fbpx
Blog,  Polska,  Warszawa

Pole Mokotowskie historia, współczesność i przyszłość

Otwarto parki, skorzystaliśmy więc i wybraliśmy się rowerami na Pole Mokotowskie i wreszcie na tej stronie będziecie mogli znaleźć coś o nowym miejscu. Co prawda, Pole Mokotowskie nie jest dla nas nowe, bo wielokrotnie tu byliśmy, ale nie zostało jeszcze opisane. Teraz dołączy do tekstów o innych warszawskich parkach: Łazienkach, Saskim, Skaryszewskim, Morskim Oku.

Pole Mokotowskie, spacer
Wiosenne drzewo i ludzie w maskach

Pole Mokotowskie trochę historii

W XIX wieku był tu poligon wojskowy. Potem w tym miejscu usytuowano lotnisko i odbywały się imprezy sportowe. Znajdował się tu także tor wyścigów konnych. Pierwsza gonitwa odbyła się w 1841 roku. W 1861 roku wyścigów zakazano. Nowy tor powstał w 1887 roku i był większy od pierwszego. Funkcjonował aż do 1938 roku, czyli do czasu powstania Toru Wyścigów Konnych na Służewcu. O tych przenosinach tak pisze „Świat” z 1938 roku:

Tegoroczny sezon wyścigowy jest ostatnim na
placu Mokotowskim. Wyścigi zostają „wysiedlone”
na Służewiec. Dziś dla nas jest to… bardzo daleko,
ale przecież i pole Mokotowskie lat temu 35 — 30 –
to była cała wyprawa.

Pokazy lotnicze urządzano od 1909 roku. Znajdowały się tu trzy lotniska: wojskowe, sportowe i pasażerskie. Dziś można zobaczyć głaz upamiętniający dawne lotnisko. Jest na nim umieszczona płyta pokazująca jego usytuowanie. Znajduje się trochę powyżej stawu.

Pole Mokotowskie. Tablica Upamiętniająca lotnisko
Tablica Upamiętniająca lotnisko

17 maja 1935 roku na Polu Mokotowskim odbyły się uroczystości pogrzebowe Józefa Piłsudskiego. Brało w nich udział około ćwierć miliona osób. W miejscu, w którym rok wcześniej marszałek przyjmował ostatnią defiladę ustawiono lawetę armatnią z trumną. Oddziały wojska polskiego przemaszerowały przed nią w pożegnalnej defiladzie.

Początkowo powierzchnia Pola Mokotowskiego wynosiła 200 ha, dziś zmniejszyła się do 70. To i tak bardzo dużo, więc po zamknięciu w domu, spacer sprawił nam prawdziwą radość.

Pole Mokotowskie – nasz spacer

Na miejsce dotarliśmy na rowerach. Przez Pole przebiega trasa rowerowa, łącząca Mokotów z Ochotą. Ale my użyliśmy rowerów tylko po to, aby dotrzeć na miejsce. Od naszego domu biegnie tu trasa rowerowa, więc było to bardzo proste. Zatrzymaliśmy się na chwilę w dzikiej części, aby zrobić kilka zdjęć. Potem zaś Marcin siedział na ławce pilnując rowerów, a ja okrążyłam staw bez wody. Robiłam zdjęcia. Fotografowanie wiosennej przyrody sprawia mi wiele radości.

Na Polu Mokotowskim pojawiły się foodtrucki, można było wypić kawę i zjeść lody. Ludzie siedzieli na kocach na trawie, oczywiście w pewnej odległości od siebie, ale i tak wreszcie poczuliśmy jakąś namiastkę normalności.

Ścieżką rowerową dojechaliśmy do końca i wróciliśmy drugą stroną. Zatrzymaliśmy się koło pubu. Można było kupić jedzenie na wynos, ale byliśmy po obiedzie. Na piwo też się nie skusiliśmy. Posiedzieliśmy znów chwilę na ławce, sfotografowałam rzeźbę szczęśliwego psa i ruszyliśmy z powrotem do domu.

Pole Mokotowskiej, bardziej dzika część parku
Bardziej dzika część parku
Wiosenne rośliny
Wiosna
Pole Mokotowskie. Różowe kwiaty na drzewie
Jeszcze trochę wiosny
Piknik
Piknik
Pole Mokotowskie. Staw bez wody i widok na centrum
Staw bez wody i widok na centrum
Piknik w trochę innym miejscu
Piknik w trochę innym miejscu
Tulipany
Aż się prosił o fotkę

Pole Mokotowskie – przyszłość

W 2018 roku Miasto Stołeczne rozstrzygnęło konkurs na rewitalizację Pola Mokotowskiego. Nowe Pole ma być inspirowane czterema żywiołami. Mają powstać pawilony: powietrza, ognia, ziemi i wody. Kładka nad Aleją Niepodległości ma się zmienić w zielony taras. Część roślinności ma być dzika, a za Biblioteką Narodową ma powstać sawanna z placem zabaw. Takie informacje podał portal „Warszawa i okolice” z lipca 2018 roku.

Na razie jednak rzeczonej rewitalizacji nie widać

Małgorzata Bochenek - Pisywałam teksty o turystyce do największych polskich gazet, robiłam zdjęcia. W 2003 roku napisałam przewodnik po Mazowszu i do dziś ten przewodnik funkcjonuje w obiegu. W życiu zawodowym odbyłam stypendia i staże między innymi w Stanach Zjednoczonych. Byłam dziennikarką, scenarzystą, dyrektorem w PAIZ, analitykiem politycznym i wreszcie ministrem w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W trakcie podróży prywatnych i służbowych miałam okazję uczestniczyć w obiadach z najważniejszymi światowymi politykami , ale i tuż po wojnie w byłej Jugosławii spać w zagrzebskim hotelu zajętym częściowo przez ludzi wypędzonych z Bośni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *