Europa
Europa nie ma już dla nas tajemnic. Odbyliśmy wiele podróży, które staramy się na naszej stronie opisywać. Mamy swoje ulubione miejsca. Należy do nich Hiszpania i dlatego nie znajdziecie jej w tym miejscu, bo specjalnie utworzyliśmy dla niej kategorię.Jeszcze nie wszystkie kraje opisaliśmy na naszej stronie, bo w niektórych byliśmy zanim ona powstała. Wobec tego czeka nas powtórna podróż na Bałkany.Europa nas niezmiennie fascynuje. Poznaliśmy Szwajcarię, Czechy, Niemcy, Francję, Austrię. Do tych państw jeździliśmy najczęściej. Podróżowanie po Europie pełnej zabytków, jest przyjemnością samą w sobie, w końcu znajdujemy się w znanym nam kręgu kulturowym. Napisaliśmy ponad 200 tekstów.[caption id="attachment_38815" align="alignnone" width="300"] Zamek Malahide[/caption]
Jeden dzień w Salzburgu, czyli wszystko, co najważniejsze
Legenda mówi, że święty Rupert uderzył laską pasterską w skały, z których wypłynęła słona woda i dzięki temu odkryto złoża soli w pobliżu Salzburga. Miasto ma piękny zamek, starówkę, wpisaną na listę dziedzictwa UNESCO oraz słynnych mieszkańców z Mozartem na czele. W jeden dzień można sporo zobaczyć, więc nie zwlekajmy, tylko bierzmy się do roboty. Jeden dzień w Salzburgu – zamek Twierdza Hohensalzburg jest największym zachowanym w całości zamkiem warownym w tej części Europy. Na wzgórze Festungsberg wjeżdża się kolejką szynową. Pierwszy zamek w tym miejscu wzniósł już w roku 1077 arcybiskup Gephard von Helfenstein. Ostateczny kształt nadał twierdzy w XV wieku Leonhard von Keutschach. Twierdza Hohensalzburg miała chronić przed…
Bamberg – jeździec bamberski, niezwykłe muzeum i dymione piwo
Bamberg to miasto z bardzo długą historią. Pierwsze wzmianki o jego istnieniu pochodzą z początków X wieku. A już w 1007 roku Henryk II założył tu biskupstwo. Miasto leży w na południu Niemiec, w Bawarii, a może lepiej powiedzieć, w Górnej Frankonii. Wizytę w tym miejscu planowaliśmy już kilka lat temu, ale ciągle brakowało nam czasu. Tym razem się jednak udało. W drodze z Austrii zatrzymaliśmy się tu. Czy pobyt był udany? Zdecydowanie tak, a dlaczego przeczytacie w dalszej części. Bamberg – katedra Bamberg znalazł się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Doceniono walory tutejszego starego miasta. Zajmuje ono dużą cześć miasta i niewątpliwie miało szczęście, gdyż ocalało z pożogi II…
Innsbruck – miasto w górach
W Innsbrucku po raz pierwszy byliśmy dawno, kilkanaście lat temu. Po tej krótkiej wizycie pozostały nam naprawdę dobre wspomnienia. Chcieliśmy tu wrócić. Nie udało się podczas świąt Bożego Narodzenia, wtedy dotarliśmy tylko do Salzburga. No ale, co się odwlecze…i tym razem się udało. A jakie były nasze wrażenia? Innsbruck – stolica Tyrolu Jeśli nawet nie wiedzielibyście, iż dotarliście do Tyrolu w Innsbrucku nie dadzą Wam o tym zapomnieć. Informacja, reklama, zewsząd przypominają, iż jesteśmy właśnie w Tyrolu. Stąd już niedaleko do Włoch i do słynnej przełęczy Brenner. Stolicą Tyrolu został Innsbruck w 1439 roku, ale historia miasta sięga przynajmniej XII wieku. Prawdziwie złoty wiek to przełom XV i XVI wieku,…
Dachstein Krippenstein platformy widokowe, trasa i jaskinie
Kolejne bardzo ciekawe miejsce znaleźliśmy niedaleko Hallstatt. Jest tu kolejka linowa, a właściwie dwie kolejki, które wywiozły nas na 2100 metrów n.p.m., na Krippenstein. Mieliśmy ambitny plan, najpierw chcieliśmy dotrzeć do znajdujących się tu punktów widokowych, a później przejść okrężną trasą (8 kilometrów). Dachstein Krippenstein – platformy widokowe Po wyjściu z kolejki od razu dało się odczuć, że jesteśmy już wysoko, było dużo zimniej niż na dole. Dwie z trzech platform znajdują się z prawej strony kolejki, a trzecia z lewej, na naszej trasie okrężnej. Najpierw poszliśmy więc do tych dwóch z prawej strony. Dalej znajduje się platforma „Pięć palców”, są to wysunięte nad przepaścią małe tarasy widokowe. Ci z…
Zwieselalm nasza pierwsza górska wycieczka i trochę o Gosau
Po zwiedzeniu Hallstatt stwierdziliśmy, że jednak będąc w Alpach trzeba też pochodzić po górach. Najpierw wybraliśmy się więc nad jezioro Gosau, bo stamtąd kolejka wjeżdża na Zwieselalm, skąd Marcin wybrał trasę na Donerkogel. Zwieselalm – trasa na Donerkogel Najpierw było spokojnie, trasa wiodła pod górę, ale łagodnie, cieszyliśmy się piękną pogodą, widokami i przyrodą. Potem pojawiły się kamienie i bardziej strome podejście. To też było dla nas w porządku. Trochę zdziwieni wspinaliśmy się po skałkach, czasem odkładając na bok kije. Nie było to bardzo proste, ale do przejścia. Byłam zadowolona ze swojej kondycji i siły mięśni rąk i nóg. Nie na darmo chodzę na jogę. Bardzo gratulowałam sobie wytrwałości w…
Hallstatt, solne miasto jak z pocztówki
Hallstatt to jedno z tych miejsc, których zdjęcia pojawiają się często w sieci i po ich zobaczeniu chce się od razu wsiąść w samochód i jechać, aby choć chwilę tu pobyć. Tak było z nami. Zobaczyliśmy Hallstatt na zdjęciach i chcieliśmy je zobaczyć. Tak mamy, lubimy ładne miejsca. Hallstatt – jak tu trafiliśmy Podczas naszego urlopu, który spędzamy w Czechach, Austrii i Niemczech, z Kutnej Hory pojechaliśmy do Austrii, a konkretnie do Gosau w regionie Salzkammergut. To nasza baza wypadowa. Mieszkamy bardzo wygodnie w hotelu Cooee. I właśnie Hallstatt postanowiliśmy zobaczyć jako pierwsze. Wcześniej naczytaliśmy się w internecie, jak to trudno zaparkować w tym uroczym mieście. Nawet zastanawialiśmy przez chwilę,…
Kutna Hora miasto zupełnie niezwykłe
Wszyscy Ci, którzy śledzą nas na Facebooku i Instagramie, wiedzą, że nasz urlop spędzamy w Austrii, po drodze odwiedziliśmy Czechy, a w Czechach zatrzymaliśmy się w Kutnej Horze. Miasto jest bardzo ładne, ma piękną starówkę, atrakcyjne kościoły i jest wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Kutna Hora – gdzie to jest i jak dojechać? Miasto znajduje się 65 kilometrów od Pragi w Czechach, w kraju środkowoczeskim. My wybraliśmy się własnym samochodem i jechaliśmy z Warszawy. Wyjechaliśmy około siódmej rano i na miejscu byliśmy już około 15. Nie spieszyliśmy się specjalnie. Jechaliśmy przez Wrocław i Kudowę. Samochód zaparkowaliśmy bez problemu na ulicy na Starym Mieście i było to parkowanie bezpłatne. Kutna…
Bergamo warto zwiedzić
Bergamo to nie tylko port lotniczy, na którym lądują samoloty Wizzair i innych tanich linii lotniczych. Warto zarezerwować sobie trochę czasu, aby to ładne miasto obejrzeć. My tak właśnie zrobiliśmy. Po powrocie znad jeziora Garda, ruszyliśmy oglądać Bergamo. Podróż znad Gardy Mieliśmy więcej szczęścia niż w drodze nad jezioro. Taksówką dojechaliśmy do Descanzano i nawet triatlon nam nie przeszkodził. Pociąg ekspresowy szybko dowiózł nas do Bresci, potem już zwykłym, regionalnym jechaliśmy do Bergamo. Nota bene pociąg regionalny swoją szybkością i wyglądem trochę nas „rozczulił”. Przypominał naprawdę pociągi z czasów PRLu. Towarzyszyła nam burza i jak wysiedliśmy na stacji jeszcze trochę padało. Do wynajmowanego mieszkania doprowadziła nas aplikacja google maps, potem…
Bardolino, zabytki, wino i piękne widoki
Nad jeziorem Garda zatrzymaliśmy się w uroczym Sirmione, które Wam już opisałam. Po jeziorze pływają promy można więc wybrać się do innych miejscowości. Nasz wybór padł na Bardolino, a wszystko to z powodu wina, które nosi taką samą nazwę, jak miejscowość. Bardolino i kolejka do kasy Przyszliśmy 20 minut przed planowym odpłynięciem promu i już myśleliśmy, że nie zdążymy kupić biletów, bo kolejka była naprawdę długa. Zdążyliśmy, a gdybyśmy nawet nie zdążyli, to można je nabyć już na promie za 1 euro więcej. Bilet ze zniżką z hotelu w obie strony kosztował około 17 euro od osoby. Płynęliśmy prawie godzinę, podziwiając mijane miejscowości. Najpierw przed naszymi oczami ukazała się rzymska…
Sirmione prawdziwa perełka nad jeziorem Garda
Doszliśmy do wniosku, że Włochy są przez nas trochę zaniedbane, postanowiliśmy więc pojechać do miejsca, które od dawna kołatało nam się po głowie, czyli nad jezioro Garda. Zdecydowaliśmy się na nocleg w najbardziej malowniczej miejscowości, Sirmione. Była to świetna decyzja, mimo że noclegi są tu droższe niż gdzie indziej. Sirmione – jak się tu dostaliśmy? Przylecieliśmy samolotem Wizzair do Bergamo, z lotniska autobusem numer 1 pojechaliśmy na stację kolejową. Musieliśmy zmienić początkowy plan, bo na autobus linii Flixbus zabrakło biletów. Na stacji kupiliśmy bilety do Dezcensano (7,60 euro od osoby), musieliśmy przesiąść się w Treviglio na głównej stacji (przed nią jest jeszcze jedna i tu nie należy wysiadać). Mieliśmy trochę…


































