Sulechów
Blog,  Lubuskie,  Polska

Sulechów miasto blisko Zielonej Góry, które warto zobaczyć

Do Sulechowa zawitaliśmy po obejrzeniu kościoła w Klępsku. Kościół zrobił na nas duże wrażenie, a dlaczego przeczytacie o tym w kolejnym tekście już wkrótce. W Sulechowie trafiliśmy do centrum informacji turystycznej, mieszczącego się na zamku. I tu dostaliśmy pokaźną dawkę wiedzy na temat miasta. Widzieliśmy nawet przedwojenne zdjęcia miasta, całą dużą kolekcję.

Sulechów. Zamek i dawny zbór
Zamek i dawny zbór

Sulechów, trochę historii w skrócie

Historycznie Sulechów jest zaliczany do Dolnego Śląska. Miasto wchodziło w skład państwa Mieszka I. Od 1234 roku należało do księstwa głogowskiego. W 1428 roku przyłączono je do Nowej Marchii. W XVI i XVII wieku przeżywało rozkwit. Stało się to za sprawą rozwoju handlu i rzemiosła, a w szczególności tkactwa.

W latach 1815-1945 znajdował się w granicach Brandenburgii. W tym czasie również przeżyło okres dynamicznego rozwoju. Niewątpliwe miało swój urok. Wiemy to ze zdjęć, które obejrzeliśmy w w centrum informacji turystycznej. Parki, nowoczesne budynki, a nawet basen, to początki XX wieku. 30 stycznia 1945 roku miasto Züllichau zdobyły, a następnie, jak to często bywało, bezsensownie zniszczyły wojska radzieckie. 7 maja 1946 roku zatwierdzono obecną nazwę i zaczął się czas Sulechowa. Dawnych mieszkańców wysiedlono.

Rynek z ratuszem
Rynek z ratuszem

Sulechów – nasze zwiedzanie

Pierwsze kroki, jak wspomniałam na początku, skierowaliśmy na zamek. Obecny wygląd zawdzięcza on klasycystycznej przebudowie. Niegdyś posiadał własny system obronny w postaci muru i fosy. Do dziś można dostrzec jego pozostałości. We wspomnianym na wstępie biurze obejrzeliśmy pamiątki z dawnych lat i zdjęcia miasta z czasów, kiedy jeszcze armia radziecka nie pozostawiła swojego znaku obecności. Zamku się nie zwiedza, niestety, nie można też wejść na wieżę.

Po wizycie w punkcie informacji turystycznej, ruszyliśmy do Rynku. Po drodze minęliśmy znajdujący się obok zamku dawny zbór kalwiński. Jest to budynek późnobarokowy. Dziś odbywają się tu koncerty. Nie zajrzeliśmy do środka, bo drzwi były zamknięte. Na Rynku rzuca się w oczy ratusz. W 1633 roku miał miejsce wielki pożar. Zniszczenia, które spowodował, zmusiły od odbudowy i przebudowy ratusza. W drugiej połowie XIX wieku zniesiono dwuspadowy dach. W Rynku zachowało się kilka zabytkowych kamienic. My zaś udaliśmy się tu do Cafe Bar Bravo na zasłużony obiad. Jedzenie było smaczne, więc polecamy.

Sulechów. Ratusz
Ratusz
Kilka ocalałych kamienic
Kilka ocalałych kamienic

Brama Krośnieńska i inne miejsca

Jest jedyną z czterech bram, która się zachowała. Pochodzi z czasów baroku i ma misterne zdobienia. Od strony Rynku umieszczono niemiecki herb Sulechowa z XIX wieku przedstawiający stróża miejskiego, stojącego między dwiema wieżami i trzymającego halabardę. Z drugiej strony znajduje się kartusz z orłem. O mały włos w czasach hitlerowskich byłby zniszczony. Ale na szczęście miejscowy miłośnik zabytków zdołał przekonać decydentów, że jest to orzeł niemiecki.

Obok bramy zachował się fragment murów miejskich. Pochodzą one z czasów średniowiecznych. Wzniesiono je na początku XIV wieku, otaczały miasto owalnym kręgiem, łącząc się z fortyfikacją zamku. Otoczone były fosą oraz wałem. Mury rozebrano pod koniec XIX wieku, zachowując ich fragmenty.

Kolejnym ciekawym miejscem jest kościół Podwyższenia Krzyża Świętego. Znajduje się w centrum miasta i trudno go nie zauważyć, bo wyraźnie góruje nad otoczeniem. To dzięki wieży, której wysokość wynosi 58 metrów. Obeszliśmy tę późnogotycką świątynię, szukając otwartych drzwi. Wnętrze udało się zobaczyć jedynie przez kratę. Chyba powinniśmy taki sposób oglądania kościołów jakoś nazwać. Może metodą „spojrzenie zza krat” albo „zobacz mnie kiedyś”? Tak czy inaczej Sulechów to miejsce do którego warto zajrzeć, a okolice z wieloma winnicami mogą ten pobyt jeszcze bardziej umilić.

Sulechów. Brama od strony Rynku
Brama od strony Rynku
Orzeł z drugiej strony bramy
I orzeł z drugiej strony
Sulechów. Pozostałości muru
Pozostałości muru
Sulechów. Kościół z wysoką wieżą
Kościół z tak wysoką wieżą, że nie zmieściła się na zdjęciu

Jeśli

chcecie przeczytać o innych miejscach w województwie lubuskim, zerknijcie tu;

interesuje Was, co u nas słychać, obserwujcie nas na Facebooku i Instagramie:

lubicie zwiedzać Polskę, kupcie nasz autorski ebook, informacje na jego temat znajdziecie w tym wpisie, a klikając w poniższe zdjęcie, przeniesiecie się do naszego sklepu.

Polska na dobry nastrój
Polska na dobry nastrój

Poniższy link jest afiliacyjny, będzie nam miło, gdy z niego skorzystacie.



Booking.com

Od wielu lat zwiedzam i wędruję po Polsce i świecie. Zawsze na własną rękę i na własny rachunek. Polska znajdowała i znajduje szczególne miejsce w moich podróżniczych planach. Mam także wielki sentyment do Hiszpanii, po prostu lubię ten kraj z jego wspaniała kulturą, zabytkami i krajobrazami. Odkąd pamiętam lubiłam poznawać nowe miejsca, zaglądać w tajemnicze zakamarki, podróżować. Ta pasja towarzyszyła mi także w życiu zawodowym, a zdarzyło się w nim wiele. Pisałam o polityce międzynarodowej, ale także o zwiedzaniu Polski i Europy. Dalekie podróże związane z pracą, wizyty w niezwykłych miejscach, takich jak Downing Street 10 czy Pałac Elizejski tylko rozbudziły mój i tak wielki apetyt na poznawanie świata. Po drodze udało mi się napisać przewodnik po Mazowszu, bo Polska zawsze była dla mnie fascynującym miejscem do odkrywania. Od 8 lat prowadzę stronę Podróżniczego Domu Kultury. Piszę, fotografuję i opowiadam w mediach społecznościowych. Pokazuję i opisuję tylko to, co sama widziałam. Patrzę na świat optymistycznie, ale i krytycznie. Nie potrafię żyć bez podróży.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję Prywatność i polityka cookies