Z Chiwy do Buchary
Azja,  Blog,  Uzbekistan

Z Chiwy do Buchary i trochę informacji o Bucharze

Dziennik z podróży do Uzbekistanu 26.04.2019

Pełni wrażeń z podróży po pustyni opuściliśmy Chiwę. 26 kwietnia to nasza rocznica ślubu, spędziliśmy ją głównie w pociągu, a jak dojechaliśmy na miejsce, nie mieliśmy już siły świętować. Ale po kolei.

Z Chiwy do Buchary – w pociągu

O wejściu na dworzec, sprawdzaniu biletów i bagażu już Wam pisałam, więc nie będę się powtarzać. Wszystko odbyło się jak zawsze. Jedyne, co nas zdziwiło, że bufet na dworcu był zamknięty. Co prawda była dziewiąta rano, ale pociągów jest tu naprawdę mało, a wejść na dworzec można tylko wtedy, gdy odjeżdżają. Muszę jednak powiedzieć, że działały automaty z przekąskami. My jednak nie byliśmy przewidujący, więc w podróży żywiliśmy się jedynie orzeszkami.

W przedziale siedzieliśmy z jeszcze jedną parą. Podróż nie należała jednak do przyjemnych. Kiedy wsiedliśmy w pociągu było potwornie zimno. Całą drogę jechałam w kurtce i przykryta szalem. O herbatę musieliśmy poprosić i na koniec okazało się, że mamy dwie godziny spóźnienia. Ja jednak byłam przyzwyczajona do spóźniających się pociągów. Z czasów odległej młodości pamiętam, jak jeździłam z Kołobrzegu do Krakowa i odwrotnie.

W końcu jednak dotarliśmy do Buchary. Jeszcze tylko czekało nas wyjście z dworca. Bardzo zdziwiliśmy się, kiedy okazało się, że trzeba przejść po torach. Wszyscy z walizami pokonywali najpierw jeden tor przed stojącym pociągiem, a potem drugi.

W kasie chcieliśmy jeszcze wymienić nasz bilet do Taszkientu na pociąg normalny na ten ekspresowy, ale okazało się, że jest to niemożliwe z powodu braku miejsc i to aż do 15 maja. Będziemy więc znów jechać kilka godzin.

Z Chiwy do Buchary – pierwsze wrażenia z Buchary

Dworzec kolejowy znajduje się w sąsiedniej miejscowości, mieliśmy więc okazję zobaczyć trwający właśnie w Uzbekistanie boom budowlany. Chyba nawet w Bucharze jest on najbardziej widoczny. Nasz hotel „Fatima” znajduje się z w samym centrum miasta. Tuż obok stawu, wokół którego toczy się życie towarzyskie mieszkańców i turystów.

W Bucharze znów były tłumy na ulicach. W samym centrum jest mnóstwo straganów i sklepów z rękodziełem. W Bucharze ścisłe centrum to w zasadzie same zabytki.

Z Chiwy do Buchary. Tłumy w centrum Buchary
Tłumy w centrum Buchary
Z Chiwy do Buchary. Zachód słońca w Bucharze
Zachód słońca w Bucharze
Z Chiwy do Buchary. Bazar pod kopułą
Pod tą kopułą znajduje się bazar
Z Chiwy do Buchary

Z Chiwy do Buchary – trochę o historii miasta

Buchara jest jednym z najstarszych miast w Uzbekistanie. Rządzili tu między innymi Grecy, Turcy, Heftalici. W VIII wieku Bucharę zajęli Arabowie. Potem zostawili tu swoich namiestników. Przyjął się islam. Miasto słynęło z rozwoju nauki. Zostało zniszczone przez Czyngis-chana w XIII wieku. Szybko się jednak odbudowało. W XVI wieku pojawiły się tu plemiona uzbeckie i powstał chanat, a później emirat bucharski i istniał do 1920 roku. Od 1866 roku znalazł się on pod kontrolą Rosji, ale zachował wewnętrzną odrębność. W 1920 roku została szturmem zdobyta przez armię czerwoną.

Na nas zrobiła bardzo dobre pierwsze wrażenie i czekaliśmy na następne dni, aby obejrzeć niezwykłe zabytki.

Jeśli

interesuje Was Uzbekistan, zerknijcie tu;

chcecie wiedzieć, co u nas słychać, obserwujcie nas na Facebooku i Instagramie;

lubicie zwiedzać niezwykłe miejsca w Polsce, kupcie nasz ebook, informacje na jego temat znajdziecie w tym wpisie, a gdy klikniecie w poniższy obrazek, przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój
Polska na dobry nastrój

Poniższy link jest afiliacyjny, będzie nam miło, gdy z niego skorzystacie.

Na koniec wyszukiwarka promocji na booking.

Booking.com

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele. Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies