fbpx
Weekend w Bukareszcie. Stare Miasto
Europa,  Pomysł na weekend,  Rumunia,  Wycieczki

Weekend w Bukareszcie może być całkiem przyjemny

Tak się trochę zastanawialiśmy, czy warto zwiedzać to miasto, ale powiem Wam, że warto. Jest kilka ładnych cerkwi, są miłe knajpki, odzyskujące dawną świetność budynki. Warto też zobaczyć tego molocha, czyli budynek parlamentu.

Weekend w Bukareszcie. Stare Miasto
Stare Miasto

Weekend w Bukareszcie  sobota – Muzeum Sztuk Pięknych

Zacznijcie od tego miejsca, po drodze możecie zwrócić uwagę na Atheneum, w którym znajduje się sala koncertowa. Adekwatnie do nazwy budynek przypomina budowle antyczne, a powstał ze składek mieszkańców.

Muzeum Sztuk Pięknych mieści się w dawnym pałacu królewskim, co samo w sobie jest atrakcją. Dwa oddzielne wejścia prowadzą do dwóch różnych ekspozycji. Po lewej stronie znajdują się dzieła sztuki europejskiej, w tym obrazy między innymi Lukasa Cranacha, El Greco, Jana van Eycka, Clauda Moneta,  Camila Pissarra.

Z tej strony budynku jest też wspaniała klatka schodowa dawnego pałacu.

Po drugiej stronie budynku mieści się Galeria Narodowa. Są tu wspaniałe ikony i ikonostasy, a także liczne dzieła rumuńskich twórców. Naprawdę warto się tu zatrzymać na trochę dłużej.

Muzeum Sztuk Pięknych w Bukareszcie obraz Petera Breughla Starszego z cyklu Cztery pory roku
Muzeum Sztuk Pięknych w Bukareszcie obraz Petera Breughla Starszego z cyklu Cztery pory roku
Jedna z ikon w Galerii Narodowej
Jedna z ikon w Galerii Narodowej

Muzeum można zwiedzać: wtorek – sobota 10.00-18.00

Bilet łączony do obu części kosztuje 25 lei.

 Weekend w Bukareszcie  sobota – Stare Miasto

Obejrzyjcie słynny Pasajul Macca Villacrosse. Pewnie nie będziecie jeszcze głodni, więc tylko popatrzcie, jak kelnerzy przygotowują stoliki do serwowania lunchu.

Nieco dalej znajduje się Monastyr Stawropolski pod wezwaniem świętych Archaniołów Gabriela i Michała. Pochodzi z XVIII wieku, ma w sobie dużo uroku. Wewnątrz na pewno zauważycie piękny ikonostas. Naprawdę robi wrażenie. Mały krużganek przypomina czasy, kiedy mieścił się tu zajazd.

Udajcie się teraz do pobliskiej restauracji Caru cu Bere i zamówcie stolik na wieczorną kolację. Restauracja powstała jako piwiarnia w 1888 roku.

Obiad zjedzcie w innym słynnym lokalu, a mianowicie w restauracji Hanului Manuc. Znajduje się ona w dawnym karawanseraju, czyli tureckim zajeździe. Są tu pyszne dania kuchni rumuńskiej. Warto zjeść sarmale (gołąbki) z mamałygą. A na deser zjedzcie papanasi, czyli małe pączki polane kwaśną śmietaną z konfiturą z czarnych jagód.

Weekend w Bukareszcie. Monastyr Stawropolski
Monastyr Stawropolski
Restauracja Hanului Manuc
Restauracja Hanului Manuc

Weekend w Bukareszcie  – Stare Miasto ciąg dalszy

Po wyjściu z restauracji skierujcie się do cerkwi pod wezwaniem świętego Antoniego. Niegdyś służyła jako kaplica królewska, a wzniesiono ją na miejscu innej, starszej świątyni. Wspaniale prezentuje się zewnętrzna elewacja składająca się z pasków cegły i gipsu. Wchodząc do środka na pewno zwrócicie uwagę na piękny renesansowy portal.

Teraz warto pochodzić trochę po uliczkach Starego Miasta, a potem wstąpić na kawę do kultowej księgarni. Casturesti Carusel, bo o niej mowa, jest lokalem kultowym, wyróżnia się pięknym wystrojem i ciekawym doborem książek. Na samej górze mieści się kawiarnia, wiec jeśli przyszedł czas na kolejną filiżankę kawy, to korzystajcie. A teraz udajcie się do hotelu, odpocznijcie przed kolacją w Caru cu Bere.

