Przepis na przepis
Zwykle przepisy opisują jak przygotować konkretne danie. Co ja mówię „zwykle”, tak po prostu jest. Ale tak w cale być nie musi…To przepis na wiele dań. To niemożliwe i bez sensu? Sprawdźmy. Wspomnienia dobre i złe Tym razem nie chodzi jednak o rozpamiętywanie sytuacji sprzed lat kiedy już, już mieliśmy rozpocząć niezwykła karierę, ale po prostu tak jakoś nie wyszło. Nie chodzi też o dobre wspomnienia, kiedy to przypominamy sobie jak niegdyś w liceum (ach kiedy to było) nasza wspaniała fryzura budziła podziw koleżanek. Wspomnienia…Chodzi o to co zostało nam w domu w lodówce, w zamrażarce, w szafkach. To nasze wspomnienia gastronomiczne. Niektórzy mówią – ze wspomnieniami trzeba żyć. Ja…
Chełmno, czyli św. Walenty, którego trudno znaleźć
Dawno temu w drodze z Warszawy do Kołobrzegu, wstąpiliśmy do Chełmna i bardzo mi się tam podobało. Stwierdziłam, że warto tu przyjechać i rozejrzeć się trochę. Od tamtych dawnych lat kult świętego Walentego w Polsce, znacznie wzrósł, a Chełmno przypomniało sobie o relikwiach i zaczęło nazywać się miastem zakochanych. Chełmno i jego historia Pierwotnie miasto znajdowało się na górze św. Wawrzyńca, tam, gdzie dziś jest wieś Kałdus. O biskupstwie w Chełmnie pisał Jan Długosz. Przez wiele lat nie można było znaleźć śladów tak starej katedry i niektórzy zarzucali kronikarzowi błąd. Ale niedawno odkryto we wsi Kałdus pozostałości bazyliki romańskiej z XI wieku. Prawdopodobnie nie zostało ona ukończona ze względu na…
Bamberg – jeździec bamberski, niezwykłe muzeum i dymione piwo
Bamberg to miasto z bardzo długą historią. Pierwsze wzmianki o jego istnieniu pochodzą z początków X wieku. A już w 1007 roku Henryk II założył tu biskupstwo. Miasto leży w na południu Niemiec, w Bawarii, a może lepiej powiedzieć, w Górnej Frankonii. Wizytę w tym miejscu planowaliśmy już kilka lat temu, ale ciągle brakowało nam czasu. Tym razem się jednak udało. W drodze z Austrii zatrzymaliśmy się tu. Czy pobyt był udany? Zdecydowanie tak, a dlaczego przeczytacie w dalszej części. Bamberg – katedra Bamberg znalazł się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Doceniono walory tutejszego starego miasta. Zajmuje ono dużą cześć miasta i niewątpliwie miało szczęście, gdyż ocalało z pożogi II…
Innsbruck – miasto w górach
W Innsbrucku po raz pierwszy byliśmy dawno, kilkanaście lat temu. Po tej krótkiej wizycie pozostały nam naprawdę dobre wspomnienia. Chcieliśmy tu wrócić. Nie udało się podczas świąt Bożego Narodzenia, wtedy dotarliśmy tylko do Salzburga. No ale, co się odwlecze…i tym razem się udało. A jakie były nasze wrażenia? Innsbruck – stolica Tyrolu Jeśli nawet nie wiedzielibyście, iż dotarliście do Tyrolu w Innsbrucku nie dadzą Wam o tym zapomnieć. Informacja, reklama, zewsząd przypominają, iż jesteśmy właśnie w Tyrolu. Stąd już niedaleko do Włoch i do słynnej przełęczy Brenner. Stolicą Tyrolu został Innsbruck w 1439 roku, ale historia miasta sięga przynajmniej XII wieku. Prawdziwie złoty wiek to przełom XV i XVI wieku,…
Dachstein Krippenstein platformy widokowe, trasa i jaskinie
Kolejne bardzo ciekawe miejsce znaleźliśmy niedaleko Hallstatt. Jest tu kolejka linowa, a właściwie dwie kolejki, które wywiozły nas na 2100 metrów n.p.m., na Krippenstein. Mieliśmy ambitny plan, najpierw chcieliśmy dotrzeć do znajdujących się tu punktów widokowych, a później przejść okrężną trasą (8 kilometrów). Dachstein Krippenstein – platformy widokowe Po wyjściu z kolejki od razu dało się odczuć, że jesteśmy już wysoko, było dużo zimniej niż na dole. Dwie z trzech platform znajdują się z prawej strony kolejki, a trzecia z lewej, na naszej trasie okrężnej. Najpierw poszliśmy więc do tych dwóch z prawej strony. Dalej znajduje się platforma „Pięć palców”, są to wysunięte nad przepaścią małe tarasy widokowe. Ci z…
Zwieselalm nasza pierwsza górska wycieczka i trochę o Gosau
Po zwiedzeniu Hallstatt stwierdziliśmy, że jednak będąc w Alpach trzeba też pochodzić po górach. Najpierw wybraliśmy się więc nad jezioro Gosau, bo stamtąd kolejka wjeżdża na Zwieselalm, skąd Marcin wybrał trasę na Donerkogel. Zwieselalm – trasa na Donerkogel Najpierw było spokojnie, trasa wiodła pod górę, ale łagodnie, cieszyliśmy się piękną pogodą, widokami i przyrodą. Potem pojawiły się kamienie i bardziej strome podejście. To też było dla nas w porządku. Trochę zdziwieni wspinaliśmy się po skałkach, czasem odkładając na bok kije. Nie było to bardzo proste, ale do przejścia. Byłam zadowolona ze swojej kondycji i siły mięśni rąk i nóg. Nie na darmo chodzę na jogę. Bardzo gratulowałam sobie wytrwałości w…
Hallstatt, solne miasto jak z pocztówki
Hallstatt to jedno z tych miejsc, których zdjęcia pojawiają się często w sieci i po ich zobaczeniu chce się od razu wsiąść w samochód i jechać, aby choć chwilę tu pobyć. Tak było z nami. Zobaczyliśmy Hallstatt na zdjęciach i chcieliśmy je zobaczyć. Tak mamy, lubimy ładne miejsca. Hallstatt – jak tu trafiliśmy Podczas naszego urlopu, który spędzamy w Czechach, Austrii i Niemczech, z Kutnej Hory pojechaliśmy do Austrii, a konkretnie do Gosau w regionie Salzkammergut. To nasza baza wypadowa. Mieszkamy bardzo wygodnie w hotelu Cooee. I właśnie Hallstatt postanowiliśmy zobaczyć jako pierwsze. Wcześniej naczytaliśmy się w internecie, jak to trudno zaparkować w tym uroczym mieście. Nawet zastanawialiśmy przez chwilę,…
Kutna Hora miasto zupełnie niezwykłe
Wszyscy Ci, którzy śledzą nas na Facebooku i Instagramie, wiedzą, że nasz urlop spędzamy w Austrii, po drodze odwiedziliśmy Czechy, a w Czechach zatrzymaliśmy się w Kutnej Horze. Miasto jest bardzo ładne, ma piękną starówkę, atrakcyjne kościoły i jest wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Kutna Hora – gdzie to jest i jak dojechać? Miasto znajduje się 65 kilometrów od Pragi w Czechach, w kraju środkowoczeskim. My wybraliśmy się własnym samochodem i jechaliśmy z Warszawy. Wyjechaliśmy około siódmej rano i na miejscu byliśmy już około 15. Nie spieszyliśmy się specjalnie. Jechaliśmy przez Wrocław i Kudowę. Samochód zaparkowaliśmy bez problemu na ulicy na Starym Mieście i było to parkowanie bezpłatne. Kutna…
Bergamo warto zwiedzić
Bergamo to nie tylko port lotniczy, na którym lądują samoloty Wizzair i innych tanich linii lotniczych. Warto zarezerwować sobie trochę czasu, aby to ładne miasto obejrzeć. My tak właśnie zrobiliśmy. Po powrocie znad jeziora Garda, ruszyliśmy oglądać Bergamo. Podróż znad Gardy Mieliśmy więcej szczęścia niż w drodze nad jezioro. Taksówką dojechaliśmy do Descanzano i nawet triatlon nam nie przeszkodził. Pociąg ekspresowy szybko dowiózł nas do Bresci, potem już zwykłym, regionalnym jechaliśmy do Bergamo. Nota bene pociąg regionalny swoją szybkością i wyglądem trochę nas „rozczulił”. Przypominał naprawdę pociągi z czasów PRLu. Towarzyszyła nam burza i jak wysiedliśmy na stacji jeszcze trochę padało. Do wynajmowanego mieszkania doprowadziła nas aplikacja google maps, potem…
Bardolino, zabytki, wino i piękne widoki
Nad jeziorem Garda zatrzymaliśmy się w uroczym Sirmione, które Wam już opisałam. Po jeziorze pływają promy można więc wybrać się do innych miejscowości. Nasz wybór padł na Bardolino, a wszystko to z powodu wina, które nosi taką samą nazwę, jak miejscowość. Bardolino i kolejka do kasy Przyszliśmy 20 minut przed planowym odpłynięciem promu i już myśleliśmy, że nie zdążymy kupić biletów, bo kolejka była naprawdę długa. Zdążyliśmy, a gdybyśmy nawet nie zdążyli, to można je nabyć już na promie za 1 euro więcej. Bilet ze zniżką z hotelu w obie strony kosztował około 17 euro od osoby. Płynęliśmy prawie godzinę, podziwiając mijane miejscowości. Najpierw przed naszymi oczami ukazała się rzymska…




































