Blog,  Filozofia podróżowania,  Niezbędnik

Jak podróżować z głową

Od razu zaczynam od kategorycznego stwierdzenia – nie chcę pisać o tym  dokąd warto pojechać. No przynajmniej nie tym razem. Chciałbym natomiast opowiedzieć jak podróżować z głową. Czy to znaczy  zawsze bardzo tanio ? Także i oto chodzi, ale przede wszystkim  napisze  o tym jak uczynić by podroż stała się przyjemnością, a nie koszmarem. Wszystkie porady i sugestie dotyczą podróżowania po Europie, choć pewno z niektórych można by skorzystać i przy dalszych podróżach.

Zaczynamy od wyboru terminu.

To kwestia niebanalna. Najlepiej podać to własnym przykładzie.  W 2011 roku postanowiliśmy zajrzeć w sierpniu na 3 dni do Madrytu. Upały nam nie straszne więc nie zrażała nas perspektywa przebywania w mieście gdzie temperatura sięga 40 stopni. Okazało się jednak, że termin był niefortunny ze zgoła innego powodu. Dokładnie w tym czasie odbywały się w Madrycie Światowe Spotkania Młodzieży i na uroczystości z udziałem papieża Benedykta XVI przybyło 1,5 mln młodych ludzi. Delikatnie rzecz ujmując nie ułatwiało to zwiedzania miasta. Wybór terminu jest ważny i warto dostosować go do swoich planów. Na co trzeba zwracać uwagę ?

– Czy w miejscu do którego wybieramy się nie ma wtedy ważnych uroczystości i świat – ilość ludzi i ceny hoteli (ale oczywiście jeśli właśnie tego chcemy – spektakularnych widoków, atmosfery zabawy, tłoku – to czemu nie)

– Czy nie odbywają się znaczące targi – w początkach września w Amsterdamie w trakcie targów IBC ceny noclegów szybują poza naszą  galaktykę, podobnie jest np. w trakcie kongresu w Barcelonie w lutym. Zresztą nie chodzi tylko o ceny noclegów. Ma to wpływ na gastronomię, no i na ilość ludzi chcących zwiedzać najciekawsze miejsca.

– Jeśli chcemy zwiedzać miasta w miarę spokojnie  lepiej wybrać się poza sezonem – luty, listopad to świetne miesiące na zwiedzanie miast (mowa oczywiście o Europie). Bywa  nie najcieplej , ale we wnętrach i muzeach jest w porządku, a przynajmniej zobaczymy eksponaty, a nie plecy innych turystów.

– W niektórych miastach w okresie naszych wakacji lipiec – sierpień ceny noclegów są niższe. Przykładem może być choćby przywoływany już Madryt, ale temperatury są naprawdę wysokie – do 40 stopni.

– Są kraje gdzie jest pora deszczowa. Wtedy naprawdę nie wystarczy nam dla komfortu zapewnienie z foldera turystycznego, iż „jest ciepło”. Bo ciepło jest, tyle że z nieba spadają często prawdziwe ściany wody.

Jak podróżować z głową – Wybór miejsca pobytu, hotelu, apartamentu

To także pewne wyzwanie. Z jednej strony decyzja zależy od tego ile chcemy i możemy wydać, ale z drugiej także od tego jak chcemy spędzać czas. Na co warto zwracać uwagę ?

– Jeśli wybierzemy apartament możemy sami przygotowywać część posiłków, to zawsze, naprawdę zawsze, obniża koszty. Apartament jest też na ogół tańszym rozwiązaniem, a przy kilku osobach jawić się może jako prawdziwa okazja. Dobrze funkcjonują wszelkiego rodzaju hotele apartamentowe, a także zespoły mieszkań na wynajem. Dotyczy to także Polski. Dla przykładu opłacalności takiego rozwiązania warto powiedzieć, iż np. w Szwajcarii gdzie noclegi są szczególnie drogie, wynajęcie mieszkania w górskim kurorcie, w sezonie, jest porównywalne cenowo z ofertą Zakopanego.

– Wybierając lokalizację hotelu czy apartamentu warto zwrócić uwagę czy jest to daleko od centrum. Czy jest wygodna komunikacja i wreszcie ile ona kosztuje i  ile czasu zabiera nam dotarcie do miejsc, które chcemy oglądać. Jeżeli w mieście jest metro dobrze by stacja była niedaleko. Czasami hotel poza centrum jest tańszy, ale dojazd oznacza stratę czasu i koszt i może także pewną barierę w spędzeniu wieczory w najciekawszej części miasta.

Oczywiście trzeba także zwrócić uwagę na bezpieczeństwo miejsca w którym będziemy nocować. Są lepsze i gorsze dzielnice, a niekiedy „gorsze” może oznaczać problemy. Problemem może być sąsiedztwo. Nie jest miło jeśli akurat obok trwa budowa, nie zawsze chcemy nocować w najbardziej rozrywkowej części miasta i nie każdy chce spać w dzielnicy „czerwonych latarni”. Te rzeczy dość łatwo zweryfikować czytając posty użytkowników, którzy odwiedzili już dany obiekt.

– Licząc koszty warto zwrócić uwagę, co znajduje się w cenie. Jeśli zależy nam na dostępie do Internetu, a ten jest dodatkowo płatny, to może okazać się , ze inny hotel jest lepszy i tańszy.

– Nie należy kupować śniadania w hotelu, jeśli nie jest to obowiązkowe. Śniadanie podwyższa koszt, czasem bardzo znacznie, a lepsze i dużo tańsze zjemy nieopodal.  Kilkanaście euro to całkiem zwykła cena w hotelu za ten posiłek , a w sąsiedztwie za kilka , czasem nawet 2 – 3 euro spokojnie spożyjemy śniadanie.

I jeszcze ta paskudna hotelowa kawa.

Jak podróżować z głową – Parking

– Jeśli podróżujemy samochodem kluczowa jest kwestia parkingu – czy jest i ile kosztuje – to też powinno być elementem naszej kalkulacji. Parkowanie samochodu może okazać się sporym wydatkiem.

– I wreszcie, jak czytać posty użytkowników. To oczywiście ważne źródło informacji i ocena na booking.com czy Tripadvisor sporo mówi. Warto jednak doczytać szczegóły. Po pierwsze mogą znaleźć się tam informacje o położeniu obiektu – dobrym lub dla nas niedogodnym. Pochwała, iż hotel jest „idealny dla rodzin z dziećmi” może być ostrzeżeniem jeśli podróżujemy sami i marzymy o spokoju, a nie rozkosznych okrzykach bawiących się maluchów. Negatywne oceny brytyjskich turystów narzekających na brak kanałów brytyjskich w hotelowej sieci TV nie są istotne. Tak jak chyba nie jest krytyczny z naszego punktu widzenia stan hotelowej restauracji oraz brak szlafroka. Te wszystkie elementy często bardzo istotnie wpływają na ocenę.

Jak podróżować z głową – Porozumiewanie się

Obcy kraj, to inny język. Dobrze, dobrze, są ludzie, którzy mówią, no przecież po polsku można porozumieć się w niektórych bliskich nam geograficznie krajach. To czasami prawda, ale nie zawsze. W przypadku Litwy choćby te relacje są, delikatnie mówiąc… „delikatne”. Nie zawsze Litwini „pamiętają” nasz język nawet jeśli go znają. W części krajów będących kiedyś tworami realnego socjalizmu takim językiem użytecznym pozostaje rosyjski. Dzieje się tak przede wszystkim na wschód od Polski.

Ze znajomością języków obcych jest różnie w różnych krajach. Wschód – poza rodzimymi bywa polski, ale jednak bardziej rosyjski. Na Bałkanach angielski, czasem niemiecki. Trudno jednak mówić, iż wszędzie dobrze dogadamy się w tych językach. W Niemczech ze znajomością angielskiego bywa różnie, generalnie można się dogadać. Francja – …francuski, z angielskim bywa różnie. Hiszpania i Portugalia – hiszpański i portugalski. To samo Włochy. Wyspy Brytyjskie tylko język Szekspira, no i polski.

Osobna kategoria to Skandynawia i Holandia. Tu znajomość angielskiego jest powszechna, a i z niemieckim  nie ma raczej problemu. Powszechna znaczy, iż mówią praktycznie wszyscy.  Jaki stąd wniosek ? Angielski zdecydowanie jest łaciną współczesnej Europy, ale niekiedy warto poznać choć trochę języka kraju do którego się wybieramy. Bywa bowiem i tak, że podpisy pod eksponatami w muzeum dostępne są tylko w takim właśnie języku. Na koniec dobra wiadomość. W wielu miejscach pojawiają się foldery i audioguidy po polsku. Tu postęp jest naprawdę szybki.

Jeśli

chcecie wiedzieć, co u nas słychać, obserwujcie nas na Facebooku i Instagramie;

lubicie zwiedzać niezwykłe miejsca w Polsce, kupcie nasz ebook, informacje na jego temat znajdziecie w tym wpisie, a gdy klikniecie w poniższy obrazek, przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój

Poniższy link jest afiliacyjny, będzie nam miło, gdy z niego skorzystacie.



Booking.com

Dodane przez Marcin dnia 2014-01-12

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele. Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies