Blog
Znajdziecie tu wpisy o naszych podróżach, tych bliskich, i tych dalekich. Są osobiste refleksje i oceny. Przedstawiamy nasz własny sposób podróżowania, czyli zwiedzamy zarówno najważniejsze zabytki, jak włóczymy się po tajemniczych zakątkach. Nie omijamy szerokim łukiem muzeów. Mam nadzieję, że spodoba wam się nasz sposób podróżowania i widzenia świata.
Blog - podróżowanie dla przyjemności
Podróżować zaczęliśmy zanim powstał nasz blog. Od lat przemierzamy obce miejsca i uczymy się nowych rzeczy, poznajemy obyczaje i smakujemy potraw. Uważamy, że podróż musimy być przyjemna, dlatego unikamy wyjazdów, polegających na zaliczaniu poszczególnych atrakcji.Blog - samodzielne podróżowanie
Nasza podróż zaczyna się przed wyjazdem, kiedy planujemy trasę, szukamy noclegów, sprawdzamy połączenia komunikacyjne i szukamy najlepszych lokali gastronomicznych. Nie korzystamy z biur podróży, bo lubimy być samodzielni i wolni. To jest nasz wybór, ale jeśli komuś lepiej podróżować z biurem podróży, nie wykrzywiamy się. Każdy sam powinien decydować, jaki sposób spędzania czasu sobie ceni.Najczęściej jeździmy z walizką, ale w Gruzji byliśmy z plecakami. Śpimy w hotelach i mieszkaniach, zdarzyło się schronisko i może jeszcze kiedyś prześpimy się w namiocie.Zwiedzanie Jaskini Niedźwiedziej
No to zgodnie z zapowiedzią dziś będzie o Jaskini Niedźwiedziej. Znajduje się ona w Kletnie, są to Sudety Wschodnie. Samochód zostawia się na parkingu (12 zł; 15 zł – aktualizacja 2.02.2024) i do jaskini trzeba dojść, zajmuje to około 30 minut, zależy od stopnia wytrenowania. Nam zajęło mniej. O bilecie pomyślcie w domu, bo ilość osób mogących wejść do środka jest ograniczona i trzeba rezerwować miejsce, a zarezerwowany bilet odebrać najpóźniej na 10 minut przed planowaną godziną wejścia. My doszliśmy pod jaskinię wcześniej i do środka udało nam się wejść z wcześniejszą grupą i zacząć zwiedzanie Jaskini Niedźwiedziej wcześniej. Za bilet zapłaciliśmy 32 zł od osoby(55 zł aktualizacja 2.02.2024) i…
Trasa na Śnieżnik, jak zdobyliśmy kolejny szczyt
Zrobiliśmy sobie małą (roczną) przerwę w chodzeniu po górach. Ale w ten weekend postanowiłam, że musimy wreszcie stanąć na jakimś szczycie. Padło na Śnieżnik, na Sudety. Nocowaliśmy w Lądku Zdroju, więc pod górę musieliśmy podjechać. Wchodziliśmy od strony Kletna. Jest tu parking strzeżony, opłata za cały dzień wynosi 10 zł (15 zł – aktualizacja 2.02.2024). Trasa na Śnieżnik była całkiem przyjemna. Z parkingu wyruszyliśmy za znakami żółtymi. Ta sama trasa prowadzi do Jaskini Niedźwiedziej. W pewnym momencie szlak skręca w las, a do jaskini idzie się dalej drogą. Można jednak iść tą samą trasą, bo przy jaskini obie się łączą. Jeżeli chcielibyście połączyć wejście na Śnieżnik ze zwiedzeniem jaskini, nie…
Gołdap, czyli wizyta w cittaslow
Ruch cittaslow zagościł w Polsce w 2007 roku. Narodził się we Włoszech i w największym skrócie skupia miasta, w których dba się o środowisko, lokalne produkty i zdrowe życie. Miasta powinna też cechować gościnność. Jak to jest w Gołdapi? Dzielnica uzdrowiskowa Zdecydowanie najbardziej odpowiada zasadom cittaslow dzielnica uzdrowiskowa, Gołdap od 2000 roku jest uzdrowiskiem. Nad jeziorem znajduje się piękna, nowa tężnia oraz pijalnia wód mineralnych. Podczas naszej wizyty lał deszcz, więc widok z tarasu tężni oglądaliśmy tylko z miejsca, które było przykryte dachem. Trzeba jednak przyznać, że sama tężnia prezentuje się doskonale. Część mieści się w pomieszczeniu zamkniętym, co bardzo się przydaje podczas padającego deszczu. Nad jeziorem spacerowaliśmy po drewnianym…
Wigierski Park Narodowy, nasza trasa
Mieszkańcy Suwałk mają dobrze, do Parku Narodowego mogą dojechać autobusem miejskim. A sam Wigierski Park Narodowy ma naprawdę wiele do zaoferowania: są trasy turystyczne, ścieżki edukacyjne, trasy rowerowe, kąpieliska i miejsca, w których można pływać łódką lub kajakiem. Siedziba Parku mieści się w miejscowości Krzywe i tu też trzeba kupić za 5 zł bilet (7 zł aktualizacja 4.01.2023; 8 zł – aktualizacja 4.07.2024). Można też skonsultować swój pomysł na zwiedzanie. My właśnie tak zrobiliśmy. Wigierski Park Narodowy – ścieżka Jeziora Ponieważ ścieżki znajdujące się w sąsiedztwie Parku odwiedziliśmy już kiedyś, tym razem udaliśmy się do miejscowości Gawrych Ruda (a właściwie na Półwysep Łysocha) i tam chodziliśmy po ścieżce Jeziora i…
Jaćwingowie na Suwalszczyźnie
Przeszliśmy ścieżką edukacyjną, swoją trasę rozpoczęliśmy w Szurpiłach, gdzie zostawiliśmy na parkingu samochód. Ścieżka nazywa się „Na Górę Zamkową”. To właśnie tu w 1962 roku odkryto złoże rud żelaza Krzemionka. Na szczęście zaniechano pomysłu, aby wybudować kopalnię. O pierwszych trzech miejscach znajdujących się na ścieżce musicie przeczytać informacje na tablicy znajdującej się przy wejściu na szlak. Potem już pojawiają się tablice na szlaku informujące, jak żyli Jaćwingowie na Suwalszczyźnie. Jaćwingowie na Suwalszczyźnie – trochę historii Przystanek numer 4 to Góra Zamkowa. Wznosi się ona 45 metrów ponad powierzchnią otaczających ją jezior, a 228 metrów n.p.m. Góra jest otoczona z czterech stron jeziorami. Wznosił się tu wspaniały zespół obronny Jaćwingów, było…
10 rzeczy, które powinieneś zrobić w Madrycie
Tak się złożyło, że dawno nie byliśmy w Hiszpanii (od kwietnia, dla nas to dawno), zaczęłam więc wspominać i doszłam do wniosku, że nie napisałam tekstu o największych atrakcjach Madrytu. Pora więc na ten zaległy tekst. Ponieważ jest to nasze ulubione miasto, problem z napisaniem tekstu będzie jedynie polegał na dokonaniu wyboru. Co powinieneś zrobić w Madrycie – numer jeden: Wybrać się na Puerta del Sol, bo to po prostu sam środek miasta, każdy prędzej czy później tu trafi. Przyjdźcie tu od razu i poczujecie klimat Madrytu natychmiast. Oprócz dużej ilości ludzi, która na Sol jest zawsze, zwróćcie uwagę na zegar na dawnym budynku poczty, niedźwiedzia z drzewkiem poziomkowym, króla…
Znów w Jacznie, czyli o miłym odpoczynku
Upał już mnie tak zmęczył, że ja znany zmarzluch, czekam z utęsknieniem na zimę. A na wakacje postanowiliśmy jechać na Suwalszczyznę, bo tam ma być chłodniej. Przed tym dłuższym wyjazdem, wpadliśmy na weekend do Jaczna. Jaczno, a właściwie Gościniec Jaczno, położony jest niedaleko Jeleniewa, a tylko nieco ponad 20 kilometrów od Suwałk. Znów w Jacznie – spacery To tereny Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Bawiliśmy się tam bardzo dobrze. Jak postawiłam samochód w jednym miejscu zaraz po przyjeździe, to tak sobie stał aż do wyjazdu. Ale wcale nie byliśmy leniwi: jeździliśmy na rowerach, obeszliśmy wokół jezioro Jaczno, no i oczywiście pływaliśmy w jeziorze. Woda miała 23 stopnie, w samym raz, żeby się…
Święto Konfederacji w Szwajcarii
Tak się złożyło, że 1 sierpnia byliśmy w Szwajcarii, a właśnie wtedy wypada najważniejsze święto konfederacji. W tym dniu w 1291 roku przedstawiciele kantonów :Uri, Schwyz i Unterwalden spotkali się na łące Rutli. Uzgodnili, że wspólnie będą bronić wszystkich kantonów:- Chcemy być jednym narodem braci, którzy nie rozdzielą się w potrzebie. Jak wygląda Święto Konfederacji w Szwajcarii? Nie ma tu jakiś specjalnych uroczystości ku czci. Z historycznej łąki ma przemowę Prezydent Konfederacji lub członek Rady. Członkowie Rządu udają się co roku tego do innego kantonu i tam, w gospodarstwie rolnym, zjadają tradycyjny brunch. My też na taki brunch się wybraliśmy, choć jako żywo nie jesteśmy członkami władz Konfederacji. Biesiadowaliśmy niedaleko…
Dzień w Bremie, czyli miasto z zewnątrz
Dzień w Bremie to był całkiem miły dzień. Najpierw zobaczyliśmy Ratusz i pomnik Rolanda, a później resztę, czyli Czwórkę z Bremy, katedrę, zabytkowe uliczki i Wezerę z miłą knajpka na jej brzegu. Roland na liście światowego dziedzictwa UNESCO trochę nas zdziwił, bo w sumie pomnik jak pomnik. No i trzeba przyznać, że to w sumie dziwne, iż francuski rycerz, wywodzący się z „Pieśni o Rolandzie” stoi sobie przed Ratuszem w Bremie. Wedle legendy Brema będzie tak długo wolna i niezależna, jak długo Roland będzie stał na rynku i pilnował miasta. Ratusz nam się podobał, ale sam rynek trochę mniej. Brema była podczas II wojny bombardowana i niektóre kamieniczki zostały zniszczone, to…
Ottomania, czyli o krakowskiej wystawie
W Muzeum Narodowym w Krakowie, w budynku przy Błoniach, niedawno otwarto bardzo ciekawą wystawę Ottomania, poświęconą wpływom tureckim na kulturę europejską. Oczywiście musieliśmy ją zobaczyć. Wystawa nie jest ogromna, ale jak wypożyczycie audio przewodnik zwiedzanie zajmie wam grubo ponad godzinę. Przewodnik jest dobrze przygotowany, warto więc odżałować dodatkowe 3 zł. Jedynie jest czasem problem ze znalezieniem eksponatów, o których mowa. Niektórych po prostu chyba zabrakło, a sposób ponumerowania innych wydaje się być nieco dziwny. Ale dość tych utyskiwań. Na wystawie obowiązywał zakaz robienia zdjęć, więc tym razem tekst będzie pozbawiony ilustracji. Wystawa trwa do 27 września 2015, a jej pełny tytuł to „Ottomania. Osmański Orient w sztuce renesansu” Wystawa obrazuje…







































