa, a sami zaobserwowaliśmy wpływy z różnych części świata. Jest to kuchnia dość kaloryczna, sprawdziłam to na sobie, po powrocie miałam trzy kilogramy więcej, mimo całych dni spędzanych na zwiedzaniu. Jedzenie i picie w Uzbekistanie – Plov Podstawowym daniem jest plov, czyli ryż z pieczonym mięsem. Nie jest to jednak zwykły, biały ryż. Gotuje się go z marchewką i morelami, ma trochę słodki smak, co mi akurat odpowiadało, a Marcinowi nie za bardzo. Mięso dodaje się na końcu, jest ono upieczone oddzielnie. Może być…
Uzbekistan nasza wycieczka była optymalna
Do wyjazdu do Uzbekistanu przygotowywaliśmy się bardzo starannie. Czytaliśmy książki, szukaliśmy informacji w internecie, oglądaliśmy filmy. Myślę, że to wszystko pozwoliło nam na zorganizowanie naprawdę optymalnej podróży. Nie wykonaliśmy planu w 100 procentach, bo nasza wizyta w Samarkandzie zbiegła się w czasie z wizytą prezydenta Korei Południowej. Utrudniło nam to zwiedzanie i z tego powodu nie zdążyliśmy pojechać do Shahrisabz , co wcześniej planowaliśmy. Uzbekistan nasza wycieczka – lot Zdecydowaliśmy się na linie tureckie Turkish Airles i była to bardzo dobra decyzja. Lecieliśmy w nocy z przesiadką w Stambule. Przesiadki trochę się obawialiśmy, bo miała ona miejsce na lotnisku świeżo oddanym do użytku. Nasze obawy były niesłuszne, wszystko było świetnie…
Jeden dzień w Paryżu – wszystko, co najważniejsze
Jeżeli macie więcej czasu, proponuję, abyście przeczytali tekst „Weekend w Paryżu, to zawsze dobry pomysł”. Jeden dzień to szybkie zwiedzanie. W tekstach z tej serii zakładam, że ktoś nie ma czasu, ale chciałby choć trochę poznać miasto. Jeden dzień w Paryżu – Muzeum d’Orsay Zanim odwiedzicie to muzeum proponuję zacząć dzień po parysku, czyli wypić kawę i zjeść croissanta. W Muzeum d’Orsey zawsze jest najwięcej ludzi, dlatego proponuję, aby od niego zacząć zwiedzanie, bo zawsze rano tłok jest choć trochę mniejszy. Na piątym piętrze znajduje się kolekcja impresjonistów. Jeśli lubicie ich obrazy, to od nich zacznijcie zwiedzanie, bo muzeum jest duże, więc i dzieł jest dużo, wobec tego lepiej zobaczyć…
Oblęgorek z wizytą u Henryka Sienkiewicza
Dworek w Oblęgorku znajduje się w spokojnej miejscowości niedaleko Kielc. Park i zabudowania znajdziecie na jednym z charakterystycznych dla tego regionu wzniesień. My przyjechaliśmy tu po „zdobyciu” Łysicy. Dworek to dar wdzięcznych rodaków dla wielkiego pisarza ofiarowany mu w 25 rocznicę twórczości artystycznej w 1900 roku. Oblęgorek – wielki pisarz Dziś Sienkiewicz kojarzy się wielu ludziom ze szkolnymi lekturami. Nie brakuje jednak miłośników jego książek, a ciągle najpopularniejszym dziełem pozostaje „Trylogia”. Pamiętamy też o „Quo vadis” no i oczywiście o „W pustyni i w puszczy”. Jeśli chodzi o ostanie z wymienionych dzieł, to pojawiają się dyskusje na temat tego czy we właściwy sposób autor naszkicował konflikt w którego tryby dostali…
Łysica, Święta Katarzyna i kupa kamieni
Święty Krzyż i Łysica leżą w tym samym paśmie Gór Świętokrzyskich i nawet można dojść z jednego miejsca do drugiego. Ale my nie wybraliśmy tego wariantu. Powód był prosty: obie wycieczki dzielił od siebie tydzień czasu. Pojechaliśmy więc do miejscowości Święta Katarzyna i stamtąd ruszyliśmy na Łysicę. Ale wcześniej wstąpiliśmy do klasztoru. Łysica klasztor w Świętej Katarzynie W klasztorze mieszkają bernardynki i nie można go zwiedzać. Weszliśmy tylko na dziedziniec i zza kraty rzuciliśmy okiem na kościół. Ale z tego rzutu wynikało, że nie ma czego żałować. Klasztor kilka razy płonął, więc nie zachowały się zabytki szczególnej wartości. Podania mówią, że niegdyś w miejscowości istniała pogańska świątynie. W XIV wieku…
Święty Krzyż, czyli klasztor na Łysej Górze
Po zapoznaniu się ze starożytną techniką wytopu żelaza, udaliśmy na Łysą Górę, na własnych nogach, nie na miotle. Tak, to jest ta sama góra, na której odbywały się słynne sabaty czarownic. Trasa biegnie przez Świętokrzyski Park Narodowy, najpierw więc trzeba kupić za 7 zł bilety (9 zł – aktualizacja 6.01.2023). Święty Krzyż – pod górę szlakiem niebieskim Można wybrać dwie drogi, według drogowskazów obie zajmują tyle samo czasu. Jakoś nie uwierzyliśmy i nie skręciliśmy na oznaczoną kolorem czerwonym ścieżkę przyrodniczą. Pewnie szkoda. Szliśmy więc prosto pod górę. Trasa jest kamienista, a kończy się schodami, nie było to najmilsze podejście, ale po alpejskich wędrówkach spokojnie daliśmy radę. Pechowo trafiliśmy na odpust,…
Nowa Słupia i piece sprzed 2000 lat
Z Bodzentyna i Radkowic pojechaliśmy do Nowej Słupi. Chcieliśmy tu zobaczyć muzeum poświęcone tradycji wytopu żelaza oraz skansen archeologiczny. Mieliśmy drobny problem, aby trafić na miejsce, bo z tablic informacyjnych wynika, że samochód trzeba zostawić przy innej ulicy i dość daleko od obiektu. Jednak okazało się, że tuż przy muzeum jest parking płatny (9 zł) i zatrzymują się na nim ci, którzy chcą się udać do Klasztoru na Świętym Krzyżu. Nowa Słupia – dymarki i muzeum W miejscu, w którym znajduje się muzeum, odkryto fragmenty starożytnych pieców hutniczych. Można je dziś oglądać, bo muzeum powstało, aby ochronić te starożytne wykopaliska. Muzeum było niegdyś filią Muzeum Techniki w Warszawie, dziś należy…
Bodzentyn, czyli urok małego miasteczka
Po powrocie z wakacji ruszyliśmy znów w Świętokrzyskie, tym razem obejrzeliśmy Bodzentyn, miasteczko otoczone górami, ze swoistym klimatem i długą historię. Bodzentyn – kiedyś mieszkali tu biskupi Miasto należało do biskupów krakowskich. Założył je biskup Bodzęta, otrzymując od króla Kazimierza Wielkiego przywilej na założenie miasta na prawie magdeburskim. Było to w 1355 roku. Kolejny z biskupów, Florian z Mokrska wybudował zamek, w którym w 1410 roku zatrzymał się Władysław Jagiełło. Niedługo po wizycie królewskiej w mieście wybuchł pożar. Miasto odbudowano i otrzymało kolejne przywileje. Odbywały się tu jarmarki. Powstały cechy rzemieślnicze, między innymi kowali, szewców, tkaczy, krawców. XVI wiek to prawdziwie złoty czas dla Bodzentyna. Zamek uzyskał nowy wygląd i…
Izrael nasza wycieczka była optymalna
W Izraelu byliśmy tylko 12 dni.To nie było zbyt wiele czasu, ale udało nam się go wykorzystać naprawdę wspaniale. Nie zobaczyliśmy wszystkiego, bo się nie dało w tak krótkim czasie, ale zobaczyliśmy naprawdę dużo, obejrzeliśmy wspaniałe zabytki, zobaczyliśmy niezwykłe miejsca i nawet udało nam się wypocząć. Izrael nasza wycieczka – Tel Awiw Przylecieliśmy wieczorem do Tel Awiwu. Na lotnisku nie mieliśmy żadnych trudności, trzeba było tylko pokazać kartę pokładową i powiedzieć, kiedy wyjeżdżamy. Dostaliśmy wizę na osobnej kartce i mogliśmy ruszać do miasta. Wybraliśmy podróż pociągiem, znacznie tańszym niż taksówka. Po zakwaterowaniu się w hotelu poszliśmy na spacer po mieście. W otwartej restauracji nad morzem zamówiliśmy wino, czekając dość długo…
Leukerbad latem, czyli wszystkie nasze wędrówki
Leukerbad w szwajcarskich Alpach jest jedną z naszych ulubionych miejscowości. Tak się składało, że dotychczas byliśmy tu zimą i te pobyty opisaliśmy. Cechą wyróżniającą Leukerbad spośród innych górskich miejscowości są gorące źródła i baseny termalne. Leukerbad latem – spacer wokół jeziora Daubensee i schronisko Schwarenbach Byliśmy bardzo ciekawi, jak wygląda okolica górnej stacji kolejki na Gemmi latem. Zimą wszystko było białe. A teraz dominował kolor szary i zielony. Niestety jezioro Daubensee nie ma turkusowego koloru. Naszą tradycją było, że zawsze w pierwszych dniach pobytu wyjeżdżaliśmy na Gemmi i okrążaliśmy jezioro, czasem dodając jeszcze spacer do schroniska Schwarenbach. Tym razem więc też udaliśmy tą samą, a jednak całkiem inną trasą. Najpierw…







































