Blog
Znajdziecie tu wpisy o naszych podróżach, tych bliskich, i tych dalekich. Są osobiste refleksje i oceny. Przedstawiamy nasz własny sposób podróżowania, czyli zwiedzamy zarówno najważniejsze zabytki, jak włóczymy się po tajemniczych zakątkach. Nie omijamy szerokim łukiem muzeów. Mam nadzieję, że spodoba wam się nasz sposób podróżowania i widzenia świata.
Blog - podróżowanie dla przyjemności
Podróżować zaczęliśmy zanim powstał nasz blog. Od lat przemierzamy obce miejsca i uczymy się nowych rzeczy, poznajemy obyczaje i smakujemy potraw. Uważamy, że podróż musimy być przyjemna, dlatego unikamy wyjazdów, polegających na zaliczaniu poszczególnych atrakcji.Blog - samodzielne podróżowanie
Nasza podróż zaczyna się przed wyjazdem, kiedy planujemy trasę, szukamy noclegów, sprawdzamy połączenia komunikacyjne i szukamy najlepszych lokali gastronomicznych. Nie korzystamy z biur podróży, bo lubimy być samodzielni i wolni. To jest nasz wybór, ale jeśli komuś lepiej podróżować z biurem podróży, nie wykrzywiamy się. Każdy sam powinien decydować, jaki sposób spędzania czasu sobie ceni.Najczęściej jeździmy z walizką, ale w Gruzji byliśmy z plecakami. Śpimy w hotelach i mieszkaniach, zdarzyło się schronisko i może jeszcze kiedyś prześpimy się w namiocie.Wyspiański wystawa w Krakowie i nasze refleksje
W świąteczny poniedziałek odwiedziliśmy wystawę poświęconą Stanisławowi Wyspiańskiemu. Ekspozycja, a jakże mogłoby być inaczej, prezentowana jest w Krakowie, w gmachu Muzeum Narodowego. Dla tych, którzy chcieliby od razu wiedzieć czy warto ją odwiedzić prosta odpowiedź – tak. Dla wszystkich, którzy mają trochę cierpliwości opowieść o tym co nam się podobało, a co nie. Wyspiański wystawa w Krakowie – niezbyt dobry początek Zacznijmy od wejścia, albo jeszcze wcześniej, od procesu zakupu biletów. Czekaliśmy w kolejce, która nie posuwała się zbyt szybko. Tajemnicę takiego stanu rzeczy odkryliśmy gdy przyszła nasza kolej zakupu biletów. Na pytanie, jakie wystawy chcielibyśmy obejrzeć stwierdziliśmy, iż tę poświęconą Wyspiańskiemu, drugą na temat historii komiksu, no i do…
Książki w podróży, aby życie było przyjemniejsze i bogatsze
Ten wpis będzie się powiększał wraz z upływem czasu. O tym, co aktualnie czytamy, dowiecie z mediów społecznościowych, czasem nasze lektury trafią też do podsumowania miesiąca, a potem na tą listę. Korzystajcie i czytajcie, bo życie z książką jest ciekawsze, przyjemniejsze i bogatsze. W komentarzach rekomendujcie swoje ulubione lektury, bo dzielenie się tym, co dobre, jest w życiu istotne. Zapraszam: Książki w podróży są już dla Was. Książki w podróży – książki podróżnicze Paul Theroux Stary Ekspress Patagoński. Pociągiem przez Ameryki Wspomnienia podróży pociągiem przez obie Ameryki. W pociągu autor spotyka różne osoby i opisuje to, co widzi. Oczywiście, jak zawsze, podróż jest pretekstem do obserwacji i komentarzy. Tym wszystkim,…
Muzeum Etnograficzne w Warszawie – nasza ostatnia wizyta
Tajemnicze skarby z Peru, stroje ludowe i święta Matki Boskiej – witajcie, oto Muzeum Etnograficzne. Bardzo lubimy wizyty w warszawskim Muzeum Etnograficznym. Zawsze, gdy tu przychodzimy zaskakuje nas nowa wystawa, a z przyjemnością oglądamy także stałe kolekcje. Brzmi jak reklama? W sumie to dobrze, bo to miejsce, które naprawdę warto odwiedzić. Można tu przyjść z dziećmi – muzeum oferuje specjalne atrakcje dla najmłodszych. No dobrze, jeśli ktoś jest wrażliwy na krzyki najmłodszych, to powinien sprawdzić, kiedy dla nich muzeum przygotowuje atrakcje i dla siebie wybrać nieco inny termin, ale jednak nie rezygnować. Muzeum Etnograficzne – skarby Peru Tym razem to chęć obejrzenia tej właśnie wystawy skłoniła nas do wizyty w…
Leukerbad po latach, jak zawsze atrakcyjny
No i wreszcie udało nam się po kilku lata znów spędzić czas w Leukerbard. Nie będę się powtarzać w opisach miejscowości, bo możecie o tym poczytać w tekstach, które już napisałam. Skupię się na teraźniejszych przyjemnościach i porównam nasze pobyty. Leukerbad po latach – warto mieszkać w apartamencie Podczas naszych wizyt w Leukerbad dwa razy mieszkaliśmy w hotelu i dwa razy w apartamentach. Apartamenty są tańsze, ale nie jest to ich jedyna zaleta. Dla mniej najważniejsze jest posiadanie własnej kuchni, trzeba tu dodać, że dobrze wyposażonej. Znacznie obniża to koszty pobytu w drogiej Szwajcarii, a przede wszystkim jest zdrowsze. W Leukerbad w restauracjach królują typowo górskie potrawy, czyli fondue, raclette,…
Leysin w szwajcarskich Alpach – co można tu robić?
Pogoda mi sprzyja i chyba uda mi się przed nadejściem wiosny podzielić się z Wami naszymi zimowymi wyjazdami. Bardzo lubimy jeździć w Alpy pod koniec lutego i na początku marca. Jest wtedy spokojnie, bo dzieci z różnych krajów chodzą sobie do szkoły i w górach robi się luźniej. Pogoda zazwyczaj panuje zimowa, słońce świeci mocniej, a dni są już stosunkowo długie. Leysin w szwajcarskich Alpach – gdzie to jest? Leysin znajduje się godzinę drogi od Genewy samochodem, pod warunkiem, że nie jedziemy podczas szczytu i nie utkwimy w korku. Samochodem i pociągiem trzeba dojechać do miejscowości Aigle, a potem piąć się po górskiej drodze. Na marginesie dodam, że w rejonie…
Muzeum Czerwonego Krzyża w Genewie robi wrażenie
Nasz samolot wylądował wcześnie i mieliśmy jeszcze trochę czasu przed umówionym spotkaniem. Genewę poznajemy już od jakiegoś czasu, zwiedzając główne atrakcje miasta. Na tej liście jest także Muzeum Czerwonego Krzyża. Postanowiliśmy tym razem właśnie tam się wybrać. Muzeum Czerwonego Krzyża w Genewie – gdzie jest? Muzeum znajduje się w dzielnicy międzynarodowej, czyli tam, gdzie mieści się siedziba ONZ. Z dworca pojechaliśmy autobusem numer 8. Podjeżdża on prawie pod sam budynek. Możliwe są też inne autobusy, np. numer 5, ale od niego trzeba już kilkaset metrów dojść. Bilety kupuje się na przystanku w automacie i nie możliwości kupienia ich u kierowcy. Czasami automaty są też w środkach komunikacji, ale nie liczyłabym…
Madryt podczas okropnej pogody też cieszy
Po zwiedzeniu Saragossy zostawiliśmy sobie trochę czasu na pobyt w Madrycie. Chcieliśmy odwiedzić stare, lubiane miejsca, obejrzeć wystawy i pooddychać atmosferą miasta. Trochę nam pogoda pokrzyżowała te plany. Nieciekawie zaczęło się już po drodze. Wracaliśmy pociągiem AVE, czyli hiszpańskim superekspresem (jedzie nawet z prędkością 300 km na godzinę) i gdzieś w połowie trasy zaskoczyła nas śnieżyca. Pociąg musiał zwolnić, a my ze zdziwieniem spoglądaliśmy za okno na ośnieżone pola i wirujące płatki śniegu. Telefonem zrobiłam kilka zdjęć, aby upamiętnić ten niecodzienny widok. Madryt podczas okropnej pogody – bar Jesus Mieszkaliśmy w innym niż zwykle hotelu w Vinci Soho Hotel w samym centrum i na szczęście, bo ograniczyło to konieczność poruszania…
Weekend w Saragossie to bardzo dobry pomysł
Kiedy po roku nieobecności wylądowaliśmy w Hiszpanii, poczuliśmy się świetnie, wracaliśmy do dobrze znanego i lubianego miejsca. Do dyspozycji mieliśmy trochę przedłużony weekend i postanowiliśmy poznać Saragossę (po hiszpańsku: Zaragoza), a to z tego powodu, że jeszcze nigdy nie byliśmy w Aragonii. Dość dobrze znamy Andaluzję, o czym możecie się przekonać, czytając teksty; znamy też trochę Kastylię i Leon i oczywiście Madryt. Byliśmy w Estremadurze, Kraju Basków, Galicji, Kantabrii, Kastylii La Manchy (tu tylko w Toledo), Walencji, Murcii i Katalonii. Przyszedł więc czas na Aragonię. Weekend w Saragossie – jak się dostać Poruszanie się po Hiszpanii jest banalnie proste, a to z powodu szybkiej kolei AVE. My przylecieliśmy do Madrytu…
Zamek w Lidzbarku Warmińskim jest wart uwagi
Lidzbark Warmiński to jedyne miejsce, jakie odwiedziliśmy i zwiedziliśmy, będąc w „Kwaśnym Jabłku”. Wspomniałam już, że wygrał u nas spacer po okolicy i robienie zdjęć, ale w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się tu i była to bardzo dobra decyzja, bo zamek w Lidzbarku Warmińskim naprawdę wart jest uwagi. Zamek w Lidzbarku Warmińskim – trochę historii na początek Siedzibę biskupów warmińskich przeniesiono do Lidzbarka, wobec tego w latach 1350-1401 rozpoczęto budowę zamku. Był to zamek obronny, wzniesiony w widłach rzek Łyny i Symsarny, otoczony dodatkowo fosami i murami obronnymi. Obecny kształt uzyskał zamek za czasów biskupa Watzenrode. Wuj Mikołaja Kopernika przebudował kilka wnętrz. To za jego czasów pomalowano izdebkę w wieży, która…
Weekend w Kwaśnym Jabłku, czyli spokój na Warmii
O Kwaśnym Jabłku pierwszy raz usłyszeliśmy oglądając program telewizyjny „Daleko od miasta”. Zobaczyliśmy Marcina robiącego cydr i Ewę prowadzącą gospodarstwo agroturystyczne. A potem wielokrotnie czytaliśmy, jak tam jest fajnie. Postanowiliśmy w styczniowy weekend przekonać się, czy rzeczywiście można w tym miejscu dobrze odpocząć, bo przede wszystkim o to nam chodziło. Weekend w Kwaśnym Jabłku – plany przed wyjazdem „Kwaśne Jabłko” znajduje się pośrodku niczego, gdzie na końcu wsi na Warmii. Jadąc tam, przygotowaliśmy całą listę miejsc do obejrzenia. Zawsze tak robimy, ale tym razem założyliśmy, że chodzi nam głównie o odpoczynek. Po drodze chcieliśmy tylko zobaczyć zamek w Nidzicy, ale nam nie wyszło, bo okazało się na miejscu, że w…




































