Europa
Europa nie ma już dla nas tajemnic. Odbyliśmy wiele podróży, które staramy się na naszej stronie opisywać. Mamy swoje ulubione miejsca. Należy do nich Hiszpania i dlatego nie znajdziecie jej w tym miejscu, bo specjalnie utworzyliśmy dla niej kategorię.Jeszcze nie wszystkie kraje opisaliśmy na naszej stronie, bo w niektórych byliśmy zanim ona powstała. Wobec tego czeka nas powtórna podróż na Bałkany.Europa nas niezmiennie fascynuje. Poznaliśmy Szwajcarię, Czechy, Niemcy, Francję, Austrię. Do tych państw jeździliśmy najczęściej. Podróżowanie po Europie pełnej zabytków, jest przyjemnością samą w sobie, w końcu znajdujemy się w znanym nam kręgu kulturowym. Napisaliśmy ponad 200 tekstów.[caption id="attachment_38815" align="alignnone" width="300"] Zamek Malahide[/caption]
Vianden urocze miasteczko z zamkiem
Do Vianden pojechaliśmy z miasta Luksemburg pociągiem i autobusem. Podróż była bezpłatna, bo właśnie rozpoczął się rok, w którym za komunikację w Luksemburgu nie trzeba płacić. Do Vianden przyciągnął nas zamek, widzieliśmy go wcześniej na wielu ilustracjach. Vianden spacer do zamku Dworzec autobusowy mieści się przed samym centrum miejscowości, a my z innymi ruszyliśmy w stronę widocznego zamku. Aby jednak do niego dojść musieliśmy przejść najpierw przez most na rzece Our, a potem przez całe miasto. Podczas tej naszej wędrówki wstąpiliśmy do kościoła. Był to XIII-wieczny kościół Św.Trójcy. Jednak wyposażenie wnętrza jest późniejsze. Ołtarz główny w stylu rokoko pochodzi z 1758 roku. Zachowała się gotycka rzeźba Dziewicy Maryi z Dzieciątkiem.…
Luksemburg niezwykłe miasto, w którym gościliśmy
Bardzo dawno temu już byłam w Luksemburgu, ale pobyt był bardzo krótki, taki przystanek na trasie, więc postanowiłam jeszcze raz tu zagościć, tym razem na trochę dłużej. Pomogła nam dość niska cena biletów, więc poleciliśmy. Byliśmy tu trzy pełne dni, z tym że jeden z nich spędziliśmy w Vianden. Pogoda nas nie rozpieszczała, ale nie było też tak koszmarnie, jak przewidywały prognozy. Luksemburg – z lotniska do hotelu Do centrum, a właściwie do hotelu w dzielnicy Kirchberg pojechaliśmy autobusem numer 16. Przylecieliśmy w piątek, 28 lutego i jeszcze musieliśmy kupić bilet. To był jedyny raz, bo w soboty od dawna komunikacja była za darmo, a od 1 marca jest bezpłatna…
Weekend w Bukareszcie może być całkiem przyjemny
Tak się trochę zastanawialiśmy, czy warto zwiedzać to miasto, ale powiem Wam, że warto. Jest kilka ładnych cerkwi, są miłe knajpki, odzyskujące dawną świetność budynki. Warto też zobaczyć tego molocha, czyli budynek parlamentu. Weekend w Bukareszcie sobota – Muzeum Sztuk Pięknych Zacznijcie od tego miejsca, po drodze możecie zwrócić uwagę na Atheneum, w którym znajduje się sala koncertowa. Adekwatnie do nazwy budynek przypomina budowle antyczne, a powstał ze składek mieszkańców. Muzeum Sztuk Pięknych mieści się w dawnym pałacu królewskim, co samo w sobie jest atrakcją. Dwa oddzielne wejścia prowadzą do dwóch różnych ekspozycji. Po lewej stronie znajdują się dzieła sztuki europejskiej, w tym obrazy między innymi Lukasa Cranacha, El Greco,…
Larnaka na Cyprze, miasto, morze i flamingi
Do Larnaki przyjechaliśmy z Pafos 31 grudnia. Jechaliśmy autobusem i droga znów prowadziła przez Limassol, gdzie musieliśmy się przesiadać. Przesiadka była drobiazgiem w porównaniu z okrążaniem całego miasta i zatrzymywaniem się na każdym możliwym przystanku. Ale w końcu udało nam się dotrzeć na miejsce. Hotel, a właściwie mały pensjonat Qbic City Hotel wybraliśmy w samym centrum, niedaleko było też do morza. Larnaka – pierwsze wrażenia Pierwszy spacer po promenadzie zrobił na nas dobre wrażenie. Miasto leżało nad morzem i na deptaku toczyło się ożywione życie miejskie. Było tu dużo restauracji i kawiarni. Zorientowaliśmy się też, że w noc sylwestrową będzie mogli zjeść kolację, bo restauracje są czynne aż do 22.30.…
Jeden dzień w Karlowych Warach, warto tu przyjechać
Wiem, że Karlowe Wary to uzdrowisko i jeden dzień to zdecydowanie za mało na pozbycie się dolegliwości. Z drugiej strony jednak nawet podczas jednego dnia da się poznać choć trochę miasto, zwłaszcza jeśli Wam ktoś to poznanie ułatwi. Pozwólcie, że będę to ja. Karlowe Wary – skąd się wzięło uzdrowisko Miasto leży w Czechach zachodnich, a wiec dość daleko od naszej granicy. Położone jest w dolinie, otaczają je wzgórza, a środkiem płynie wartka rzeka. Jego historia sięga 1350 roku, kiedy cesarz Karol IV postanowił założyć osadę przy odkrytym wcześniej gorącym źródle. Początkowo nazywała się ona Gorące Łaźnie koło Łokci. Przemianowano ją później na Karlowe Wary ( od imienia Karola). W…
Pafos nasze zimowe wakacje w pięknym miejscu
Zaraz po Świętach Bożego Narodzenia wybraliśmy się na Cypr. Chcieliśmy odnaleźć słońce i wygrzać się w jego cieple. Udało nam się to tylko częściowo, bo pogoda była trochę kapryśna. W każdy dzień zarówno padał deszcz, jak i świeciło słońce. Na Cyprze byliśmy w dwóch miejscowościach: w Pafos i w Larnace. Pafos – jak tu dojechaliśmy W Pafos znajduje się lotnisko, na które przylatują samoloty z Krakowa, my lecieliśmy z Warszawy, w związku z tym wylądowaliśmy w Larnace i do Pafos musieliśmy pojechać autobusem. Podróż w obie strony odbywała się z przesiadką w Limasol i naprawdę do dziś nie wiem, dlaczego trzeba się tu przesiadać. Dojazd do naszego hotelu Leonardo Plaza…
Jeden dzień w Antwerpii, czyli wszystko, co najważniejsze
Antwerpia to dość rozległe miasto, a nie wszystkie miejsca godne uwagi znajdują się w samym centrum. Zobaczenie wszystkiego w jeden dzień będzie wymagało małej gimnastyki albo selekcji. Jak zwykle przypominam: w przewodnikach pokazuję Wam wszystkie, moim zdaniem, godne uwagi miejsca, co nie znaczy, że musicie je wszystkie zobaczyć. Dworzec kolejowy Nawet jeśli przyjedziecie do Antwerpii samochodem, koniecznie wybierzcie się na dworzec kolejowy, który oddano do użytku w 1905 roku. Jego twórcą był Louis Delacenserie. Swój projekt wzorował na rzymskich Panteonie i dworcu w szwajcarskiej Lucernie. Zawiera dwie odmienne koncepcje: jedna ze szkła i stali nawiązuje do przyszłości, druga klasyczny budynek z kamienia, łączy w sobie dawne style architektoniczne. Hala peronowa…
Kopenhaga przed świętami, krótki wypad z Malmö
Na szczęście po zwiedzaniu Malmö udało mi się trochę zregenerować, więc następnego dnia ruszyliśmy pociągiem do Kopenhagi. Jechaliśmy przez most łączący Malmö z Kopenhagą, wybudowany nad cieśniną Sund. O jego historii pisałam w tekście o Malmö, zerknijcie. Z powodu brudnego okna nie udało mi się niestety zrobić zdjęć. Ciekawym pomysłem wydaje mi się wybudowanie sztucznej wyspy. Znajduje się ona przed wjazdem pociągu do podwodnego tunelu. Kopenhaga przed świętami– Tivoli Kiedyś już opisywałam Kopenhagę i pod tekstem pojawił się zarzut, że nie wspomniałam o Tivoli, nadrabiam więc zaległość. Tivoli Gardens, bo tak brzmi pełna nazwa, to drugi najstarszy park rozrywki na świecie. Zostały otwarte w 1843 roku. To nie są nasze…
Malmö, wbrew negatywnym opiniom, miasto bardzo przyjemne
Chcieliśmy gdzieś wyjechać tuż przed świętami i wrócić na święta do Warszawy. Tak się składa, że Marcin ma urodziny 21 grudnia i staramy się je spędzić gdzieś w świecie. Tym razem wybraliśmy się do szwedzkiego Malmo. Nie było ono miejscem priorytetowym na naszej liście, ale bilet był tani i co najważniejsze, jeszcze tam nie byliśmy. Malmö – negatywne opinie Przed wyjazdem, jak zwykle, staraliśmy się dowiedzieć jak najwięcej o miejscu, do którego się wybieraliśmy. Tym razem jednak opinie internetowe naprawdę daleko odbiegały od rzeczywistości. Czytaliśmy, że w mieście jest niebezpiecznie z powodu dużej ilości imigrantów. No cóż, dawno tak spokojnego miasta nie widzieliśmy. Nie widzieliśmy zresztą też tłumu imigrantów. Puste…
Katedra Notre Dame, co zniszczył pożar
Katedra Notre Dame jest okrążona ze wszystkich stron płotem. Nie dało się do niej podejść. Osmolona czarnym dymem, bez sygnaturki, ze spalonym częściowo dachem, ale jednak trwała na swoim miejscu. Alarm pożarowy rozległ się 15 kwietnia o godzinie 18.20. Niestety, pierwszy strażak nie znalazł ognia. Dopiero o 18.49 strażakom udało się zlokalizować ogień, który wybuchł pod sygnaturką. Kolejne minuty upłynęły zanim przybyły wozy strażackie. Pożar ugaszono 16 kwietnia o godzinie czwartej rano, czyli hulał wewnątrz przez dziesięć godzin. Katedra Notre Dame – początki Świątynia jednak przetrwała, szerokim strumieniem napłynęły pieniądze na jej renowację. Trudno byłoby sobie wyobrazić Paryż bez katedry Notre Dame. Stoi na swoim miejscu od wieków. Kamień węgielny…







































