Blog
Znajdziecie tu wpisy o naszych podróżach, tych bliskich, i tych dalekich. Są osobiste refleksje i oceny. Przedstawiamy nasz własny sposób podróżowania, czyli zwiedzamy zarówno najważniejsze zabytki, jak włóczymy się po tajemniczych zakątkach. Nie omijamy szerokim łukiem muzeów. Mam nadzieję, że spodoba wam się nasz sposób podróżowania i widzenia świata.
Blog - podróżowanie dla przyjemności
Podróżować zaczęliśmy zanim powstał nasz blog. Od lat przemierzamy obce miejsca i uczymy się nowych rzeczy, poznajemy obyczaje i smakujemy potraw. Uważamy, że podróż musimy być przyjemna, dlatego unikamy wyjazdów, polegających na zaliczaniu poszczególnych atrakcji.Blog - samodzielne podróżowanie
Nasza podróż zaczyna się przed wyjazdem, kiedy planujemy trasę, szukamy noclegów, sprawdzamy połączenia komunikacyjne i szukamy najlepszych lokali gastronomicznych. Nie korzystamy z biur podróży, bo lubimy być samodzielni i wolni. To jest nasz wybór, ale jeśli komuś lepiej podróżować z biurem podróży, nie wykrzywiamy się. Każdy sam powinien decydować, jaki sposób spędzania czasu sobie ceni.Najczęściej jeździmy z walizką, ale w Gruzji byliśmy z plecakami. Śpimy w hotelach i mieszkaniach, zdarzyło się schronisko i może jeszcze kiedyś prześpimy się w namiocie.Białystok po raz drugi, warto wracać w niektóre miejsca
W Białymstoku byliśmy jesienią 2015 roku, służył nam jednak tylko jako baza noclegowa i odczuwaliśmy pewien niedosyt. Postanowiliśmy więc teraz miasto zobaczyć trochę dokładniej, choć muszę przyznać, że sąsiedztwo wspaniałej przyrody jest bardzo konkurencyjne. Białystok – trochę historii Na terenie dzisiejszego Rynku Kościuszki powstała w XV wieku osada. Krzyżowały się tu drogi do Suraża, Wasilkowa i Choroszczy. W tym samym czasie Białystok otrzymał Jakub Raczko Tabutowicz. Powstały wtedy dwa dwory i kościół parafialny. Marszałek Piotr Wiesiołowski ufundował stary kościół farny i wzniósł gotycko-renesansowy zamek. Po przebudowie w końcu XVII wieku stał się on siedzibą rodu Branickich i do dziś nazywany jest pałacem Branickich. Z 1723 roku pochodzi informacja na temat…
Pałac w Choroszczy i trochę o Janie Klemensie Branickim
Ostatni weekend spędziliśmy na Podlasiu. Najpierw wstąpiliśmy do Choroszczy, aby zobaczyć pałac, w którym mieści się dziś muzeum wnętrz. Dojazd był dobrze oznaczony, więc bez kłopotu zameldowaliśmy się pod pałacem. Był piękny, jesienny dzień i ze zdziwieniem zauważyliśmy, że jesteśmy jedynymi gośćmi w pałacowych murach. Ale jeszcze zanim weszliśmy do środku na płocie zobaczyliśmy tablice opisujące pozostałe posiadłości Jana Klemensa Branickiego. Trochę o Klemensie Branickim Ród Branickich wywodził się z Małopolski i w średniowieczu jego przedstawiciele mieli decydujący wpływ na wybór książąt. Później ród stracił znaczenie i dopiero w XVII wieku znów zaczął zaliczać się do magnackiej elity. Jan Klemens urodził się w 1689 roku i rodzice wyznaczyli mu karierę…
Jak samodzielnie zorganizować wyjazd? Nasz sposób na dobre podróżowanie
Często pytacie, jak samodzielnie zorganizować wyjazd. Stąd przyszedł czas, aby napisać ten tekst. Na wstępie chcę, żeby to było jasne: to, że my podróżujemy samodzielnie, nie oznacza, że to jest jedyny, słuszny sposób zwiedzania. Każdy musi sam wiedzieć, co dla niego jest najlepsze. My lubimy podróżować samodzielnie, ale ma to oczywiście obok wielu zalet, też swoje wady. Jak samodzielnie zorganizować wyjazd – wybór miejsca Sami planujemy, dokąd chcemy pojechać i co chcemy zobaczyć, wobec tego jeszcze przed wyjazdem dość dobrze poznajemy dany kraj, czy kraje. Czytamy o odwiedzanych miejscach, oglądamy filmy na YouTubie. Dzięki temu naprawdę wiemy, co chcemy zobaczyć i dlaczego oraz czego nie zobaczymy. Wstępny research pozwala lepiej…
Jedzenie i picie w Uzbekistanie, czyli co tam jedliśmy?
Po powrocie z Uzbekistanu często zadawano nam pytanie, co tam się właściwie je. Wobec tego teraz postaram się na nie odpowiedzieć, bo kuchnia uzbecka jest całkiem ciekawa, a sami zaobserwowaliśmy wpływy z różnych części świata. Jest to kuchnia dość kaloryczna, sprawdziłam to na sobie, po powrocie miałam trzy kilogramy więcej, mimo całych dni spędzanych na zwiedzaniu. Jedzenie i picie w Uzbekistanie – Plov Podstawowym daniem jest plov, czyli ryż z pieczonym mięsem. Nie jest to jednak zwykły, biały ryż. Gotuje się go z marchewką i morelami, ma trochę słodki smak, co mi akurat odpowiadało, a Marcinowi nie za bardzo. Mięso dodaje się na końcu, jest ono upieczone oddzielnie. Może być…
Uzbekistan nasza wycieczka była optymalna
Do wyjazdu do Uzbekistanu przygotowywaliśmy się bardzo starannie. Czytaliśmy książki, szukaliśmy informacji w internecie, oglądaliśmy filmy. Myślę, że to wszystko pozwoliło nam na zorganizowanie naprawdę optymalnej podróży. Nie wykonaliśmy planu w 100 procentach, bo nasza wizyta w Samarkandzie zbiegła się w czasie z wizytą prezydenta Korei Południowej. Utrudniło nam to zwiedzanie i z tego powodu nie zdążyliśmy pojechać do Shahrisabz , co wcześniej planowaliśmy. Uzbekistan nasza wycieczka – lot Zdecydowaliśmy się na linie tureckie Turkish Airles i była to bardzo dobra decyzja. Lecieliśmy w nocy z przesiadką w Stambule. Przesiadki trochę się obawialiśmy, bo miała ona miejsce na lotnisku świeżo oddanym do użytku. Nasze obawy były niesłuszne, wszystko było świetnie…
Jeden dzień w Paryżu – wszystko, co najważniejsze
Jeżeli macie więcej czasu, proponuję, abyście przeczytali tekst „Weekend w Paryżu, to zawsze dobry pomysł”. Jeden dzień to szybkie zwiedzanie. W tekstach z tej serii zakładam, że ktoś nie ma czasu, ale chciałby choć trochę poznać miasto. Jeden dzień w Paryżu – Muzeum d’Orsay Zanim odwiedzicie to muzeum proponuję zacząć dzień po parysku, czyli wypić kawę i zjeść croissanta. W Muzeum d’Orsey zawsze jest najwięcej ludzi, dlatego proponuję, aby od niego zacząć zwiedzanie, bo zawsze rano tłok jest choć trochę mniejszy. Na piątym piętrze znajduje się kolekcja impresjonistów. Jeśli lubicie ich obrazy, to od nich zacznijcie zwiedzanie, bo muzeum jest duże, więc i dzieł jest dużo, wobec tego lepiej zobaczyć…
Oblęgorek z wizytą u Henryka Sienkiewicza
Dworek w Oblęgorku znajduje się w spokojnej miejscowości niedaleko Kielc. Park i zabudowania znajdziecie na jednym z charakterystycznych dla tego regionu wzniesień. My przyjechaliśmy tu po „zdobyciu” Łysicy. Dworek to dar wdzięcznych rodaków dla wielkiego pisarza ofiarowany mu w 25 rocznicę twórczości artystycznej w 1900 roku. Oblęgorek – wielki pisarz Dziś Sienkiewicz kojarzy się wielu ludziom ze szkolnymi lekturami. Nie brakuje jednak miłośników jego książek, a ciągle najpopularniejszym dziełem pozostaje „Trylogia”. Pamiętamy też o „Quo vadis” no i oczywiście o „W pustyni i w puszczy”. Jeśli chodzi o ostanie z wymienionych dzieł, to pojawiają się dyskusje na temat tego czy we właściwy sposób autor naszkicował konflikt w którego tryby dostali…
Łysica, Święta Katarzyna i kupa kamieni
Święty Krzyż i Łysica leżą w tym samym paśmie Gór Świętokrzyskich i nawet można dojść z jednego miejsca do drugiego. Ale my nie wybraliśmy tego wariantu. Powód był prosty: obie wycieczki dzielił od siebie tydzień czasu. Pojechaliśmy więc do miejscowości Święta Katarzyna i stamtąd ruszyliśmy na Łysicę. Ale wcześniej wstąpiliśmy do klasztoru. Łysica klasztor w Świętej Katarzynie W klasztorze mieszkają bernardynki i nie można go zwiedzać. Weszliśmy tylko na dziedziniec i zza kraty rzuciliśmy okiem na kościół. Ale z tego rzutu wynikało, że nie ma czego żałować. Klasztor kilka razy płonął, więc nie zachowały się zabytki szczególnej wartości. Podania mówią, że niegdyś w miejscowości istniała pogańska świątynie. W XIV wieku…
Święty Krzyż, czyli klasztor na Łysej Górze
Po zapoznaniu się ze starożytną techniką wytopu żelaza, udaliśmy na Łysą Górę, na własnych nogach, nie na miotle. Tak, to jest ta sama góra, na której odbywały się słynne sabaty czarownic. Trasa biegnie przez Świętokrzyski Park Narodowy, najpierw więc trzeba kupić za 7 zł bilety (9 zł – aktualizacja 6.01.2023). Święty Krzyż – pod górę szlakiem niebieskim Można wybrać dwie drogi, według drogowskazów obie zajmują tyle samo czasu. Jakoś nie uwierzyliśmy i nie skręciliśmy na oznaczoną kolorem czerwonym ścieżkę przyrodniczą. Pewnie szkoda. Szliśmy więc prosto pod górę. Trasa jest kamienista, a kończy się schodami, nie było to najmilsze podejście, ale po alpejskich wędrówkach spokojnie daliśmy radę. Pechowo trafiliśmy na odpust,…
Nowa Słupia i piece sprzed 2000 lat
Z Bodzentyna i Radkowic pojechaliśmy do Nowej Słupi. Chcieliśmy tu zobaczyć muzeum poświęcone tradycji wytopu żelaza oraz skansen archeologiczny. Mieliśmy drobny problem, aby trafić na miejsce, bo z tablic informacyjnych wynika, że samochód trzeba zostawić przy innej ulicy i dość daleko od obiektu. Jednak okazało się, że tuż przy muzeum jest parking płatny (9 zł) i zatrzymują się na nim ci, którzy chcą się udać do Klasztoru na Świętym Krzyżu. Nowa Słupia – dymarki i muzeum W miejscu, w którym znajduje się muzeum, odkryto fragmenty starożytnych pieców hutniczych. Można je dziś oglądać, bo muzeum powstało, aby ochronić te starożytne wykopaliska. Muzeum było niegdyś filią Muzeum Techniki w Warszawie, dziś należy…







































