Blog,  Kujawsko-Pomorskie,  Polska

Kozie Jeziorka miejsce pełne uroku warto je odwiedzić

Jeziorka Kozie odwiedziliśmy, jadąc z Warszawy do Kołobrzegu. Szczerz mówią nie za bardzo lubię zwiedzać po drodze, ale może teraz to się zmieni. A to dlatego, że trafiliśmy na miejsce pełne uroku. Chociaż nie wszystkie miejsca, które zamierzaliśmy, udało nam się zobaczyć, ale i tak ta przerwa w podróży była naprawdę wspaniała.

Jeziorka Kozie zamarznięte
Jeziorka Kozia, jeszcze trochę zamrznięte

Jeziorka Kozie, gdzie to jest?

To magiczne miejsce znajduje się w województwie kujawsko-pomorskim, a w zasadzie na samym jego końcu. Aby dotrzeć na miejsce, za Tucholą trzeba zjechać z drogi numer 22. Zresztą nawigacja działa całkiem dobrze i wpisując w nią „parking Jeziorka Kozie” bez problemu dotrzecie na parking. Później zaczęły się problemy. Na parkingu są tablice informacyjne, ale nigdzie nie ma wytyczonego szlaku. Za parkingiem zobaczyliśmy jakąś wodę, właściwie lód. Doszliśmy nad jezioro, ale to nie było to właściwe.

Aby dotrzeć nad Jeziorka Kozie trzeba przejść przez ulicę, którą się przyjeżdża, iść do pierwszego rozwidlenia, skręcić w lewo, iść cały czas prosto aż z prawej strony ukaże się jeziorko.

Jeziorka Kozie, brama z tablicami informacyjnymi
Jak zobaczycie taką bramę, będziecie wiedzieć, że jesteście na miejscu

Co to są Jeziorka Kozie?

Jeziorka Kozie jest to rezerwat przyrody, stanowią go cztery zagłębienia wytopiskowe. W trzech z nich znajdują się częściowo zarośnięte dystroficzne jeziorka, tak zwane suchary, w czwartym natomiast znajduje się torfowisko wysokie, porośnięte borem bagiennym. Nie są to nasze mądrości. Informacje znalazłam na tablicy. Dowiedzieliśmy się też, jakie zwierzęta tu występują. Niestety, nie zobaczyliśmy żadnego.

Jednak nie przyjechaliśmy tu, aby poszerzyć swoją edukację. Najważniejsza w tym miejscu jest przyroda, która budzi zachwyt. I tak staliśmy na brzegu i podziwialiśmy ten wytwór natury. Myślimy, że jak całkiem lód się roztopi, będzie jeszcze ładniej.

Raciąż i dlaczego nie dotarliśmy do grodu Raciąż

Następnym punktem naszej przerwy był obiad w Raciążu. Muszę przyznać, że trafiliśmy na pyszne jedzenie w pensjonacie „Wrzosowe Love” (nie jest to tekst sponsorowany). Kucharz nie bał się używać przypraw, dzięki temu jedzenie było pełne wyrazu.

A z dotarciem do grodziska sprawa jest prosta – nie dało się dojechać. Próbowaliśmy z dwóch stron. Przy jednej z dróg ukazała się tablica informująca, że most jest w remoncie. Co prawda, remont już się powinien skończyć, ale tablica była, więc nie ryzykowaliśmy. Druga droga, z kolei, nie zachęcała, aby męczyć samochód. Tym bardziej, że jeszcze przed nami było około dwustu kilometrów.

Restauracja i pensjonat w Raciążu
Restauracja i pensjonat w Raciążu

Jeśli

chcecie odwiedzić więcej miejsc w Kujawsko-Pomorskim, zerknijcie tu;

jesteście ciekawi, co u nas słychać, śledźcie nas na Facebooku i Instagramie.

lubicie zwiedzać Polskę, kupcie naszego ebooka, szczegóły znajdziecie w tym wpisie, a klikając na zdjęcie poniżej, przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój
Polska na dobry nastrój

Jeśli chcecie poznać województwo świętokrzyskie, kupcie nasz przewodnik, a znajdziecie w nim wiele pięknych miejsc.

Świętokrzyskie z przyjemnością
Świętokrzyskie z przyjemnością

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele.Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies