fbpx
Zamek Karpniki
Blog,  Dolnośląskie,  Polska

Zamek Karpniki zobaczyliśmy i poznaliśmy jego historię

Pisząc o wycieczce do zamku Bolczów i Starościńskich Skał wspomniałam o właścicielach zamku Karpniki, którzy stworzyli szlak do punktu widokowego. Skoro więc o dawnych właścicielach była już mowa, czas na odwiedziny w zamku Karpniki, a właściwie na zobaczenie zamku z zewnątrz.

Zamek Karpniki
Zamek Karpniki

Zamek Karpniki – jak się tu dostać?

Wycieczkę do zamku Bolczów zaczynaliśmy w Janowicach Wielkich. Z Janowic należy udać się drogą prowadzącą do Wojnowa i skręcić do Karpnik. We wsi trzeba jechać główną drogą, a za zakrętem w prawo skręcić w lewo w drogę prowadzącą do zamku. My zostawiliśmy samochód przed bramą. Zrobili tak zresztą wszyscy, którzy chcieli zobaczyć zamek, bo brama na jego teren była zamknięta. Można było natomiast wejść przez otwartą furtkę, co uczyniliśmy.

Zamek Karpniki – trochę historii

Specjalnie napisałam trochę historii, bo zamek często zmieniał właścicieli i wymienia ich wszystkich byłoby nieco nużące. O miejscowości Karpniki po raz pierwszy napisano w XIV wieku. Wtedy też prawdopodobnie rycerz Czirna wzniósł na wyspie zamek. Szybko jednak zamek miał kolejnych właścicieli, aż w 1476 roku dostał się w posiadanie rodu Schaffgotschów, właścicieli w tym czasie też zamku Chojnik, o którym już tu pisałam. W rękach tej rodziny Karpnik pozostał do 1580 roku. Później właściciele zmieniają się jak w kalejdoskopie. Przez jakiś czas zamek należał nawet do krzeszowskiego klasztoru.

W każdym razie w 1822 roku zamek kupił dla siebie i dla swojej żony Marianny Wilhelm von Hohenzollern, brat króla Prus. Wkrótce zlecił przebudowę zamku w stylu neogotyku angielskiego. Założono też ogród w stylu angielskim. W zamku zgromadzono wiele pamiątek i na pierwszym piętrze utworzono muzeum, które udostępniono publiczności. Na tym samym piętrze mieściła się też biblioteka ze zbiorem rękopisów.

W czasie II wojny w zamku urządzono skład zrabowanych dzieł sztuki. Tu także przewiózł z Darmstadtu swoją kolekcję ostatni właściciel Karpnik książę Ludwig von Hessen und bei Rhein. Od stycznia 1945 roku dzieła były przewożone w głąb Niemiec w obawie przed wojskami radzieckimi.

Wejście do zamku
Wejście do zamku

Po wojnie

W pierwszych latach po wojnie, do 1949 roku, w zamku mieścił się Uniwersytet Ludowy, później przez kilka lat budynek stał pusty. W 1956 roku zorganizowano w nim Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci. Potem w zamku miał być ośrodek wypoczynkowy, ale zły stan budynku na to nie pozwolił. Obiekt znów wielokrotnie zmieniał właścicieli. W 1993 roku udaremniono zuchwałą kradzież. Złodzieje odkuli renesansowy portal bramny. Interweniowano w samą porę i po konserwacji wrócił na swoje miejsce.

W 2009 roku zamek wraz parkiem i przylegającym terenem kupiła spółka deweloperska. Zamek zrewitalizowano, dziś mieści się w nim hotel i restauracja.

Zamek Karpniki z oddali
Z oddali
Zabytkowy portal
Zabytkowy portal
Zamek Karpniki. Jeszcze z innej strony
I jeszcze z innej strony

Zamek Karpniki – nasze zwiedzanie

Udało nam się jedynie obejść zamek dookoła. Odnaleźliśmy wspomniany wcześniej zabytkowy portal. Podziwialiśmy starannie przeprowadzone prace remontowe. Po parku można było swobodnie spacerować. Nie udało się wejść do środka, bo z powodu pandemii obiekt był nieczynny. Kiedyś na pewno obejrzymy dziedziniec i wnętrza, bo warto. A może nawet się tu zatrzymamy na noc…

Małgorzata Bochenek - Pisywałam teksty o turystyce do największych polskich gazet, robiłam zdjęcia. W 2003 roku napisałam przewodnik po Mazowszu i do dziś ten przewodnik funkcjonuje w obiegu. W życiu zawodowym odbyłam stypendia i staże między innymi w Stanach Zjednoczonych. Byłam dziennikarką, scenarzystą, dyrektorem w PAIZ, analitykiem politycznym i wreszcie ministrem w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W trakcie podróży prywatnych i służbowych miałam okazję uczestniczyć w obiadach z najważniejszymi światowymi politykami , ale i tuż po wojnie w byłej Jugosławii spać w zagrzebskim hotelu zajętym częściowo przez ludzi wypędzonych z Bośni.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *