Blog
Znajdziecie tu wpisy o naszych podróżach, tych bliskich, i tych dalekich. Są osobiste refleksje i oceny. Przedstawiamy nasz własny sposób podróżowania, czyli zwiedzamy zarówno najważniejsze zabytki, jak włóczymy się po tajemniczych zakątkach. Nie omijamy szerokim łukiem muzeów. Mam nadzieję, że spodoba wam się nasz sposób podróżowania i widzenia świata.
Blog - podróżowanie dla przyjemności
Podróżować zaczęliśmy zanim powstał nasz blog. Od lat przemierzamy obce miejsca i uczymy się nowych rzeczy, poznajemy obyczaje i smakujemy potraw. Uważamy, że podróż musimy być przyjemna, dlatego unikamy wyjazdów, polegających na zaliczaniu poszczególnych atrakcji.Blog - samodzielne podróżowanie
Nasza podróż zaczyna się przed wyjazdem, kiedy planujemy trasę, szukamy noclegów, sprawdzamy połączenia komunikacyjne i szukamy najlepszych lokali gastronomicznych. Nie korzystamy z biur podróży, bo lubimy być samodzielni i wolni. To jest nasz wybór, ale jeśli komuś lepiej podróżować z biurem podróży, nie wykrzywiamy się. Każdy sam powinien decydować, jaki sposób spędzania czasu sobie ceni.Najczęściej jeździmy z walizką, ale w Gruzji byliśmy z plecakami. Śpimy w hotelach i mieszkaniach, zdarzyło się schronisko i może jeszcze kiedyś prześpimy się w namiocie.Praga zwiedzanie Hradczan i Malej Strany
Muszę przyznać, że po tej strony rzeki podobało mi się bardziej. Mala Strana przypomina trochę budapesztańską Budę, ale jest od niej ładniejsza. Są tu urocze placyki i uliczki, a teren pnie się do góry aż do Hradczańskiego Zamku . Praga zwiedzanie Hradczan – sprawy organizacyjne Zamek widoczny jest prawie z każdego punktu miasta. Odbywały się tu koronacje królów i zaprzysiężenie prezydentów. Pierwszy zamek został wzniesiono około 870 roku. Kolejna budowla powstała później w stylu gotyckim. Została opuszczona w czasie wojny trzydziestoletniej, a o jej odbudowę, już w stylu klasycystycznym zadbała w XVIII wieku cesarzowa Maria Teresa. Przyjechaliśmy tu względnie wcześnie, około godziny 10, ale i tak nie uniknęliśmy tłumu. Pierwszym…
Praga zwiedzanie Starego Miasta to duża przyjemność
W Pradze byliśmy podczas Świąt Wielkanocnych, zastanawialiśmy się, jak to będzie ze zwiedzaniem, czy będą otwarte restauracje, czy pamiątki trzeba kupić tuż po przyjeździe? To, co zastaliśmy na miejscu zaskoczyło nas ogromnie, bo o Świętach przypominały jedynie kiermasze. W oba świąteczne dni wszystkie miejsca zwiedzało się tak, jak zawsze. Wszystkie restauracje były otwarte. Pamiątki można było kupować cały czas od rana do wieczora, to może nie byłoby tak zaskakujące, ale że w Święta Wielkanocne wszystkie sklepy są czynne, łącznie z domami towarowymi, to już nas zaskoczyło. Nie powiem, dla nas to było wygodne, w końcu, co kraj to obyczaj. Ze spokojem rozpoczęliśmy zwiedzanie Starego Miasta. Praga zwiedzanie Starego Miasta –…
Gdzie spać? – z cyklu o przyjemnym podróżowaniu
Gdzie spać to bardzo ważne pytanie, bo dobre miejsce do spania może zadecydować o całej przyjemności zwiedzania. Oczywiście konieczne są kompromisy: cena – wygoda – lokalizacja. My bierzemy pod uwagę właśnie te czynniki i staramy się coś znaleźć. Po naszej wyprawie do Andaluzji sprzed kilkunastu lat, kiedy oszczędzaliśmy bardzo na noclegach, stwierdziliśmy, że nigdy więcej nie będziemy tego robić, bo te tańsze noclegi często były pozbawione klimatyzacji, co w lecie dawało się nam we znaki. Jeśli ktoś z Was chciałby zapytać, co to znaczy „dawało się we znaki”, to powiem, iż temperatura wahała się między 30 a 42 stopnie w cieniu, a noc nie przynosiła wcale zdecydowanej ochłody. To tytułem…
Zwiedzanie Jaskini Wierzchowskiej i spacer
Wracając z Krakowa postanowiliśmy zatrzymać się na zwiedzanie Jaskini Wierzchowskiej i przejść się po Dolinie Bolechowickiej. Pogoda nam nie sprzyjała, ale w końcu nie należy się przejmować drobiazgami. Trzeba udać się drogą w kierunku Olkusza. Jaskinia i dolina znajdują się naprawdę niedaleko Krakowa. Najpierw w Wierzchowiu, w centrum, na parkingu, zostawiliśmy samochód i przeszliśmy jakieś 800 metrów, aby dotrzeć do jaskini. Na wejście musieliśmy poczekać 20 minut, więc wspięliśmy na wzgórze, ale z powodu mgły widok był taki sobie, a leżące wokół śmieci zasmuciły nas. W jaskini Ale zrobił się czas najwyższy, aby wejść do jaskini. W środku temperatura wynosi 8 stopni i szczerze mówiąc trochę się tam ogrzaliśmy. Zwiedzanie…
Klasztor w Szczyrzycu , co warto obejrzeć?
Kiedy przyjechaliśmy do Szczyrzyca właśnie trwał jakiś nalot harcerzy na klasztor, było więc wyjątkowo głośno, a młodzi ludzie rozprzestrzenili się po całym terenie. Obeszliśmy klasztor w Szczyrzycu dookoła, a później postanowiliśmy obejrzeć muzeum i kościół. Gospodarzami są tu Cystersi. Po chwili przyszedł do nas ojciec z kluczami. Klasztor w Szczyrzycu – historia Zwiedzanie zaczęliśmy od muzeum, ale najpierw dowiedzieliśmy się trochę o historii klasztoru, a historia to naprawdę długa, bo klasztor funkcjonuje nieprzerwanie od połowy XIII wieku, kiedy zakonnicy przenieśli tu klasztor z Ludźmierza. Gwoli prawdy trzeba dodać, iż władze austriackie skasowały opactwo, a zakonnicy wrócili do Szczyrzyc w 1834 roku, ale dopiero w 1918 papież przywrócił klasztorowi status opactwa.…
Kraków zwiedzanie miasta
Kraków zwiedzanie : dlaczego warto tu przyjechać? Kraków jest miastem unikatowym w skali świata, ma wspaniałe zabytki wpisane na światową listę dziedzictwa UNESCO, no i jest tu kawał historii Polski. Obrazu dopełniają liczne kościoły, muzea, restauracje i kawiarnie. W Krakowie jest po prostu ładnie i miło. Kraków zwiedzanie : Co można tu robić? W przypadku Krakowa pytanie powinno być inne: co wybrać? – przejść drogę królewską – zwiedzić Wawel (absolutna konieczność to: Reprezentacyjne Komnaty Królewskie, Prywatne Apartamenty Królewskie, Skarbiec, Katedra) Wawel opisaliśmy w dwa razy: Prywatne Apartamenty Królewskie Wawelskie skarby – Reprezentacyjne Komnaty Królewskie – usiąść w jednej z licznych kawiarni w Rynku i poczekać na hejnał z Wieży Mariackiej…
Kościół św. Leonarda w Lipnicy Murowanej
Lipnica Murowana kojarzy się przede wszystkim z konkursem na najdłuższą palmę wielkanocną, ale my tu przyjechaliśmy, aby obejrzeć wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO kościół św. Leonarda. Samochód zostawiliśmy w Rynku, ale śmiało mogliśmy podjechać pod sam kościół, bo jest tu mały parking. Kościół znajduje się na cmentarzu. Oczywiście był zamknięty i już obawialiśmy się, że niepotrzebnie do Lipnicy przyjeżdżaliśmy, kiedy na tablicy informacyjnej znaleźliśmy numery telefonów, pod które należy dzwonić, aby zobaczyć świątynię w środku. Marcin dodzwonił się do księdza proboszcza i po kilku minutach pojawiła przemiła pani Aneta i wpuściła nas do środka. Kościół św. Leonarda – historia Wzniesiono go pod koniec XV wieku. W XVII wieku dobudowano…
Wycieczka po Puszczy Kampinoskiej z Dziekanowa Leśnego
Ostatnio stwierdziliśmy, że dawno nie odwiedzaliśmy Puszczy Kampinoskiej, a że postanowiliśmy też więcej chodzić, nadrobiliśmy zaległość i udaliśmy się do Dziekanowa Leśnego. Ponieważ nie lubimy wracać tą samą drogą, wymyśliliśmy sobie pętlę przez Palmiry. Trasa okazała się ładna i zróżnicowana, a po drodze mijaliśmy ciekawe miejsce związane z walką o niepodległość. Po Puszczy Kampinoskiej – początek szlaku Samochód zaparkowaliśmy koło pętli autobusowej w bocznej uliczce, blisko szpitala w Dziekanowie. Wkrótce znaleźliśmy szlak czerwony i zielony. Przez pewien czas biegły razem, więc nie mieliśmy dylematu. Ale po jakimś czasie rozdzieliły się, wybraliśmy czerwony, którym szliśmy do Palmir. Przeszliśmy przez znajdujące się tu „Uroczysko Żydowskie”. Pod koniec XIX wieku kupcy żydowscy nabyli…
Gdzie pojechać w kwietniu?
Miesiąc kończy się niepostrzeżenie, a ja prawie zapomniałam poradzić Wam, gdzie pojechać w kwietniu. Ale na szczęście spojrzałam w kalendarz, no i piszę. Podróżowanie staje się coraz bardziej przyjemne, dni są dłuższe niż w poprzednich miesiącach i wiele obiektów w Polsce powoli zaczynają otwierać. Można też skorzystać z braku sezonu i zobaczyć niektóre obiekty bez tłumu wokół. Oto moje kwietniowe typy: Gdzie pojechać w kwietniu – Lizbona Lizbona to piękne miasto i właściwie zawsze warto tam pojechać, ale w kwietniu nie jest jeszcze nadmiernie gorąco, czasem może zdarzyć się deszcz, ale podczas naszego kwietniowego pobytu nie padało. Słońce świeciło wspaniale, bawiliśmy się świetnie. Oczywiście trochę ludzi było, ale nie tak…
Zwiedzanie zamku w Wiśniczu
Kiedy zastanawialiśmy się, jakie miejsce w Małopolsce chcielibyśmy zobaczyć, Marcin zaproponował Nowy Wiśnicz. Trochę się skrzywiłam, bo zupełnie wszystko źle pamiętałam. Myślałam, że w zamku jest więzienie, a okazało się, iż więźniowie przebywają w dawnym klasztorze, a zamek można zwiedzać. Kiedy stanęliśmy przed nim, nie powiem, zrobił wrażenie. Nie mogliśmy jednak za długo się zachwycać, bo okazało się, że właśnie zaczyna się tura i rozpoczęliśmy zwiedzanie zamku w Wiśniczu. Marcin skoczył więc po bilety, a ja dołączyłam do grupy. Zwiedzanie zamku w Wiśniczu – trochę historii Bardzo sympatyczna pani przewodniczka opowiedziała historię zamku, ubarwiając ją anegdotami. I tak: w drugiej połowie XIV wieku Jan Kmita rozpoczął budowę zamku. Budowę kontynuowano…






































