Święta góra Ślęża i jej tajemnice
Kulminacją naszego ostatniego pobytu na Dolnym Śląsku była wycieczka na Ślężę. Najpierw jednak zajechaliśmy do Sobótki i w tamtejszym muzeum dowiedzieliśmy się trochę o bogatej historii góry i okolicy. Góra Ślęża słynie z zupełnie niesamowitych kamiennych rzeźb kultowych. Ale zanim do nich dotarliśmy obejrzeliśmy Sobótkę. Rynek i okoliczne ulice nie prezentują się najlepiej. Co prawda niektóre budynki odnowiono, ale pozostałe wyglądają jakby od czasów wojny nikt ich nie remontował. Podobał nam się gmach muzeum z pięknym renesansowym portalem, rzeźby w małym parku. Chyba można to uznać za lapidarium. Jednego z kamiennych niedźwiedzi, tu już wracam do kamiennych, kultowych rzeźb, znaleźliśmy wmurowanego w fasadę kościoła. Czas jednak było wyruszyć w góry.…
Biebrzański Park Narodowy
Zbliża się wiosna, czyli Biebrzański Park Narodowy czeka. Najlepszy, bo zaraz rozpoczną się przeloty ptaków i w Parku będzie pełno i gwarno. Słyszeliśmy opowieści o tym, jak dobrze jest wypożyczyć łódkę z przewodnikiem pasjonatem, który z przejęciem pokazuje ptaki. My w parku byliśmy w zupełnie innej porze roku, był sierpień i wtedy ptaki szykowały się do odlotu. Ale udało nam się przez dwa dni spacerować po ścieżkach i mokradłach, co do dziś wspominamy z sentymentem. Nocowaliśmy w Woźnejwsi w Zagrodzie Kuwasy. Miejsce to miłe, aczkolwiek ściany w pokojach mogłyby być grubsze. Biebrzański Park Narodowy – czerwonym szlakiem Pierwszą wycieczkę zrobiliśmy szlakiem czerwonym, była tu też ścieżka turystyczna. Wędrówka zaczęliśmy przy…
Ostenda, De Haan, czyli nad Morzem Północym
Ostenda, de Haan – jak tam się dostaliśmy Podczas pobytu w Brugii zapragnęliśmy zobaczyć morze. Lubimy zaspakajać swoje pragnienia, udaliśmy się więc na dworzec i kupiliśmy bilety. Był weekend i w związku z tym dostaliśmy zniżkowe – 5 euro w obie strony. Pociąg do Ostendy jechał 15 minut, a stacja jest prawie w porcie. Pogoda była wyjątkowo ładna, nawet nie było wiatru, przed którym ostrzegał przewodnik, ruszyliśmy więc z tłumem innych prosto nad morze. Ostenda, de Haan – jaka jest Ostenda? Ostenda, jak na kurort morski, jest trochę za duża i nie ma oddzielonej części nadmorskiej od miejskiej. A jednak kurortem była i podobno jest. Upodobał ją sobie pierwszy król…
Puszcza Białowieska Carska Tropina i trochę o dzikach
Puszcza Białowieska Carska Tropina to spacer to bardzo miły i ze wszech miar godny polecenia. Szlak został wyremontowany w 2014 roku, nie ma więc obaw, że noga wpadnie nam w zmurszałe deski na pomostach, bo szlak biegnie przez tereny podmokłe. Samochodem można dojechać z Białowieży szutrową drogą w kierunku Narewki. W pewnym momencie musimy tylko odbić w prawo. Nam się udało trafić, więc wam też na pewno się uda. Samochód zostawiliśmy na leśnym parkingu i szlakiem czarnym ruszyliśmy w las. Puszcza Białowieska Carska Tropina – trasa Najpierw dotarliśmy do dużej polany z wieżą obserwacyjną. Już stoi, bo kiedyś stara się zawaliła i wielu narzekało, że nie można obserwować wielkiej łąki.…
Wejście na Śnieżkę szlakiem czerwonym
Do Karpacza wybieraliśmy się od roku, ale ciągle coś stało na przeszkodzie, a właściwie głównie pogoda. W końcu udało się: prognozy świetne. Pojechaliśmy w piątek, w sobotę byliśmy na szlaku. Zdecydowaliśmy się na wejście na Śnieżkę szlakiem czerwonym. Samochód zostawiliśmy w okolicy stacji kolejki na Kopę , jest tu mnóstwo parkingów. Kupiliśmy bilet wstępu do Karkonoskiego Parku Narodowego i już byliśmy na szlaku. Szlak aż do Schroniska nad Łomniczką łagodnie piął się pod górę. Potem było bardziej stromo, a ostatni odcinek prowadzący na grań i do kolejnego schroniska, Domu Śląskiego, prowadził zakosami. Było to trochę męczące podejście, ale za to widoki wspaniałe, zwłaszcza jesienią. Przy schronisku spotkaliśmy tłum ludzi, bo…
Puszcza Białowieska rezerwat ścisły
Właśnie skończyliśmy czytać biografię Simony Kossak (Anna Kamińska „Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak), nic więc dziwnego, że postanowiliśmy po raz kolejny pojechać do Białowieży. Puszcza Białowieska rezerwat ścisły – informacje praktyczne Tym razem zapisaliśmy się na zwiedzanie wraz z przewodnikiem rezerwatu ścisłego. Warto zadbać o to wcześniej, bo jak się okazało ilość chętnych była spora, na szczęście utworzono aż 3 grupy. Przy wejściu do Parku Pałacowego znajduje się informacja turystyczna, gdzie należy zapisać się na wycieczkę. Cena jest uzależniona od ilości chętnych. W naszym przypadku było to 12 złotych od osoby. Tak jest przy „pełnej grupie”. Oczywiście można umówić się także na zwiedzanie w mniejszej grupie, no ale…
Trasa na Śnieżnik, jak zdobyliśmy kolejny szczyt
Zrobiliśmy sobie małą (roczną) przerwę w chodzeniu po górach. Ale w ten weekend postanowiłam, że musimy wreszcie stanąć na jakimś szczycie. Padło na Śnieżnik, na Sudety. Nocowaliśmy w Lądku Zdroju, więc pod górę musieliśmy podjechać. Wchodziliśmy od strony Kletna. Jest tu parking strzeżony, opłata za cały dzień wynosi 10 zł (15 zł – aktualizacja 2.02.2024). Trasa na Śnieżnik była całkiem przyjemna. Z parkingu wyruszyliśmy za znakami żółtymi. Ta sama trasa prowadzi do Jaskini Niedźwiedziej. W pewnym momencie szlak skręca w las, a do jaskini idzie się dalej drogą. Można jednak iść tą samą trasą, bo przy jaskini obie się łączą. Jeżeli chcielibyście połączyć wejście na Śnieżnik ze zwiedzeniem jaskini, nie…
Wigierski Park Narodowy, nasza trasa
Mieszkańcy Suwałk mają dobrze, do Parku Narodowego mogą dojechać autobusem miejskim. A sam Wigierski Park Narodowy ma naprawdę wiele do zaoferowania: są trasy turystyczne, ścieżki edukacyjne, trasy rowerowe, kąpieliska i miejsca, w których można pływać łódką lub kajakiem. Siedziba Parku mieści się w miejscowości Krzywe i tu też trzeba kupić za 5 zł bilet (7 zł aktualizacja 4.01.2023; 8 zł – aktualizacja 4.07.2024). Można też skonsultować swój pomysł na zwiedzanie. My właśnie tak zrobiliśmy. Wigierski Park Narodowy – ścieżka Jeziora Ponieważ ścieżki znajdujące się w sąsiedztwie Parku odwiedziliśmy już kiedyś, tym razem udaliśmy się do miejscowości Gawrych Ruda (a właściwie na Półwysep Łysocha) i tam chodziliśmy po ścieżce Jeziora i…
Palmy w Elche po walencjańsku zwanym Elx
Tegoroczną Wielkanoc znów spędziliśmy w Hiszpanii, tym razem w Elche, w prowincji Walencja. Miejscowość znajduje się blisko lotniska w Alicante, dokąd przylecieliśmy z Warszawy. Właściwie to wcale nie mieliśmy zamiaru oglądać kolejnych procesji, tylko palmy w Elche, ale oczywiście nas wciągnęło. Już w katedrze obserwowaliśmy przygotowania, a potem weszliśmy w sam środek oczekujących na przejście procesji. Było tu podobnie i inaczej niż rok temu w Murcji. W Elche można było zaobserwować elementy nieporządku. Kolejne bractwa religijne przechodziły w swoich strojach, bez specjalnego ładu. Uczestnicy procesji rozdawali patrzącym, głównie dzieciom, cukierki. Figury były tylko dwie i jechały na specjalnych platformach, które miały kółka. Nie było więc dźwigających mężczyzn. Podczas przemieszczania się…
Bieszczady Połonina Caryńska też warta wycieczki
Naszych bieszczadzkich opowieści ciąg dalszy. Tym razem zabiorę Was na Połoninę Caryńską. Kiedy zastanawialiśmy się, czym się różnią obie połoniny, doszliśmy do wniosku, że Wetlińska jest biała, a Połonina Caryńska żółta. Różnica barw jest spowodowana kolorem trawy. Połonina Caryńska – wejście Wchodziliśmy z Brzegów Górnych, schodziliśmy do Ustrzyk, oczywiście też Górnych. Wieś Berehy, bo tak się przed wojną nazywała, zniknęła wraz ze swoimi mieszkańcami. W 1921 roku liczyła 100 gospodarstw i 527 mieszkańców (według portalu Bieszczady) Po wojnie znalazła się w rękach UPA. Po wkroczeniu polskiego wojska mieszkańcy zostali wysiedleni. Szlak przebiega obok cmentarza, więc tam zajrzeliśmy. Im wyżej wchodziliśmy, tym lepiej było widać, jak dawniej układały się pola, bo jak wspominał…







































