fbpx
Łuk Triumfalny
Austria,  Europa,  Jeden dzień w ...,  Wycieczki

Jeden dzień w Innsbrucku, wszystko, co najważniejsze

Innsbruck pięknie położony w Alpach zachęca, aby wpaść tu choć na jeden dzień. Jeżeli się zdecydujecie, mam dla Was propozycje, co warto zobaczyć. Zatrzymamy się w samym centrum i pominę, znajdujący się trochę za miastem zamek, bo jeden dzień to za mało, aby również go zwiedzić.

Jeden dzień w Innsbrucku. Stare Miasto
Stare Miasto

Jeden dzień w Innsbrucku – Tyrolskie Muzeum Sztuki Ludowej

Proponuję zacząć od tego ciekawego muzeum, bo zobaczycie interesujące przedmioty pochodzące z całego Tyrolu, a przy okazji poznacie historię tych ziem. W muzeum, oprócz pojedynczych przedmiotów, są też całe zrekonstruowane lokale, na przykład gospody. Zwróćcie uwagę na interesujące piece i drzwi.

Ekspozycja pokazuje też zwyczaje związane z poszczególnymi porami roku i występującymi wtedy świętami. Możecie je porównać, z tymi, które mamy i mieliśmy w Polsce.

Zwróćcie też koniecznie uwagę na oryginalne wyposażenia wnętrz, szafy, stoły i komody pochodzące sprzed wieków. Muzeum nie jest zatłoczone, ale myślę, że naprawdę warte odwiedzenia, zwłaszcza, że znajduje się obok Kościoła Czarnych Figur i można kupić bilet łączony.

Ozdobna skrzynia
Ozdobna skrzynia
Chrystus na osiołku
Chrystus na osiołku
Jeden dzień w Innsbrucku. Kuchnia w muzeum etnograficznym
Kuchnia w karczmie

Jeden dzień w Innsbrucku – Hofkirche, Kościół Czarnych Figur

To miejsce musicie koniecznie zobaczyć. Wewnątrz znajduje się niezwykłe mauzoleum. Miało to być miejsce spoczynku Maksymiliana I, ale w końcu nie został on tu pochowany. W Hofkirche znajduje się jego pusty grób otoczony 28 posągami wykonanymi z brązu (dwa są miedziane) królów i królowych. Przodkowie i postaci mityczne stoją wokół grobu. Wielkie wrażenie robi czarny kolor figur. Warto przyjrzeć się im z bliska, a także z góry. Uwagę zwracają wspaniale wyrzeźbione stroje.

Grób otoczony jest bardzo ładną kratą. Na pewno zwróci ona Waszą uwagę.

W kościele  jest też Srebrna Kaplica poświęcona Ferdynandowi II i jego żonie. Znajduje się na piętrze.

A na dole obok mauzoleum Maksymiliana stoi pomnik Aleksandra Hofera, tyrolskiego bohatera narodowego, który walczył przeciwko Bawarczykom i wojskom napoleońskim, za co został rozstrzelany.

jeden dzień w Innsbrucku. Grobowiec widziany z góry
Grobowiec widziany z góry
Jeden dzień w Innsbrucku. Krużganki
Krużganki
Ozdobna krata grobowca Maksymiliana
Ozdobna krata grobowca Maksymiliana
Jeden dzień w Innsbrucku. Czarne figury
Czarne figury

Muzeum i kościół znajdują się na Universitatstr. 2

Kościół można zwiedzać od poniedziałku do soboty 9-17, w niedziele i święta 12.30-17. Muzeum jest czynne wtorek-niedziela 9-17. Szczegóły znajdziecie tu.

Bilet normalny kosztuje 11 euro. Dzieci i młodzież do 19 roku życia – wejście bezpłatne

Pewnie już po tym zwiedzaniu zgłodnieliście trochę i dobrze się składa, bo w sąsiedztwie znajduje się dobry lokal Theresien Brau. Wstąpcie tu, zjedzcie coś regionalnego i popijcie piwem, jeśli to dla Was nie jest za wcześnie.

Jeden dzień w Innsbrucku – Hofburg

Zamek powstał w stylu gotyckim, ale po przebudowie dziś jest barokowy i rokowy. Wewnątrz można zwiedzać sale z bogatym wystrojem, jest tu też wiele portretów Habsburgów, którzy, jak wiadomo, urodą nie zachwycali. Ale w dzisiejszych czasach poprawności chyba nie wypada tak pisać.

W latach 1495-1519 była tu rezydencja cesarza Maksymiliana I. Późniejszą rokową przebudowę zawdzięcza Marii Teresie.

Można zobaczyć salę balową, kaplicę, sale reprezentacyjne, sypialnię i inne pomieszczenia. Niestety, fotografowanie było zakazane. Podczas naszej wizyty odbywała się wystawa poświęcona Maksymilianowi I z okazji 500 rocznicy śmierci cesarza.

Informacje, jak trafić, co nie jest trudne, bo Hofburg znajduje się w centrum miasta, znajdziecie tu.

Można zwiedzać codziennie od 9 do 17. UWAGA od 13 stycznia do 9 lutego 2020 roku zamknięte.

Normalny bilet uprawniający do zwiedzania apartamentów kosztuje 9.5 euro. Dzieci i młodzież do 19 lat wchodzą za darmo.

Jeden dzień w Innsbrucku – katedra

Obecna budowla pochodzi XVIII wieku i została wzniesiona w miejscu poprzedniej świątyni zniszczonej podczas trzęsienia ziemi. Na szczycie znajduje się konny posąg św. Jakuba, patrona kościoła. Zwróćcie uwagę na ołtarz główny, a właściwie na umieszony w nim obraz Maryi Łukasz Cranacha Starszego. Grobowiec Maksymiliana III pochodzi z 1620 roku. Warto spojrzeć do góry, bo na sklepieniu znajdują się namalowane sceny z życia św. Jakuba.

Katedra w Innsbrucku. Obraz Cranacha
Obraz Cranacha
Jeden dzień w Innsbrucku. Wnętrze katedry
Wnętrze katedry

Adres: Domstr.6

Zwiedza się ją bezpłatnie od 26.10 do 1.05 od poniedziałku do soboty 10.30-18.30; w niedziele i święta 12.30-18.30; w drugiej części roku: poniedziałek sobota 10.30-19.30, w niedziele i święta 12.30-19.30

Jeden dzień w Innsbrucku – spacer po Starym Mieście

Symbolem miasta jest tak zwany złoty daszek. Co najdziwniejsze jest rzeczywiście złoty. Zbudowano go z gontów miedzianych pokrytych złotem. Powstał z okazji ślubu Maksymiliana I z córką księcia mediolańskiego Blanką Marią Sforza. Obok znajduje się wiele świetnie zachowanych domów, warto przejść uliczkami i przyjrzeć się im dokładnie.

Jeden dzień w Innsbrucku. Ulica wiodąca do Złotego  Daszku
Ulica wiodąca do Złotego Daszku
Jeden dzień w Innsbrucku. Złoty Daszek
Złoty Daszek

Pewnie też zobaczycie figurę św. Anny i Łuk Triumfalny.

Łuk Triumfalny
Łuk Triumfalny
Jeden dzień w Innsbrucku. Figura św.Anny
Figura św.Anny

Miasto jest otoczone górami, które przy ładnej pogodzie wspaniale zamykają jego perspektywę.

Ze Starego Miasta blisko jest nad rzekę Inn. Ma ona wspaniały turkusowy kolor i wartki nurt górskiej rzeki. Położone na jej drugim brzegu domy bardzo ładnie wyglądają na zdjęciach. Na naszym brzegu można usiąść w którymś lokalu i odpocząć po trudach zwiedzania.

Jeden dzień w Innsbrucku. Nad rzeką Inn
Nad rzeką Inn

I na koniec jeszcze dwie uwagi

– cztery kilometry od centrum miasta znajduje się zamek Ambras. Opisaliśmy go zaraz po powrocie przy końcu tego tekstu.

– z miasta można wyjechać kolejką prosto na górskie szlaki.



Booking.com

Małgorzata Bochenek - Pisywałam teksty o turystyce do największych polskich gazet, robiłam zdjęcia. W 2003 roku napisałam przewodnik po Mazowszu i do dziś ten przewodnik funkcjonuje w obiegu. W życiu zawodowym odbyłam stypendia i staże między innymi w Stanach Zjednoczonych. Byłam dziennikarką, scenarzystą, dyrektorem w PAIZ, analitykiem politycznym i wreszcie ministrem w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W trakcie podróży prywatnych i służbowych miałam okazję uczestniczyć w obiadach z najważniejszymi światowymi politykami , ale i tuż po wojnie w byłej Jugosławii spać w zagrzebskim hotelu zajętym częściowo przez ludzi wypędzonych z Bośni.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *