Europa
Europa nie ma już dla nas tajemnic. Odbyliśmy wiele podróży, które staramy się na naszej stronie opisywać. Mamy swoje ulubione miejsca. Należy do nich Hiszpania i dlatego nie znajdziecie jej w tym miejscu, bo specjalnie utworzyliśmy dla niej kategorię.Jeszcze nie wszystkie kraje opisaliśmy na naszej stronie, bo w niektórych byliśmy zanim ona powstała. Wobec tego czeka nas powtórna podróż na Bałkany.Europa nas niezmiennie fascynuje. Poznaliśmy Szwajcarię, Czechy, Niemcy, Francję, Austrię. Do tych państw jeździliśmy najczęściej. Podróżowanie po Europie pełnej zabytków, jest przyjemnością samą w sobie, w końcu znajdujemy się w znanym nam kręgu kulturowym. Napisaliśmy ponad 200 tekstów.[caption id="attachment_38815" align="alignnone" width="300"] Zamek Malahide[/caption]
Burgundia Beaune raz jeszcze, czyli targ i pochód
Zostaliśmy dziś w Beaune. Rano włóczyliśmy się po mieście. Miasto już trochę opisałam w tym tekście. Burgundia Beaune raz jeszcze – konwalie Zdziwiliśmy się, kiedy zobaczyliśmy, że na każdym rogu sprzedają tu bukieciki konwalii. Okazało się, że to taki zwyczaj. Narodził się w za czasów Karola IX, który został obdarowany gałązką konwalii. Spodobało mu się to i kazał obdarować tymi kwiatami wszystkie damy dworu. Dziś 1 maja daje się je „na szczęście” bliskim osobom. Sprzedawane są na ulicy. Burgundia Beaune raz jeszcze – targ Odwiedziliśmy lokalny targ, kupiliśmy sery. Tym razem nasz wybór padł na młody jeszcze ser comte (4 miesięczny) i epoisses. Comte trochę przypomina nasz ser żółty, to rodzaj sera twardego. Epoisses…
Sully, Autun, opactwo Fontenay w Burgundii
Po wczorajszej wycieczce, podczas której odwiedziliśmy Vezelay i Auxerre, co Wam już opisałam, jeździliśmy znów samochodem, tym razem przynajmniej w połowie po drogach lokalnych. Podziwialiśmy najpierw winnice na znanym szlaku grand cru, potem zaś jechaliśmy przez sam środek Parku Morvan, pełnego pastwisk i krów charakterystycznej dla Burgundii rasy charolais. Są one większe od naszych, a raczej bardziej masywne i mają kolor beżowy. Sully, Autun, opactwo Fontenay – zamek w Sully Pierwszym celem naszej dzisiejszej wycieczki był zamek w Sully. Dojechaliśmy na miejsce i akurat zdążyliśmy na zwiedzanie kilku pomieszczeń na parterze z przewodnikiem w języku angielskim za 8,20 euro od osoby. Kasa i kawiarnia mieści się w dość specyficznym budynku, a rzeczy…
Vezelay i Auxerre w Burgundii, kolejna wycieczka
Po obejrzeniu Beaune, o czym tu napisałam, zwiedzaliśmy Vezelay i Auxerre w Burgundii. Pokonaliśmy około 150 kilometrów z Beaune w jedną stronę, ale warto było, poza tym jechaliśmy do Vézelay autostradą i z powrotem z Auxerre również, nie zabrało więc nam to dużo czasu. A podczas podróży z Vezelay do Auxerre podziwialiśmy piękne widoki krajobrazu Parku Narodowego Morvan. Było sielsko i uroczo. Vezelay i Auxerre w Burgundii – Vezelay Vezelay było widać już z daleka. Wznosiło się nad okolicą i wieża katedry górowała nad wszystkim. Samochód zostawiliśmy na parkingu na dole miejscowości i stromą ulicę wchodziliśmy do góry, mijając sklepy z różnymi wyrobami artystycznymi i wiele knajp. Doszliśmy do katedry św.…
Zwiedzanie Beaune w Burgundii, warto tu zawitać
Dzisiaj zwiedzaliśmy Beaune, dojechaliśmy tu wczoraj. Droga była świetna, cały czas autostrada, nie zmęczyła mnie więc bardzo, mimo że padał deszcz. W Beaune zatrzymaliśmy się na czas naszego tygodniowego pobytu w Burgundii. Miasteczko jest urocze, zwłaszcza jego stara część, pełno w nim piwnic producentów wina, oferujących degustacje (zazwyczaj płatne), miłych knajpek z dobrym jedzeniem i wspaniałych zabytków. Rano biegałam wzdłuż drogi okalającej stare miasto. Po drodze mijałam wszystkie ważniejsze zabytki, całej rundy nie zrobiłam, chciałam sobie skrócić przebieżkę, więc wbiegłam do centrum. Ale jak to jest wśród średniowiecznej zabudowy, trochę pobłądziłam, ledwo stanęłam przy mapie, a już sympatyczny pan pomógł mi odnaleźć właściwy kierunek. Zwiedzanie Beaune – Hotel Dieu Zwiedzaliśmy…
Wielkanoc w Wiedniu była ciekawa i pracowita
Wiedeń jest elegancki, wyczuwa się w nim atmosferę dawnego cesarstwa. Na każdym kroku można podziwiać pamiątki po Habsburgach. W kawiarniach pełnych ludzi panuje niewymuszona atmosfera. A wokół rozbrzmiewa muzyka. W Wiedniu można się rozsmakować. Spędziliśmy Wielkanoc w Wiedniu. To także ciekawe przeżycie. A to dlatego, że w te świąteczne dni muzea były pełne ludzi. Do Wiednia przyjechaliśmy w piątek popołudniu. Na zwiedzanie przeznaczyliśmy sobotę, niedzielę i pół poniedziałku i muszę napisać, że udało nam się całkiem dużo rzeczy obejrzeć. Zwiedziliśmy dwa pałace związane z Habsburgami: Hofburg i Schönbrunn. W obu miejscach są dostępne audio przewodniki w języku polskim i naprawdę warto je wypożyczyć. Wielkanoc w Wiedniu – Pałac Hofburg Pałac…
Jeden dzień w Brukseli, czyli wszystko, co najważniejsze
Jest to propozycja dla tych, którzy przy okazji wyjazdów służbowych, mają chwilę czasu i chcieliby zobaczyć to, co najważniejsze. Jeden dzień w Brukseli – Grand Place 10:00 Spacer zaczynamy w najbardziej znanym miejscu w Brukseli, czyli na Grand Place. To pora kiedy jesteśmy już raczej po śniadaniu, ale jeśli jednak nie, to małe co nieco z kawą w atmosferze brukselskiego rynku, to dobry pomysł. Około godziny powinno nam zająć oglądanie poszczególnych kamienic, z bogatymi dekoracjami, ratusza oraz symbolu Brukseli Manneken Pis (znajduje się na rogu Rue du Chene i Rue de l’Etuve). Idźcie w kierunku, w którym podążają grupy zorganizowane, a na pewno traficie (ulica z boku Ratusza). 11:00 Muzeum…
Rzut oka na Genewę to zachęta do kolejnej wizyty
Niedzielę spędziliśmy w Genewie. Znamy ją dość dobrze, ale tym razem pogoda była piękna i słoneczna, co jest rzadkością w tym mieście, więc nasz spacer był prawdziwą przyjemnością. Z dworca kolejowego ruszyliśmy do centrum, przechodząc przez charakterystyczny dla Genewy most. Rzut oka na Genewę – nad wodą Rzut oka na Genewę – Muzeum Sztuki i Historii W Muzeum Sztuki i Historii obejrzeliśmy wszelkiego rodzaju broń, ikony, meble, zbiory archeologiczne. Najwięcej czasu spędziliśmy jednak w galerii sztuki. Kilka obrazów było naprawdę światowej klasy, od pierwszego dzieła renesansowego, gdzie zamiast złotego tła, możemy podziwiać krajobraz, skończywszy na obrazie Pabla Picassa. Sztuce współczesnej poświęcono odrębną salę. A na korytarzu ustawiono rzeźby. Rzut oka na…
Jezioro Czterech Kantonów, kolejna wizyta w Szwajcarii
Po obejrzeniu Lozanny po jechaliśmy na wycieczkę. To była całkiem długa wycieczka, która dobrze pokazywała sprawność szwajcarskiego systemu komunikacji. Jezioro Czterech Kantonów – Brunnen Jeden bilet pozwalał na jazdę pociągiem i statkiem. W południe dotarliśmy do miejscowości Brunnen. To urocze miasto znajduje się na brzegu Jeziora Czterech Kantonów, niedaleko miejsca, którym powstała Szwajcaria. W roku 1291 kantony Uri, Schwytz i Unterwalden podpisały traktat zjednoczeniowy powołujący do życia Konfederację Szwajcarską. Do dziś spotykają się tam nacjonaliści. Na obiad poszliśmy do knajpy, której właścicielem jest były piłkarz Bayern Monachium, stąd na ścianie fotografie wielu piłkarskich gwiazd, które odwiedziły lokal. Jedzenie choć przyzwoite, nie powalało na kolana. Podczas krótkiego spaceru po Brunnen oglądaliśmy drewniane, malowane domy,…
Zwiedzanie Lozanny, miasta pełnego uroku
Miasto jest dość rozległe, leży nad Jeziorem Genewskim, na wzgórzach, więc trzeba chodzić pod górę i schodzić w dół i ma fantastyczną katedrę. Zwiedzanie Lozanny – na jeziorem Spacer rozpoczęliśmy od zejścia w dół nad Jezioro Genewskie, a że akurat był czas na obiad weszliśmy do bardzo przytulnej knajpki, w której zjedliśmy naleśniki i popiliśmy winem. Nad jeziorem znajdują się bardzo luksusowe hotele, jeden z nich mieści się w starym zamku. Zwiedzanie Lozanny – muzeum olimpijskie Chcieliśmy zobaczyć słynne muzeum olimpijskie. Okazało się, że właśnie powstaje nowy gmach z nową ekspozycją. Obejrzeliśmy więc jedynie rzeźby w parku i czekamy na otwarcie ekspozycji pod koniec tego roku. Przechadzka nad jeziorem jest…
Florencja Galeria Uffizi i spacer po mieście
Wczorajsze zwiedzanie trochę nas zmęczyło, ale w nocy odpoczęliśmy. Zaraz po śniadaniu poszliśmy do galerii Uffizi. Bilety kupiliśmy w Internecie, więc szybko dostaliśmy się do środka. O 9 rano mieliśmy komfort zwiedzania, na pewno to też kwestia pory roku. Każdy obraz można było obejrzeć dokładnie, postać przy nim. Nikt się nie niecierpliwił. Galeria pokazuje główne osiągnięcia malarzy florenckich od XIV do XVI wieku. Nam najbardziej podobał się Botticelli.Bo niby „Narodziny Wenus” i „Wiosnę” oglądało się wielokrotnie na różnych reprodukcjach, ale zobaczyć je na ścianie, to zupełnie co innego. Wspaniały Piero Della Francesca, zawsze godny uwagi Rafael, no i oczywiście Caravaggio, ale właściwie w tej galerii każdy obraz jest godny uwagi.…







































