fbpx
Blog,  Inspiracje,  Niezbędnik

Rok 2015 podsumowanie tego co było

Koniec roku zawsze skłania do refleksji. Co więc nam się udało w ubiegłym roku, a co nie. Które z odwiedzanych miejsc zrobiły na nas największe wrażenie, które nas zaskoczyły, słowem czas na rok 2015 podsumowanie.

Rok 2015 podsumowanie Hiszpania

Jak zawsze podobały nam się wizyty w Hiszpanii. W Madrycie obejrzeliśmy paradę w święto Trzech Króli, a dokładnie w przeddzień. Zaskoczył nas tłum na ulicach, a także drabiny, które przynieśli ze sobą co bardziej przemyślni. Podobała nam się żywość parady, a także zaangażowanie widzów, zwłaszcza tych najmłodszych. Musieliśmy się kryć przed gradem cukierków, a Marcin i tak zarobił pod oko. Żeby było wiadomo o czym mowa, jakie to tłumy zgromadziła parada, powiem krótko –na trasie stało kilkaset tysięcy ludzi. To jednak robi wrażenie.

Specjalnie też odwiedziliśmy Madryt w dniu jego patrona, czyli św. Izydora Oracza, 15 maja.  Uczestniczyliśmy w paradzie, a także w procesji, na ulicach oglądaliśmy ludzi przebranych w tradycyjne stroje i tańczących. Podczas procesji dostaliśmy przez łeb kulą z gąbki na szczęście.

rok 2015 podsumowanie
Święto Madrytu
rok 2015 podsumowanie
I te stroje

Wielkie wrażenie zrobiła na nas odwiedzona ponownie Alhambra. To perła Granady, a być może najładniejszy zabytek Europy. To jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie do tej pory widzieliśmy.

rok 2015 podsumowanie
Alhambra
rok 2015 podsumowanie
Dziedziniec Lwów Alhambra

Podczas tego samego, wiosennego, pobytu odkryliśmy Elche/Elx, wpisane na listę światowego dziedzictwa z powodu ogromnej ilości palm. Ten wyjazd popsuła mi jednak choroba, która dopadła mnie na sam koniec (no potem jeszcze przeleżałam dwa tygodnie) i mandat, który zapłaciłam (100 euro), bo przejechałam na żółtym świetle. Miłe natomiast były kolejne odwiedziny w Salobrenie i obiad w Las Negras (Cabo de Gata). Cabo de Gata to miejsce, gdzie kręcono spaghetti westerny. Może ktoś z Was jeszcze pamięta ? Filmy były całkiem dobre, a krajobrazy są tu naprawdę bajeczne.

Na Boże Narodzenia zawitaliśmy do Madrytu, gdzie o mały włos a zostalibyśmy bez kolacji wigilijnej. A teraz na Nowy Rok czekamy w Maladze. Ja oczywiście znów z chorym gardłem.

Rok 2015 podsumowanie Brugia

Dobrze bawiliśmy się w Brugii i na długo zapamiętamy jej urok i przyjemną atmosferę. Obiecywaliśmy, że nie będziemy nawiązywali do kultowego filmu znanego w Polsce pod tytułem „Najpierw strzelaj potem zwiedzaj”, ale i tak w czasie pobytu ciągle przypominały nam się sceny z tego dość absurdalnego, acz ciekawego dzieła.

rok 2015 podsumowanie
Brugia i jej kanały
rok 2015 podsumowanie
W nocy równie piękna

Rok 2015 podsumowanie Budapeszt

W  Budapeszcie czuliśmy się swojsko, ale raził nas trochę bałagan i wrażenie zaniedbania. To miasto przywołuje jednak atmosferę dawnych czasów, a na dodatek Polak na Węgrzech czuje się zupełnie jak u siebie. Ze względu na język, ktoś zapyta. No nie, ten rzeczywiście pozostaje światem odrębnym i fascynującym. To zupełnie niezwykłe, że można usłyszeć komunikat –„figelem, figelem”, albo „Az ajtok zarotnok”. Piszę , tak jak słyszeliśmy i piszę, bo mamy naprawdę ogromny sentyment i sympatię do Węgrów i ich kraju.

rok 2015 podsumowanie
Sprzedawca kasztanów

Rok 2015 podsumowanie – Polska

W Polsce największymi naszymi odkryciami był Zamość ze wspaniałym rynkiem i Gołuchów z zamkiem jakby przeniesionym znad Loary i z pięknym parkiem. Zdobyliśmy też dwa szczyty w Sudetach: Śnieżnik i Śnieżkę i okazało się, że kondycja zdecydowanie mi się poprawiła, dzięki jodze oczywiście. Co prawda po zdobyciu Śnieżki znów się rozchorowałam, bo nie był to łaskawy rok ani dla mojego gardła, ani dla moich zatok.

rok 2015 podsumowanie
Zamość
rok 2015 podsumowanie
Gołuchów

Na Suwalszczyźnie odpoczywaliśmy i usiłowałam się hartować, kąpiąc się w jeziorze w temperaturze 18 stopnia. Nie wyszło. Mieliśmy potem jechać na Łotwę, ale popsuła się pogoda i skończyło się na Puszczy Białowieskiej.

A na koniec odkryłam przyjemność ze zwiedzania najbliższej okolicy. Odwiedziłam stare miejsca, ale poznałam też nowe. No i oczywiście dwa miejsca bardzo ważne dla mnie, czyli Kraków i Warszawa odkryły przed nami nowe dla nas oblicza.

A jeśli chodzi o naszą stronę to coraz więcej osób ją czyta i to jest dla nas największym osiągnięciem w tym roku. Wszystkim tym, którzy lubią czytać nasze teksty jesteśmy wdzięczni za zainteresowanie. Piszcie, komentujcie, chcielibyśmy by strona miejscem prawdziwego spotkania ludzi, którzy lubią poznawać świat – ten najbliższy, trochę dalszy i wreszcie udawać się w prawdziwą podróż.



Booking.com

Dodane przez Małgorzata Bochenek dnia 2015-12-30

Małgorzata Bochenek - Pisywałam teksty o turystyce do największych polskich gazet, robiłam zdjęcia. W 2003 roku napisałam przewodnik po Mazowszu i do dziś ten przewodnik funkcjonuje w obiegu. W życiu zawodowym odbyłam stypendia i staże między innymi w Stanach Zjednoczonych. Byłam dziennikarką, scenarzystą, dyrektorem w PAIZ, analitykiem politycznym i wreszcie ministrem w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W trakcie podróży prywatnych i służbowych miałam okazję uczestniczyć w obiadach z najważniejszymi światowymi politykami , ale i tuż po wojnie w byłej Jugosławii spać w zagrzebskim hotelu zajętym częściowo przez ludzi wypędzonych z Bośni.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *