Osada neolityczna w Kopcu, to miejsce warto odwiedzić
Okazało się, że jednak są jeszcze miejsca w województwie świętokrzyskim, których nie widzieliśmy. Nadrabiając zaległości, trafiliśmy do osady neolitycznej w Kopcu. Przy okazji wstąpiliśmy do zamku Krzyżtopór, który zrobił na nas duże wrażenie, jak zawsze. Ale wróćmy do osady neolitycznej.
Osada neolityczna w Kopcu – gdzie to jest?
Z tekstu powyżej już wiecie, że znajduje się w województwie świętokrzyskim, niedaleko zamku Krzyżtopór. Z Ujazdu (gdzie jest zamek Krzyżtopór) musicie pojechać drogą 758 w kierunku w kierunku Klimontowa. Musicie przejechać lub przejść 1,4 kilometra. Przy drodze jest drogowskaz, kierujący do osady, a na miejscu znajdziecie parking.
Bilet normalny kosztuje 12 zł, w cenie jest bardzo ciekawe oprowadzanie przez przewodnika.
Co tu znajdziecie?
My byliśmy trochę przed sezonem i w związku z tym nasz przewodnik zamiast stroju z epoki miał na sobie całkiem współczesne dżinsy i sweter, ale od maja występuje już w pełnym kostiumie. Jak wygląda taki kostium? Musicie sami zobaczyć.
Tyle o odzieży, nie będę konkurować z szafiarkami. Znajdziecie tu rekonstrukcję osady z młodszej epoki kamienia, dokładnie z lat 3700-3200p.n.e., czyli z czasów, kiedy narodził się współczesny świat, oparty na rolnictwie i osiadłym trybie życia. Skansen jest dziełem jednego zapaleńca i jego pomocników. Udało się zrekonstruować siedem obiektów znanych z wykopalisk i siedem w stylu epoki, czyli razem znajduje się tu czternaście obiektów. O każdym z nich usłyszycie coś ciekawego.
W osadzie są też zwierzęta, co pewnie szczególnie ucieszy dzieci. Nam podobał się bardzo kudłaty baran, ale dowiedzieliśmy się, że nie należy on do najsympatyczniejszych i naszego przewodnika kilka razy potraktował rogami. Na szczęście dla nas był za ogrodzeniem.
Interesująca była chata szamana. Dowiedzieliśmy się, że przewidywać przyszłość pomagały mu specjały na bazie maku. Jednym słowem musiał się naćpać, żeby widzieć przyszłość. A skąd to wiadomo? Otóż, podczas wykopalisk archeologicznych odnaleziono naczynia, w których wnętrzu były ślady po maku. Obecnie nauka coraz więcej mówi nam nawet o odległej przeszłości.
Oglądając takie miejsca zawsze trafiamy na różne garnki i naczynia. Tu także autorzy skansenu (tak chyba można ich nazwać) przygotowali kopie dawnych wyrobów. I zrobili to w sposób podobny do tego sprzed tysięcy lat. No i tu mała niespodzianka – nie znano wtedy koła garncarskiego, a więc garnki lepiono, wygładzano ręcznie i wypalano. O tym także dowiecie się podczas oprowadzania.
Aby dowiedzieć się więcej, odwiedźcie osadę neolityczną w Kopcu, naprawdę warto.
Jeśli
chcesz zobaczyć więcej miejsc w Świętokrzyskim, kup nasz przewodnik
chcesz śledzić na bieżąco naszą aktywność, obserwuj naszego Facebooka i Instagrama;
lubisz zwiedzać Polskę, kup nasz ebook, szczegóły znajdziesz w tym wpisie, a gdy klikniesz w obrazek poniżej, przeniesiesz się do naszego sklepu.