Blog
Znajdziecie tu wpisy o naszych podróżach, tych bliskich, i tych dalekich. Są osobiste refleksje i oceny. Przedstawiamy nasz własny sposób podróżowania, czyli zwiedzamy zarówno najważniejsze zabytki, jak włóczymy się po tajemniczych zakątkach. Nie omijamy szerokim łukiem muzeów. Mam nadzieję, że spodoba wam się nasz sposób podróżowania i widzenia świata.
Blog - podróżowanie dla przyjemności
Podróżować zaczęliśmy zanim powstał nasz blog. Od lat przemierzamy obce miejsca i uczymy się nowych rzeczy, poznajemy obyczaje i smakujemy potraw. Uważamy, że podróż musimy być przyjemna, dlatego unikamy wyjazdów, polegających na zaliczaniu poszczególnych atrakcji.Blog - samodzielne podróżowanie
Nasza podróż zaczyna się przed wyjazdem, kiedy planujemy trasę, szukamy noclegów, sprawdzamy połączenia komunikacyjne i szukamy najlepszych lokali gastronomicznych. Nie korzystamy z biur podróży, bo lubimy być samodzielni i wolni. To jest nasz wybór, ale jeśli komuś lepiej podróżować z biurem podróży, nie wykrzywiamy się. Każdy sam powinien decydować, jaki sposób spędzania czasu sobie ceni.Najczęściej jeździmy z walizką, ale w Gruzji byliśmy z plecakami. Śpimy w hotelach i mieszkaniach, zdarzyło się schronisko i może jeszcze kiedyś prześpimy się w namiocie.O japońskiej kolekcji lalek nie dla dzieci
Już napisałem, iż przez lata mieszkałem w Krakowie. To miasto niezwykłe i ciekawe. Wiele jest na naszej stronie tekstów na jego temat, zajrzyjcie. Jak każde tego typu miejsce ma swoje tajemnice i ciągnące się latami historie. Jedną z takich historii są dzieje kolekcji sztuki japońskiej Feliksa Jasieńskiego. Blog to nie praca naukowa więc będzie krótko. Jasieński, kolekcjoner, człowiek pióra, barwna postać Krakowa przełomu XIXC i XX wieku zgromadził niezwykła kolekcję sztuki japońskiej. W 1920 ofiarował ją Muzeum Narodowemu. Tak się jednak działo, że wszystkie te obiekty znalazły swe miejsce w magazynach. Musiało upłynąć wiele lat i dopiero po stworzeniu centrum, sztuki japońskiej Manggha znalazły swą, chyba docelową, przystań. A zapomniałbym…
Zwiedzanie Berlina oczami Małgosi
Wróciliśmy właśnie z Berlina. Mam głowę pełną różnych wrażeń i myśli. Przede wszystkim dotarło do mnie, jak bardzo było chore przedzielenie miasta murem. Chodziliśmy i jeździliśmy po tym zjednoczonym dziś Berlinie, a ja cały czas widziałam zasieki i mur. Nie żeby teraz jakieś pozostałości były widoczne. Czasami trzeba było głęboko się zastanawiać, po której stronie jesteśmy, po wschodniej, czy po zachodniej, a może w pasie ziemi niczyjej. Zresztą pas ziemi niczyjej dziś wygląda naprawdę imponująco, zabudowany nowoczesnymi budynkami, kwitnie. Zwiedzanie Berlina oczami Małgosi – dawny pas ziemi niczyjej Zwiedzanie Berlina oczami Małgosi – Alexanderplatz Najmniej podobał mi się Alexanderplatz, po wschodniej stronie. Długie bloki z płyty majaczą gdzieś tam w…
Berlin oczami Marcina, co warto zobaczyć
W piątkowy wieczór trafiliśmy do Berlina. Podróż pociągiem z Warszawy trwa tylko nieco ponad 5 godzin, a więc to całkiem dobra propozycja na weekend. Byliśmy w tym mieście już 3 lata temu i obiecaliśmy sobie, że szybko wrócimy ponownie. No, ale to szybko zdarzyło się dopiero po 3 latach. Berlin oczami Marcina – Mitte W tym miejscu należałoby powiedzieć pewno tak : „nasz spacer rozpoczął się na Hauptbanhof”. Brzmiałoby dobrze, ale prawda jest taka, że po prostu na tym dworcu wysiedliśmy. Żeby dotrzeć do hotelu musieliśmy skorzystać z transportu publicznego. W Berlinie jest on rozbudowany, a tym razem padło na S- bahn czyli kolejkę. Po chwili dojechaliśmy do dworca Friedrichstrasse…
Sztuka współczesna w Łodzi warto zobaczyć
Sporo już pisaliśmy o naszej wizycie w Łodzi. Wizyta w tym mieście jak zwykle spowodowała u nas mieszane uczucia. Z jednej strony widoczne zaniedbanie, a może raczej bieda znacznych części miasta, z drugiej ciekawe, fascynujące budowle i specyficzny klimat miasta. Na pewno warto tu przyjechać i samemu poszukać odpowiedzi na pytanie, jaka jest dzisiejsza Łódź. Dziś postanowiłem napisać o łódzkiej kolekcji sztuki współczesnej. Zaryzykuję nawet tezę, iż dla samego obejrzenia tutejszych ekspozycji warto przyjechać do tego miasta. Teza chyba ryzykowna, ale będę jej bronił. Sztuka współczesna w Łodzi – Muzeum Sztuki MS1 No więc zacznijmy od początku, albo raczej od uwagi natury porządkującej. Miejsc spotkania ze sztuką współczesną w Łodzi…
Park Grutas, skansen komunizmu na Litwie
Akurat teraz mieszkańcy Ukrainy rozprawiają się z pomnikami Włodzimierza Ilicza Lenina. W ekspresowym tempie znikają one z cokołów. Cóż, akurat tam dużo czasu musiało upłynąć nim to się stało, ale co się odwlecze, to nie uciecze. To skłoniło mnie, aby napisać o dziwnym nieco miejscu znajdującym się niedaleko naszej granicy z Litwą, ale już po litewskiej stronie. To miejsce to Park Grutas.Skansen komunizmu. Park tematyczny, muzeum ? No chyba trudno tak do końca i jednoznacznie określić ten obiekt. Park Grutas – co to jest? Grutas mieści się dosłownie kilkanaście kilometrów od Druskiennik. Więc jeśli ktoś śladami marszałka Piłsudskiego uda się do tego kurortu, to może i tu zawitać. Park jest niewątpliwą…
Zwiedzanie Kopenhagi, jej różne oblicza
W Kopenhadze byliśmy prawie trzy lata temu, wobec tego będą to raczej wspomnienia niż przewodnik. Kiedy zabierałam się do pisania tekstu i sobie przypominałam nasz weekend tu spędzony, doszłam do wniosku, że właściwie jeszcze raz powinniśmy odwiedzić to miasto. Powody są zasadniczo dwa. Z jednej strony nie zobaczyliśmy wielu wspaniałych miejsc, bo zabrakło czasu, z drugiej zaś, bo chcielibyśmy jeszcze raz przeżyć nastrój kopenhaskiej zabawy. Piątkowy wieczór Przylecieliśmy samolotem i już na lotnisku czekał na nas klimat skandynawskiego designu. Sprawiła to aranżacja lotniskowych wnętrz, drewniane podłogi. Kiedy wysiedliśmy z pociągu, który dowiózł nas z lotniska i szliśmy w piątkowy wieczór do naszego hotelu w centrum miasta, zabawa trwała w najlepsze.…
Niedzielne zwiedzanie Torunia