Weekend w Bukareszcie. Cerkiew pod wezwaniem św. Antoniego
Cerkiew pod wezwaniem św. Antoniego
Słynna księgarnia
Weekend w Bukareszcie. Słynna księgarnia

Weekend w Bukareszcie niedziela – zwiedzanie parlamentu

Warto udać się najpierw do kasy biletowej, aby nabyć odpowiedni bilet. Budynek zwiedza się w towarzystwie przewodnika i trzeba mieć ze sobą dokument tożsamości. Jeśli po zakupieniu biletu będziecie mieć trochę czasu, zobaczcie budynek z drugiej strony albo obejdźcie go dookoła. Pozwoli Wam to na przekonanie się, jak jest ogromny.

Aby postanowić ten gmach Ceausescu kazał wyburzyć cały kwartał Starego Miasta. W budynku dziś mieści się parlament i choć sam pomysł postawienia takiego monstrum budowlanego jest chory, nasz przewodnik przekonywał, że po śmierci dyktatora wyburzenie go też nie było dobrym pomysłem, bo kosztowałoby więcej niż dokończenie budowli. Szczegóły dotyczące budynku znajdziecie w tekście, który mu poświęciłam.

Weekend w Bukareszcie. Olbrzymi gmach parlamentu rumuńskiego
Olbrzymi gmach parlamentu rumuńskiego
W miejscu wyburzonych domów fontanny i ja
W miejscu wyburzonych domów fontanny i ja

Parlament można zwiedzać od marca do października 9.00-17.00, w pozostałe miesiące 10.00-16.00

Bilet kosztuje 40 lei na standardową wizytę. Inne możliwości możecie sprawdzić na stronie. Podczas naszej obecności nie było wyboru. Można robić zdjęcia za darmo – do niedawna trzeba było płacić. Wyjątek stanowi strefa bezpieczeństwa.

Weekend w Bukareszcie – pasaż z fontannami

Jedną z ulic naprzeciw parlamentu udekorowano fontannami. Pójdźcie nią aż do największej fontanny, bo budynek z tej strony, wygląda naprawdę ciekawie. Jest to dość ruchliwa część miasta, bo mieści się tu centrum handlowe. Ale blisko też jest do parku. Którego alejkami można wrócić w kierunku Starego Miasta. Pewnie chcielibyście coś zjeść po drodze, więc znajdźcie jakąś miłą knajpkę.

Weekend w Bukareszcie – cerkiew nowa pod wezwaniem św. Jerzego

Koniecznie ją zobaczcie, także w środku, bo znajduje się tu wspaniały ikonostas i freski. W cerkwi znajdują się groby książąt Constantina Brâncoveanu i Iona Mavrocordata.

weekend w Bukareszcie. Cerkiew św. Jerzego
Cerkiew św. Jerzego

Weekend w Bukareszcie

To są jeszcze dwie propozycje dla ambitnych, bo ci z Was, którzy się zmęczyli mogą teraz pospacerować po parku lub jeszcze raz udać się na Stare Miasto i posiedzieć w jakiejś przyjemnej knajpce.

Ambitni mogą się udać do skansenu i zobaczyć willę Ceausescu. My nie zdążyliśmy tego zrobić, więc nie mogę Wam opisać tych miejsc.

Ponieważ za chwilę nowy nowy miesiąc, niżej macie planer do pobrania. Korzystajcie, planujcie i realizujcie.



Booking.com

Małgorzata Bochenek - Pisywałam teksty o turystyce do największych polskich gazet, robiłam zdjęcia. W 2003 roku napisałam przewodnik po Mazowszu i do dziś ten przewodnik funkcjonuje w obiegu. W życiu zawodowym odbyłam stypendia i staże między innymi w Stanach Zjednoczonych. Byłam dziennikarką, scenarzystą, dyrektorem w PAIZ, analitykiem politycznym i wreszcie ministrem w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W trakcie podróży prywatnych i służbowych miałam okazję uczestniczyć w obiadach z najważniejszymi światowymi politykami , ale i tuż po wojnie w byłej Jugosławii spać w zagrzebskim hotelu zajętym częściowo przez ludzi wypędzonych z Bośni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *