Zwiedzanie Porto
Blog,  Europa,  Portugalia

Zwiedzanie Porto to zajęcie dla ludzi z dobrą kondycją

Wreszcie udało nam się przyjechać do Porto. Piszę wreszcie, bo do tego portugalskiego miasta wybieraliśmy się kilka razy i zawsze coś stawało na przeszkodzie. No, ale wszystko dobre, co się dobrze kończy. Byliśmy w Porto w czasie Świąt Bożego Narodzenia, ale o świętach napiszę osobno. Dziś będzie o zwiedzaniu.

Zwiedzanie Porto. Widok na miaso
Miasto

Zwiedzanie Porto – historia miasta

Pierwszą osadę założyli w tym miejscu Celtowie lub Rzymianie. W Czasach rzymskich był tu ważny port. W 585 roku miasto podbili Wizygoci, a w 711 Maurowie. Odbił je pierwszy hrabia Portugalii Vimar Peres w 868 roku. W Porto król portugalski Jan I poślubił Filipę Lancaster i tym samym zawarł sojusz portugalsko-angielski. Sojusz przetrwał przez wieki, a umocnił je odkryty przez Anglików trunek, który bardzo zasmakował Brytyjczykom, czyli…porto. XIX wiek to czas rewolucji przemysłowej. Pamiątką po tym czasie jest dwupoziomowy most, zaprojektowany przez Theophile’a Seyriga, ucznia Gustave’a Eiffla. I tak powoli zbliżyliśmy się do czasów współczesnych.

Podczas naszych spacerów po mieście zauważyliśmy, że przeżywa ono okres przebudowy i intensywnych zmian. Najbardziej widoczna jest w samym centrum, które jest rozkopane, bo trwają prace związane z budową metra. Nam to bardzo nie przeszkadzało, a miasto na tych zmianach na pewno zyska.

Uliczki w dzielnicy Ribera
Uliczki w dzielnicy Ribera

Zwiedzanie Porto – kościoły

W mieście jest kilka interesujących świątyń. Na początku zwiedziliśmy Kościół Kleryków, którego bardzo wysoka wieża góruje nad miastem. W XVII wieku powstało bractwo złożone z trzech organizacji charytatywnych. Ponieważ nie posiadało własnej siedziby, ani kościoła, postanowiono taki wybudować. I tak powstał w XVIII wieku Kościół Kleryków. Na jego tyłach postawiono Wieżę Kleryków. Ma ona wysokość 75,6 metra. Na jej szczycie znajdują się tarasy widokowe. Muszę Was jednak rozczarować. Tym razem nie wdrapaliśmy się po 240 schodach. Powód był prosty – do Portugalii pojechałam trochę chora i nie chciałam przeciążać organizmu. Zwiedziliśmy za to monumentalne wnętrze Kościoła Kleryków.

Zwiedzanie Porto. Wieża Kleryków
Wieża Kleryków

Katedra

Katedra Se w Porto wznosi na wzgórzu. W jej architekturze można wyróżnić kilka stylów. Odgrywała zawsze ważną rolę, to tu odbył się ślub króla Jana I z Filipą Lancaster. Historia katedry sięga roku 1110, kiedy to ówczesny biskup Porto Hugon zlecił wybudowanie kościoła. Kolejne wieki przyniosły liczne zmiany, więc o jej pierwotnym stylu romańskim przypomina dziś jedynie masywna bryła. W XIII wieku dodano gotycką rozetą, a w XIV wieku krużganki. Ołtarz główny pochodzi z lat 1727-1729 i jest niezwykle ozdobny. Gotyckie krużganki są dość surowe, ale zachwyt budzą biało-niebieskie panele, wykonane z płytek azulejos.

Podczas zwiedzania krużganków trafiliśmy też do kapitularza, w którym znajduje się skarbiec katedralny, a w nim przedmioty związane z historią katedry. Widzieliśmy też kaplicę św. Wincentego z ładnym, granitowym sufitem.

Przed katedrą jest dość duży plac. Rozciąga się z niego wspaniały widok. W południowej pierzei placu znajduje się Pałac Biskupi, niegdyś mieściła się w nim siedziba biskupów Porto. My ten budynek obejrzeliśmy, ale nie ma w nim nic szczególnie fascynującego.

Katedrę można zwiedzać od kwietnia do października poniedziałek-sobota 9.00-18.30; w niedzielę 9.00-12.30 i 14.30-18.30. W miesiącach listopad-marzec poniedziałek-sobota 9.00-18.00 i niedziela 9.00-12.30 oraz 14.30-17.30. Bilet katedra + pałac biskupi kosztuje 6 euro.

Katedra
Katedra
Zwiedzanie Porto. Katedra krużganki i azulejos
Krużganki i azulejos
Wnętrze katedry
I w środku

Kościół świętego Józefa

Pierwszy swój kościół franciszkanie wybudowali w Porto w 1244 roku. Budowę nowego, większego kościoła rozpoczęto w 1383, a ukończono w 1425 i jest to właśnie ten kościół, który odwiedziliśmy. Wybudowano go w stylu gotyckim i jego skromna fasada nic nie mówi o bogatym wnętrzu. Przeobrażenia dokonały się w XVIII wieku. Wtedy właśnie pojawiły się barokowe dekoracje. Naszą uwagę zwrócił ołtarz w północnej nawie, przedstawiający drzewo Jessego, czyli artystyczne wyobrażenie genealogii Chrystusa.

My mieliśmy pecha, bo nie widzieliśmy ołtarza głównego, który właśnie konserwowano. Obejrzeliśmy natomiast małe muzeum i katakumby.

Bilet kosztuje 8 euro.

Jeden z ołtarzy bocznych w kościele św. Józefa

Kościół Karmelitów (Igreja do Carmo)

Kościół zbudowano w stylu rokokowo-barokowym. Na zewnątrz ma charakterystyczną ścianę z azulejos. Kościół ten znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Igreja dos Carmelitas. Ponieważ kościoły nie mogły łączyć się bezpośrednio, znajduje się między nimi dom, która ma 1,5 metra szerokości. Wnętrze jest podobne do innych w mieście, czyli bogate i pełne złota. Po kupieniu biletu zwiedziliśmy też muzeum, zakrystię i katakumby. Trasa prowadziła przez przez ten najwęższy w mieście dom.

Bilet kosztował 4,5 euro.

Zwiedzanie Porto. Kościół z zewnątrz
Kościół z zewnątrz

Zwiedzanie Porto – pałac giełdy

Początki tego niezwykłego budynku sięgają roku 1841, wtedy właśnie królowa Maria II przekazała Stowarzyszeniu Handlowemu terenu po klasztorze franciszkańskim. Sam klasztor zniszczył wcześniej pożar, ocalał jedynie kościół, który już Wam opisałam. Budynek powstał w stylu neoklasycznym i z zewnątrz jakoś specjalnie nie zachwyca. Działalność obiektu rozpoczęła się w 1891 roku, choć ukończono go dopiero w 1910.

Wnętrze Pałacu Giełdy jest bogato zdobione. Kilka sal naprawdę zachwyca. Zwiedzanie odbywa się w towarzystwie przewodnika. Można wybrać jeden z czterech języków: angielski, francuski, portugalski lub hiszpański. Wchodzi się na duży dziedziniec, to tak zwane Patio Narodów. Dziedziniec przykrywa kopuła, wykonana z żelaza i szkła. Pod kopułą obejrzeliśmy dwadzieścia herbów krajów, z którymi Portugalia utrzymywała stosunki handlowe. Zwiedza się kilka pomieszczeń, w tym gabinet Gutava Eiffla. Z budową wieży w Paryżu poszło mu dobrze, ale w Porto wspaniały żelazny most zaprojektował ostatecznie jego uczeń. Największy skarb znajduje się jednak na samym końcu, jest to Sala Arabska. Jej podłogę wykonano z różnego rodzaju drewna, a na ścianach, znajdują się dekoracje w stylu arabskim.

Uważam, że zdecydowanie warto zwiedzić Pałac Giełdy. Nasz przewodnik z dużą swadą opowiadał nie tylko o samym budynku, ale też Porto, jego tradycjach handlowych i cechach mieszkańców.

Bilet kosztował 12,50 euro

Sala Arabska
Sala Arabska

Zwiedzanie Porto – Dom Księcia (muzeum miejskie)

W drodze do nadbrzeżnej dzielnicy Ribeira natknęliśmy się na Dom Księcia. Jest to historyczny budynek, który powstał w XIV wieku. Wzniesiono go na ruinach rzymskiej willi i początkowo służył jako urząd celny. W tym domu przyszedł na świat książę Henryk Żeglarz (stąd nazwa). W tej rezydencji zatrzymywali się członkowie rodziny królewskiej. Weszliśmy do środka i obejrzeliśmy małą, ale ciekawą ekspozycję poświęconą wykopaliskom archeologicznym oraz postaci Henryka Żeglarza. Zainteresowały nas, jak zawsze, mozaiki.

Zwiedzanie Porto – dzielnica Ribeira

Nazwa oznacza „obszar przy rzece”. Dzielnica ciągnie się wzdłuż rzeki. Są tu strome uliczki, wąskie schody, urocze domy i zaułki. Różnica wysokości między poszczególnymi uliczkami jest dość sporo, bo domy budowano na klifie. Wiecie więc już, dlaczego napisałam w tytule, że zwiedzanie Porto wymaga kondycji. Można się nieźle zmachać, zwłaszcza podczas wchodzenia na górę. Dzielnica wpisana jest na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Trudno wytyczać w tym miejscu trasę, warto powłóczyć się po okolicy. Osobiście nie lubię, jak ktoś w przewodnikach pisze o zagubieniu się w mieście, ale w przypadku dzielnicy Ribeira jest to jedyne, słuszne rozwiązanie. Dodać można, iż nawigacja google w tym miejscu trochę kapituluje przed średniowieczną zabudową.

Z góry zobaczycie rzekę i znajdujące się na jej drugim brzegu Villa de Gaia, czyli osobne miasto, gdzie znajdują się słynne wytwórnie porto. Na dole drugi brzeg też jest widoczny, można więc usiąść w jakimś lokalu i delektować się kieliszkiem porto. Nie pijcie jednak za dużo, bo czeka Was wycieczka i to pod górę.

Kondycja wymagana
Pisałam, że trzeba mieć kondycję
Zwiedzanie Porto. Domy tuż przy rzece
Domy tuż przy rzece

Zwiedzanie Porto – most Ludwika I

Jest niewątpliwie jednym z najbardziej znanych zabytków w mieście. Łączy on Porto ze znajdującym się po drugiej stronie rzeki Duero miastem Vila Nova de Gaia. Most jest dwukondygnacyjny, a konkurs na jego projekt wygrał wspomniany już wcześniej uczeń Gustava Eiffela niemiecki inżynier Théophile Seyrig. Budowa rozpoczęła się pod koniec 1881 roku, a zakończyła się jesienią 1886 roku. Samochody przestały kursować po moście w 2003 roku. Górny poziom przystosowano do kursowania metra i ruchu pieszego.

Podczas spaceru po moście przyjemnie było popatrzyć na oba miasta, a także na rzekę. Po stronie Vila Nova de Gaia znajduje się stacja kolejki linowej. My skorzystaliśmy z niej w drodze powrotnej. Najpierw jednak udaliśmy się na spacer po mieście. Wtedy też byliśmy na degustacji porto.

Widok na most Ludwika
Widok na most
Zwiedzanie Porto. Widok z mostu na Porto
Widok z mostu na Porto
Zwiedzanie Porto. Konstrukcja mostu Ludwika
Tu widać konstrukcję mostu

Dworzec kolejowy

Kolejnym miejscem, które koniecznie trzeba zobaczyć w Porto, jest dworzec kolejowy. Jeśli przyjedziecie pociągiem, to właśnie tu rozpoczniecie swój pobyt w mieście. Stacja nazywa się Sao Bento i jest uznawana za jedną z najpiękniejszych w Portugalii. Wszystko to za sprawę paneli z azulejos. W budynku dworca jest ponad 20 tysięcy płytek. Panele przedstawiają różne sceny z życia i historii Portugalii.

Zwiedzanie Porto – czego nie udało nam się zobaczyć

Jak zauważyliście, centrum miasta zwiedziliśmy dość dokładnie. Nie udało nam się wejść do słynnej księgarni, bo zawsze była kolejka, a my w kolejkach nie lubimy stać. Mamy taką alergię z czasów PRL-u. Księgarnia Lello jest uznana za najpiękniejszą księgarnię w Portugalii i jedną z najpiękniejszych na świecie. Książki leżą na drewnianych regałach, nad schodami znajduje się duży witraż.

Słynna księgarnia i kolejka
Słynna księgarnia i kolejka

Nie byliśmy też, w znajdującym się poza centrum, w Muzeum Narodowym Soares Dos Reis oraz w Muzeum Sztuki Współczesnej Serralves. Oczywiście, żałujemy, ale Porto odwiedziliśmy w czasie Świąt Bożego Narodzenia i zwyczajnie zabrakło nam jednego dnia. Zawsze w takich sytuacja mówimy, że będzie dobry powód, aby jeszcze raz przyjechać do Porto, a naprawdę warto. A i jeszcze jedno. Zabudowa historycznej części Porto skłania do spacerów, co rusz zobaczycie wspaniałe budynki, piękne panele z płytek azulejos. O wielu pięknych miejscach nie napisaliśmy, bo tekst miałby objętość broszury. Przyjedźcie do Porto.

Jeśli

interesuje Was Portugalia, zerknijcie tu;

chcecie wiedzieć, co u nas słychać, obserwujcie nas na Facebooku i Instagramie;

lubicie zwiedzać niezwykłe miejsca w Polsce, kupcie nasz ebook, informacje na jego temat znajdziecie w tym wpisie, a gdy klikniecie w poniższy obrazek, przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój

Poniższy link jest afiliacyjny, będzie nam miło, gdy z niego skorzystacie.



Booking.com

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele. Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies