Jaćwingowie na Suwalszczyźnie
Przeszliśmy ścieżką edukacyjną, swoją trasę rozpoczęliśmy w Szurpiłach, gdzie zostawiliśmy na parkingu samochód. Ścieżka nazywa się „Na Górę Zamkową”. To właśnie tu w 1962 roku odkryto złoże rud żelaza Krzemionka. Na szczęście zaniechano pomysłu, aby wybudować kopalnię. O pierwszych trzech miejscach znajdujących się na ścieżce musicie przeczytać informacje na tablicy znajdującej się przy wejściu na szlak. Potem już pojawiają się tablice na szlaku informujące, jak żyli Jaćwingowie na Suwalszczyźnie. Jaćwingowie na Suwalszczyźnie – trochę historii Przystanek numer 4 to Góra Zamkowa. Wznosi się ona 45 metrów ponad powierzchnią otaczających ją jezior, a 228 metrów n.p.m. Góra jest otoczona z czterech stron jeziorami. Wznosił się tu wspaniały zespół obronny Jaćwingów, było…
10 rzeczy, które powinieneś zrobić w Madrycie
Tak się złożyło, że dawno nie byliśmy w Hiszpanii (od kwietnia, dla nas to dawno), zaczęłam więc wspominać i doszłam do wniosku, że nie napisałam tekstu o największych atrakcjach Madrytu. Pora więc na ten zaległy tekst. Ponieważ jest to nasze ulubione miasto, problem z napisaniem tekstu będzie jedynie polegał na dokonaniu wyboru. Co powinieneś zrobić w Madrycie – numer jeden: Wybrać się na Puerta del Sol, bo to po prostu sam środek miasta, każdy prędzej czy później tu trafi. Przyjdźcie tu od razu i poczujecie klimat Madrytu natychmiast. Oprócz dużej ilości ludzi, która na Sol jest zawsze, zwróćcie uwagę na zegar na dawnym budynku poczty, niedźwiedzia z drzewkiem poziomkowym, króla…
Znów w Jacznie, czyli o miłym odpoczynku
Upał już mnie tak zmęczył, że ja znany zmarzluch, czekam z utęsknieniem na zimę. A na wakacje postanowiliśmy jechać na Suwalszczyznę, bo tam ma być chłodniej. Przed tym dłuższym wyjazdem, wpadliśmy na weekend do Jaczna. Jaczno, a właściwie Gościniec Jaczno, położony jest niedaleko Jeleniewa, a tylko nieco ponad 20 kilometrów od Suwałk. Znów w Jacznie – spacery To tereny Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Bawiliśmy się tam bardzo dobrze. Jak postawiłam samochód w jednym miejscu zaraz po przyjeździe, to tak sobie stał aż do wyjazdu. Ale wcale nie byliśmy leniwi: jeździliśmy na rowerach, obeszliśmy wokół jezioro Jaczno, no i oczywiście pływaliśmy w jeziorze. Woda miała 23 stopnie, w samym raz, żeby się…
Święto Konfederacji w Szwajcarii
Tak się złożyło, że 1 sierpnia byliśmy w Szwajcarii, a właśnie wtedy wypada najważniejsze święto konfederacji. W tym dniu w 1291 roku przedstawiciele kantonów :Uri, Schwyz i Unterwalden spotkali się na łące Rutli. Uzgodnili, że wspólnie będą bronić wszystkich kantonów:- Chcemy być jednym narodem braci, którzy nie rozdzielą się w potrzebie. Jak wygląda Święto Konfederacji w Szwajcarii? Nie ma tu jakiś specjalnych uroczystości ku czci. Z historycznej łąki ma przemowę Prezydent Konfederacji lub członek Rady. Członkowie Rządu udają się co roku tego do innego kantonu i tam, w gospodarstwie rolnym, zjadają tradycyjny brunch. My też na taki brunch się wybraliśmy, choć jako żywo nie jesteśmy członkami władz Konfederacji. Biesiadowaliśmy niedaleko…
Dzień w Bremie, czyli miasto z zewnątrz
Dzień w Bremie to był całkiem miły dzień. Najpierw zobaczyliśmy Ratusz i pomnik Rolanda, a później resztę, czyli Czwórkę z Bremy, katedrę, zabytkowe uliczki i Wezerę z miłą knajpka na jej brzegu. Roland na liście światowego dziedzictwa UNESCO trochę nas zdziwił, bo w sumie pomnik jak pomnik. No i trzeba przyznać, że to w sumie dziwne, iż francuski rycerz, wywodzący się z „Pieśni o Rolandzie” stoi sobie przed Ratuszem w Bremie. Wedle legendy Brema będzie tak długo wolna i niezależna, jak długo Roland będzie stał na rynku i pilnował miasta. Ratusz nam się podobał, ale sam rynek trochę mniej. Brema była podczas II wojny bombardowana i niektóre kamieniczki zostały zniszczone, to…
Ottomania, czyli o krakowskiej wystawie
W Muzeum Narodowym w Krakowie, w budynku przy Błoniach, niedawno otwarto bardzo ciekawą wystawę Ottomania, poświęconą wpływom tureckim na kulturę europejską. Oczywiście musieliśmy ją zobaczyć. Wystawa nie jest ogromna, ale jak wypożyczycie audio przewodnik zwiedzanie zajmie wam grubo ponad godzinę. Przewodnik jest dobrze przygotowany, warto więc odżałować dodatkowe 3 zł. Jedynie jest czasem problem ze znalezieniem eksponatów, o których mowa. Niektórych po prostu chyba zabrakło, a sposób ponumerowania innych wydaje się być nieco dziwny. Ale dość tych utyskiwań. Na wystawie obowiązywał zakaz robienia zdjęć, więc tym razem tekst będzie pozbawiony ilustracji. Wystawa trwa do 27 września 2015, a jej pełny tytuł to „Ottomania. Osmański Orient w sztuce renesansu” Wystawa obrazuje…
Zwiedzanie Zalipia, czyli kwiaty w Zalipiu
Zalipie kojarzyło mi się ze słynną niegdyś krakowską kawiarnią „U Zalipianek”. Kawiarni już nie ma, ale w Zalipiu kwiaty na domach mają się całkiem dobrze, sprawdziliśmy to w ubiegły weekend, kiedy to udaliśmy się na zwiedzanie Zalipia. Tradycja „kwiatowa” sięga w tej wsi końca XIX wieku. Od tamtego czasu malowane są domy, powstają wycinanki, pięknie dekorowane przedmioty i charakterystyczne pająki wiszące u sufitu. Wieś znajduje się w północno-wschodniej Małopolsce, w dolinie Wisły. Zwiedzanie Zalipia – zagroda Felicji Curyłowej Kiedy dojechaliśmy na miejsce i zobaczyłam normalne wille, bez kwiatów, byłam trochę zawiedziona, ale okazało się, że niesłusznie. Udaliśmy się do zagrody Felicji Curyłowej, no i tam dom już był pomalowany, zarówno…
Warto zobaczyć w Barcelonie, 10 miejsc
Tak się jakoś złożyło, że do tej pory nie napisaliśmy nic o Barcelonie, a przecież już kilka razy odwiedziliśmy to miasto i bardzo nam się tu podobało. Spieszę więc nadrobić naszą zaległość i dziś będzie o Barcelonie. Postanowiłam wybrać dla was dziesięć miejsc, które warto zobaczyć w Barcelonie. Warto zobaczyć w Barcelonie: numer jeden – Stare Miasto Rozciąga się ono na wschód od Ramblas i na południe od portu. Nazywa się Barri Gotic, czyli Dzielnica Gotycka. Góruje nad nią katedra. Jej budowę rozpoczęto w 1298 roku, ukończono w 1448. W krypcie w alabastrowym sarkofagu przechowuje się relikwie świętej Eulalii, pod której wezwaniem jest kościół. Warto choć kilka minut spędzić w…
Laśmiady po raz drugi, znów było przyjemnie
W ten upalny weekend zdecydowaliśmy się pojechać nad jezioro. Mieliśmy szczęście, bo w Dworze Mazurskim Laśmiady znalazł się wolny pokój i to taki z widokiem na jezioro. Pomysł mieliśmy prosty: pojechać i siedzieć na miejscu, tak dla odmiany. No i pomysł zrealizowaliśmy w 100 procentach. Byliśmy tylko na spacerze po okolicy i tak żałowaliśmy, bo przechadzka w 30-stopniowym upale nie należy do najprzyjemniejszych. Pozostały czas spędziliśmy w wodzie i w jej okolicy. Temperatura wody w jeziorze przypominała letnią zupę. W związku z tym nawet ja pływałam. W tej temperaturze było to naprawdę przyjemne. Pozostały czas spędziliśmy na kajaku, łódce oraz namiętnie czytając książki. Marcin wystawiał się do słońca, ja raczej…
Matejko w Krakowie, muzeum w domu malarza
Na ulicy Floriańskiej jest muzeum poświęcone Janowi Matejce. Nie jest to zwykłe muzeum, bo mieści się w dawnym domu malarza. Odwiedziliśmy to miejsce i okazało się, że warto było poświęcić czas na tę wizytę. Myśleliśmy, że artysta przemieszkał w nim całe życie. Ale przy przygotowywaniu tego tekstu, przeczytałam, że kilka ładnych lat spędził na ulicy Krupniczej. Zburzyło mi to koncepcję tekstu, bo miało być o tym, jak to jest mieszkać całe życie w tym samym miejscu. Ja przeprowadzałam się co najmniej kilkanaście razy. Matejko w Krakowie – dom rodzinny O co chodzi z tym domem? Należał on do matki artysty i tu się przyszły malarz urodził jako dziewiąte z kolei…







































