Malarstwo belgijskie 1860 -1960 – wystawa w monachijskiej Kunsthalle
Tak to już jest, iż naprawdę lubimy oglądać wystawy malarstwa. Wracając z Ratyzbony zatrzymaliśmy się na moment w Monachium by zobaczyć wystawę „Fantastically real”, będącą próbą podsumowania dokonań belgijskich artystów w latach 1860 – 1960. Warto było, zapytacie? Zdecydowanie tak. Jeśli więc będziecie w stolicy Bawarii przed 6 marca 2022 roku zajrzyjcie do Kunsthalle. Teraz zaś spróbujemy Was przekonać, iż nie będzie to stracony czas. Malarstwo belgijskie 1860 – 1960 – ale co z tą Belgią? Belgia stała się suwerennym państwem w 1830 roku. Postawiono tu na rozwój sztuki, która miała budować prestiż nowego kraju. Trwała ożywiona wymiana kulturalna z Francją, z Paryżem. W końcu w Antwerpii w latach 60…
Weekend w Ratyzbonie to świetny pomysł na dobry czas
Zazwyczaj wyjeżdżamy na początku listopada, tak było i tym razem. Polecieliśmy do Niemiec, a konkretnie do Monachium i spędziliśmy wspaniały czas w Ratyzbonie. Ponieważ nam się tak podobało, przygotowałam dla was ten przewodnik, abyście i wy mogli się tak świetnie bawić, obejrzeć piękne miejsca i poznać historię. Zacznijmy od początku, czyli od odpowiedzi na pytanie: jak się tu dostać? Chyba najwygodniej polecieć do Monachium, a potem pociągiem dojechać na miejsce. Pociąg jedzie około 1,5 godziny, wsiada się od razu na lotnisku. Pamiętajcie, że można kupić specjalne bawarskie bilety, czyli płaci się za jeden bilet normalną cenę, a każda następna osoba podróżuje za 9 euro. Tych osób nie może być oczywiście…
Weekend w okolicy Leszna, czyli pałace i nie tylko
Mam zaległości w pisaniu dla Was przewodników weekendowych, a zauważyłam, że bardzo je lubicie. Dziś więc zabiorę Was do Wielkopolski i zobaczycie, że weekend w okolicy Leszna może być bardzo atrakcyjny. Weekend w okolicy Leszna – Rydzyna Wycieczkę zacznijcie w Rydzynie. Jestem pewna, że gdy zatrzymacie się na tutejszym Rynku z waszych gardeł wymknie się wielkie wow. Rynek jest kwadratowy i zabudowano go barokowymi i neobarokowymi kamienicami. Ratusz pochodzi z 1752 roku i znajdziecie go na zachodniej pierzei. W Rynku zobaczycie też barokowy pomnik Św. Trójcy, który upamiętnia epidemię dżumy, która dotknęła Rydzynę w 1709 roku. Choć Rynek pochodzi z XVIII wieku, to historia miasta jest znacznie wcześniejsza, a mianowicie…
Wołowina po burgundzku, czyli boeuf bourguignon
To jedno z klasycznych da francuskiej kuchni. Łatwo znaleźć wiele przepisów na tę potrawę i oczywiście autorzy zawsze zapewniają, że ten właśnie ich przepis jest prawdziwy. Postanowiłem zrobić nieco inaczej, nie będę o niczym zapewniał. Powiem jedynie, że starałem się jak najwierniej oddać smak potrawy, którą jadłem w burgundzkim Beaune. Może tamtejsi, burgundzcy kucharze mają jakieś pojęcie o tym jak zrobić boeuf bourguignon ? Wołowina po burgundzku – składniki : – 1 kg wołowiny dobrej jakości – 700 g marchewki – 4 łyżki mąki – 2 cebule – sól – pieprz – oliwa – butelka czerwonego wytrawnego wina Wykonanie Cebule kroimy w kostkę. Także i tym razem zachęcam do nie…
Ruiny pałacu w Dowspudzie i inne ciekawe miejsca
Weekend nad Wigrami upłynął bardzo szybko, ale zanim wróciliśmy do domu, postanowiliśmy zobaczyć jeszcze kilka miejsc w tym rejonie. Pozwolicie, że zacznę od końca, czyli od ruin pałacu w Dowspudzie. Dlaczego od końca? Bo zwiedzaliśmy je jako ostatnie, ale są bardzo charakterystyczne i mają ciekawą historię. Ruiny pałacu w Dowspudzie Pałac Paców wybudowano w latach 1820-1827. Budowla składała się z głównego korpusu, w rogach którego umieszczono cztery wysmukłe wieże oraz dwóch skrzydeł zakończonych ośmiobocznymi pawilonami. Na parterze była kaplica, jadalnia, archiwum, biblioteka, na piętrze mieszkał właściciel i jego rodzina. Wnętrza zdobiły polichromie i freski. Pałac otaczał angielski park. Ludwik Michał Pac mógł sobie pozwolić na wystawienie tak okazałego budynku, bo…
Klasztor w Wigrach nie wszystko mogliśmy zobaczyć
Nie tak dawno spędziliśmy weekend nad Wigrami w fantastycznym miejscu „Siedlisko Wigry”. Pensjonat znajduje się w miejscowości Rosochaty Róg i jest ze wszech miar godny polecenia. Ale nie o tym miało być. Byliśmy tylko trzy kilometry od klasztoru w Wigrach, wzięliśmy więc rowery i ruszyliśmy trochę pozwiedzać, bo w końcu, ile można siedzieć w jednym miejscu. Rowerem do klasztoru Trasa była bardzo przyjemna, pięła się pod górę, a potem spadała w dół. Nie napiszę, że my razem z nią, bo byłaby to nieprawda. Spokojnie wjeżdżaliśmy i zjeżdżaliśmy, bo rower miał przerzutki, nie zmęczyliśmy się nawet za bardzo. Trafiliśmy na szlak rowerowy i dotarliśmy do celu, po drodze zatrzymując się tylko…
Opatów miasto z bogatą historią i smacznymi słodyczami
W Opatowie byłam już co najmniej cztery razy. Zawsze gdzieś w przelocie z jednego miejsca w drugie, a pomyślałam, że warto się tu zatrzymać i dokładnie obejrzeć wszystkie miejsca godne uwagi, stąd ten tekst. Opatów – trasa podziemna Zwiedzanie najlepiej zacząć od trasy podziemnej, bo wędrując wydrążonymi korytarzami poznacie historię miasta. A Opatów należy do najstarszych świętokrzyskich osad, pisano o nim już w XII wieku. Przecinały się tu różne europejskie trasy handlowe. Dzięki korzystnym przepisom celnym składowano tu wiele towarów, które umieszczono w piwnicach. Powstał cały system korytarzy, tworząc podziemne miasto. Okres największego rozkwitu Opatowa to wiek XVI, miasto należało wtedy do kanclerza Krzysztofa Szydłowieckiego. Otaczające mury hamowały rozrost miasta,…
Weekend na Opolszczyźnie to dobry pomysł
Kiedyś już opisałam Wam jeden dzień w Opolu, dlatego dziś tylko kilka opolskich propozycji, ale warto, abyście właśnie tu nocowali. Naszym zdaniem to najlepsze opcja jeśli chcecie zwiedzać Opolszczyznę. Weekend na Opolszczyźnie – Byczyna Zwiedzanie zacznijcie w Byczynie, miejscowość leży tuż przy granicy z województwem wielkopolskim. Warto zobaczyć zachowany średniowieczny układ urbanistyczny i mury miejskie pochodzące z tego samego czasu. Miasto powstało w XIII wieku, a przez dwa kolejne wznoszono wspomniane wyżej mury oraz dwie bramy i basztę. Samochód najlepiej zostawić na parkingu w pobliżu kościoła św. Mikołaja. Jest to duża, gotycka świątynia z XIV wieku, dziś należy do kościoła ewangelicko-augsburskiego. Została wybudowana dla katolików, ale w 1560 roku większość…
Dwór w Dołędze ciekawe miejsce i nasze wątpliwości
Z zamku w Dębnie pojechaliśmy do Dołęgi, aby obejrzeć dwór. Dużą przyjemność sprawiło nam oglądanie pięknych pokoi. Wątpliwości wzbudziła budowana właśnie chłopska chata, zdecydowanie za duża i za wysoka, jak na tutejsze warunki. W miejscowościach, przez które przejeżdżaliśmy zachowały się takie prawdziwe chaty. Dwór w Dołędze i jego dawni mieszkańcy Budynek wzniesiono w 1848 roku dla jego pierwszych właścicieli, czyli Marii i Aleksandra Gunterów. Powstał w miejscu dawnego, zniszczonego podczas rzezi galicyjskiej. Jego ówczesny właściciel Teofil Pikuziński zginął podczas rzezi. Maria Gunter była siostrą Teofila Pikuzińskiego. Kolejni właściciele byli bliżej lub dalej spokrewnieni ze sobą. Za czasów Franciszka Wolskiego we dworze gościli między innymi Adam Asnyk, Włodzimierz Tetmajer, Tadeusz Miciński,…
Zamek w Dębnie, świetnie zachowany, warto zobaczyć
Po bardzo interesującym zwiedzaniu Tarnowa, ruszyliśmy dalej. Naszym celem był zamek w Dębnie. Decyzja okazała się słuszna, zamek przetrwał w świetnym stanie, nawet Szwedzi go nie zniszczyli. Zamek w Dębnie – trochę historii Wzniósł go w latach 1470-1480 kanclerz wielki koronny, kasztelan krakowski Jakub Odrowąż z Dębna. W tym samym miejscu niegdyś stała drewniana warownia należąca prawdopodobnie do Świętosława z rodu Gryfitów, ale to dawne dzieje, którymi nie będziemy się tu zajmować. Od około połowy XIV wieku Dębno należało do rodu Odrowążów, któremu zawdzięczamy powstanie zamku. Przebudował go w stylu renesansowym kolejny właściciel Węgier Franciszek Wesselini (Ferens Wesseleny), dworzanin króla Stefana Batorego. Kolejna przebudowa odbyła się pod koniec XVIII wieku…







































