Europa
Europa nie ma już dla nas tajemnic. Odbyliśmy wiele podróży, które staramy się na naszej stronie opisywać. Mamy swoje ulubione miejsca. Należy do nich Hiszpania i dlatego nie znajdziecie jej w tym miejscu, bo specjalnie utworzyliśmy dla niej kategorię.Jeszcze nie wszystkie kraje opisaliśmy na naszej stronie, bo w niektórych byliśmy zanim ona powstała. Wobec tego czeka nas powtórna podróż na Bałkany.Europa nas niezmiennie fascynuje. Poznaliśmy Szwajcarię, Czechy, Niemcy, Francję, Austrię. Do tych państw jeździliśmy najczęściej. Podróżowanie po Europie pełnej zabytków, jest przyjemnością samą w sobie, w końcu znajdujemy się w znanym nam kręgu kulturowym. Napisaliśmy ponad 200 tekstów.[caption id="attachment_38815" align="alignnone" width="300"] Zamek Malahide[/caption]
Leukerbad na Torrenthorn, droga na szczyt nie jest łatwa
O tym, że droga na szczyt nie jest łatwa, przekonałam się podczas wchodzenia na Torrenthorn (2998 metrów n.p.m.). Dałam radę, ale chyba bardziej zawdzięczam to swojej ambicji niż kondycji. Satysfakcja była jednak ogromna, a widok z góry obłędny. I właśnie dlatego od czasu do czasu decyduję się na takie męczące wycieczki. Leukerbad na Torrenthorn – początek wędrówki O tym szczycie dowiedzieliśmy się podczas spaceru aklimatyzacyjnego. No i pozostał w naszych głowach. Po kilku dniach górskich wycieczek doszliśmy do wniosku, że nadszedł czas, aby podjąć tą najbardziej wymagającą próbę. Kolejką z Leukerbard wjechaliśmy na Torrent i drogowskaz skierował nas na szlak. Droga wiodła cały czas pod górę. Przed nami szedł mężczyzna…
Z Leukerbad do Kandersteg, przez góry do innego kantonu
Ta wycieczka miała być naprawdę długa i taka też była. Hotel Schwarenbach to częsty cel naszych wycieczek ze stacji kolejki Gemmi, zarówno tych letnich, jak i zimowych. Dochodząc do niego, często spotykaliśmy turystów zmierzających z drugiej strony. W końcu postanowiliśmy zobaczyć to tajemnicze miejsce. Z Leukerbad do Kandersteg – do schroniska Schwarenbach Wjechaliśmy znów na szczyt Gemmi, zeszliśmy na dół i poszliśmy po prawej strony jeziora. Trasa jest inna latem i zimą. Zimą jest krótsza, bo prowadzi przez jezioro, latem dłuższa, zwłaszcza z lewej strony, bo biegnie po skałach. Wiedzieliśmy o tym po zeszłorocznej, letniej wędrówce, a że nam się spieszyło wybraliśmy dość wygodną drogę z prawej strony. Całkiem szybko…
Leukerbad do schroniska Lämmeren widok i wspinaczka po skale
Uznałam, że po aklimatyzacji i pierwszej drobnej wycieczce, nadszedł czas na prawdziwe chodzenie po górach. Cały czas mówiłam Marcinowi, że z Gemmi idziemy do schroniska. Kiedy wjechaliśmy kolejką na górę, okazało się, że każde z nas miało na myśli inne schronisko. Leukerbad do schroniska Lämmeren – chwila prawdy dla Marcina Kiedy kolejka wspięła się na górę, wysiedliśmy z niej, Marcin chciał iść w prawo, a ja w lewo. No i wtedy okazało się, że planując wyprawę, myśleliśmy o dwóch różnych schroniskach. Marcin chciał iść starym, znanym szlakiem do schroniska Schwarenbach, a ja postanowiłam wspiąć się do Lämmeren. Poszliśmy do miejsca wymyślonego przeze mnie i muszę przyznać, że Marcin wcale się…
Leukerbad zejście z Torrentu na rozgrzewkę
Po naszej trochę dłuższej podróży, podczas której zwiedziliśmy Bayreuth i Baden-Baden, w końcu dotarliśmy do Leukerbad. O miejscowości już kilka razy pisałam, ale przypomnę tu, że leży na wysokości 1411 metrów n.p.m. Zanim więc wybraliśmy się na naprawdę poważne chodzenie po górach, w ramach aklimatyzacji postanowiliśmy zejść z Torrentu. Leukerbad zejście z Torrentu – co to jest ten Torrent? Jesteśmy w Alpach, więc jest to góra, oczywiście. Wjeżdżają na nią kolejki. Jedna bezpośrednio z Leukerbad, a druga z miejscowości o miło brzmiącej nazwie Flaschen. Wybraliśmy ten drugi wariant, a do Flaschen podjechaliśmy samochodem, nie moim, bo ja chwilowo jeżdżenia miałam dość. Po krótkiej chwili byliśmy na górze. Za bilety nie…
Baden-Baden, czyli urok starego uzdrowiska na bogato
Kiedy już odpoczęliśmy i obejrzeliśmy Bayreuth, ruszyliśmy w dalszą drogę. Tym razem przystanek wyznaczyliśmy sobie w Baden-Baden. Na zwiedzanie mieliśmy jedynie kilka godzin, ale i tak to, co najważniejsze udało nam się zobaczyć. Wiedzieliśmy, że miasto nie jest duże i nawet w krótkim czasie uda się nam poczuć jego atmosferę. Baden-Baden dlaczego wszyscy je znamy Oczywiście znamy głównie ze słyszenia. Historia uzdrowiska liczy sobie dwa tysiące lat. Ale to XIX wiek przyniósł miastu sławę, stawało się ono letnią stolicą świata, a tym samym sprzyjało kontaktom międzynarodowym. Spotykali się tu arystokraci, przemysłowcy i artyści. Pozostałością tych czasów są eleganckie hotele, dom zdrojowy, a także wyścigi konne. Od 2014 roku Baden-Baden wraz…
Bayreuth rzut oka na miasto i wizyta w Operze Margrabiów
Do Bayreuth wybieraliśmy się już dawniej, ale wtedy zwyciężył Bamberg. Mamy taki zwyczaj, że jak się gdzieś daleko wybieramy samochodem, to po przejechaniu od 800 do 1000 kilometrów, zatrzymujemy się w jakimś mieście i w następny dzień je zwiedzamy. Pozwala nam to odetchnąć w podróży, a także zobaczyć różne ciekawe miejsca, do których czasem trudno się wybrać. Dlaczego Bayreuth? Spodobało nam się na zdjęciach i chcieliśmy zobaczyć operę wpisaną na listę UNESCO. Na miejscu okazało się, że miasto naprawdę ma wiele uroku. Są tu kręte uliczki, rzeźby, park. A sam teatr zrobił na nas kolosalne wrażenie. Żałowaliśmy jedynie, że nie zobaczyliśmy wszystkich miejsc, które zasługują na uwagę. Ale zawsze w…
Troki zamek i historia Karaimów, warto przyjechać
Po zwiedzeniu Wilna pojechaliśmy do Trok. Naszym celem numer jeden był zamek. Tak pięknie prezentuje się na fotografiach…Oczywiście wiedzieliśmy, iż z oryginalnej budowli niewiele zostało, ale i tak warto go przecież odwiedzić. Chcieliśmy także zobaczyć jak wygląda znana karaimska uliczka. Troki – gdzie to jest? Na pewno pamiętacie, iż Troki leżą na Litwie, niedaleko Wilna. To niewielkie miasteczko, a ze stolicy można tu dojechać w 30 minut. Miasto leży na półwyspie pomiędzy aż czterema jeziorami. Jest tu turystycznie, od rana rozbrzmiewa muzyka, a goście zachęcani są do udziału w rejsach spacerowymi łodziami. Z tych łodzi właśnie można podziwiać zamek, wielką majestatyczną budowlę. Troki – zamek Zamek jest gotycki. No dobrze,…
Wilno spacery po mieście, czyli co widzieliśmy
Opisałam Wam już cmentarz na Rossie, kaplicę Matki Boskiej Ostrobramskiej oraz te wileńskie kościoły, które udało nam się zobaczyć. Teraz czas na spacer po mieście, wpadniemy też do muzeum i wyjedziemy na wieżę Giedymina. Wilno spacery – muzeum zamkowe Na Placu Katedralnym stoi opisana już wcześniej katedra, o tym jeszcze nie wspominałam, jest ona połączona z sąsiednim zamkiem. Postanowiliśmy zwiedzić muzeum i to kupując bilety na wszystkie możliwe trasy. Zobaczyliśmy najpierw historię samego zamku. Zwiedzanie rozpoczęliśmy w podziemiach, gdzie są zachowane fragmenty dawnych budowli. W gablotach można było obejrzeć przedmioty, które odnaleziono podczas prac archeologicznych. Były też makiety, prezentujące, jak wyglądał kiedyś zamek. Następnie zapoznawaliśmy się z historią Litwy z…
Wileńskie kościoły, a właściwie kilka z nich
Wilno nazywane bywa czasem miastem kościołów. I faktycznie coś w tym jest. Podczas pierwszego dnia zwiedzania obejrzeliśmy jedynie dawny klasztor bazylianów oraz Kaplicę z obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Dziś opiszę Wam jeszcze kilka kościołów, które udało nam się zobaczyć. Wileńskie kościoły – katedra Tak właściwie kościół nazywa się: bazylika archikatedralna św. Stanisława i św. Władysława i znajduje się w centralnym punkcie miasta. Nam trochę przypominała katedrę w Genewie, z powodu klasycystycznego frontu. Oczywiście, klasycystyczna forma pochodzi z czasów ostatniej dużej przebudowy, a historia świątyni jest znacznie dłuższa. Bardzo dawno temu, jeszcze w czasach przedchrześcijańskich w miejscu kościoła stała świątynia poświęcona Perkunowi. W podziemiach znajduje się nawet fragment ołtarza ofiarnego. Pierwsze…
Wilno u bazylianów, Ostra Brama i cmentarz na Rossie
Wreszcie wybraliśmy się do Wilna, pojechaliśmy samochodem i nie było to specjalnie męczące. Moja pierwsza wizyta w tym mieście miała miejsce w styczniu 1992 roku, kiedy to minister Krzysztof Skubiszewski podpisał „Deklarację o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy”. Na ulicach wileńskich były wtedy worki z piaskiem, bo w dalszym ciągu obawiano się ataku wojsk sowieckich. Ale to już odległa historia. Teraz po raz pierwszy pojechałam do Wilna, aby je zwiedzić. Wilno – klasztor i monaster św. Trójcy Po drodze do Ostrej Bramy skręciliśmy w prawo i znaleźliśmy się w miejscu szczególnym, zwłaszcza dla absolwentki polonistyki. Mówię oczywiście o klasztorze bazylianów, w którego części za czasów zaborów było więzienie, gdzie przebywali…







































