Weekend w Warszawie, jak zobaczyć wszystko, co najważniejsze
Tak właściwie nie powinnam pisać tego tekstu, tylko odesłać Was do „Jednego dnia w Warszawie”, bo trochę tamten program przeładowałam i równie dobrze zrealizowanie go może zająć cały weekend. Ale nie pójdę na łatwiznę i opiszę Wam weekend w Warszawie w nowy sposób, oczywiście elementy z tego wspomnianego tekstu też się znajdą. Weekend w Warszawie – widok z Pałacu Kultury i Nauki Warto wjechać na to trzydzieste piętro i spojrzeć z góry na miasto. Po co? A chociażby po to, aby zobaczyć, jak duża jest Warszawa. Chociaż z tym bym nie przesadzała, bo po powrocie ze Stambułu wydawała mi się wręcz kompaktowa. Z pałacu warto obejrzeć miasto z czterech stron.…
Krakowski Zwierzyniec warto zobaczyć i poznać
Po bardzo udanym przystanku w Ojcowie, dotarliśmy do Krakowa, ale zwiedzanie zostawiliśmy na dzień następny. Postanowiliśmy wyruszyć w miejsce oddalone trochę od centrum, które znaliśmy z przeszłości, ale dawno nie odwiedzaliśmy, udaliśmy się na krakowski Zwierzyniec. Krakowski Zwierzyniec – droga przez Błonia Wycieczkę postanowiliśmy rozpocząć na Błoniach. Jest to miejsce szczególne, wielka łąka w środku miasta, wspaniałe miejsce na spacer albo randkę. Wiosną Błonia są wyjątkowo ładne, trawa ma świeżą zieleń. Pamiętam jeszcze krowy pasące się na tej wielkiej łące. Dziś już tylko biegają psy. Bardzo dobrze się stało, że przez tyle lat nikt nie pozwolił na zabudowę tego terenu. Daje miastu, często spowitemu przez smog, choć trochę oddechu. Nasz…
Ojców w Ojcowskim Parku Narodowym i nasze krótkie zwiedzanie
Niedawno w czasie weekendu odwiedziliśmy Kraków, a ponieważ lubimy czasem coś zobaczyć po drodze, tym razem postanowiliśmy odwiedzić Ojców. W Ojcowskim Parku Narodowym zwiedziliśmy już Pieskową Skałę, ale do Ojcowa wtedy nie dotarliśmy. Uznaliśmy, że czas to nadrobić i Ojców zasługuje na nasze odwiedziny. Ojców – pierwsze wrażenia Kiedy tylko wjechaliśmy na teren Ojcowskiego Parku Narodowego, po obu stronach drogi powitały nas wspaniałe wapienne skały. Dzień był piękny i słoneczny, zieleń soczysta, a błękitne niebo dodawało jeszcze uroku. Jak to zawsze w takich miejscach bywa towarzyszył nam tłum innych zwiedzających. Samochody stały przy ulicy, my szukaliśmy parkingu, ale jak się później okazało, zamiast zjechać do miejscowości, skręciliśmy drogą wiodącą do…
Jeden dzień w Wiedniu, czyli wszystko, co najważniejsze
Pierwszy rzut oka na miasto i refleksja: Wiedeń jest elegancki i tą elegancję widać na ulicy. Są to stroje jego mieszkańców, zamiłowanie do siedzenia w klimatycznych kawiarniach w starym stylu, ładne kamienice. Jest w tym mieście coś cesarskiego. Przynajmniej tak mi się wydaje. Ale dość tego wstępu, trzeba zobaczyć miasto. Muszę, jak zawsze w tego typu tekstach zaznaczyć, iż wiem, że jeden dzień to za mało. Ale co zrobić, kiedy nie ma więcej czasu? Zobaczyć to, co najważniejsze. Jeden dzień w Wiedniu – katedra świętego Szczepana Jest symbolem miasta, wznosi się na Stephanplaz. Jest najważniejszą i jedną z najstarszych świątyń w Austrii. Katedra jest naprawdę wielka, niestety nie mam odpowiedniego…
Kotleciki mielone z kurczaka w stylu egzotycznym
Kotleciki mielone możemy znaleźć w kuchniach wielu krajów. To danie łatwo przyrządzić i jest powszechnie lubiane. Ta propozycja nawiązuje do kuchni Afryki Północnej, przede wszystkim zestawem przypraw. Czy w wąskich uliczkach marokańskich czy tunezyjskich miast znajdziecie bary serwujące taką potrawę? Może nie, ale smak kuminu i szafranu będzie wam tam towarzyszył. A teraz do rzeczy. Kotleciki z kurczaka w stylu egzotycznym : składniki 700 g piersi z kurczaka (może być pierś z indyka, jeśli ktoś chce użyć innej części mięsa niż pierś, to oczywiście jest to możliwe) 150 g zielonych oliwek (użyjcie tych bez dodatkowego nadzienia) 1 jajko 3-4 łyżki mąki pszennej 2 cebule 1 ząbek czosnku cytryna ½ litra…
Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji
Do Wenecji nie trafiliśmy przypadkiem. Tak, planowaliśmy zwiedzić to muzeum. Pamiętaliśmy, ze muzea kolei potrafią być naprawdę ciekawe. I tak trafiliśmy do małej Wenecji (tej blisko Żnina), gdzie mieści się największe muzeum kolei wąskotorowych w Europie. Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji – trochę historii Jeśli ktoś myśli, iż kolej wąskotorową budowano tak z przypadku, oczywiście się myli. Po prostu budowa takiej infrastruktury jest prostsza, tańsza i szybsza. I tak od XIX wieku obok „normalnej” rozwijała się także kolej wąskotorowa. Tak dla porządku rozstaw szyn w takiej właśnie kolei musi być mniejszy niż 1435 mm. W praktyce często jest to 600, 750, lub 1000. Kolej budowano w celu transportowania towarów, ale…
Napijmy się burgunda, czyli burgundzkie wina w moim opisie
Do Burgundii zawitaliśmy w lutym. Nie jest to czas, gdy pogoda szczególnie rozpieszcza gości. Można spodziewać się deszczu i nas ten deszcz oczywiście spotkał. To był nasz drugi pobyt w tym francuskim regionie. Poprzednio, a był to kwiecień i początek maja, także nie doczekaliśmy się łaskowości natury. Padało. Ale to nie będzie tekst o pogodzie, a o skarbie tej ziemi, o winie. Burgundzkie wina – prawie 30 tysięcy hektarów bogactwa W Burgundii jest kilka regionów, a może raczej podregionów, winnych. Całość upraw to w sumie około 30 tysięcy hektarów. Dużo to czy mało? W sumie nie bardzo dużo, ale za to ponad 80 % areału to winnice AOC. Dobra nazwa,…
Uzbekistan – informacje praktyczne, czyli wszystko, co może Wam się przydać
Przed wyjazdem do Uzbekistanu szukaliśmy praktycznych informacji i porad, tak by jak najlepiej przygotować się do wyprawy. Sięgnęliśmy więc do blogów, książek. Kłopot polega jednak na tym, o czym przekonaliśmy się już w trakcie pobytu, że wiele informacji jest nieprawdziwych bądź nieaktualnych. Zajrzeliśmy także na stronę naszego MSZ. Tej ostatniej jakoś specjalnie nie polecamy, choć oczywiście poczytać można. Tak więc, specjalnie dla tych, którzy wybierają się do Uzbekistanu przedstawiamy rady i informacje praktyczne, a co najważniejsze aktualne. Nasza podróż odbyła się w kwietniu i maju 2019 roku. Ważna informacja – nasz wyjazd nie był zorganizowaną wycieczką realizowaną przez biuro turystyczne, nie braliśmy też udziału w żadnym sponsorowanym wyjeździe dla blogerów.…
Taszkient, czyli wizyta w stolicy po raz drugi
Kiedy przylecieliśmy do Uzbekistanu Taszkient powitał nas ciepłą, prawie gorącą pogodą. Gdy zawitaliśmy tu w drodze powrotnej, po prawie dwóch tygodniach, było także ciepło, a gdy słońce uwalniało się spod kurateli chmur, naprawdę gorąco. A przecież temperatura sięgała zaledwie 24 stopni. Jak można tu wytrzymać przy typowych dla Uzbekistanu letnich upałach? Dlaczego zacząłem od pogody, a nie od opisu ukazującego miasto? Pewno dlatego, iż Taszkient bardzo trudno scharakteryzować. Nie wiadomo od czego zacząć. Winna jest temu i historia, okres sowiecki, ale chyba przede wszystkim straszne trzęsienie ziemi, które nawiedziło uzbecką stolicę w 1966 roku. Taszkient – centrum Choć w Taszkiencie mieszka 1,5 mln ludzi, to nieco trudno określić, gdzie znajduje…
Buchara dzień ostatni i podróż do Taszkientu
Dziennik z podróży do Uzbekistanu 29.04.2019 Przed sobą mieliśmy jeszcze pół dnia w Bucharze. Pozostały czas mieliśmy spędzić w pociągu. Postanowiliśmy więc zobaczyć jeszcze kilka rzeczy, których nie zdążyliśmy wcześniej. A właściwie, prawdę mówiąc, chcieliśmy zobaczyć poprzedniego, ale zmęczeni wycieczką po okolicy, odpuściliśmy sobie. Buchara – meczet Bala Hauz Meczet znajduje się w tej samej części miasta, co twierdza. My poszliśmy tam nie główną drogą, ale wąskimi uliczkami, odkrywając ładne zakątki. Pokazują one, że Buchara nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i kolejne odnawiane zabytki dodadzą jej jeszcze więcej uroku. Meczet Bala Hauz znajduje się nad stawem, pochodzi z XIX wieku. Wyróżniają go eleganckie kolumny. W środku raczej nie zachwyca, ma…







































