Polska
Właściwie powinno być Polska magiczna, bo tak widzimy nasz kraj i tak chcemy go opisywać. Szukamy miejsc przede wszystkim ładnych i atrakcyjnych. Chcemy, aby nasze podróże były różnorodne.Odwiedzamy miejsca znane i nieznane. Wiemy, że lepiej brzmi, iż odkrywamy nowe miejsca, ale przecież te najbardziej znane też są godne uwagi, dlatego nie wykluczamy ich z naszych podróży. Lubimy zwiedzać zamki i pałace, uwielbiamy uliczki starych miast i miasteczek, wstępujemy do interesujących muzeów, odwiedzamy skanseny.Zwiedzamy parki narodowe i krajobrazowe, odkrywamy magiczne miejsca, mamy swoje ulubione. Lubimy morze, góry, jeziora i lasy. uwielbiamy spokój i urodę tych miejsc. Cieszy nas przyroda o każdej porze roku. Jesteśmy mieszczuchami, ale czasem potrzebujemy pobyć sam na sam z naturą.Kiedy potrzebujemy trochę się zmęczyć, jedziemy w góry. Zdobywamy szczyty, chodzimy po trasach i cieszymy się z naszej kondycji. Lubimy Bieszczady i Sudety, tylko Tatry są jeszcze przed nami. Ale Orlą Perć sobie odpuścimy.
Wille Konstancina cz.3, spacer
Tym razem na spacer pod nazwą: Wille Konstancina cz.3 wyruszyłam z rogu ulic Jagiellońskiej i Żeromskiego, sprzed szkoły, obok siedziby ambasadora Rosji. Skręciłam w lewo i doszłam do końca ulicy. Stoi tam willa Pallas Athenae(Piasta 32). Willa jest pięknie odrestaurowana i można ją obejrzeć z ulicy (czego nie da się powiedzieć o wszystkich konstancińskich willach). W latach międzywojennych należała do łódzkiego producenta koronek Edmunda Eiserta. Po rozstaniu z mężem mieszkała tu żona Janina z Neumanów z córką Melanią. Wyprowadziły się po tragedii, jaka się tu rozegrała. Mąż Melanii zastrzelił swojego rywala. Z ulicy Piasta skręciłam w lewo w Piłsudskiego i powtórnie w lewo w ulicę Gąsiorowskiego (jeśli poszlibyśmy nią prosto,…
Dawna huta w Chlewiskach
Na trasie Warszawa – Kraków zjechaliśmy w Szydłowcu, aby zobaczyć, jak wygląda dawna huta w Chlewiskach. Byliśmy tu jakieś 10 lat temu i wtedy nam się podobało. Chlewiska leżą za Szydłowcem. Dawna huta w Chlewiskach – zwiedzanie Teren tu pagórkowaty, z małymi zalewami, całkiem ładnie. Nasza huta nas zadziwiła, bo co prawda oprowadzający Pan Stanisław się nie zmienił, za to przybyło eksponatów. Widzieliśmy typowo hutnicze urządzenia z wielkim piecem na czele. Nasz przewodnik zagłębiał się w detale wyrobu surówki. Oglądaliśmy także ciekawe urządzenia pozwalające na dostarczanie surowca do wielkiego pieca. Ale chyba się zamyśliłam, bo nie potrafię wam ich powtórzyć. W każdym razie w hucie zachowało się dużo oryginalnego sprzętu, który…
W Tatrach tylko kilka godzin
Wyjazd do Zakopanego zaproponowałam podczas śniadania. Tu zaznaczę, iż śniadanie jedliśmy w Krakowie. Mieliśmy jechać do Wieliczki, ale zobaczyłam wspaniałe słońce i szkoda było zjeżdżać pod ziemię. W ciągu 10 minut siedzieliśmy w samochodzie i ruszyliśmy do Zakopanego, postanowiliśmy spędzić kilka godzin w Tatrach. Droga nie była jeszcze specjalnie zatłoczona. Po półtorej godziny byliśmy na miejscu, samochód zostawiliśmy na parkingu pod kolejką na Gubałówkę, a sami ruszyliśmy na szczyt, oczywiście po torach. Gdybyśmy dziś planowali taki wypad to wyjazd na Gubałówkę zostawilibyśmy na koniec, bo lepiej układałoby się światło do robienia zdjęć. W Tatrach – na Gubałówce Na szczycie pełna komercja: kapcie, chusty, skarpety, maskotki, ciupagi i jedzenie. Z estetycznego…
O japońskiej kolekcji lalek nie dla dzieci
Już napisałem, iż przez lata mieszkałem w Krakowie. To miasto niezwykłe i ciekawe. Wiele jest na naszej stronie tekstów na jego temat, zajrzyjcie. Jak każde tego typu miejsce ma swoje tajemnice i ciągnące się latami historie. Jedną z takich historii są dzieje kolekcji sztuki japońskiej Feliksa Jasieńskiego. Blog to nie praca naukowa więc będzie krótko. Jasieński, kolekcjoner, człowiek pióra, barwna postać Krakowa przełomu XIXC i XX wieku zgromadził niezwykła kolekcję sztuki japońskiej. W 1920 ofiarował ją Muzeum Narodowemu. Tak się jednak działo, że wszystkie te obiekty znalazły swe miejsce w magazynach. Musiało upłynąć wiele lat i dopiero po stworzeniu centrum, sztuki japońskiej Manggha znalazły swą, chyba docelową, przystań. A zapomniałbym…
Sztuka współczesna w Łodzi warto zobaczyć
Sporo już pisaliśmy o naszej wizycie w Łodzi. Wizyta w tym mieście jak zwykle spowodowała u nas mieszane uczucia. Z jednej strony widoczne zaniedbanie, a może raczej bieda znacznych części miasta, z drugiej ciekawe, fascynujące budowle i specyficzny klimat miasta. Na pewno warto tu przyjechać i samemu poszukać odpowiedzi na pytanie, jaka jest dzisiejsza Łódź. Dziś postanowiłem napisać o łódzkiej kolekcji sztuki współczesnej. Zaryzykuję nawet tezę, iż dla samego obejrzenia tutejszych ekspozycji warto przyjechać do tego miasta. Teza chyba ryzykowna, ale będę jej bronił. Sztuka współczesna w Łodzi – Muzeum Sztuki MS1 No więc zacznijmy od początku, albo raczej od uwagi natury porządkującej. Miejsc spotkania ze sztuką współczesną w Łodzi…
Niedzielne zwiedzanie Torunia
Sobotnie zwiedzanie przekonało nas, że Toruń to niezwykłe miasto. Z całą pewnością to, że znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO nie jest żadnym przypadkiem. W sobotę nie udało nam się zobaczyć wielu miejsc, bo po prostu zabrakło czasu, a dni są teraz ciągle dość krótkie. Cóż, w niedzielę trzeba było zabrać się żwawo kontynuować zwiedzanie Torunia. Zwiedzanie Torunia – spacer po Starym Mieście Z nadwiślańskiego bulwaru świetnie można przyjrzeć się dawnym murom obronnym i bramom miejskim. Gdy pójdzie się w kierunku nowego miasta dochodzi się do ruin krzyżackiego zamku. Dziś wszystkie te średniowieczne zabytki dobrze wkomponowały się we współczesną rzeczywistość miasta. Spacer po ulicach starego miasta daje okazję do przyjrzenia się…
Zwiedzanie Torunia wizyta w mieście pierników
Wreszcie dotarliśmy do Torunia i naprawdę było warto. Zaczęliśmy zwiedzanie od odwiedzenia punktu widokowego reklamowanego bardzo słusznie we wszystkich przewodnikach. Trafić tu łatwo, bo są nawet drogowskazy. Punkt mieści się na brzegu Wisły dokładnie na wprost Starego Miasta. Zrobiliśmy kilka wspaniałych zdjęć, myślę, że będziecie je często oglądać. Zwiedzanie Torunia wizyta w mieście pierników – Stary Rynek Zwiedzanie zaczęliśmy od Starego Rynku, odwiedziliśmy znajdujące się w Ratuszu muzeum. Jest tu kilka całkiem dobrych obrazów polskich artystów. Nam podobał się Witkacy. Gdzieś w korytarzu znaleźliśmy portret autorstwa Henryka Rodakowskiego, naszego znajomego z łódzkiego muzeum i krakowskich Sukiennic. Była też ciekawa wystawa z kolekcji Czartoryskich z obrazem Rembrandta „Krajobraz z miłosiernym samarytaninem”. Podobała…
Filmowa Łódź – Hans Kloss, Uszatek i reszta
Łódź zwana była przez lata polskim Manchesterem. Powód był prosty – oba miasta budowały swą pomyślność na rozwoju przemysłu włókienniczego. Dziś to już historia, fabryczne budynki przerabiane są na lofty, centra handlowe lub po prostu popadają w ruinę. A filmowa Łódź ? Ma się zdecydowanie lepiej. Filmowa Łódź – oryginalne spanie Postanowiliśmy spędzić weekend w klimacie filmowym. Było świetnie. Nie żeby zaraz wszystko się udało, w końcu to był weekend, a nie film. Zacznijmy jednak od początku. Na miejsce noclegu wybraliśmy hotel o wdzięcznej, ale jakże nieskomplikowanej nazwie, „Stare kino”. Obiekt mieści się w kamienicy przy Piotrkowskiej. Tak naprawdę trzeba wejść w podwórze i tam trafiamy do bramy. Hotel to ciekawy…
Atrakcje Łodzi od pałacu fabrykanta do kapitana Klossa
Atrakcje Łodzi – Muzeum Herbsta Po remoncie otwarto Muzeum Herbsta, które odwiedziliśmy. Mieści się ono w pałacu, należącym niegdyś do rodziny tego łódzkiego przemysłowca. Oglądaliśmy wnętrze domu fabrykanta z przełomu XIX i XX wieku. Wypożyczyliśmy przewodnik audio i dzięki temu poznaliśmy wiele szczegółów na temat życia w tym czasie. Na dole znajdują się pomieszczenia reprezentacyjne, w których przyjmowano gości, a na górze mieściła się część prywatna, pokoje i sypialnie domowników. W pomieszczeniach starano się wiernie oddać klimat epoki, dzięki wielu detalom. W osobnej części jest wystawa poświęcona rodzinie. Oglądaliśmy zdjęcia poszczególnych osób oraz dowiedzieliśmy się o ich działalności charytatywnej. W budynku dawnej wozowni mieści się galeria sztuki dawnej. Są tu…
Wille Konstancina cz.2, spacer po uzdrowisku
Zgodnie z niedawno daną obietnicą w sobotę kontynuowaliśmy nasz spacer po Konstancinie. Znów towarzyszył nam „Spacerownik warszawski”. Tym razem udało nam się wyśledzić rezydencję ambasadora Rosji. Zapraszamy: Wille Konstancina cz.2 Przechadzkę zaczęliśmy na rogu ulic Piłsudskiego i Batorego. Po drugiej stronie ulicy jest kościół Wniebowzięcia NMP, neogotycki zaprojektowany przez Józefa Piusa Dziekońskiego. My skręciliśmy w lewo w ulicę Batorego. Pierwszy mijany dom to willa Słoneczna, skryta za metalowym solidnym ogrodzeniem. Ulica Batorego Najpierw należała do Jana Wedegisa, który wygrał fortunę w Monte Carlo, ale potem ją stracił i sprzedał willę Władysławowi Kościelskiemu. Następnym właścicielem był Daniel Kraushar. W czasie II wojny światowej została skonfiskowana i była rezydencją Ludwiga Leista, starosty…







































