Życzenia świąteczne
Zdrowych, radosnych, pelnych nadziei i rodzinnego ciepła Świąt Bożego Narodzenia życzą Małgosia i Marcin Dodane przez Małgosia i Marcin dnia 2015-12-24
Pierwsze wrażenia z Budapesztu
Węgry pierwszy raz zagościły na naszej stronie, co wcale nie znaczy, że nie byliśmy tu wcześniej. Byliśmy i to wielokrotnie. Najbardziej w pamięci utkwiła mi wizyta z pięcioletnim Łukaszem, którego w letni budapesztański upał zagoniliśmy do zwiedzania ruin rzymskich. Spowodowało to oczywiście jego wielki bunt. Ale w rezultacie nie wspominał chyba Budapesztu źle, bo przez długie lata bawił się w jazdę metrem i powtarzał „Az ojtok zorotnok”, czyli „drzwi zamykają się”. Napis jest totalnie fonetyczny, więc nie poprawiajcie mnie, usłyszany znów w metrze przypomniał mi natychmiast małego Łukasia. Darzymy to miasto prawdziwym sentymentem i to bynajmniej nie dlatego, iż w czasach komuny wyglądał jak okno na świat smutnego i zapyziałego…
Spacer po okolicy, fotorelacja
Czasem pogoda nie sprzyja, jesteśmy zajęci, nie mamy pieniędzy i jeszcze tysiąc różnych rzeczy nie pozwala nam wyjechać. Nie musimy wtedy jednak zupełnie zapominać o pasji odkrywcy i możemy cieszyć się oglądaniem czegoś nowego. Zaraz ktoś zapyta: – Jak to nowego, przecież w tytule jest spacer po okolicy. No a teraz odpowiedzcie sobie, czy naprawdę znacie swoją najbliższą okolicę? Kiedy ostatni raz chodziliście po niej dla przyjemności, oglądając to, co jest ładne i to, co niezbyt wam się podoba? Spróbujcie więc ruszyć przed siebie i oglądać tak, jak zwiedzacie miejsca podczas wyjazdów. Możecie wziąć ze sobą aparat fotograficzny i wykonać parę zdjęć. Ja tak właśnie zrobiłam, co prawda tych zdjęć…
Jura Krakowsko-Częstochowska, zamek Rabsztyn
Po drodze z Będzina do Krakowa zatrzymaliśmy się, aby obejrzeć zamek Rabsztyn. Znajduje się on we wsi o tej samej nazwie, zaś nazwa pochodzi Niemieckiego Rabenstein, czyli Krucza Skała. Samochód można zostawić pod skałą, na której wznoszą się ruiny. Historia Pierwsze pisane wzmianki o warowni pochodzą z XIV wieku. Często zmieniał właścicieli. Renesansowy dolny zamek wybudował Mikołaj Wolski. Budowla składała się z czterdziestu komnat oraz dziedzińca. W 1657 roku spalili go Szwedzi. Nigdy nie podniósł się z tych zniszczeń. Dziś ruiny należą do gminy Olkusz i nie dało się wejść do środka, mimo że chętnych było wielu. Może dlatego, że jest zbyt wielu opiekunów: UmiG Olkusz, Stowarzyszenie Zamek Rabsztyn i…
Warszawa: murale na Żoliborzu
Czasami weekend spędzamy w Warszawie i wtedy staramy się obejrzeć jakieś ciekawe miejsce. Tym razem pojechaliśmy na Żoliborz, aby zobaczyć, murale na Żoliborzu. Powstały one w ramach artystycznej akcji „Żoligaraż – Miasto krzepi”. W 2012 roku znani polscy, współcześni artyści namalowali na żoliborskich garażach kilkanaście prac. My obejrzeliśmy te, które zachowały się na ulicach: Boguckiego 10, Sadach Żoliborskich 1 i Koźmiana 6 i 8. Na pomysł akcji wpadła Dorota Maj i zaprosiła do wzięcia w niej udziału zarówno profesorów ASP, jak i studentów. Malowanie odbywało się w dwa wrześniowe weekendy. Organizatorzy akcji namawiają do spacerów szlakiem murali. My jednak po latach wybraliśmy samochód i w wyznaczone miejsca trafiliśmy jedynie dlatego,…
Kopalnia uranu w Kletnie warto ją zwiedzić
Podczas naszego pobytu w Lądku Zdroju odwiedziliśmy Jaskinię Niedźwiedzią, zdobyliśmy Śnieżnik oraz zwiedziliśmy dawną kopalnię uranu w Kletnie. Zwiedzanie odbywa się w grupach, a pod sztolnię można podjechać samochodem. Kopalnia uranu w Kletnie – historia Kopalnia uranu w Kletnie działała w latach 1948-1953 wykorzystując kilka średniowiecznych sztolni. Długość wszystkich wyrobisk wynosiła ponad 37 kilometrów, łącznie wydobyto tu 20 ton uranu. Eksploatacją zajmowały się Zakłady Przemysłowe R-1. Oczywiście tajne. Pracowali głównie polscy robotnicy przymusowi – więźniowie z obozów pracy, żołnierze z poboru oraz nieliczni ochotnicy. Uran oczywiście nie miał służyć i nie służył rodzimemu przemysłowi, ale wykorzystywany był przez ZSRR. To mroczna i tragiczna historia, bo praca w takich kopalniach w szczególności w…
Jura Krakowsko-Częstochowska, zamek Będzin
Pojechaliśmy tam zaraz po obejrzeniu zamku w Siewierzu. Tym razem na szczęście nawigacja nie zawiodła i bez problemu dotarliśmy na miejsce. Szczerze mówiąc pomogło też, że zamek Będzin wznosi się na wzgórzu i już z daleka był widoczny. W zamku znajduje się muzeum. Nie ma natomiast opisywanej w przewodnikach karczmy, ale może znajdzie się nowy ajent… Zamek Będzin – trochę historii Najstarsza jest okrągła wieża, pochodzi z XIII wieku. Marcin nie mógł sobie odmówić wdrapania się na nią, mimo ostrzeżeń, że mocno wieje. Z punktu widokowego spojrzał na okolicę. Kiedyś mieściło się w niej więzienie, służyła też za latarnię rzeczną, bo oświetlała drogę łodziom pływającym po Czarnej Przemszy. W kwadratowej…
Muzeum Czekolady w Brugii
Jedni lubią jeść ryby, inni marzą o kotletach, ale prawie wszyscy zgodni są co do tego, że czekolada to jest to. Lubimy jeść czekoladę, a na dodatek nawet lekarze mówią, że działa ona korzystnie na nasz organizm (w odpowiedniej ilości…). W takiej sytuacji nie mieliśmy innego wyjścia i po prostu musieliśmy odwiedzić Muzeum Czekolady w Brugii. Przyznaję, iż szedłem tam jednak z pewnym ociąganiem. Dlaczego ? Ano bojąc się nieco, iż czeka mnie wizyta w kilku niewielkich salkach wypełnionych mało znaczącymi gadżetami, a na końcu sklep z wyrobami czekoladowymi. I co ? Rozczarowałem się, tak, tak, ale bardzo pozytywnie. Muzeum Czekolady w Brugii to naprawdę świetne miejsce. Powiem więcej –…
Muzeum Techniki i Przemysłu w Warszawie
W Pałacu Kultury i Nauki jest ponoć kultowe miejsce, czyli Muzeum Techniki i Przemysłu. Skoro kultowe, to musiałam je zobaczyć, choć z przyczyn obiektywnych wiedziałam, że nie będzie przeze mnie docenione. Przyczyny obiektywne to brak zainteresowania tematem. Ale w końcu w Centrum Nauki Kopernik bawiłam się całkiem dobrze. A jak było tym razem? Z dużym zainteresowaniem obejrzałam wystawę poświęconą najnowszym zdobyczom technicznym, a mianowicie drukarkom wielowymiarowym. Działanie tych urządzeń naprawdę mnie zainteresowało, zwłaszcza, że wiedziałam o możliwości wykorzystania tego typu „wydruków” w medycynie. To było rzeczywiście fascynujące. Ciekawe były stare samochody i motocykle, choć jak pamiętałam, większość znajduje się w Chlewiskach. W sali z pojazdami warto zadrzeć głowę do góry,…
Gdzie pojechać w grudniu
Zbliża się koniec listopada czas więc na propozycje grudniowych wyjazdów. Dni są krótkie i trzeba to brać pod uwagę, ale nie oznacza to, że trzeba siedzieć w ciepłych bamboszach. Grudzień to także Święta i Sylwester, może warto spędzić je gdzieś dalej… A teraz, gdzie my się dobrze bawiliśmy w grudniu: Gdzie pojechać w grudniu – Żyrardów To jedno z najlepiej zachowanych miast przemysłowych w Europie. Warto zobaczyć dworzec, dawne budynki fabryczne, zwiedzić muzeum i obejrzeć w kościele witraże. Czy warto jechać do Żyrardowa? Gdzie pojechać w grudniu – Lublin Fantastyczne miejsce na zimowy weekend. Trasę podziemną można zobaczyć po zmroku, a wcześniej obejrzeć kaplicę na zamku. Nie zapomnijcie o żydowskich zabytkach.…







































