Blog
Znajdziecie tu wpisy o naszych podróżach, tych bliskich, i tych dalekich. Są osobiste refleksje i oceny. Przedstawiamy nasz własny sposób podróżowania, czyli zwiedzamy zarówno najważniejsze zabytki, jak włóczymy się po tajemniczych zakątkach. Nie omijamy szerokim łukiem muzeów. Mam nadzieję, że spodoba wam się nasz sposób podróżowania i widzenia świata.
Blog - podróżowanie dla przyjemności
Podróżować zaczęliśmy zanim powstał nasz blog. Od lat przemierzamy obce miejsca i uczymy się nowych rzeczy, poznajemy obyczaje i smakujemy potraw. Uważamy, że podróż musimy być przyjemna, dlatego unikamy wyjazdów, polegających na zaliczaniu poszczególnych atrakcji.Blog - samodzielne podróżowanie
Nasza podróż zaczyna się przed wyjazdem, kiedy planujemy trasę, szukamy noclegów, sprawdzamy połączenia komunikacyjne i szukamy najlepszych lokali gastronomicznych. Nie korzystamy z biur podróży, bo lubimy być samodzielni i wolni. To jest nasz wybór, ale jeśli komuś lepiej podróżować z biurem podróży, nie wykrzywiamy się. Każdy sam powinien decydować, jaki sposób spędzania czasu sobie ceni.Najczęściej jeździmy z walizką, ale w Gruzji byliśmy z plecakami. Śpimy w hotelach i mieszkaniach, zdarzyło się schronisko i może jeszcze kiedyś prześpimy się w namiocie.Alcala de Henares, miasto warte zobaczenia
Alcala de Henares leży 30 kilometrów od Madrytu i na pewno warto na dworcu Atocha wsiąść do podmiejskiego pociągu i spędzić tu jeden dzień. My zapamiętamy je jako miasto bocianów. Byliśmy tu na początku stycznia i bociany okupowały wszystkie kominy i wieże. Stwierdziliśmy wtedy, że to bujda, iż polskie bociany latają do Afryki, one zimują pod Madrytem. To jednak nie bociany przyciągnęły nas do tego miasta. Znajduje się ono na liście światowego dziedzictwa UNESCO dzięki swoim pochodzącym z XVII wieku zabytkom. Urodził się tu Miguel Cervantes i działa słynny uniwersytet. Alcala była siedzibą biskupów, odbywały się tu posiedzenia kortezów. W 1498 roku kardynał Cisneros utworzył uniwersytet. Alcala de Henares – uniwersytet…
Mieszczański Kraków, wizyta w muzeum
Pamiętacie „Moralność pani Dulskiej”? Sztuka Gabrieli Zapolskiej stała się głównym obrazem, jaki pojawia się przed naszymi oczami, kiedy myślimy o mieszczaństwie krakowskim. Wiem, że to obraz wykrzywiony i że chodziło o wyśmianie pewnego typu zachowań. Drobnomieszczaństwo kojarzyło się więc z zakłamaniem i zachowawczością. Dlatego dla zerwania we własnym myśleniu ze stereotypami poszliśmy odwiedzić muzeum krakowskiego mieszczaństwa, znajdujące się przy Małym Rynku w kamienicy Hipolitów. Stała wystawa obrazuje co prawda wnętrza mieszczańskiego domu od XVII do XIX wieku i nie ma tu ekspozycji z czasów pani Dulskiej, no ale jednak ciągle o tej Dulskiej pamiętaliśmy. Mieszczański Kraków – zwiedzanie muzeum krakowskiego mieszczaństwa Ale wracajmy do zwiedzania. Wystawa zajmuje dwa piętra kamienicy i…
Muzeum Chopina w Warszawie
Pamiętaliśmy głośne otwarcie tego muzeum przed kilku laty i strasznie długie kolejki, aby się dostać do środka. Poczekaliśmy więc trochę i pewien chłodny dzień wybraliśmy się do pałacu Ostrogskich, aby zobaczyć ekspozycję. Wybraliśmy taki dzień, w którym Muzeum Chopina w Warszawie można było zwiedzać za darmo (te dni się zmieniają, musicie więc sprawdzać na bieżąco), bo skoro tu mieszkamy nie ma sensu płacić za bilet. Muzeum Chopina w Warszawie – zwiedzanie Przed wejściem na ekspozycję z kasy biletowej odebraliśmy specjalne karty, które uruchamiały poszczególne eksponaty. Mieliśmy trochę pecha, bo moja była po angielsku, a Marcina wcale nie działała. Jeśli wam się też coś takiego przytrafi, to pamiętajcie, że nie musicie…
Teleferico w Madrycie, warto się wybrać
Tak, nie pomyliłam się, w Madrycie jest kolejka linowa. Z zupełnie niewiadomych dla nas powodów Madryt nie chwali się tą atrakcją i uważa, że jest to atrakcja tylko dla dzieci. Nic bardziej mylnego. Nam teleferico w Madrycie bardzo się podobało. Teleferico w Madrycie – dolna stacja Dolna stacja kolejki znajduje się na paseo del Pintor Rosales. Można tu dojechać metrem (stacja Arguelles, linia 3, 4 i 6). Potem trzeba trochę pokluczyć ulicami. Drogowskazów jest niewiele, ale mam nadzieję, że jakoś traficie. Wagoniki są małe 4-osobowe, choć w jakimś opisie spotkałam się, że stwierdzeniem, że są one 5-osobowe. Pewnie zależy od osoby, ale ja jednak uważam, że cztery osoby to akurat.…
Wille Konstancina cz.4, kolejny spacer
Zrobiła się zima, a to jest to dobry czas, aby kontynuować spacer po Konstancinie, jest to kolejny wpis z cyklu i ma tytuł Wille Konstancina cz.4. Nie znaczy to oczywiście, że w innych porach roku jest tu gorzej, wręcz przeciwnie, ale stare wille najlepiej ogląda się, kiedy nie są zasłonięte roślinami. Zaczynamy, może mało oryginalnie, ale praktycznie, przy „Starej Papierni”. Na parkingu można zostawić samochód, a po spacerze zjeść coś lub wypić kawę. Powiem szczerze, lubimy „Starą Papiernię”, a znajdujące się tu sklepy, zapewniają produkty, jakie są nam potrzebne. Życie w Konstancinie jest więc wygodne. Historia obiektu zaczyna się w 1760, bo wtedy powstała tu pierwsza na całym Mazowszu papiernia.…
Zwiedzanie Kordoby, czyli Mezquita i cała reszta
Po Sewilli przyszedł czas na zwiedzanie Kordoby, bo podczas tego wyjazdu zafundowaliśmy sobie wizytę w naprawdę wspaniałych miejscach. Kordobę dzieli od Sevilli niewiele ponad 100 kilometrów. Podróż pociągiem trwa około 40 minut. Kiedy myśli się Kordoba, zaraz pojawia się skojarzenie meczet,Mezquita. I słusznie, bo jest to najwspanialszy zabytek w Kordobie, uznawany za jeden najwspanialszych na świecie. Z zewnątrz cały kompleks wygląda dość niepozornie, aczkolwiek jego wielkość budzi respekt. Zwiedzanie Kordoby – Mezquita Najpierw przez jedną z bram trzeba przejść na dziedziniec na którym rosną pomarańczowe drzewka. Tu już czuje się niesamowity klimat. Pełne oczarowanie zaczyna się w środku Mezquity bilet 8 euro (11 euro -aktualizacja 12.02.2023). Wchodzimy i wszędzie otaczają nas,…
10 powodów, dla których warto odwiedzić Sewillę
Za oknami taka dziwna pogoda niby zima, a nie zima, pomyśleliśmy więc, aby zaproponować Wam w lutym wycieczkę do Sewilli. Oczywiście możecie się tam wybrać w każdym innym miesiącu. Radzimy jednak unikać miesięcy wakacyjnych, bo żar leje się wtedy z nieba bez żadnej litości. Zaczynamy więc wymieniać 10 powodów, dla których warto odwiedzić Sewillę. Dlaczego warto odwiedzić Sewillę? Po pierwsze: Sewilla jest ładna i jeśli chcecie gdzieś odpocząć od szerzącej się wokół brzydoty, to powinniście tu przyjechać. Białe domy, wspaniała katedra, niebieskie niebo i zielone palmy i oczywiście przyjazna atmosfera każdemu poprawią humor. Dlaczego warto odwiedzić Sewillę? Po drugie: musicie zobaczyć jedną z największych katedr w Europie ze wspaniałym, wielkim,…
Co zwiedzać w Płocku? – nasze propozycje
130 kilometrów na północny zachód od Warszawy leży Płock. W sobotę się tam wybraliśmy i stwierdziliśmy, że warto było tu przyjechać po ponad dziesięciu latach. Pogoda była wyjątkowo ponura, taka z tych najgorszych, bez słońca i z wilgotnym zimnem, ale nam to w zwiedzaniu nie przeszkadzało. Zaczęliśmy poszukiwania odpowiedzi na postawione w tytule pytanie: Co zwiedzać w Płocku? Co zwiedzać w Płocku? – Katedra Najpierw odwiedziliśmy katedrę. Trzeba przyznać, że zanim weszliśmy do środka, zdążyliśmy ponarzekać na brak współpracy władz miejskich z kościelnymi, co powoduje zamykanie kościołów. Tym razem na szczęście była to nieprawda i trzecie z kolei drzwi otworzyły się, zapraszając nas do środka. Było dość ciemno, ale na…
Hubert de Givenchy, czyli podróż po świecie mody
Miał 10 lat i już wiedział, że chce zostać projektantem mody. To dziecięce marzenie zrealizował w pełni. Hubert de Givenchy, bo o nim mowa, to jedna z największych postaci świata wielkiej mody XX wieku. Swój Maison Givenchy otworzył w Paryżu w 1952 roku i prowadził z powodzeniem do 1995 roku, kiedy to postanowił po prostu pójść na emeryturę. Wystawa poświęcona temu wielkiemu artyście mody trwa ciągle w madryckim muzeum Thyssen Bornemisza. Zaprezentowano tu absolutnie unikatowy zbiór ponad 100 wielkich kreacji mistrza z całego okresu jego kariery zawodowej. Być może już nie uda Wam się zobaczyć tej wystawy, bo zamyka ona swoje podwoje w drugiej połowie stycznia, ale zachęcam do obejrzenia…
Boże Narodzenie w Sewilli
Jak sobie obiecaliśmy, tak też zrobiliśmy i kolejną naszą podróż po Hiszpanii rozpoczęliśmy w Sewilli. Spędziliśmy tu Święta Bożego Narodzenia, co samo w sobie było niezwykle interesujące. Przyjechaliśmy wieczorem 23 grudnia, a na ulicach tłum. Żadne tam sprzątanie i gotowanie, zabawa trwała, jak zawsze. Następnego dnia zwiedzaliśmy Alcazar i Pałac Królewski, ale o tym napiszę osobno. Byliśmy bardzo ciekawi, jak wygląda Boże Narodzenie w Sewilli, Boże Narodzenie w Sewilli – jak wygląda miasto w Wigilię? W Wigilię wszystko było czynne mniej więcej do godziny 16. Mniej więcej jest dobrym określeniem, bo gdzieś o takiej porze chcieliśmy odwiedzić muzeum korridy i zastaliśmy je już zamknięte. W ogóle dość trudno było się…




































