Polska
Właściwie powinno być Polska magiczna, bo tak widzimy nasz kraj i tak chcemy go opisywać. Szukamy miejsc przede wszystkim ładnych i atrakcyjnych. Chcemy, aby nasze podróże były różnorodne.Odwiedzamy miejsca znane i nieznane. Wiemy, że lepiej brzmi, iż odkrywamy nowe miejsca, ale przecież te najbardziej znane też są godne uwagi, dlatego nie wykluczamy ich z naszych podróży. Lubimy zwiedzać zamki i pałace, uwielbiamy uliczki starych miast i miasteczek, wstępujemy do interesujących muzeów, odwiedzamy skanseny.Zwiedzamy parki narodowe i krajobrazowe, odkrywamy magiczne miejsca, mamy swoje ulubione. Lubimy morze, góry, jeziora i lasy. uwielbiamy spokój i urodę tych miejsc. Cieszy nas przyroda o każdej porze roku. Jesteśmy mieszczuchami, ale czasem potrzebujemy pobyć sam na sam z naturą.Kiedy potrzebujemy trochę się zmęczyć, jedziemy w góry. Zdobywamy szczyty, chodzimy po trasach i cieszymy się z naszej kondycji. Lubimy Bieszczady i Sudety, tylko Tatry są jeszcze przed nami. Ale Orlą Perć sobie odpuścimy.
Lądek Zdrój, naprawdę miłe miejsce
Opisywałam już naszą wycieczkę na Śnieżnik, ale nie wspomniałam, że naszą bazą noclegową był wtedy Lądek Zdrój i że bardzo nam się tam podobało. Wszystkie miejscowości wokół są również specyficznie, bo nie zostały zniszczone podczas II wojny i wyglądają jakby się czas w nich zatrzymał. Lądek dzieli się na dwie części: uzdrowiskową i miejską. Ładniej prezentuje się część uzdrowiskowa i to w niej toczy się sanatoryjne życie. Jest tu cały kompleks sanatoriów, przepiękny park zdrojowy, zakłady przyrodolecznicze i kawiarnie. Park właśnie odnowiono, budynki sanatoryjne również. Lądek Zdrój – Uzdrowisko Lądek otrzymał prawa miejskie już w 1282 roku, a jako uzdrowisko był znany jeszcze wcześniej, bo już w 1241 roku. Występują…
Jura Krakowsko-Częstochowska, zamek Olsztyn
Zamek Olsztyn to nasz pierwszy zamek w Jurze. Stwierdziliśmy, że wczesna jesień to bardzo dobry czas, aby odwiedzić Jurę Krakowsko-Częstochowską. Mieliśmy szczęście, bo deszcz zaczął lać tak już konkretnie, kiedy po całodziennym zwiedzaniu udawaliśmy się do Krakowa. Ale to dzieje późniejsze. Pierwszy na naszym szlaku był zamek w Olsztynie koło Częstochowy i o nim dziś opowiem. Dostać się można do niego z dwóch miejsc: z centrum miejscowości i od strony parkingu przy restauracji „Spichlerz”, mieszczącej się w zabytkowym spichlerzu. Zamek góruje nad miejscowością, usadowiony jest na skale, wobec tego, aby się do niego dostać trzeba wspiąć się na górę. Wcześniej oczywiście musimy kupić bilet. Zamek Olsztyn – trochę historii Na…
Puszcza Białowieska rezerwat ścisły
Właśnie skończyliśmy czytać biografię Simony Kossak (Anna Kamińska „Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak), nic więc dziwnego, że postanowiliśmy po raz kolejny pojechać do Białowieży. Puszcza Białowieska rezerwat ścisły – informacje praktyczne Tym razem zapisaliśmy się na zwiedzanie wraz z przewodnikiem rezerwatu ścisłego. Warto zadbać o to wcześniej, bo jak się okazało ilość chętnych była spora, na szczęście utworzono aż 3 grupy. Przy wejściu do Parku Pałacowego znajduje się informacja turystyczna, gdzie należy zapisać się na wycieczkę. Cena jest uzależniona od ilości chętnych. W naszym przypadku było to 12 złotych od osoby. Tak jest przy „pełnej grupie”. Oczywiście można umówić się także na zwiedzanie w mniejszej grupie, no ale…
Krasnogruda, Sejny, Puńsk – Litwini w Polsce
Litwini w Polsce – teren ten nazywany jest Małą Litwą, bo mieszka tu mniejszość litewska. Dawniej ziemie te należały do Wielkiego Księstwa Litewskiego i od wieków były zamieszkiwane przez Litwinów i Polaków. Po I wojnie były terenami spornymi. W 1919 roku państwo litewskie nie uznało granicy na linii Focha postanowiło zbrojnie opanować tereny Suwalszczyzny. W odpowiedzi na te wydarzenia wybuchło powstanie sejneńskie i ziemie te wielokrotnie przechodziły z rąk do rąk. Ostatecznie miasto zostało zdobyte przez Polaków, w 1923 roku linię Focha uznano za granicę polsko-litewską. Stołeczne Wilno znalazło się w granicach Polski, a normalizacja stosunków dyplomatycznych między obu krajami nastąpiła w 1938 roku. To oczywiście nie skończyło wzajemnych żalów…
Zwiedzanie Jaskini Niedźwiedziej
No to zgodnie z zapowiedzią dziś będzie o Jaskini Niedźwiedziej. Znajduje się ona w Kletnie, są to Sudety Wschodnie. Samochód zostawia się na parkingu (12 zł; 15 zł – aktualizacja 2.02.2024) i do jaskini trzeba dojść, zajmuje to około 30 minut, zależy od stopnia wytrenowania. Nam zajęło mniej. O bilecie pomyślcie w domu, bo ilość osób mogących wejść do środka jest ograniczona i trzeba rezerwować miejsce, a zarezerwowany bilet odebrać najpóźniej na 10 minut przed planowaną godziną wejścia. My doszliśmy pod jaskinię wcześniej i do środka udało nam się wejść z wcześniejszą grupą i zacząć zwiedzanie Jaskini Niedźwiedziej wcześniej. Za bilet zapłaciliśmy 32 zł od osoby(55 zł aktualizacja 2.02.2024) i…
Trasa na Śnieżnik, jak zdobyliśmy kolejny szczyt
Zrobiliśmy sobie małą (roczną) przerwę w chodzeniu po górach. Ale w ten weekend postanowiłam, że musimy wreszcie stanąć na jakimś szczycie. Padło na Śnieżnik, na Sudety. Nocowaliśmy w Lądku Zdroju, więc pod górę musieliśmy podjechać. Wchodziliśmy od strony Kletna. Jest tu parking strzeżony, opłata za cały dzień wynosi 10 zł (15 zł – aktualizacja 2.02.2024). Trasa na Śnieżnik była całkiem przyjemna. Z parkingu wyruszyliśmy za znakami żółtymi. Ta sama trasa prowadzi do Jaskini Niedźwiedziej. W pewnym momencie szlak skręca w las, a do jaskini idzie się dalej drogą. Można jednak iść tą samą trasą, bo przy jaskini obie się łączą. Jeżeli chcielibyście połączyć wejście na Śnieżnik ze zwiedzeniem jaskini, nie…
Gołdap, czyli wizyta w cittaslow
Ruch cittaslow zagościł w Polsce w 2007 roku. Narodził się we Włoszech i w największym skrócie skupia miasta, w których dba się o środowisko, lokalne produkty i zdrowe życie. Miasta powinna też cechować gościnność. Jak to jest w Gołdapi? Dzielnica uzdrowiskowa Zdecydowanie najbardziej odpowiada zasadom cittaslow dzielnica uzdrowiskowa, Gołdap od 2000 roku jest uzdrowiskiem. Nad jeziorem znajduje się piękna, nowa tężnia oraz pijalnia wód mineralnych. Podczas naszej wizyty lał deszcz, więc widok z tarasu tężni oglądaliśmy tylko z miejsca, które było przykryte dachem. Trzeba jednak przyznać, że sama tężnia prezentuje się doskonale. Część mieści się w pomieszczeniu zamkniętym, co bardzo się przydaje podczas padającego deszczu. Nad jeziorem spacerowaliśmy po drewnianym…
Wigierski Park Narodowy, nasza trasa
Mieszkańcy Suwałk mają dobrze, do Parku Narodowego mogą dojechać autobusem miejskim. A sam Wigierski Park Narodowy ma naprawdę wiele do zaoferowania: są trasy turystyczne, ścieżki edukacyjne, trasy rowerowe, kąpieliska i miejsca, w których można pływać łódką lub kajakiem. Siedziba Parku mieści się w miejscowości Krzywe i tu też trzeba kupić za 5 zł bilet (7 zł aktualizacja 4.01.2023; 8 zł – aktualizacja 4.07.2024). Można też skonsultować swój pomysł na zwiedzanie. My właśnie tak zrobiliśmy. Wigierski Park Narodowy – ścieżka Jeziora Ponieważ ścieżki znajdujące się w sąsiedztwie Parku odwiedziliśmy już kiedyś, tym razem udaliśmy się do miejscowości Gawrych Ruda (a właściwie na Półwysep Łysocha) i tam chodziliśmy po ścieżce Jeziora i…
Jaćwingowie na Suwalszczyźnie
Przeszliśmy ścieżką edukacyjną, swoją trasę rozpoczęliśmy w Szurpiłach, gdzie zostawiliśmy na parkingu samochód. Ścieżka nazywa się „Na Górę Zamkową”. To właśnie tu w 1962 roku odkryto złoże rud żelaza Krzemionka. Na szczęście zaniechano pomysłu, aby wybudować kopalnię. O pierwszych trzech miejscach znajdujących się na ścieżce musicie przeczytać informacje na tablicy znajdującej się przy wejściu na szlak. Potem już pojawiają się tablice na szlaku informujące, jak żyli Jaćwingowie na Suwalszczyźnie. Jaćwingowie na Suwalszczyźnie – trochę historii Przystanek numer 4 to Góra Zamkowa. Wznosi się ona 45 metrów ponad powierzchnią otaczających ją jezior, a 228 metrów n.p.m. Góra jest otoczona z czterech stron jeziorami. Wznosił się tu wspaniały zespół obronny Jaćwingów, było…
Znów w Jacznie, czyli o miłym odpoczynku
Upał już mnie tak zmęczył, że ja znany zmarzluch, czekam z utęsknieniem na zimę. A na wakacje postanowiliśmy jechać na Suwalszczyznę, bo tam ma być chłodniej. Przed tym dłuższym wyjazdem, wpadliśmy na weekend do Jaczna. Jaczno, a właściwie Gościniec Jaczno, położony jest niedaleko Jeleniewa, a tylko nieco ponad 20 kilometrów od Suwałk. Znów w Jacznie – spacery To tereny Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Bawiliśmy się tam bardzo dobrze. Jak postawiłam samochód w jednym miejscu zaraz po przyjeździe, to tak sobie stał aż do wyjazdu. Ale wcale nie byliśmy leniwi: jeździliśmy na rowerach, obeszliśmy wokół jezioro Jaczno, no i oczywiście pływaliśmy w jeziorze. Woda miała 23 stopnie, w samym raz, żeby się…






































