Blog
Znajdziecie tu wpisy o naszych podróżach, tych bliskich, i tych dalekich. Są osobiste refleksje i oceny. Przedstawiamy nasz własny sposób podróżowania, czyli zwiedzamy zarówno najważniejsze zabytki, jak włóczymy się po tajemniczych zakątkach. Nie omijamy szerokim łukiem muzeów. Mam nadzieję, że spodoba wam się nasz sposób podróżowania i widzenia świata.
Blog - podróżowanie dla przyjemności
Podróżować zaczęliśmy zanim powstał nasz blog. Od lat przemierzamy obce miejsca i uczymy się nowych rzeczy, poznajemy obyczaje i smakujemy potraw. Uważamy, że podróż musimy być przyjemna, dlatego unikamy wyjazdów, polegających na zaliczaniu poszczególnych atrakcji.Blog - samodzielne podróżowanie
Nasza podróż zaczyna się przed wyjazdem, kiedy planujemy trasę, szukamy noclegów, sprawdzamy połączenia komunikacyjne i szukamy najlepszych lokali gastronomicznych. Nie korzystamy z biur podróży, bo lubimy być samodzielni i wolni. To jest nasz wybór, ale jeśli komuś lepiej podróżować z biurem podróży, nie wykrzywiamy się. Każdy sam powinien decydować, jaki sposób spędzania czasu sobie ceni.Najczęściej jeździmy z walizką, ale w Gruzji byliśmy z plecakami. Śpimy w hotelach i mieszkaniach, zdarzyło się schronisko i może jeszcze kiedyś prześpimy się w namiocie.Dublin dwa dni pełne zwiedzania, było super
Właśnie wróciliśmy z kolejnego wyjazdu, tym razem byliśmy w Irlandii i to po raz pierwszy w życiu. Wyjazd był na tyle udany, że już planujemy kolejne. Mieszkaliśmy w Dublinie, ale udało nam się zrobić dwie wycieczki poza miasto. W stolicy obejrzeliśmy kilka interesujących miejsc, wypiliśmy trochę piwa, a resztę zostawiliśmy na następny raz. Dublin – katedra Kościoła Chrystusowego Jest to najstarszy budynek w mieście używany do tej pory. Przed prawie tysiącem lat król Sitriuc Silkenbeard wybudował w tym miejscu pierwszy kościół. Przebudowano go w stylu romańskim w XII wieku. Wiek XVI przyniósł katastrofę budowlaną, zawalił się dach i runęła jedna ze ścian. Dzisiejszy wygląd zawdzięcza XIX-wiecznej przebudowie. Po kupieniu biletu…
Malarstwo belgijskie 1860 -1960 – wystawa w monachijskiej Kunsthalle
Tak to już jest, iż naprawdę lubimy oglądać wystawy malarstwa. Wracając z Ratyzbony zatrzymaliśmy się na moment w Monachium by zobaczyć wystawę „Fantastically real”, będącą próbą podsumowania dokonań belgijskich artystów w latach 1860 – 1960. Warto było, zapytacie? Zdecydowanie tak. Jeśli więc będziecie w stolicy Bawarii przed 6 marca 2022 roku zajrzyjcie do Kunsthalle. Teraz zaś spróbujemy Was przekonać, iż nie będzie to stracony czas. Malarstwo belgijskie 1860 – 1960 – ale co z tą Belgią? Belgia stała się suwerennym państwem w 1830 roku. Postawiono tu na rozwój sztuki, która miała budować prestiż nowego kraju. Trwała ożywiona wymiana kulturalna z Francją, z Paryżem. W końcu w Antwerpii w latach 60…
Ruiny pałacu w Dowspudzie i inne ciekawe miejsca
Weekend nad Wigrami upłynął bardzo szybko, ale zanim wróciliśmy do domu, postanowiliśmy zobaczyć jeszcze kilka miejsc w tym rejonie. Pozwolicie, że zacznę od końca, czyli od ruin pałacu w Dowspudzie. Dlaczego od końca? Bo zwiedzaliśmy je jako ostatnie, ale są bardzo charakterystyczne i mają ciekawą historię. Ruiny pałacu w Dowspudzie Pałac Paców wybudowano w latach 1820-1827. Budowla składała się z głównego korpusu, w rogach którego umieszczono cztery wysmukłe wieże oraz dwóch skrzydeł zakończonych ośmiobocznymi pawilonami. Na parterze była kaplica, jadalnia, archiwum, biblioteka, na piętrze mieszkał właściciel i jego rodzina. Wnętrza zdobiły polichromie i freski. Pałac otaczał angielski park. Ludwik Michał Pac mógł sobie pozwolić na wystawienie tak okazałego budynku, bo…
Klasztor w Wigrach nie wszystko mogliśmy zobaczyć
Nie tak dawno spędziliśmy weekend nad Wigrami w fantastycznym miejscu „Siedlisko Wigry”. Pensjonat znajduje się w miejscowości Rosochaty Róg i jest ze wszech miar godny polecenia. Ale nie o tym miało być. Byliśmy tylko trzy kilometry od klasztoru w Wigrach, wzięliśmy więc rowery i ruszyliśmy trochę pozwiedzać, bo w końcu, ile można siedzieć w jednym miejscu. Rowerem do klasztoru Trasa była bardzo przyjemna, pięła się pod górę, a potem spadała w dół. Nie napiszę, że my razem z nią, bo byłaby to nieprawda. Spokojnie wjeżdżaliśmy i zjeżdżaliśmy, bo rower miał przerzutki, nie zmęczyliśmy się nawet za bardzo. Trafiliśmy na szlak rowerowy i dotarliśmy do celu, po drodze zatrzymując się tylko…
Opatów miasto z bogatą historią i smacznymi słodyczami
W Opatowie byłam już co najmniej cztery razy. Zawsze gdzieś w przelocie z jednego miejsca w drugie, a pomyślałam, że warto się tu zatrzymać i dokładnie obejrzeć wszystkie miejsca godne uwagi, stąd ten tekst. Opatów – trasa podziemna Zwiedzanie najlepiej zacząć od trasy podziemnej, bo wędrując wydrążonymi korytarzami poznacie historię miasta. A Opatów należy do najstarszych świętokrzyskich osad, pisano o nim już w XII wieku. Przecinały się tu różne europejskie trasy handlowe. Dzięki korzystnym przepisom celnym składowano tu wiele towarów, które umieszczono w piwnicach. Powstał cały system korytarzy, tworząc podziemne miasto. Okres największego rozkwitu Opatowa to wiek XVI, miasto należało wtedy do kanclerza Krzysztofa Szydłowieckiego. Otaczające mury hamowały rozrost miasta,…
Dwór w Dołędze ciekawe miejsce i nasze wątpliwości
Z zamku w Dębnie pojechaliśmy do Dołęgi, aby obejrzeć dwór. Dużą przyjemność sprawiło nam oglądanie pięknych pokoi. Wątpliwości wzbudziła budowana właśnie chłopska chata, zdecydowanie za duża i za wysoka, jak na tutejsze warunki. W miejscowościach, przez które przejeżdżaliśmy zachowały się takie prawdziwe chaty. Dwór w Dołędze i jego dawni mieszkańcy Budynek wzniesiono w 1848 roku dla jego pierwszych właścicieli, czyli Marii i Aleksandra Gunterów. Powstał w miejscu dawnego, zniszczonego podczas rzezi galicyjskiej. Jego ówczesny właściciel Teofil Pikuziński zginął podczas rzezi. Maria Gunter była siostrą Teofila Pikuzińskiego. Kolejni właściciele byli bliżej lub dalej spokrewnieni ze sobą. Za czasów Franciszka Wolskiego we dworze gościli między innymi Adam Asnyk, Włodzimierz Tetmajer, Tadeusz Miciński,…
Zamek w Dębnie, świetnie zachowany, warto zobaczyć
Po bardzo interesującym zwiedzaniu Tarnowa, ruszyliśmy dalej. Naszym celem był zamek w Dębnie. Decyzja okazała się słuszna, zamek przetrwał w świetnym stanie, nawet Szwedzi go nie zniszczyli. Zamek w Dębnie – trochę historii Wzniósł go w latach 1470-1480 kanclerz wielki koronny, kasztelan krakowski Jakub Odrowąż z Dębna. W tym samym miejscu niegdyś stała drewniana warownia należąca prawdopodobnie do Świętosława z rodu Gryfitów, ale to dawne dzieje, którymi nie będziemy się tu zajmować. Od około połowy XIV wieku Dębno należało do rodu Odrowążów, któremu zawdzięczamy powstanie zamku. Przebudował go w stylu renesansowym kolejny właściciel Węgier Franciszek Wesselini (Ferens Wesseleny), dworzanin króla Stefana Batorego. Kolejna przebudowa odbyła się pod koniec XVIII wieku…
Chęciny to nie tylko zamek
Zamek w Chęcinach zwiedziliśmy już dawniej i naszą wizytę opisaliśmy. Okazało się, że w okolicy atrakcji jest więcej. Obejrzeliśmy kamienicę Niemczów, widzieliśmy oba rynki i synagogę. I wreszcie bardzo dobrze bawiliśmy się w centrum Leonarda da Vinci. Ale po kolei. Chęciny – Centrum Nauki Leonarda da Vinci Znajduje się przy starej drodze z Warszawy do Krakowa, mieliśmy drobny kłopot, aby trafić, bo nawigacja w świętokrzyskim lubi płatać figle. W każdym razie odległość od zamku to jakieś trzy kilometry. Centrum Nauki Leonardo da Vinci pozwala na aktywne spędzenie czasu. Poznajemy tu człowieka i jego otoczenie. Przy okazji możemy obejrzeć makiety niezwykłych wynalazków Leonarda. Jest więc także całkiem spora dawka wiedzy. Dzięki…
Pałac Tarłów w Podzamczu Piekoszowskim, a właściwie jego ruiny
Niedaleko Kielc znajdują się ciekawe ruiny pałacu Tarłów. Na zdjęciach prezentowały się zachęcająco, postanowiliśmy więc przyjrzeć im się z bliska. Pałac Tarłów w Podzamczu Piekoszowskim – biskup Zadzik Na miejsce dojechaliśmy, kierując się wskazówkami nawigacji googla. Nie ma tu parkingu, zostawiliśmy więc samochodów przy bocznej drodze. Tak zresztą robili wszyscy, którzy przyjechali zobaczyć ruiny. Z daleka to, co zostało, zrobiło na nas duże wrażenie, ale ostatecznie pomogła nam wyobraźnia. Pałac musiał w czasach świetności naprawdę świetnie wyglądać. Przypomina Pałac Biskupów w Kielcach i ponoć nie jest to przypadek. Jan Aleksander Tarło, wojewoda lubelski, gościł w Kielcach u biskupa krakowskiego Jana Zadzika. Na zakończenie wizyty zaprosił biskupa do siebie. Biskup odparł,…
Zurych miasto pełne bogactwa i uroku, warto było się zatrzymać
Ostatnim punktem programu naszej tegorocznej wycieczki do Szwajcarii był przystanek w Zurychu. Zazwyczaj do Leukerbad jechaliśmy z Genewy, ale tym razem postanowiliśmy to zmienić i kupiliśmy loty do/z Zurychu. Był to dobry pomysł, bo zobaczyliśmy naprawdę piękne miasto. Żałowaliśmy tylko, że spędziliśmy w nim tak mało czasu. Zurych położenie i trochę historii Zurych leży nad Jeziorem Zuryskim oraz rzekami Limmat i Zihl. Niewątpliwie jest to wielka zaleta miasta, zwłaszcza że nad jeziorem wznoszą się alpejskie szczyty, widoczne przy dobrej pogodzie. Żaglówki, rejsy statkami, kąpiele, takie rozrywki oferuje jezioro. Okolice były zamieszkiwane już w czasach neolitycznych. Dwa tysiące lat temu na szczycie wzgórza Rzymianie założyli posterunek celny. Po odejściu Rzymian pojawili…







































