Hiszpania
Hiszpania to nasze ulubione miejsce. Znamy ją już dość dobrze i czujemy się w miarę swojsko. Po prostu lubimy tu być, pomimo swoistego bałaganu, hałaśliwości, czasem gwałtownych reakcji. Ale człowiek jest skomplikowaną istotą i my w Hiszpanii czujemy się bardzo dobrze. Hiszpania - regiony Poznaliśmy już wiele miejsc w Hiszpanii i łatwiej byłoby wymienić regiony, w których jeszcze nie byliśmy, ale nie będę tego robić, bo w końcu mamy zaplanowane kolejne wyjazdy.Regiony w Hiszpanii mają swoją specyfikę, ale z drugiej strony cechy wspólne są niezwykle silne. Narażę się tu mieszkańcom Katalonii, ale nawet ona jest naznaczona hiszpańskością. Tak przynajmniej my ją odbieramy. Najczęściej byliśmy chyba w Andaluzji i Madrycie. Nawet, jeśli nasza wycieczka prowadzi w inne rejony, zawsze staramy się, aby choć przez chwilę pobyć w stolicy, to jedno z naszych ulubionych miast. Hiszpania - bar Specyfiką Hiszpanii jest ilość lokali gastronomicznych. Być może niektórzy uznają, że serwują one zbyt monotonne jedzenie, ale atmosfera jest jedyna na świecie. uwielbiamy usiąść przy barze i obserwować pracę barmanów, albo zająć miejsce przy stoliku i delektować się swoistym gwarem.Jeżeli lubicie Hiszpanię lub chcecie ją poznać, to dobrze trafiliście i zaglądajcie tu nadal, bo kolejne wycieczki są już przygotowywane.
Świątynia Debod w Madrycie
Najstarszym zabytkiem Madrytu jest egipska świątynia Debod. Pytacie, skąd się wzięła w Madrycie? Świątynia Debod w Madrycie – skąd się wzięła? Została podarowana Hiszpanii w podziękowaniu za uratowanie świątyń. W Egipcie w latach pięćdziesiątych XX wieku konstruowano Tamę Asuańską na Nilu. W rezultacie powstał zbiornik, którego wody zagrażały okolicznym zabytkom. UNESCO rozpoczęło kampanię na rzecz uratowania zabytków. Włączyła się w nią Hiszpania. Wielkie kloce przypłynęły do Walencji statkiem, a stamtąd pojechały ciężarówkami do Madrytu i okazało się, że są drobne problemy, aby je ustawić we właściwy sposób, bo zaginęło wiele kartek z numerami bloków. Na szczęście jakoś się udało. Świątynia Debod w Madrycie – dzień dzisiejszy Świątynia stanęła w parku…
Malownicza Murcja i jej zabytki
Murcja to nazwa zarówno całego regionu, jak i jego stolicy. Skupię się na stolicy, bo o regionie, a właściwie jego nadmorskiej części, już pisałam, a w pozostałe miejsca godne uwagi nie udało nam się pojechać. Jak zawsze okazało się, że czasu było za mało. Samo miasto poznawaliśmy w dwóch rzutach. Pierwszy raz przemieszczaliśmy się z dworca kolejowego na autobusowy i przeszliśmy około dwóch kilometrów. Specjalnie szliśmy na piechotę, bo po ponad czterech godzinach spędzonych w pociągu (tyle trwa podróż z Madrytu), naszym nogom należał się spacer. No to szliśmy w upale i walizkami. Wtedy miasto tak sobie się nam podobało. Ale okazało się później, iż okolice obu dworców, jak to…
Wielki Tydzień w Murcji warto przeżyć
Mieliśmy w planach wyjazd do Sewilli. Chcieliśmy zobaczyć jak wyglądają tamtejsze obchody Wielkiego Tygodnia . Po to by poczuć atmosferę tego czasu przyjeżdżają do tego miasta turyści z całego świata. Niby to wiedzieliśmy, ale jak to w życiu bywa trochę marudziliśmy z przygotowaniami. Skutek tego był taki, że w Sewilli miejsc hotelowych już nie było. No może i były, ale perspektywa płacenia około 200 euro za nocleg nie wydawała nam się szczególnie kusząca. Dobra rada brzmi więc tak – chcesz odwiedzić Sewillę w tym czasie, to zaplanuj to wcześniej. Koniec końców postanowiliśmy pojechać do Murcji. Tutejsze obchody są uznawane za równie interesujące, jak i te w Andaluzji. Faktycznie Wielki Tydzień w…
Wybrzeże Murcji: plaże, morze i słońce
W Puerto de Mazarron spędziliśmy jeszcze dwa dni. Ponieważ autobusy jeździły jak już opisałam, postanowiliśmy zostać na miejscu. No i dobrze, bo przynajmniej mogliśmy poznać dokładnie okolicę. Pogoda była wspaniała większość czasu spędzaliśmy więc na plażach. Wybrzeże Murcji ma wiele uroku. Wybrzeże Murcji – Puerto de Mazarron Jest tu i ich wiele, każda inna. W samym mieście jest plaża przy porcie. Ta podobałam nam się najmniej. Jednak piękno wybrzeża najlepiej było widać z wycieczki statkiem. Wspaniałe skały, park narodowy, wyspa, na której małą swoje gniazda ptaki oraz jaskinie. Wybrzeże Murcji – Bolnuevo Miejscem, które warto zobaczyć jest Bolnuevo. Nie tylko dlatego, że to po prostu miła miejscowość z ładna plażą…
Puerto de Mazarron i nasze mieszane odczucia
W Puerto de Mazarron jesteśmy od wczoraj i mamy mieszane uczucia i pewnie dlatego dopiero teraz coś piszemy. Też jesteśmy w Murcji, ale jest tu całkiem inaczej niż w poprzednim miejscu. Nie będziemy ukrywać, jest tu gorzej, a po naszej dzisiejszej wycieczce do Mazarron, przypuszczamy, iż być może powodem tego „gorzej” może być korupcja. Bo jak inaczej wyjaśnić, że dwie linie autobusowe nie mogą zabierać pasażerów w miejsca, w które jadą, bo jest tu inna linia. A ta linia działa tak, że w jedną stronę miała pół godziny spóźnienia, a w drugą po 40 minutach czekania zdecydowaliśmy się pojechać taksówką. Puerto de Mazarron – Bolnuevo Taksówką dojechaliśmy do Bolnuevo, jest…
Lo Pagan, czyli taplanie się w błocie
Wyjeżdżając do Murcji chcieliśmy znaleźć miłe miejsce do nocowania w Lo Pagan. No jakoś się nie udało. Nie mogliśmy sobie jednak odmówić wycieczki w to miejsce opisywane jako niezwykła atrakcja turystyczna, a może raczej kuracyjna. Ale po kolei. Pojechaliśmy autobusem, bo to niedaleko z Los Alcazares, w którym nocujemy. Nadmienię przy okazji, ze podróże autobusowe w Hiszpanii są całkiem przyjemne i niezbyt drogie. Jest tylko jeden problem – bywa, że autobusy się nieco spóźniają, co jest skutkiem dużego ruchu na drogach lokalnych. Tak było zresztą i przy naszym powrocie. Lo Pagan – błoto Teraz o Lo Pagan. Zdecydowanie warto tu przyjechać. Miasteczko leży nad Mar Menor czyli „morzem mniejszym”. Jest…
Zwiedzanie Cartageny – było warto
Mieliśmy zamiar potaplać się dziś w błocie, ale trochę się zachmurzyło, więc postanowiliśmy jechać do Cartageny. Sama jazda autobusem była pewnym wyzwaniem, któremu sprostaliśmy, czego nie można powiedzieć o Brytyjczykach czekających wraz z nami na autobus. Oni mieli dość po 20 minutach spóźnienia, my poczekaliśmy jeszcze pięć minut i do Cartageny przyjechaliśmy tylko nieznacznie spóźnieni. Cóż, kierowca zaprezentował, że autobus może jechać naprawdę szybko. Okazało się, że zwiedzanie Cartageny to całkiem przyjemne zajęcie. Zwiedzanie Cartageny – trochę historii Nam się tu bardzo podobało, ale jest to dziwne miejsce, w trakcie zmian, więc może nie wszystkim przypadłoby do gustu. Mieszkali tu Kartagińczycy, Rzymianie, Arabowie i wreszcie Hiszpanie. W mieście trwają właśnie wielkie…
Hiszpania: z Madrytu do Murcji, kolejna podróż do Hiszpanii
Znów jesteśmy w Hiszpanii i muszę Wam powiedzieć, że czuję się tu świetnie. Wczoraj wczesnym popołudniem dotarliśmy do Madrytu, po szybkim zameldowaniu się w hotelu, ruszyliśmy „w miasto”. Najpierw musieliśmy kupić bilety na podróż do Murcji. Podjechaliśmy metrem na dworzec Atocha. Hiszpania: z Madrytu do Murcji – na dworcu Atocha Tu jest kasa biletowa, w której przeważnie jest kolejka, tak było i tym razem. Zaopatrzyliśmy się w numerek i czekaliśmy. Zabawne było, że rodowici Hiszpanie zwracali się do nas po porady, pytając, gdzie znajduje się maszyna z numerkami, itp. Ponieważ czas oczekiwania wydawał się długi, usiadłam na ławeczce i od razu miałam możliwość sprawdzenia mojego hiszpańskiego. Pan, który właśnie przyleciał…
Eskurial, czyli coś o hiszpańskiej duszy
W Hiszpanii jest takie miejsce, które mnie zadziwiło. Nazywa się Eskurial (po hiszpańsku Escorial). Jest tu pałac królewski, a może lepiej napisać klasztor królewski, kościół, miejsce pochówku królów, galeria sztuki, biblioteka. Mieści się kilkadziesiąt kilometrów od Madrytu, jest wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ale wcale nie zachwyca. Eskurial – stary opis Myślałam, że to upał sprawił, iż nie potrafiłam w pełni dostrzec uroków tego miejsca. Ale natknęłam się na jego opis w książce Teofila Gautiera „Podróż do Hiszpanii”. Gautier odbył swoją podróż w roku 1840 i pisze tak: „Jestem w wielkim kłopocie, jeśli mam powiedzieć, co myślę o Eskurialu. Tylu ludzi poważnych i powołanych którzy, wolę w to wierzyć,…
Hiszpański bar – instrukcja obsługi
Jeżeli chcecie choć trochę poznać Hiszpanię, musicie bywać w hiszpańskich barach. Są one ważne dla mieszkańców. W hiszpańskich barach rzadko dogadamy się po angielsku, ale nie należy się tym zrażać. Opanowanie podstawowych zwrotów hiszpańskich, język migowy i uśmiech powinny wszystko załatwić. No może nie wszystko, ale głodni z baru nie wyjdziecie. Hiszpański bar – śniadanie Śniadanie – często, zwłaszcza w Madrycie można dostać zestawy śniadaniowe. My zazwyczaj zamawiamy kawę z mlekiem (cafe con leche) z tostem z sosem pomidorowym (tostada con tomate). Możliwe są i inne opcje, jak: tost z serem (tostada con queso), z masłem i marmoladą (tostada con mantequilla y marmelade), z szynką (tostada con jamon). Opisywany tu tost,…






































