Europa
Europa nie ma już dla nas tajemnic. Odbyliśmy wiele podróży, które staramy się na naszej stronie opisywać. Mamy swoje ulubione miejsca. Należy do nich Hiszpania i dlatego nie znajdziecie jej w tym miejscu, bo specjalnie utworzyliśmy dla niej kategorię.Jeszcze nie wszystkie kraje opisaliśmy na naszej stronie, bo w niektórych byliśmy zanim ona powstała. Wobec tego czeka nas powtórna podróż na Bałkany.Europa nas niezmiennie fascynuje. Poznaliśmy Szwajcarię, Czechy, Niemcy, Francję, Austrię. Do tych państw jeździliśmy najczęściej. Podróżowanie po Europie pełnej zabytków, jest przyjemnością samą w sobie, w końcu znajdujemy się w znanym nam kręgu kulturowym. Napisaliśmy ponad 200 tekstów.[caption id="attachment_38815" align="alignnone" width="300"] Zamek Malahide[/caption]
Weekend w Paryżu to zawsze dobry pomysł
Weekend w Paryżu to wycieczka dobra na każdą porę roku. My akurat zrealizowaliśmy ją w ostatni weekend, czyli w zimowym czasie. Miało to swoje dobre i złe strony. Zacznę od złych: w zimie w Paryżu pogoda może nam się dać we znaki. I tak też było, bo w piątek deszcz towarzyszył nam przez cały dzień, a i w sobotę także popadało. Ponieważ wiedzieliśmy o tym, zaplanowaliśmy odwiedzenie wielu muzeów. Dobra strona podróży w takim czasie jest jedna, ale bardzo istotna: jest trochę mniej ludzi, co w Paryżu ma niezwykle istotne znaczenie. Weekend w Paryżu – kilka rad na początek My zwiedzanie zaczęliśmy już w piątek, bo weekend postanowiliśmy przedłużyć o…
Weekend w Krynicy z wypadem na Słowację
Weekend w Krynicy powinniście uatrakcyjnić wypadem na Słowację, a konkretnie do znajdującego się na Światowej Liście UNESCO Bardejova. Rodzaj aktywności w tym rejonie zależy od pory roku. W zimie możecie pojeździć na nartach, a w pozostałych miesiącach wybrać się na spacer lub na górską wycieczkę. Warto rozpocząć weekend od piątkowego wieczoru i zjedzenia kolacji w jednym z licznych lokali, spaceru po parku. Zakładamy, że weekend zaczynacie po piątkowym dniu pracy. Taka opcja możliwa jest do zrealizowania dla mieszkańców południowej Polski i trudniejsza dla tych, którzy będą podróżować ze stolicy. Cóż, podróż z północy Polski zajmuje wiele godzin. Warto zresztą pamiętać, że drogi w polskich górach są malownicze, ale ich pokonywanie…
Weekend w okolicy Wałbrzycha, to dobry pomysł
Dolny Śląsk to jeden z naszych ulubionych zakątków Polski. Dziś proponuję, abyście spędzili weekend w okolicy Wałbrzycha. Nocować możecie w Szczawnie Zdroju, bo jest to bardzo przyjemne miejsce i świetnie się tu wypoczywa. I właśnie proponuję, aby piątkowy wieczór przeznaczyć na spacer po Parku Zdrojowym. Zwróćcie uwagę na piękną pijalnię wód i kryty taras spacerowy. Tu znajdziecie więcej o Szczawnie. Weekend okolicy Wałbrzycha – zamek Książ Następnego dnia rano jedziemy zwiedzać zamek Książ. Tam usłyszycie od przewodnika o księżnej Daisy, przeczytajcie. Zamek był przygotowywany na ostatnią kwaterę Hitlera. Jeśli kupicie bilet do podziemia, zobaczycie dziwne instalacje i wystające ze ściany druty. To jedna z tajemnic tego regionu. Do dziś historycy, historycy-amatorzy i poszukiwacze skarbów łamią…
Weekend w okolicy Świnoujścia
Weekend w okolicy Świnoujścia to świetny pomysł i zapewniam Was, że nie będziecie się nudzić, a dzięki autostradzie i drodze szybkiego ruch dojedziecie na miejsce szybciej niż Wam się wydaje. No może prom zatrzyma was na kilkadziesiąt minut. Tak trochę zaczęłam się zastanawiać, czy opisywać tę trasę późną jesienią, bo niektóre miejsca mogą nie być czynne, ale ponieważ jestem zwolenniczką wyjazdów nad morze o tej porze roku, bo nie ma tłoku i jest dużo jodu w powietrzu, zaproponuję wyjazd w okolice Świnoujścia. Proponują nocleg po zachodniej stronie miasta. Musimy się tu przeprawić promem. Ta ładniejsza część Świnoujścia ciągle nie ma lądowego połączenia z resztą Polski. Oczywiście wiele lat już rozważa…
Weekend w Monachium, to dobry pomysł
Na wstępie muszę stwierdzić, że weekend w Monachium pozostawi poczucie niedosytu, przecież jeszcze tyle zostało do zobaczenia. Sobota Weekend w Monachium – zwiedzanie centrum miasta 10:00 – 10:10 Marienplatz, oglądamy nowy ratusz, orientujemy się w przestrzeni i idziemy do katedry 10:10 – 10:30 oglądamy katedrę 10:30 – 11:00 idziemy do najbardziej zatłoczonej ulicy w Monachium Neuhauser i zwiedzamy kościół pod wezwaniem św. Michała. Ma on dwa poziomy. Przed kościołem warto zwrócić uwagę na rzeźbę na fasadzie, a także na rzeźby na szczytach sąsiednich kamienic. 11:00 – 12:00 teraz jest czas na małe zakupy, bo jest tu sporo sklepów i mamy chwilę czasu do godziny 12. Pamiętajcie, że w niedzielę wszystko…
Jedzenie w Budapeszcie i picie też
Jedzenie w Budapeszcie to nie jest przewodnik po budapeszteńskich lokalach gastronomicznych, ale opis miejsc, które możemy Wam polecić. Tam zjecie dobrze i skosztujecie węgierskich smaków. Jaka jest kuchnia węgierska? Kuchnia węgierska Tradycyjnie ciężka, co oczywiście nie znaczy, że niesmaczna. Je się na Węgrzech dużo mięsa i to zarówno wieprzowiny jak i wołowiny, jest i słonina, są zawiesiste zupy, śmietana, placki langosze smażone w gorącym oleju, i foiegras. A do tego dużo, dużo papryki i wino, no i może być palinka czyli tamtejsza wódka. To oczywiście obraz mocno uproszczony, choć nie znaczy, ze nieprawdziwy. Wielu czytających przypomni sobie jeszcze zupę rybną, a jakże. Bardzo to smaczne danie. Niech nie będzie dla…
Budapeszt, zwiedzanie Budy
Dzień, w którym zaplanowaliśmy zwiedzanie Budy obudził się mglisty i taki pozostał. W południe doszedł jeszcze drobny kapuśniaczek. Co tu dużo mówić, było paskudnie. Tłumom turystów jednak to nie przeszkadzało, więc i my udawaliśmy, że jest ok. Zwiedzanie Budy – na Górze Zamkowej Na Górę Zamkową wjechaliśmy zabytkową kolejką. Funikular, bo tak brzmi prawidłowa nazwa kolejki, jest zabytkowy, pierwszą swoją podróż odbył w 1870 roku. Mimo deszczowej pogody i stosunkowo wczesnej pory i tak musieliśmy odstać swoje w kolejce po bilety. Zajęliśmy miejsce w pierwszym wagoniku i ruszyliśmy. Podróż trwa krótko, wysiada się przy ozdobnym ogrodzeniu zamkowym z kutą żelazną bramą. Tuż obok wznosi się znany ze zdjęć z Budapesztu…
Budapeszt, zwiedzanie Pesztu
Nasze zwiedzanie Budapesztu zaczęliśmy od Pesztu. Metrem numer 1 pojechaliśmy na Plac Wolności. Linia jeden jest najstarsza w kontynentalnej Europie. Wagoniki są małe, żółte, stacje bardzo malownicze, a metro jest bardzo blisko powierzchni ziemi. Jedyny problem polega na tym, że na powierzchni musimy wiedzieć, w którą stronę chcemy jechać, bo nie ma przejścia między torami. Nam ta linia bardzo przypadła do gustu. To tak jakby zabytek służył do codziennego użytku. Zwiedzanie Pesztu – Plac Wolności Na Placu Wolności najbardziej rzuca się w oczy pomnik Milenium. Na jego szczycie jest rzeźba archanioła Gabriela. Monument jest symbolem tysiąca lat istnienia państwa węgierskiego. Jego budowę ukończono w 1929 roku. Z przodu możemy zobaczyć…
Pierwsze wrażenia z Budapesztu
Węgry pierwszy raz zagościły na naszej stronie, co wcale nie znaczy, że nie byliśmy tu wcześniej. Byliśmy i to wielokrotnie. Najbardziej w pamięci utkwiła mi wizyta z pięcioletnim Łukaszem, którego w letni budapesztański upał zagoniliśmy do zwiedzania ruin rzymskich. Spowodowało to oczywiście jego wielki bunt. Ale w rezultacie nie wspominał chyba Budapesztu źle, bo przez długie lata bawił się w jazdę metrem i powtarzał „Az ojtok zorotnok”, czyli „drzwi zamykają się”. Napis jest totalnie fonetyczny, więc nie poprawiajcie mnie, usłyszany znów w metrze przypomniał mi natychmiast małego Łukasia. Darzymy to miasto prawdziwym sentymentem i to bynajmniej nie dlatego, iż w czasach komuny wyglądał jak okno na świat smutnego i zapyziałego…
Muzeum Czekolady w Brugii
Jedni lubią jeść ryby, inni marzą o kotletach, ale prawie wszyscy zgodni są co do tego, że czekolada to jest to. Lubimy jeść czekoladę, a na dodatek nawet lekarze mówią, że działa ona korzystnie na nasz organizm (w odpowiedniej ilości…). W takiej sytuacji nie mieliśmy innego wyjścia i po prostu musieliśmy odwiedzić Muzeum Czekolady w Brugii. Przyznaję, iż szedłem tam jednak z pewnym ociąganiem. Dlaczego ? Ano bojąc się nieco, iż czeka mnie wizyta w kilku niewielkich salkach wypełnionych mało znaczącymi gadżetami, a na końcu sklep z wyrobami czekoladowymi. I co ? Rozczarowałem się, tak, tak, ale bardzo pozytywnie. Muzeum Czekolady w Brugii to naprawdę świetne miejsce. Powiem więcej –…






































