Blog
Znajdziecie tu wpisy o naszych podróżach, tych bliskich, i tych dalekich. Są osobiste refleksje i oceny. Przedstawiamy nasz własny sposób podróżowania, czyli zwiedzamy zarówno najważniejsze zabytki, jak włóczymy się po tajemniczych zakątkach. Nie omijamy szerokim łukiem muzeów. Mam nadzieję, że spodoba wam się nasz sposób podróżowania i widzenia świata.
Blog - podróżowanie dla przyjemności
Podróżować zaczęliśmy zanim powstał nasz blog. Od lat przemierzamy obce miejsca i uczymy się nowych rzeczy, poznajemy obyczaje i smakujemy potraw. Uważamy, że podróż musimy być przyjemna, dlatego unikamy wyjazdów, polegających na zaliczaniu poszczególnych atrakcji.Blog - samodzielne podróżowanie
Nasza podróż zaczyna się przed wyjazdem, kiedy planujemy trasę, szukamy noclegów, sprawdzamy połączenia komunikacyjne i szukamy najlepszych lokali gastronomicznych. Nie korzystamy z biur podróży, bo lubimy być samodzielni i wolni. To jest nasz wybór, ale jeśli komuś lepiej podróżować z biurem podróży, nie wykrzywiamy się. Każdy sam powinien decydować, jaki sposób spędzania czasu sobie ceni.Najczęściej jeździmy z walizką, ale w Gruzji byliśmy z plecakami. Śpimy w hotelach i mieszkaniach, zdarzyło się schronisko i może jeszcze kiedyś prześpimy się w namiocie.Gdzie pojechać w lutym?
W lutym może być jeszcze zimno, ale dni są coraz dłuższe. Dobrym pomysłem będzie wyjazd w góry, zwiedzanie miast, czy też wycieczka gdzieś dalej w poszukiwaniu słońca i ciepłej wody. Ja zaproponuję: Gdzie pojechać w lutym – Florencja bo w pozostałe miesiące roku jest tylu turystów, że trudno zobaczyć zabytki. My byliśmy w lutym i nie było źle. No może trzeba się cieplej ubierać i pamiętać, że w restauracjach bywa zimno, ale za to można w Galerii Uffizi podziwiać obrazy bez tłumów, wszędzie da się kupić bilet od ręki. Florencja Plac Katedralny, Medyceusze i Michał Anioł Gdzie pojechać w lutym – Paryż To kolejne miejsce, które warto odwiedzić w lutym.…
Przyjemne podróżowanie, co zrobić, żeby było miło
Przyjemne podróżowanie, o tym piszemy. Ma to wiele znaczeń, ale też wyróżnia naszą stronę z całej masy podróżniczej blogosfery. Nie piszemy, jak podróżować najtaniej, choć oczywiście zawsze znajdą jakieś rady, jak nie wydać pieniędzy, kiedy nie ma potrzeby. Myślę raczej, że nie jesteśmy typowymi backpakerami, jedzącymi kanapki i chińskie zupki, oszczędzającymi na noclegach. Nie widzimy oczywiście nic złego w takim podróżowaniu. Były czasy, że przemierzaliśmy z namiotem Europę i Turcję, ale dziś jest to już poza nami. Może kwestia wieku? A może to, że w podróży zaczęły się liczyć inne rzeczy niż tylko to, aby dotrzeć do jak największej ilości miejsc. Przyjemne podróżowanie – planowanie Teraz starannie wybieramy cel podróży…
Jedzenie w Budapeszcie i picie też
Jedzenie w Budapeszcie to nie jest przewodnik po budapeszteńskich lokalach gastronomicznych, ale opis miejsc, które możemy Wam polecić. Tam zjecie dobrze i skosztujecie węgierskich smaków. Jaka jest kuchnia węgierska? Kuchnia węgierska Tradycyjnie ciężka, co oczywiście nie znaczy, że niesmaczna. Je się na Węgrzech dużo mięsa i to zarówno wieprzowiny jak i wołowiny, jest i słonina, są zawiesiste zupy, śmietana, placki langosze smażone w gorącym oleju, i foiegras. A do tego dużo, dużo papryki i wino, no i może być palinka czyli tamtejsza wódka. To oczywiście obraz mocno uproszczony, choć nie znaczy, ze nieprawdziwy. Wielu czytających przypomni sobie jeszcze zupę rybną, a jakże. Bardzo to smaczne danie. Niech nie będzie dla…
Nerja, czyli o uroczym andaluzyjskim miasteczku
Nerję zazwyczaj mijaliśmy w drodze z Malagi do Salobreny. Tym razem postawiliśmy wybrać się specjalnie do tej miejscowości. Wycieczkę odbyliśmy 1 stycznia i mimo zmniejszonej liczby autobusów i tak bardzo sprawnie udało nam się dojechać na miejsce, a potem wrócić do Malagi. Nerja leży 50 kilometrów na wschód od Malagi i jest słynne z dwóch rzeczy: balkonu Europy i jaskini. Balkon widzieliśmy, jest to skała wysunięta w morze, skąd roztacza się wspaniały widok na morze i okolice. W tym miejscu krzyżują się drogi mieszkańców miasta, nic dziwnego, że jest to też ulubione miejsce spotkań. My zatrzymaliśmy się tu na obiad, bo stolik z widokiem na morze w palącym słońcu (aż…
Warszawa: widok z góry, naprawdę warto
Wjechaliśmy na 30 piętro Pałacu (114 metrów), aby w Warszawie poczuć się, jak prawdziwi turyści, bo to jest naprawdę dobry pomysł. Kiedy zostajecie na weekend w swoim mieście odwiedźcie znajdujące się w nim atrakcje, bo jak znam życie zwiedzaliście je już dawno, dawno temu. A czasem przyjemnie poczuć się we własnym mieście jak turysta, daje to zupełnie nową perspektywę. Naszym celem była Warszawa: widok z góry Kupiliśmy więc bilety za 20 zł jeden i wjechaliśmy. Atrakcją jest oczywiście pani windziarka, może nieładnie tak pisać o kobiecie, ale w końcu jest atrakcją. Z góry Warszawa prezentuje się naprawdę świetnie. Niestety podczas naszej wizyty pogoda mało sprzyjała wyrazistym zdjęciom. Może zdążyliście już…
Madryt miejsca nowe i stare
Madryt powoli zaczyna zaliczać się do tych miast, które znamy, co oznacza, że potrafimy się po nim poruszać, wiemy gdzie jeść (w niektórych restauracjach zaczęto nas rozpoznawać), mamy ulubione miejsca i widzieliśmy już naprawdę wiele. Ale jak każde duże miasto Madryt ma wiele ofert dla turystów i mieszkańców. Tym razem zwiedziliśmy dwa muzea, do których wcześniej nie dotarliśmy, a mianowicie: Muzeum Morskie i Muzeum Historii Miasta oraz obejrzeliśmy aktualne wystawy w Prado i w centrum wystaw na Placu Kolumba. Madryt miejsca nowe. Muzeum Morskie mieści się w samym sercu miasta, tuż obok budynku Giełdy. Jest to wydzielona część ministerstwa, wobec tego trzeba przejść przez bramkę. Zgromadzono tu wszelkie eksponaty, które…
Zamek w Ciechanowie i próba zwiedzenia Krasnego
Była chłodna, mglista niedziela, a my postanowiliśmy zobaczyć zamek w Ciechanowie. Byliśmy tu już grubo ponad dziesięć lat temu, kiedy przygotowywałam „Mazowsze na weekend”. Jest on nadal udostępniany przez Urząd Marszałkowski i naprawdę nie jest to moja wina, jeśli jakieś informacje są już nieaktualne. Ale wracając do Ciechanowa, na samym początku, jeszcze przed wyjazdem, zdziwiły nas godziny otwarcia obiektu w niedzielę: 8-16. Są one może dobre dla pracowników placówki, natomiast dla zwiedzających już niekoniecznie. No bo powiedzcie sami, kto wybiera się zwiedzać zamek w niedzielę o ósmej rano?! Sam zamek zmienił się trochę, bo dobudowano do niego szklany pawilon. Może nie najlepiej pasuje do starych murów. Na piętrze znajduje salka…
Budapeszt, zwiedzanie Budy
Dzień, w którym zaplanowaliśmy zwiedzanie Budy obudził się mglisty i taki pozostał. W południe doszedł jeszcze drobny kapuśniaczek. Co tu dużo mówić, było paskudnie. Tłumom turystów jednak to nie przeszkadzało, więc i my udawaliśmy, że jest ok. Zwiedzanie Budy – na Górze Zamkowej Na Górę Zamkową wjechaliśmy zabytkową kolejką. Funikular, bo tak brzmi prawidłowa nazwa kolejki, jest zabytkowy, pierwszą swoją podróż odbył w 1870 roku. Mimo deszczowej pogody i stosunkowo wczesnej pory i tak musieliśmy odstać swoje w kolejce po bilety. Zajęliśmy miejsce w pierwszym wagoniku i ruszyliśmy. Podróż trwa krótko, wysiada się przy ozdobnym ogrodzeniu zamkowym z kutą żelazną bramą. Tuż obok wznosi się znany ze zdjęć z Budapesztu…
Budapeszt, zwiedzanie Pesztu
Nasze zwiedzanie Budapesztu zaczęliśmy od Pesztu. Metrem numer 1 pojechaliśmy na Plac Wolności. Linia jeden jest najstarsza w kontynentalnej Europie. Wagoniki są małe, żółte, stacje bardzo malownicze, a metro jest bardzo blisko powierzchni ziemi. Jedyny problem polega na tym, że na powierzchni musimy wiedzieć, w którą stronę chcemy jechać, bo nie ma przejścia między torami. Nam ta linia bardzo przypadła do gustu. To tak jakby zabytek służył do codziennego użytku. Zwiedzanie Pesztu – Plac Wolności Na Placu Wolności najbardziej rzuca się w oczy pomnik Milenium. Na jego szczycie jest rzeźba archanioła Gabriela. Monument jest symbolem tysiąca lat istnienia państwa węgierskiego. Jego budowę ukończono w 1929 roku. Z przodu możemy zobaczyć…
Szczęśliwego Nowego Roku
W Nowym Roku życzymy Wam zdrowia, szczęścia, a przede wszystkim wspaniałych podroży do miejsc znanych i nieznanych, ale zawsze ciekawych i pięknych, do takich, o których zawsze będziecie wspominać z uśmiechem na twarzy. Małgosia i Marcin Dodane przez Małgosia i Marcin dnia 2015-12-31







































