zwiedzanie Walencji
Blog,  Hiszpania,  Walencja

Walencja Pałac markiza de Dos Aguas

Wczoraj mieliśmy okrojony program zwiedzania, bo postanowiliśmy też zrobić zakupy. Na ten sam pomysł wpadło wielu mieszkańców Walencji. Szczerze mówiąc w sklepach z ciuchami nie było widać kryzysu, w restauracjach też nie. Bywa, że trzeba czekać na wolny stolik.

Walencja Pałac markiza de Dos Aguas – zwiedzanie

Walencja Pałac markiza de Dos Aguas
Pałac z zewnątrz

Zwiedziliśmy słynny rokokowy pałac markiza de Dos Aqus, a w nim muzeum porcelany, powozów i wnętrz. Ma on bardzo dekoracyjne wejście.

Na dole znajdują się dwie karety i rodzaj lektyki. Ciekawe, jak bym się czuła, gdyby mnie tak nosili po mieście. Przede wszystkim pewnie bym się bała, że spadnę, a poza tym moja republikańska natura by cierpiała. Nie jest to też najszybszy sposób przemieszczania się, ale nie wątpię, iż dziś wielu z tęsknotą spogląda na ten „pojazd’.

Na górze można oglądać kafle pochodzące z różnych okresów.

Walencja Pałac markiza de Dos Aguas
Dekoracji z kafelków

Widać, jak przez wieki zmieniała się moda na tego typu dekoracje.

Walencja Pałac markiza de Dos Aguas
A to z innej epoki

Podobała mi się sala balowa, z ukrytym miejscem na orkiestrę.

Walencja Pałac markiza de Dos Aguas
Niezły bal można tu zrobić

oraz tradycyjnie urządzona kuchnia.

Walencja Pałac markiza de Dos Aguas
Kuchnia, całkiem duża

Podczas zwiedzania bardzo rozbawiło mnie kierowanie przez strażników do poszczególnych sal. Było to bardzo zabawne, bo tak naprawdę można było chodzić w kółko i kolejność zwiedzanych pomieszczeń nie miała żadnego znaczenia.

Walencja Pałac markiza de Dos Aguas
Schody ozdobione płytkami

Warto zwrócić uwagę na schody, które zostały w interesujący sposób ozdobione płytkami.

Walencja Pałac markiza de Dos Aguas
I jeszcze raz z zewnątrz

Walencja – dworzec

Po wyjściu z muzeum kontynuowaliśmy zakupy. Marcin kupił książkę kucharką z przepisami na hiszpańskie tapasy. Po powrocie do Warszawy będziemy wypróbowywać poszczególne przepisy. Obejrzeliśmy jeszcze piękny, stary  dworzec kolejowy. To jednak nie muzeum i ciągle stąd odjeżdżają pociągi.

Walencja Pałac markiza de Dos Aguas
Piękny dworzec

Walencja – Muzeum sztuki Współczesnej

Następnego dnia mieliśmy do dyspozycji tylko dwie godziny. Postanowiliśmy odwiedzić Muzeum Sztuki Współczesnej.

Walencja Pałac markiza de Dos Aguas
Wejście do muzeum

Z wystawianych prac najbardziej spodobało nam się obrazy Monici Ridruejo, których głównym motywem była lina. Przyjemność sprawiło nam oglądanie prac portugalskiego projektanta mody Antonio Augustusa. W muzeum zdjęcia można robić tylko bez użycia flesza i ze „stosownej” (jak nas poinformowano), niezbyt bliskiej eksponatom odległości.

Walencja Pałac markiza de Dos Aguas
Sukienki, tej środkowej bym nie włożyła

W drodze powrotnej obejrzeliśmy jeszcze słynną bramę Torres de Quart.

Walencja Pałac markiza de Dos Aguas
Brama

No a potem już tylko droga na lotnisko i powrót do Warszawy.

Jeśli

lubicie Hiszpanię, zerknijcie tu;

Chcecie wiedzieć, co u nas słychać, obserwujcie nas na Facebooku i Instagramie;

jeździcie po Polsce i szukacie interesujących miejsc do zobaczenie, kupcie nasz ebook, w tym wpisie znajdziecie szczegóły, a klikając w poniższe zdjęcie przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój
Polska na dobry nastrój

Poniższy link jest afiliacyjny, będzie nam miło, gdy z niego skorzystacie.



Booking.com

Dodane przez Małgosia dnia 2013-04-14

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele. Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies