Warszawa: widok z góry, naprawdę warto
Wjechaliśmy na 30 piętro Pałacu (114 metrów), aby w Warszawie poczuć się, jak prawdziwi turyści, bo to jest naprawdę dobry pomysł. Kiedy zostajecie na weekend w swoim mieście odwiedźcie znajdujące się w nim atrakcje, bo jak znam życie zwiedzaliście je już dawno, dawno temu. A czasem przyjemnie poczuć się we własnym mieście jak turysta, daje to zupełnie nową perspektywę. Naszym celem była Warszawa: widok z góry Kupiliśmy więc bilety za 20 zł jeden i wjechaliśmy. Atrakcją jest oczywiście pani windziarka, może nieładnie tak pisać o kobiecie, ale w końcu jest atrakcją. Z góry Warszawa prezentuje się naprawdę świetnie. Niestety podczas naszej wizyty pogoda mało sprzyjała wyrazistym zdjęciom. Może zdążyliście już…
Madryt miejsca nowe i stare
Madryt powoli zaczyna zaliczać się do tych miast, które znamy, co oznacza, że potrafimy się po nim poruszać, wiemy gdzie jeść (w niektórych restauracjach zaczęto nas rozpoznawać), mamy ulubione miejsca i widzieliśmy już naprawdę wiele. Ale jak każde duże miasto Madryt ma wiele ofert dla turystów i mieszkańców. Tym razem zwiedziliśmy dwa muzea, do których wcześniej nie dotarliśmy, a mianowicie: Muzeum Morskie i Muzeum Historii Miasta oraz obejrzeliśmy aktualne wystawy w Prado i w centrum wystaw na Placu Kolumba. Madryt miejsca nowe. Muzeum Morskie mieści się w samym sercu miasta, tuż obok budynku Giełdy. Jest to wydzielona część ministerstwa, wobec tego trzeba przejść przez bramkę. Zgromadzono tu wszelkie eksponaty, które…
Zamek w Ciechanowie i próba zwiedzenia Krasnego
Była chłodna, mglista niedziela, a my postanowiliśmy zobaczyć zamek w Ciechanowie. Byliśmy tu już grubo ponad dziesięć lat temu, kiedy przygotowywałam „Mazowsze na weekend”. Jest on nadal udostępniany przez Urząd Marszałkowski i naprawdę nie jest to moja wina, jeśli jakieś informacje są już nieaktualne. Ale wracając do Ciechanowa, na samym początku, jeszcze przed wyjazdem, zdziwiły nas godziny otwarcia obiektu w niedzielę: 8-16. Są one może dobre dla pracowników placówki, natomiast dla zwiedzających już niekoniecznie. No bo powiedzcie sami, kto wybiera się zwiedzać zamek w niedzielę o ósmej rano?! Sam zamek zmienił się trochę, bo dobudowano do niego szklany pawilon. Może nie najlepiej pasuje do starych murów. Na piętrze znajduje salka…
Budapeszt, zwiedzanie Budy
Dzień, w którym zaplanowaliśmy zwiedzanie Budy obudził się mglisty i taki pozostał. W południe doszedł jeszcze drobny kapuśniaczek. Co tu dużo mówić, było paskudnie. Tłumom turystów jednak to nie przeszkadzało, więc i my udawaliśmy, że jest ok. Zwiedzanie Budy – na Górze Zamkowej Na Górę Zamkową wjechaliśmy zabytkową kolejką. Funikular, bo tak brzmi prawidłowa nazwa kolejki, jest zabytkowy, pierwszą swoją podróż odbył w 1870 roku. Mimo deszczowej pogody i stosunkowo wczesnej pory i tak musieliśmy odstać swoje w kolejce po bilety. Zajęliśmy miejsce w pierwszym wagoniku i ruszyliśmy. Podróż trwa krótko, wysiada się przy ozdobnym ogrodzeniu zamkowym z kutą żelazną bramą. Tuż obok wznosi się znany ze zdjęć z Budapesztu…
Budapeszt, zwiedzanie Pesztu
Nasze zwiedzanie Budapesztu zaczęliśmy od Pesztu. Metrem numer 1 pojechaliśmy na Plac Wolności. Linia jeden jest najstarsza w kontynentalnej Europie. Wagoniki są małe, żółte, stacje bardzo malownicze, a metro jest bardzo blisko powierzchni ziemi. Jedyny problem polega na tym, że na powierzchni musimy wiedzieć, w którą stronę chcemy jechać, bo nie ma przejścia między torami. Nam ta linia bardzo przypadła do gustu. To tak jakby zabytek służył do codziennego użytku. Zwiedzanie Pesztu – Plac Wolności Na Placu Wolności najbardziej rzuca się w oczy pomnik Milenium. Na jego szczycie jest rzeźba archanioła Gabriela. Monument jest symbolem tysiąca lat istnienia państwa węgierskiego. Jego budowę ukończono w 1929 roku. Z przodu możemy zobaczyć…
Szczęśliwego Nowego Roku
W Nowym Roku życzymy Wam zdrowia, szczęścia, a przede wszystkim wspaniałych podroży do miejsc znanych i nieznanych, ale zawsze ciekawych i pięknych, do takich, o których zawsze będziecie wspominać z uśmiechem na twarzy. Małgosia i Marcin Dodane przez Małgosia i Marcin dnia 2015-12-31
Rok 2015 podsumowanie tego co było
Koniec roku zawsze skłania do refleksji. Co więc nam się udało w ubiegłym roku, a co nie. Które z odwiedzanych miejsc zrobiły na nas największe wrażenie, które nas zaskoczyły, słowem czas na rok 2015 podsumowanie. Rok 2015 podsumowanie Hiszpania Jak zawsze podobały nam się wizyty w Hiszpanii. W Madrycie obejrzeliśmy paradę w święto Trzech Króli, a dokładnie w przeddzień. Zaskoczył nas tłum na ulicach, a także drabiny, które przynieśli ze sobą co bardziej przemyślni. Podobała nam się żywość parady, a także zaangażowanie widzów, zwłaszcza tych najmłodszych. Musieliśmy się kryć przed gradem cukierków, a Marcin i tak zarobił pod oko. Żeby było wiadomo o czym mowa, jakie to tłumy zgromadziła parada,…
Gdzie pojechać w styczniu?
Grudzień powoli dobiega końca, czas więc na tradycyjny tekst, w którym proponujemy, gdzie pojechać w styczniu. Styczeń jest znacznie lepszym miesiącem do podróżowania niż grudzień, bo dzień staje się coraz dłuższy, co zawsze napawa optymizmem. Ale do rzeczy… Gdzie pojechać w styczniu – Madryt Jeżeli zdążycie kupić bilety, to lećcie na Święto Trzech Króli do Madrytu. Sama parada ma miejsce dzień wcześniej, czyli 5 stycznia. Przynajmniej w zeszłym roku tak było. Jest tu wielka parada i wspaniała zabawa, zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Na wielkich platformach jeżdżą postacie z bajek, programów telewizyjnych itp. Nie przejmujcie się brakiem kodów kulturowych, tylko bawcie się ze wszystkimi. Ustawić się trzeba trochę wcześniej,…
Boże Narodzenie w Madrycie
W zeszłym roku spędziliśmy Święta Bożego Narodzenia w Sewilli, a w tym postanowiliśmy ten czas przeżyć w Madrycie. I jak było? Podobnie i inaczej. Jak wyglądało Boże Narodzenie w Madrycie? Przede wszystkim w stolicy Hiszpanii tuż przed świętami był ruch jeszcze większy niż zazwyczaj, czyli niewyobrażalnie duży. Tłok panował wszędzie, poczynając od metra, na ulicach i sklepach kończąc. Wszystko uspokoiło się koło godziny 17. Wtedy zamknięto ostatnie sklepy. Wyjątek, jak zawsze, stanowiły te prowadzone przez Chińczyków. Zwiedzać można było, ale tak gdzieś do 14. My byliśmy w Prado, które właśnie o tej godzinie zamykano. Większość restauracji też była zamknięta. Mieliśmy z tym drobny problem, bo przez Internet zarezerwowaliśmy miejsce na…
Świątynia Wang i jej historia
Właśnie sobie przypomniałam, że winna jestem tekst o świątyni Wang, którą odwiedziliśmy w czasie weekendu w Karpaczu. Co prawda podczas zwiedzania byłam już chora, ale dałam radę. Po kupieniu biletów na określoną godzinę trzeba się stawić u drzwi świątyni. A potem już w środku wysłuchać nagranych informacji. Świątynia Wang jest uważana za najstarszą drewnianą budowlę w Polsce. Powstał na przełomie XII i XIII wieku w południowej Norwegii w miejscowości Vang, położonej nad jeziorem Vang. W XIX wieku kościół był za mały dla mieszkańców Vang, ponadto wymagał naprawy, postanowiono więc go sprzedać. Dzięki staraniom norweskiego malarza Jana Krystiana Dahla zabytek zakupił król pruski Fryderyk Wilhelm IV. W 1841 roku rozebrany na…







