Sobotnie zwiedzanie przekonało nas, że Toruń to niezwykłe miasto. Z całą pewnością to, że znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO nie jest żadnym przypadkiem. W sobotę nie udało nam się zobaczyć wielu miejsc, bo po prostu zabrakło czasu, a dni są teraz ciągle dość krótkie. Cóż, w niedzielę trzeba było zabrać się żwawo kontynuować zwiedzanie Torunia. Zwiedzanie Torunia – spacer po Starym Mieście Z nadwiślańskiego bulwaru świetnie można przyjrzeć się dawnym murom obronnym i bramom miejskim. Gdy pójdzie się w kierunku nowego miasta dochodzi się do ruin krzyżackiego zamku. Dziś wszystkie te średniowieczne zabytki dobrze wkomponowały się we współczesną rzeczywistość miasta. Spacer po ulicach starego miasta daje okazję do przyjrzenia się…
Zwiedzanie Torunia wizyta w mieście pierników
Wreszcie dotarliśmy do Torunia i naprawdę było warto. Zaczęliśmy zwiedzanie od odwiedzenia punktu widokowego reklamowanego bardzo słusznie we wszystkich przewodnikach. Trafić tu łatwo, bo są nawet drogowskazy. Punkt mieści się na brzegu Wisły dokładnie na wprost Starego Miasta. Zrobiliśmy kilka wspaniałych zdjęć, myślę, że będziecie je często oglądać. Zwiedzanie Torunia wizyta w mieście pierników – Stary Rynek Zwiedzanie zaczęliśmy od Starego Rynku, odwiedziliśmy znajdujące się w Ratuszu muzeum. Jest tu kilka całkiem dobrych obrazów polskich artystów. Nam podobał się Witkacy. Gdzieś w korytarzu znaleźliśmy portret autorstwa Henryka Rodakowskiego, naszego znajomego z łódzkiego muzeum i krakowskich Sukiennic. Była też ciekawa wystawa z kolekcji Czartoryskich z obrazem Rembrandta „Krajobraz z miłosiernym samarytaninem”. Podobała…
Eskurial, czyli coś o hiszpańskiej duszy
W Hiszpanii jest takie miejsce, które mnie zadziwiło. Nazywa się Eskurial (po hiszpańsku Escorial). Jest tu pałac królewski, a może lepiej napisać klasztor królewski, kościół, miejsce pochówku królów, galeria sztuki, biblioteka. Mieści się kilkadziesiąt kilometrów od Madrytu, jest wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ale wcale nie zachwyca. Eskurial – stary opis Myślałam, że to upał sprawił, iż nie potrafiłam w pełni dostrzec uroków tego miejsca. Ale natknęłam się na jego opis w książce Teofila Gautiera „Podróż do Hiszpanii”. Gautier odbył swoją podróż w roku 1840 i pisze tak: „Jestem w wielkim kłopocie, jeśli mam powiedzieć, co myślę o Eskurialu. Tylu ludzi poważnych i powołanych którzy, wolę w to wierzyć,…
Filmowa Łódź – Hans Kloss, Uszatek i reszta
Łódź zwana była przez lata polskim Manchesterem. Powód był prosty – oba miasta budowały swą pomyślność na rozwoju przemysłu włókienniczego. Dziś to już historia, fabryczne budynki przerabiane są na lofty, centra handlowe lub po prostu popadają w ruinę. A filmowa Łódź ? Ma się zdecydowanie lepiej. Filmowa Łódź – oryginalne spanie Postanowiliśmy spędzić weekend w klimacie filmowym. Było świetnie. Nie żeby zaraz wszystko się udało, w końcu to był weekend, a nie film. Zacznijmy jednak od początku. Na miejsce noclegu wybraliśmy hotel o wdzięcznej, ale jakże nieskomplikowanej nazwie, „Stare kino”. Obiekt mieści się w kamienicy przy Piotrkowskiej. Tak naprawdę trzeba wejść w podwórze i tam trafiamy do bramy. Hotel to ciekawy…






































