Blog
Znajdziecie tu wpisy o naszych podróżach, tych bliskich, i tych dalekich. Są osobiste refleksje i oceny. Przedstawiamy nasz własny sposób podróżowania, czyli zwiedzamy zarówno najważniejsze zabytki, jak włóczymy się po tajemniczych zakątkach. Nie omijamy szerokim łukiem muzeów. Mam nadzieję, że spodoba wam się nasz sposób podróżowania i widzenia świata.
Blog - podróżowanie dla przyjemności
Podróżować zaczęliśmy zanim powstał nasz blog. Od lat przemierzamy obce miejsca i uczymy się nowych rzeczy, poznajemy obyczaje i smakujemy potraw. Uważamy, że podróż musimy być przyjemna, dlatego unikamy wyjazdów, polegających na zaliczaniu poszczególnych atrakcji.Blog - samodzielne podróżowanie
Nasza podróż zaczyna się przed wyjazdem, kiedy planujemy trasę, szukamy noclegów, sprawdzamy połączenia komunikacyjne i szukamy najlepszych lokali gastronomicznych. Nie korzystamy z biur podróży, bo lubimy być samodzielni i wolni. To jest nasz wybór, ale jeśli komuś lepiej podróżować z biurem podróży, nie wykrzywiamy się. Każdy sam powinien decydować, jaki sposób spędzania czasu sobie ceni.Najczęściej jeździmy z walizką, ale w Gruzji byliśmy z plecakami. Śpimy w hotelach i mieszkaniach, zdarzyło się schronisko i może jeszcze kiedyś prześpimy się w namiocie.Ciąg dalszy naszej wycieczki po Andaluzji
Od niedzieli jesteśmy w domu, ale dopadł mnie hiszpański wirus, więc nie miałam siły pisać. Dziś właściwie też nie mam, ale przynajmniej kilka zdjęć się Wam należy. Na długie teksty będziecie musieli jeszcze trochę poczekać.W Granadzie pół dnia spędziliśmy w Alhambrze. Byliśmy tu już kiedyś, więc nie oniemieliśmy z zachwytu, ale jest to zabytek wspaniały i chwała Królom Katolickim, Izabeli i Ferdynandowie, że po zdobyciu Granady, nie zniszczyli Alhambry. Z Granady pojechaliśmy do naszej ulubionej, a przez kilka lat zaniedbanej, Salobrenie. Tradycyjnie obiad zjedliśmy w restauracji „Bahia” na plaży. Byli ci sami kelnerzy, ale chyba nas nie poznali. Następnego dnia wracaliśmy do Alicante (400 km). Mimo że czułam się już…
Znów jesteśmy w Hiszpanii
Jesteśmy teraz w Hiszpanii, będzie więc krótko. Po naszym powrocie możecie liczyć na dłuższe teksty, godne miejsc, które odwiedziliśmy. Przylecieliśmy samolotem do Alicante i dwa dni spędziliśmy w uroczej miejscowości Elche. Jest tu wspaniała katedra, zamek arabski i mnóstwo palm. Mnóstwo w tym wypadku oznacza ponad 300 tysięcy. Teraz jesteśmy w Granadzie, po drodze byliśmy chwilę nad morzem. Do Alhambry idziemy dopiero jutro, ale już mnóstwo ciekawych miejsc widzieliśmy. Jak zawsze, uważamy, że to świetna pora na zwiedzanie Hiszpanii. Pogoda jest znacznie lepsza niż w Polsce, nie ma piekielnych upałów i ludzi znacznie mniej niż w wakacje. Trzy porady : – W Hiszpanii warto wypożyczyć samochód jeśli chce się dotrzeć…
Niesamowity zamek Krzyżtopór robi wrażenie
Zamek Krzyżtopór jest niewątpliwą perłą województwa świętokrzyskiego, znajduje się w miejscowości Ujazd, niedaleko Klimontowa. Zamek wzniósł Krzysztof Ossoliński, który chciał po sobie zostawić wspaniały gmach, który sławiłby imię Ossolińskich. Rezydencję wzniesiono na niewielkim wzgórzu. Plany zamku wykonał Szwajcar Wawrzyniec Senes. Stworzył on gmach w kształcie pięciokąta, ale zastosował się do wymagań wojewody, aby budowla przedstawiała skamieniały rok. Były więc cztery baszty, 12 wielkich sal, 52 pokoje i 365 okien. Przed wybudowaniem Wersalu była to największa budowla pałacowa w Europie. Pierwowzorem budowli był pałac kardynała Aleksandra Fernese we włoskiej miejscowości Caprarola. Zamek Krzyżtopór – opis budowli Budowę wzniesiono więc w stylu późnego włoskiego renesansu. Wjazd do zamku prowadził przez wysoką bramę po…
Wielki Piątek w Madrycie i w Murcji
W Hiszpanii Wieki Piątek jest dniem wolnym od pracy, wtedy też ma miejsce najważniejsza procesja. Pierwszy raz oglądaliśmy ją w Madrycie, drugi raz, rok temu, w Murcji. Obok kilku elementów wspólnych procesje te różniły się znacznie. Ta w Madrycie była skromniejsza i trwała krócej. Być może związane jest to z pogodą. Trzy lata temu w Madrycie pogoda była zbliżona do dzisiejszej w Polsce, no może kilka stopni było więcej, ale zapewniam Was, że niewiele. Natomiast w Murcji było po prostu ciepło, a chwilami nawet gorąco. Wielki Piątek w Madrycie i w Murcji W Madrycie ustawiliśmy się wzdłuż ulicy, którą miała iść procesja. Najpierw pojawił się człowiek z wielkim termosem na…
Kopenhaska Syrenka i jej niezwykła historia
Miasta mają swoje symbole i jednym z nich jest na pewno Kopenhaska Syrenka . Nie zmienia tego nawet fakt, że przez UcityGuides została uznana za jedną z najbardziej przereklamowanych atrakcji turystycznych. My też będąc w Kopenhadze udaliśmy się na spotkanie z Syrenką. Udaliśmy się jest tu dobrym określeniem, bo znajduje się ona kawałek drogi od centrum. Ale spacer to miły, idzie się wzdłuż nabrzeża, mijając po drodze fantastyczny gmach opery. Kopenhaska Syrenka stoi na nabrzeżu, zwrócona głową w stronę portu i trzeba mieć całkiem dużo szczęścia, aby zrobić jej zdjęcie bez tłumu w tle. Zwłaszcza, że turyści nie tylko ją oglądają, ale też pragną mieć z nią zdjęcie. Biednej Syrenki nikt…
Kościół św. Anny w Warszawie
Jest to moja propozycja na slow zwiedzanie, bo skoro może być slow jedzenie, slow życie, może też być slow zwiedzanie. Kościół św. Anny w Warszawie właśnie do takiego zwiedzania nadaje się wybornie. Stoi w takim miejscu, że każdy warszawiak prędzej, czy później musi przejść koło niego, a goście zwiedzający stolicę pewnie również w drodze na Zamek Królewski czy Stare Miasto również wzrokiem o niego zahaczą. Kościół św. Anny w Warszawie i osuwająca się skarpa Kościół stoi na skarpie wiślanej, co najlepiej widać z tyłu budowli. Było to powodem wielu problemów. Świadomość zagrożeń posiadano już podczas budowy pierwszej świątyni, czyli w średniowieczu. Okazało się, że ta pierwsza świątynia stała na poczwórnych…
Podziemny Kraków, czyli o podziemiach Rynku
Krakowski Rynek to miejsce wszystkim dobrze znane. Każdy już kiedyś tu trafił, chociażby w trakcie szkolnej wycieczki. Sukiennice, kościół Mariacki, pomnik Adama Mickiewicza to chyba jedne z najczęściej fotografowanych zabytków w Polsce. W Krakowie mieszkałem wiele lat i często zastanawiałem się jak wyglądało tu życie w dawnych wiekach. Od niedawna (bo cóż to 5 lat w dziejach Krakowa) można się temu przyjrzeć z bliska w podziemiach rynku. Podziemny Kraków – historia trasy turystycznej Zwiedzanie zaczynamy w Sukiennicach, a właściwie przez jedną z zewnętrznych witryn, schodami wędrujemy kilka metrów pod ziemię i setki lat w przeszłość. Podziemia Rynku to nie taka sama trasa jaką możemy obejrzeć choćby w Lublinie, Opatowie czy…
Zwiedzanie Sandomierza atrakcje i legendy
Dawna stolica księstwa, miasto lubiane przez królów, ze wzgórza spoglądające na Wisłę. Ma w sobie nieodparty urok. Turystów przyciągają tu również wspaniałe zabytki, poszukiwanie miejsc związanych z serialowym ojcem Mateuszem, a także czekające w pobliżu atrakcje, jak na przykład wycieczka po okolicznych winnicach. Bo Sandomierz sławny jest z odradzającej się tradycji winiarskiej oraz ze wspaniałego rzemiosła, a konkretnie z wyrobów jubilerskich powstających z krzemienia pasiastego. Zaczynamy zwiedzanie Sandomierza. Zwiedzanie Sandomierza – trochę historii Żyzne gleby wokół miasta, położenie na przecięciu dawnych szlaków handlowych spowodowało powstawanie w tym miejscu osad już w czasach starożytnych. Świadczą o tym liczne przedmioty znalezione podczas wykopalisk archeologicznych. Można je oglądać w muzeum regionalnym mieszczącym się…
Hotel Ritz w Madrycie, jak się tu śpi?
W prezencie pod choinkę dostaliśmy dwa noclegi w madryckim Ritzu i muszę przyznać, że było to szczególne doświadczenie. Z racji dawnych podróży służbowych zdarzało nam się wcześniej sypiać w tej klasy hotelach, ale pobyt prywatny to zupełnie co innego. Dlatego też postanowiliśmy napisać: hotel Ritz w Madrycie, jak się tu śpi? Hotel Ritz w Madrycie – nasze wejście Zabawnie było od samego początku. Pod hotel podjechaliśmy taksówką, zaraz przy nas znalazł się boy hotelowy (swoją drogą fajne określenie dla 40 letniego, rosłego mężczyzny), wyrywając nam z rąk wszystko, co w nich mieliśmy. Zapytał nas o nazwisko, a potem wykrzyczał na cały hol: Mister Bochenek is cominig, szedł przed nami i…
Paryscy bukiniści na liście UNESCO
Kiedy wybieraliśmy się do Paryża, postanowiliśmy sprawdzić, jakie zabytki znajdują się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy okazało się, że są na niej wybrzeża Sekwany wraz i paryscy bukiniści. Nie musieliśmy nawet specjalnie wybierać się nad Sekwanę, aby bukinistów zobaczyć. Przechodziliśmy koło nich kilka razy, bo tak się składa, iż w pobliżu są prawie wszystkie godne uwagi zabytki. Paryscy bukiniści – jak wyglądają budy z książkami Budy z książkami są jednakowe i mają ciemnozielony kolor. Przypominają znane z czasów tuż po upadku komunizmu w Polsce szczęki albo typowe budy na naszym bazarze. Z tym, że w przeciwieństwie do bazaru są jednakowe. No może są jednak ładniejsze niż…






































