
Gryfice miasto pełne zieleni, warto tu spędzić trochę czasu
Tak się śmiesznie składa, że całkiem niedawno byłam pierwszy raz w Gryficach. Dlaczego śmiesznie? Dlatego, że przez wiele lat mieszkałam w Kołobrzegu, który jest oddalony od Gryfic o niecałe 50 kilometrów. Z tego wynika, że bakcyl podróżowania dopadł mnie trochę później. Do Gryfic pojechałam, aby zobaczyć pozostałości po murach, basztę oraz dwie bramy, a najbardziej spodobały mi się parki.
Gryfice trochę historii
Aby wiedzieć skąd się wzięły pozostałe w mieście zabytki, trzeba się trochę cofnąć w czasie. Gryfice uzyskały prawa miejskie już w 1262 roku. Nadał je książę Warcisław III z dynastii Gryfitów. Do roku 1648 miasto należało do dynastii Gryfitów, później zaś do końca II wojny światowej do Brandenburgii, Prus, Niemiec. We wczesnym średniowieczu ziemię gryficką zamieszkiwały plemiona zachodnich Pomorzan: Wolinian, Pyrzyczan, Brzeżan. W czasach Mieszka i Bolesława Chrobrego ziemie te na krótko były przyłączone do państwa polskiego.
Jak wspomniałam wyżej, Pomorzem rządzili książęta pomorscy z rodu Gryfitów Barnim I i Warcisław III. W celu wzmocnienia swojej władzy namawiali do osiedlania się na tych terenach osadników: Barnim niemieckich, a Warcisław holenderskich i duńskich. Książęta rywalizowali ze sobą w zakładaniu miast. Po lokalizacji Gryfic nastąpił napływ kupców niemieckich.
W średniowieczu w mieście istniały dwie gildie: kupców i piwowarów. Rozwijał się handel morski i żegluga po rzece Redze. Spowodowało to konflikty z Trzebiatowem, który próbował zatrzymywać statki płynące z Gryfic.
Gryfice koniec złotego wieku
W 1618 roku rozpoczęła się wojna trzydziestoletnia, która przerwała rozwój miasta. Ogromne straty poniosły też Gryfice w wyniku epidemii i pożarów. Spłonął między innymi kościół mariacki. W XIX wieku miasto zaczęło się rozwijać. Rozpoczęła się rozbudowa sieci szkolnej. Na przełomie XIX i XX wieku wybudowano cukrownię, krochmalnię, fabrykę wyrobów ceramicznych i pieców oraz fabrykę marmolady. Powstała linia kolejowa Dąbie-Kołobrzeg, na trasie której znalazły się Gryfice.
W marcu 1945 roku miasto poddało się bez walki, ale wojska radzieckie podpaliły stare miasto i w rezultacie Gryfice zostały zniszczone w 40 procentach.
Gryfice Rynek i kościół
Rynek w Gryficach jest dziwny, zachowało się kilka ładnych kamienic, ale jest też koszmarek, w którym urzędują władze miasta. Podczas mojego pobytu odbywał się jarmark, więc trudno było dokładnie wszystko obejrzeć. Skierowałam więc się do kościoła.
Jest to kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Początki budowy świątyni sięgają przełomu XIII i XIV wieku. Wieżę dobudowano prawdopodobnie w początkach XV wieku. W wyniku reformacji w 1534 roku kościół przejęli protestanci. 31 marca 1658 roku miał miejsce pożar, który zniszczył miasto. Ocalały jedynie ściany nośne, filary i kaplica Mariacka. Świątynię odbudowano i w kolejnych wiekach przebudowywano.
Udało mi się jedynie zajrzeć do środka przez zamknięte drzwi. Na szczęście dało się wejść do kruchty, znajduje się tu najstarszy zabytek, czyli wczesnośredniowieczna granitowa chrzcielnica. Są tu też liczne epitafia z XVIII wieku. Wewnątrz znajduje się średniowieczny tryptyk, umieszczony przed południową nawą boczną (informacja dla tych, którym uda się wejść do środka). Ołtarz główny wykonano około 1700 roku, a w drugiej połowie XVIII wieku zbudowano ambonę.


Brama Wysoka
Brama Wysoka jest jednym z elementów fortyfikacji miasta i pochodzi z XV wieku. Przebiega tu droga wojewódzka numer 109. Oprócz fukcji obronnych była też punktem poboru podatków. Dziś jest własnością Gryfickiego Domu Kultury i znajduje się tu Muzeum Ziemi Gryfickiej. Niestety, obecnie jest w remoncie, więc muzeum nie zwiedziłam i nie weszłam do środka.
Obok znajduje się fragment murów obronnych.
Gryfice nad rzeką
Muszę przyznać, że rzeka i zieleń są ogromnymi atutami Gryfic. Właśnie nad brzegiem rzeki ciągnie się duży park miejski. Tuż przy rzece znajduje się przystań kajakowa. Alejką parkową można dojść na Wzgórze Szubieniczne, gdzie w przeszłości wieszano złoczyńców. Po zejściu z góry warto zobaczyć zabytkowy zespół młyna. Zespół budynków i urządzeń hydrotechnicznych powstał w XIX wieku. Obecnie stanowi własność prywatną i pełni funkcję małej elektrowni.



Po zobaczeniu tych malowniczych zabudować trzeba skręcić w lewo i alejką dojść do mostu. Zanim jednak udałam się na drugą stronę, obejrzałam ogród japoński. Nie jest on bardzo duży, ale za to niezwykle malowniczy. To jedno z moich ulubionych miejsc w Gryficach.
Następnie udałam się w kierunku Baszty Prochowej. Najpierw musiałam przejść przez most. A jest to pierwszy żelbetonowy most w Gryficach. Wybudowano go w latach 1910-1911. Miał ażurowe balustrady latarnie i gryfy. W 1945 roku został zniszczony, ale odbudowano go wkrótce po wojnie. Gryfy pojawiły się z powrotem dopiero w XXI wieku.
Gryfice Baszta Prochowa
Basztę Prochową zbudowano na przełomie XIV i XV wieku. Była bezpośrednio połączona z murami obronnymi. Do jej wnętrza można było się dostać za pomocą kamiennych schodów i drewnianego podestu. Pełniła rolę wieży obserwacyjnej i strzelniczej. Znajdował się tu skład prochu strzelniczego, stąd jej nazwa. Basztę można zwiedzać, ale musi się skończyć trwający właśnie remont.
Brama Kamienna
Ostatnim zabytkiem, jaki zobaczyłam, była Brama Kamienna. Przebiega pod nią droga wojewódzka numer 109. Niegdyś w pobliżu znajdował się kamienny młyn, stąd jej nazwa. Również Brama Kamienna jest pozostałością po systemie fortyfikacji. Wybudowano ją w XIV wieku, ale przebudowano ją w późniejszych latach, stąd renesansowe detale. W XIX wieku obiekt przestał pełnić funkcję obronną. W jednej części była biblioteka, a w drugiej zajazd i kręgielnia. Po II wojnie przez wiele lat budynku nie wykorzystywano.
Obecnie mieści się tu Dom Pracy Twórczej i znajduje się tu kilka pokoi noclegowych.
Gryfice – kilka uwag na koniec
Wszystkie wymienione wyżej zabytki i park znajdują się w centrum miasta. Możne je zwiedzić w czasie dwóch godzin. Można podążać moimi śladami, zatacza się wtedy koło. Niektóre obiekty są widoczne z daleka. Ja miałam kłopot ze znalezieniem ogrodu japońskiego, ale nawigacja google świetnie sobie poradziła.
W Gryficach znajduje się też Muzeum Kolejki Wąskotorowej, do którego nie dotarłam z powodu braku czasu.
Jeśli
lubicie Zachodniopomorskie, zerknijcie tu:
chcecie wiedzieć, co u nas słychać, obserwujcie nas na Facebooku i Instagramie
fascynuje Was Polska i chcecie odwiedzić piękne miejsca, kupcie nasz ebook, szczegóły na jego temat znajdziecie w tym wpisie, a gdy klikniecie w poniższy obrazek, przeniesiecie się do naszego sklepu.












