Europa
Europa nie ma już dla nas tajemnic. Odbyliśmy wiele podróży, które staramy się na naszej stronie opisywać. Mamy swoje ulubione miejsca. Należy do nich Hiszpania i dlatego nie znajdziecie jej w tym miejscu, bo specjalnie utworzyliśmy dla niej kategorię.Jeszcze nie wszystkie kraje opisaliśmy na naszej stronie, bo w niektórych byliśmy zanim ona powstała. Wobec tego czeka nas powtórna podróż na Bałkany.Europa nas niezmiennie fascynuje. Poznaliśmy Szwajcarię, Czechy, Niemcy, Francję, Austrię. Do tych państw jeździliśmy najczęściej. Podróżowanie po Europie pełnej zabytków, jest przyjemnością samą w sobie, w końcu znajdujemy się w znanym nam kręgu kulturowym. Napisaliśmy ponad 200 tekstów.[caption id="attachment_38815" align="alignnone" width="300"] Zamek Malahide[/caption]
Żytawa, czyli Zittau i unikatowe zabytki
Po zwiedzeniu wspaniałego zamku Frydlant, pojechaliśmy tym razem do Niemiec. Naszym celem było miasto Zittau, po łużycku Żytawa. Postanowiliśmy zobaczyć niezwykłe płótna wielkopostne. Ale zanim przejdziemy do ich opisu kilka uwag na temat Łużyc. Żytawa, czyli Zittau – trochę na temat Łużyc Historyczne Łużyce znajdują się na terytorium Niemiec, niewielkie fragmenty wchodzą też w skład Polski i Czech. Zamieszkują je Serbowie łużyccy, którzy dzielą się na dwie grupy: Dolnołużyczan i Górnołużyczan. Nie jest wyjaśniona kwestia pokrewieństwa Serbów bałkańskich z Serbami łużyckimi. Według jednej z hipotez, wspólni przodkowie wszystkich Serbów po opuszczeniu swojej prasłowiańskiej ojczyzny Białej Serbii rozdzielili się na dwie grupy. Jedna z nich dotarła na Bałkany, a druga nad…
Zamek Frydlant w Czechach, wspaniała budowla tuż obok granicy
W podróżowaniu najfajniejsze jest to, że ciągle poznaje się nowe miejsca. W trakcie tej podróży naszą bazą wypadową były Cieplice. Dolny Śląsk jest regionem Polski z największą ilością zabytków, fantastyczną przyroda, ciekawymi muzeami. Tym razem jednak postanowiliśmy odwiedzić sąsiadów. Najpierw pojechaliśmy do Czech, a później do Niemiec. Zamek Frydlant – trochę historii Zamek znajduje się dwanaście kilometrów od granicy, a więc całkiem bliziutko. Góruje nad małym miasteczkiem o tej samej nazwie. Wzniesiono go w średniowieczu na bazaltowej skale. Według legendy potrzebna była pomoc diabła, który zostawił swój ślad na skale. Pierwsza pisemna wzmianka o Frydlancie pochodzi z 1278 roku, wtedy właśnie król Przemysław Ottokar II odebrał dobra ówczesnym właścicielom Ronovicom…
Jeden dzień w Wiedniu, czyli wszystko, co najważniejsze
Pierwszy rzut oka na miasto i refleksja: Wiedeń jest elegancki i tą elegancję widać na ulicy. Są to stroje jego mieszkańców, zamiłowanie do siedzenia w klimatycznych kawiarniach w starym stylu, ładne kamienice. Jest w tym mieście coś cesarskiego. Przynajmniej tak mi się wydaje. Ale dość tego wstępu, trzeba zobaczyć miasto. Muszę, jak zawsze w tego typu tekstach zaznaczyć, iż wiem, że jeden dzień to za mało. Ale co zrobić, kiedy nie ma więcej czasu? Zobaczyć to, co najważniejsze. Jeden dzień w Wiedniu – katedra świętego Szczepana Jest symbolem miasta, wznosi się na Stephanplaz. Jest najważniejszą i jedną z najstarszych świątyń w Austrii. Katedra jest naprawdę wielka, niestety nie mam odpowiedniego…
Napijmy się burgunda, czyli burgundzkie wina w moim opisie
Do Burgundii zawitaliśmy w lutym. Nie jest to czas, gdy pogoda szczególnie rozpieszcza gości. Można spodziewać się deszczu i nas ten deszcz oczywiście spotkał. To był nasz drugi pobyt w tym francuskim regionie. Poprzednio, a był to kwiecień i początek maja, także nie doczekaliśmy się łaskowości natury. Padało. Ale to nie będzie tekst o pogodzie, a o skarbie tej ziemi, o winie. Burgundzkie wina – prawie 30 tysięcy hektarów bogactwa W Burgundii jest kilka regionów, a może raczej podregionów, winnych. Całość upraw to w sumie około 30 tysięcy hektarów. Dużo to czy mało? W sumie nie bardzo dużo, ale za to ponad 80 % areału to winnice AOC. Dobra nazwa,…
Jeden dzień w Pradze, wszystko, co najważniejsze
Zobaczenie Pragi w jeden dzień to zadanie nie lada, ale przy dobrej organizacji czasu powinno się udać. My zwiedzaliśmy Pragę w czasie Świąt Wielkanocnych i wszystkie obiekty były otwarte i to długo. Ułatwia to znacznie nasze zadanie. Jeden dzień w Pradze – Most Karola To bardzo dobre miejsce, aby rozpocząć zwiedzanie stolicy Czech. Punkt charakterystyczny, a przez to miejsce wiecznie zatłoczone. Warto więc rano obejrzeć rzeźby, przystając przy tych najciekawszych. Budowę mostu zlecił cesarz Karol IV w 1357 roku. Poprzedni, romański, porwała rzeka. Tym razem dla wzmocnienia konstrukcji dodano białek z jaj. Widać było to skuteczne, bo most stoi do dziś. Co prawda podczas powodzi w drugiej połowie XIX wieku…
Bourg en Bresse – opactwo, kurczaki i stare domy
Bour pog en Bresse leży we Francji, ale dość blisko Genewy. Pociąg TGV jedzie godzinę z kawałkiem. Wybraliśmy się tu tropem kolejnej romantycznej historii, a także sławnych kurczaków. Było warto. Bourg en Bresse – historia opactwa Monastere Royal de Broy wybudowano w XVI wieku z inicjatywy Małgorzaty Austriackiej. Było to po śmierci jej ukochanego męża księcia Sabaudii Filiberta II Pięknego, który dwa lata po ślubie zginął podczas polowania. Został on tu pochowany, a wraz z nim sama Małgorzata oraz matka Filiberta. Filibert nie był pierwszym mężem Małgorzaty, jej historia matrymonialna zaczęła się, kiedy miała dwa lata. Na mocy postanowień pokoju z Arras z 1482 roku Małgorzata miała poślubić przyszłego króla…
Jeden dzień w Gandawie, czyli wszystko, co najważniejsze
Miasto znajduje się w belgijskiej Flandrii i po niderlandzku nazywa się Gent. Tereny te były zamieszkane już przez Celtów. Ważnym wydarzeniem było przybycie francuskiego mnicha Amanda, który chciał nawrócić mieszkańców. Dopiero gdy przywrócił życie skazańcowi powieszonemu na szubienicy, osiągnął sukces. Mieszkańcy zaczęli przyjmować chrześcijaństwo, a mnich ze swoim przyjacielem Bawonem założyli dwa klasztory: Sint Baafs i Sint Pieters. Tyle historii, dziś miasto jest pełne życia i swoistego uroku i na pewno warte jest odwiedzenia. Można się tu zatrzymać na noc lub przyjechać na wycieczkę z Brukseli lub Antwerpii. Jeden dzień w Gandawie – zamek historia Gravensteen, zamek hrabiów Flandrii, znajduje się w samym centrum miasta przy placu Sint Veerleplein. Ta…
Zwiedzanie Salzburga miasta muzyki z zamkiem na górze
Do Salzburga przyjechaliśmy w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia. Nie tylko my wpadliśmy na taki pomysł, w mieście było więc sporo turystów, ale jak się dowiedzieliśmy prawdziwy najazd rozpoczyna się w Sylwestra. Wtedy nas tam już nie było Zwiedzanie Salzburga – święta Po przyjeździe z Wiednia postanowiliśmy zjeść w obiad w restauracji sąsiadującej z dworcem. Na dworcu widzieliśmy też otwarty sklep spożywczy. Restauracja okazała się bardzo przyjemna, a jedzenie smaczne. Niesłusznie jednak obawialiśmy się, że będziemy mieli trudności ze zjedzeniem posiłku. W Salzburgu właściwie wszystkie restauracje i kawiarnie były otwarte. Przekonaliśmy się o tym jednak dopiero wieczorem, kiedy po ulokowaniu się w naszym pensjonacie, ruszyliśmy do centrum. Komunikacja kursowała w…
Melk barokowe opactwo, które zachwyca
Z Wiednia pojechaliśmy na wycieczkę do Melku i zwiedzaliśmy opactwo w towarzystwie wyjątkowo miłej przewodniczki. Melk – jak tu dojechać? Do Melku pojechaliśmy pociągiem i zapłaciliśmy za swoją niewiedzę. A było tak… W automacie kupiliśmy bilety na kolej państwową, a pojechaliśmy linią prywatną WestBahn, no i w pociągu musieliśmy kupić drugi bilet. Bilety na przejazd WestBahn można kupować już w pociągu – nie ma z tego tytułu żadnej kary. Taniej jest oczywiście przy zakupie przez internet, albo za pomocą specjalnego automatu, który można znaleźć na niektórych dworcach. Piszę o tym, bo podróż tymi liniami na trasie Wiedeń – Salzburg jest sporo tańsza niż podróż kolejami austriackimi. Wracając zaś do naszej…
Święta Bożego Narodzenia w Austrii – jechać, nie jechać?
Czy Święta Bożego Narodzenia poza domem, to dobry pomysł? Od kilku lat spędzamy ten czas w różnych europejskich miastach. Była Sevilla, Madryt, było szkockie Glasgow, Szwajcaria, przyszedł czas na Austrię. W tym roku byliśmy w Wiedniu i Salzburgu. Przedświąteczne przygotowania Trochę chcieliśmy uciec od tych przygotowań, zamętu, nerwowości i kolejek, jakie przeżywamy co roku w Polsce. No i udało się? – zapytacie. Tak, w Wiedniu okres przedświąteczny wyglądał o wiele spokojniej niż choćby w Warszawie. Pewno tam choinek nie mają…Mają, mają – na skwerach stały prowizoryczne stoiska, a właśnie tam można było zaopatrzyć się w drzewko i radośnie wstawić je do salonu w mieszkaniu. Wiedeń to miasto pełne życia, w…

































