Szymanów
Blog,  Mazowieckie,  Polska

Szymanów pałac i szkoła z tradycjami, warto zobaczyć

Wreszcie skończyła się zima i można zacząć czas wycieczkowy. Nie powstrzymało nas nawet przeziębienie. Słońce zaświeciło, a więc w drogę. Udaliśmy się z Warszawy do Szymanowa, aby obejrzeć pałac. Pogoda sprzyjała, więc wycieczka była nader udana.

Szymanów pałac i przejście do sanktuarium
Pałac w Szymanowie i przejście do sanktuarium

Szymanów krótka historia pałacu

Pałac powstał w latach 1898-1902 dla księcia Konstantego Lubomirskiego. Pod koniec XIX wieku wśród arystokracji i bogatych warszawskich przemysłowców zapanowała moda na budowanie siedzib poza miastem. Pałac księcia Lubomirskiego stanął na miejscu dawnego dworu Sanguszków. Konstanty Lubomirski niedługo cieszył się posiadaniem siedziby w Szymanowie, bo w 1907 roku zakupiła go wraz z całym otoczeniem Maria Ciechanowska dla Zgromadzenia Sióstr Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny. Główna siedziba Zgromadzenia znajdowała się w Jazłowcu na Podolu.

Po zakupie pałac rozbudowano, zakonnice prowadziły tu szkołę i internat dla panien. Po wybuchu I wojny w pałacu funkcjonował szpital, ale już w 1915 roku powróciła do niego szkoła. W 1933 roku do Szymanowa przeniesiono z Jazłowca główną siedzibę Zgromadzenia.

Wejście do pałacu
Szymanów, wejście do pałacu

Szymanów działalność edukacyjna

Trzeba przyznać, że zakonnice wykazały się odwagą, bo we wrześniu 1939 roku pałac zajęły wojska niemieckie i oficjalnie gimnazjum i liceum nie działały. Siostry jednak prowadziły tajne nauczanie. W rezultacie podczas wojny wydano 178 świadectw ukończenia gimnazjum oraz 177 świadectw maturalnych.

Siostry też dały schronienie 300 osobom z obozu koncentracyjnego w Pruszkowie, ukrywały Żydówki (przebrane za postulantki).

Już w 1945 roku zakonnice uzyskały pozwolenie na prowadzenie szkoły. W PRL-u musiały realizować program obowiązujący program nauczania. Udało się jednak wprowadzać do niego pewne modyfikacje. Głośnym echem odbił się film z lat 90-tych „Dziewczyny z Szymanowa” Magdaleny Piekorz. Kontrowersje wzbudził program wychowawczy. Uczennice mieszkały w internacie w dużych pokojach, na początku było ich 21 w jednej sali. Codziennie myły się w misce, a kąpały tylko raz w tygodniu. Wszędzie obowiązywały jednakowe stroje. Dopiero w maturalnej klasie uczennice otrzymywały malutkie pokoiki, które mogły samodzielnie urządzić. Swoje rzeczy musiały prać w rękach.

Po latach absolwentki dobrze wspominają szkołę, podkreślają łączące je więzi. Na koniec szkolnych opowieści trzeba podkreślić, że od lat szkoła znajduje się w czołówce szkół ponadpodstawowych, jeśli chodzi o wyniki nauczania, zdawalność matur wynosi 100 procent. Tak było zawsze. Dziś się trochę zmieniło, pokoje w internacie są czteroosobowe, każdy ma swoją łazienkę. Ostatnio do szkoły zaczęto przyjmować chłopców i to jest prawdziwa rewolucja.

Szymanów plakat reklamujący szkołę
Taki plakat znaleźliśmy na płocie przy szkole

Nasza wizyta

Nie wiem, czy chciałabym się uczyć w szkole w Szymanowie, ale na pewno warto było odwiedzić to miejsce. Spokojnie można pospacerować po parku. Najstarszym zabytkiem jest tu barokowo-klasycystyczna fontanna, pochodząca z 1780-1782 roku.

Szymanów, zabytkowa fontanna
Tak wygląda, jeszcze bez wody

Zadziwiająco dobrze wygląda dobudowana na początku XXI wieku kaplica. Znajduje się w niej neoklasycystyczny posąg Najświętszej Marii Panny, zwany też Panią Jazłowiecką. Został wykonany w 1884 roku w Rzymie przez Oskara Sosnowskiego. Żołnierze pułku ułanów uwolnili klasztor od zagrożenia w 1913 roku podczas bitwy pod Jazłowcem. Następnie sformowali 14 Pułk Ułanów Jazłowieckich i obrali sobie figurę Niepokalanej za patronkę.

W maju 1946 roku siostry zmuszono do opuszczenia Jazłowca. Zabrały ze sobą figurę i przywiozły ją do Szymanowa. Do kaplicy nie udało nam się wejść, bo trwała tam modlitwa i nie chcieliśmy przeszkadzać.

Kaplica wnętrze
Kaplica, zdjęcie zrobione przez szybę
Szymanów kaplica połączona z pałacem
Kaplica połączona z pałacem

Szymanów kościół

Przez park poszliśmy też do kościoła, trochę baliśmy się, że furtka będzie zamknięta, ale niepotrzebnie, była otwarta. Kościół pochodzi z XVII wieku, ale dzisiejszy wygląd zawdzięcza przebudowie, która miała miejsce 1893-1907. Dwie symetryczne wieże górują nad okolicą, widzieliśmy je z daleka, jadąc na miejsce. Udało nam się wejść do środka, ale wnętrze nie wywarło na nas jakiegoś specjalnego wrażenia.

Kościół widziany z pałacowego ogrodu
Kościół widziany z pałacowego ogrodu
Szymanów ołtarz główny w kościele
Ołtarz Główny w kościele

Jeśli

lubicie zwiedzać województwo mazowieckie, kliknijcie tu;

chcecie wiedzieć, co u nas słychać, obserwujcie nas na Facebooku i Instagramie;

jeździcie po Polsce i szukacie interesujących miejsc do zobaczenie, kupcie nasz ebook, w tym wpisie znajdziecie szczegóły, a klikając w poniższe zdjęcie przeniesiecie się do naszego sklepu.

znajdziecie w tym wpisie, a klikając na poniższy obrazek, przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój
Polska na dobry nastrój

Mamy też własny przewodnik po województwie świętokrzyskim, znajdziecie w nim wiele atrakcyjnych miejsc.

Świętokrzyskie z przyjemnością
Świętokrzyskie z przyjemnością

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele.Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies