Blog
Znajdziecie tu wpisy o naszych podróżach, tych bliskich, i tych dalekich. Są osobiste refleksje i oceny. Przedstawiamy nasz własny sposób podróżowania, czyli zwiedzamy zarówno najważniejsze zabytki, jak włóczymy się po tajemniczych zakątkach. Nie omijamy szerokim łukiem muzeów. Mam nadzieję, że spodoba wam się nasz sposób podróżowania i widzenia świata.
Blog - podróżowanie dla przyjemności
Podróżować zaczęliśmy zanim powstał nasz blog. Od lat przemierzamy obce miejsca i uczymy się nowych rzeczy, poznajemy obyczaje i smakujemy potraw. Uważamy, że podróż musimy być przyjemna, dlatego unikamy wyjazdów, polegających na zaliczaniu poszczególnych atrakcji.Blog - samodzielne podróżowanie
Nasza podróż zaczyna się przed wyjazdem, kiedy planujemy trasę, szukamy noclegów, sprawdzamy połączenia komunikacyjne i szukamy najlepszych lokali gastronomicznych. Nie korzystamy z biur podróży, bo lubimy być samodzielni i wolni. To jest nasz wybór, ale jeśli komuś lepiej podróżować z biurem podróży, nie wykrzywiamy się. Każdy sam powinien decydować, jaki sposób spędzania czasu sobie ceni.Najczęściej jeździmy z walizką, ale w Gruzji byliśmy z plecakami. Śpimy w hotelach i mieszkaniach, zdarzyło się schronisko i może jeszcze kiedyś prześpimy się w namiocie.Zwiedzanie Batumi, kurortu zaskakującego kontrastami
Batumi rozsławiła w Polsce piosenka „Filipinek”. Ja też pierwszy raz zetknęłam się z nazwą miasta, kiedy słuchałam słów o herbacianych polach Batumi. Wobec tego miasto musiało znaleźć się na naszej trasie, mimo że jest raczej daleko od innych miejsc i dotarcie tu marszrutką z Achalciche zajęło nam sześć godzin. Zwiedzanie Batumi – pierwsze wrażenie Miasto wzbudzało w nas mieszane uczucia, z jednej strony podziwialiśmy piękne odremontowane, efektowne kamienice, lubiliśmy chodzić po nadmorskiej promenadzie (mimo że była zatłoczona i trzeba było uważać na ścieżce rowerowej, po której poruszały się różne elektryczne pojazdy ze znaczną prędkością i po gruzińsku, nie zwracając uwagi na pieszych). Woda w morzu miała jakieś 28 stopni, ale…
Zwiedzanie Czech nasza wycieczka, warto ją powtórzyć
Długi weekend majowy spędziliśmy w Czechach, właściwie to był raczej urlop majowy, bo nasza wycieczka trwała 10 dni. Zastanawialiśmy się później, czy warto było zwiedzać miejsca tak bardzo oddalone od siebie, ale chcieliśmy zobaczyć to, co najlepsze i tak też się stało. Trzeba przyznać, że odwiedziliśmy piękne i ciekawe miasta, widzieliśmy wspaniałe zabytki i cały czas towarzyszyła nam charakterystyczna dla Czech atmosfera. Zwiedzanie Czech nasza wycieczka – Ołomuniec Do Czech pojechaliśmy samochodem i dzięki temu mogliśmy spokojnie obejrzeć wszystkie miejsca. Wieczorem, pierwszego dnia podróży, dojechaliśmy do Ołomuńca. Bardzo podobały nam się obie kolumny wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Spacerowaliśmy po obu rynkach, siadaliśmy w kawiarniach i podziwialiśmy zabytkowe budowle.…
Zwiedzanie klasztoru Sapara, kolejna wycieczka z Achalciche
Z naszej bazy wypadowej w Achalciche, po zwiedzeniu skalnego miasta Wardzia i Bordżomi, wyruszyliśmy zwiedzić klasztor Sapara. Nie da się tu dotrzeć inaczej niż taksówką. Zapłaciliśmy 25 lari z oczekiwaniem (36 zł według dzisiejszego kursu), a przy okazji dowiedzieliśmy się mnóstwa ciekawych rzeczy, bo każdy taksówkarz w Gruzji to przy okazji przewodnik turystyczny. Zwiedzanie klasztoru Sapara – trochę historii Monaster istnieje od IX wieku. W skład kompleksu wchodzi kilka budynków. Najstarsza jest cerkiew Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny z X wieku. Przylega ona do głównej świątyni, czyli kościoła św. Saby. Powstał on na przełomie XIII i XIV wieku. Tymi terenami władała wtedy rodzina Dżakelich. Ich ziemie, Księstwo Samcche, nękały najazdy ze…
Zwiedzanie skalnego miasta Wardzia, czyli spacer po skałach
Achalciche jest wspaniałym punktem wypadowym, z którego możemy robić wycieczki, aby zobaczyć największe atrakcje regionu. Niewątpliwie takim miejscem jest skalne miasto Wardzia. Zwiedzanie skalnego miasta Wardzia – jak się tam dostać? Zdecydowaliśmy się pojechać tam marszrutką, kosztuje ona 5 lari (7,27 zł) od osoby, wyjeżdża z dworca marszrutek o 9.30. Pokonuje trasę 72 km w 1,5 godziny w sposób nieraz kontrowersyjny, czyli wymijając pod górę, jeżdżąc po kamienistym poboczu. Widoki są niesamowite, jeżeli będziecie w stanie się nimi zachwycać. My byliśmy, bo do gruzińskiego sposobu prowadzenia samochodu można się przyzwyczaić. Wracaliśmy ostatnią marszrutką, która odjeżdża o godzinie 15. Trochę w sumie potem żałowaliśmy, że nie zapłaciliśmy więcej i nie pojechaliśmy…
Weekend w Madrycie to bardzo dobry pomysł
Czytelnicy naszej strony wiedzą, że Madryt jest jednym z naszych ulubionych miast. Jest to trochę nieracjonalne, bo jest wiele innych miast ładniejszych i z większą ilością zabytków. Madryt natomiast ma wspaniałą atmosferę i jest miastem niezwykle żywym i pewnie dlatego tak nam się podoba. Dlatego z dużą przyjemnością zapraszam na weekend w Madrycie. Weekend w Madrycie – piątek wieczór Po przylocie i zalogowaniu się w miejscu noclegowym, pora ruszyć na spotkanie z miastem. Gdziekolwiek jesteście wsiądźcie w metro i udajcie do przystanku Sol. Jeździ tu pierwsza linia metra, oznaczona kolorem niebieskim. Puerta del Sol to samo serce miasta. Zawsze jest tu niezwykle tłoczno, a w Sylwestra oczy wszystkich Hiszpanów zwrócone…
Zwiedzanie Bordżomi i nasze rozczarowanie
Nazwa Bordżomi wabi do odwiedzenia tego miejsca. Zwabiła i nas. Poza uzdrowiskiem chcieliśmy też odwiedzić siedzibę Bordżomsko-Charagaulskiego Parku Narodowego, ale nam się nie udało. Dlaczego? Przeczytacie za chwilę. Zwiedzanie Bordżomi – trochę historii W średniowieczu Bordżomi, ze względu na swe strategiczne położenie stanowiło ważny punkt obronny Gruzji. Szczyty Małego Kaukazu i wieże strażnicze strzegły drogi w kierunku Tbilisi. W połowie XIX wieku odkryto tu źródła mineralne, co zapoczątkowało zupełnie nowy okres w historii miasta. Kurort zyskał sławę po aneksji Gruzji przez Rosję. Stacjonował tu garnizon wojskowy i dowódca sił zbrojnych na Kaukazie Michaił Woroncow był tak zafascynowany miejscowym klimatem, że zbudował rezydencję. Potwierdzamy, powietrze jest tu naprawdę niezwykłe. Mieliśmy odczucie…
Zwiedzanie Achalciche, a właściwie twierdzy Rabati
W Achalciche spędziliśmy kilka dni i to na terenie twierdzy Rabati, bo mieszkaliśmy w znajdującym się tu hotelu. Cóż, do teraz mam mieszane uczucia związane z tym pobytem. Często tak bywa, kiedy restauracja jakiejś budowli wydaje się zbyt daleko idąca, a ambitne projekty nie są kończone. Zwiedzanie Achalciche – gdzie jest i jak się tu dostaliśmy Achalciche leży niedaleko dwóch granic: z Turcją i Armienią. Przyjechaliśmy na miejsce marszrutką, podróż z Gori trwała około 2,5 godziny. Trochę nas wytrzęsło, ale dało się przeżyć. Tak myślę, że podróże marszrutkami zasługują chyba na osobny tekst. Wyjechać musieliśmy już o 8.30, podróż kosztowała 7 lari od osoby. Po drodze minęliśmy słynne Borjomi, do…
Jeden dzień w Gdańsku, czyli spacer po Starym Mieście
W cyklu jeden dzień w… pokazujemy miejsca, które szybko pozwolą poznać dane miasto. Nie ma to oczywiście nic wspólnego ze zwiedzaniem w stylu slow, ale w naszym zabieganym życiu, warto czasem i pozwiedzać szybko. Wobec tego zapraszam na jeden dzień w Gdańsku. Jeden dzień w Gdańsku – fontanna Neptuna Fontanna znajduje się na Długim Targu, tuż przy wejściu do Dworu Artusa. Inauguracja fontanny nastąpiła w marcu 1634 roku. Początkowo była zasilana wodą znajdującą w zbiornikach na poddaszu Ratusza i Dworu Artusa. Zbiorniki co jakiś czas trzeba było napełniać, wobec tego fontanna działała tylko w niektóre dni lata. Sytuacja zmieniła się w drugiej połowie XIX, kiedy to do nowoczesnego wodociągu przyłączono…
Skalne miasto Uplisciche zabytek, który robi wrażenie
Skalne miasto Uplisciche było głównym powodem, dla którego postanowiliśmy zatrzymać się w Gori. To naprawdę fantastyczne miejsce. Pojechaliśmy taksówką. Zapłaciliśmy 25 lari (1 lari=1,43 zł), było w to wliczone godzinne oczekiwanie. Do wyboru jest jeszcze marszrutka, ale nie dojeżdża na miejsce i trzeba w upale zasuwać 3 kilometry drogą z samochodami pędzącymi na miejsce. Nasze rozwiązanie było bardziej komfortowe i logiczne. Skalne miasto Uplisciche – trochę historii Jest jednym z najstarszych gruzińskich miast. Zostało założone pod koniec epoki brązu, czyli ok. 1000 lat p.n.e. Do pierwszego wieku naszej ery było ośrodkiem handlowym, mieszkało tu około 20 tys. ludzi. Było też ważnym miejscem pogańskiego kultu. W miejscu dzisiejszego kościoła prawdopodobnie znajdowała…
Zwiedzanie Gori, czyli kult Stalina wiecznie żywy
Gori to nasze największe zaskoczenie i zadziwienie. Nigdy bym się nie spodziewała, że jest miasto, w którym główna ulica nosi imię Stalina. Do Gori jechaliśmy przez Tbilisi. Znów zdecydowaliśmy się na transport prywatny. Jechaliśmy super widowiskową drogą przez góry. Zostaliśmy dostarczeni na dworzec, z którego kursują marszrutki do Gori, wszystko to za 60 lari. Tak się rozbestwiliśmy, że na dworcu też wsiedliśmy do taksówki i za 25 lari dojechaliśmy na miejsce. Dodam, że jej kierowca chciał przez całą drogę udowodnić nam, że jego samochód bez problemu osiąga prędkość 170 kilometrów na godzinę. Zwiedzanie Gori – muzeum Stalina Stalin urodził się w Gori, zachował się nawet mały domek, w którym mieszkał.…






































