Madryt
Madryt to jedno z naszych ulubionych hiszpańskich miast. Lubimy jego gwarne ulice. Mamy tu bary, do których chętnie zaglądamy. Zwiedziliśmy je dość dokładnie, stąd tyle tekstów. Oglądamy wystawy w Muzeum Prado i Thyssen-Boremisza, chodzimy do Craixa-Forum. Chętnie odpoczywamy w Parku Retiro. Byliśmy w Madrycie w każdej porze roku. Latem bywa w nim nieznośnie gorąco. W marcu spotkał nas śnieg. Z przyjemnością wspominamy pobyt w styczniu, bo było słonecznie i dość ciepło.Madryt to także fiesty. Nam najbardziej podobała się ta w maju, z okazji imienin patrona miasta św. Izydora. Chociaż Święto Trzech Króli też było fajne. Od czasów pandemii nie byliśmy jeszcze w Madrycie i bardzo za nim tęsknimy.
Sylwester na Sol, jak wyglądała zabawa
Zgodnie z daną Wam obietnicą noc sylwestrową spędziliśmy na Puerta del Sol w Madrycie, a właściwie usiłowaliśmy ją tu spędzić. Najpierw jednak udaliśmy do sklepu w centrum miasta, aby kupić winogrona i szampana, czyli niezbędne tej nocy rekwizyty. W sklepie tłum był przeogromny, ludzie kupowali duże ilości właściwie wszystkiego, poczynając od alkoholu, przez owoce morza, szynki i słodycze. Miasto funkcjonowało normalnie do godziny 20. Potem wiele sklepów, restauracji i barów zamknięto. Oto jak wyglądał Sylwester na Sol. Sylwester na Sol Około 23, kiedy udaliśmy się coś przekąsić, tylko nieliczne bary znaleźliśmy otwarte, ale udało nam się zjeść kanapkę z tortillą. Zaraz potem ruszyliśmy na plac, ale okazało się, że było…
Puerta del Sol, czyli serce Madrytu
Każdy, kto chociaż raz był w Madrycie musiał na Sol trafić, bo przecinają się tu wszystkie drogi i jest to ulubione miejsce spotkań. Znajduje się tu kilometr zerowy, stąd bierze początek wiele ulic, krzyżują się arterie komunikacyjne. Plac Sol, sam środek miasta oraz Hiszpanii. Było tak zresztą od dawna, Wasilij Botkin w swoich „Listach o Hiszpanii”, które powstały w rezultacie podróży w roku 1845, pisze: „Od czego by zacząć, mówiąc o Madrycie, jak nie od Puerta del Sol, tego forum Madrytu i nowej Hiszpanii? Puerta del Sol nie jest bynajmniej bramą, lecz niewielkim placem, który wziął swą nazwę od dawniej znajdującej się tam miejskiej Bramy Słońca. Tu jest centrum Madrytu,…
Święty Izydor – patron Madrytu i rolników
Właśnie dziś, czyli 15 maja, jest święto patrona Madrytu świętego Izydora. Jest to oczywiście powód do ogromnej fiesty. Niestety, w tym roku beze mnie. Nie będę więc jej opisywać, bo z zasady nie opisuję tego, czego osobiście nie widziałam. Ale o samym Izydorze i miejscach z nim związanych już trochę mogę napisać, bo podczas naszych wizyt w stolicy Hiszpanii odwiedziliśmy były dom Izydora, a dziś jego muzeum. Święty Izydor – muzeum Święty Izydor – historia Święty Izydor żył w XI wieku, był rolnikiem. Był pracowity i pobożny. Czynił cuda, w oraniu pól pomagały mu anioły, wydobywał wodę ze skały. Kiedy jego synek wpadł do studni, sprawił by poziom wody podniósł…
Świątynia Debod w Madrycie
Najstarszym zabytkiem Madrytu jest egipska świątynia Debod. Pytacie, skąd się wzięła w Madrycie? Świątynia Debod w Madrycie – skąd się wzięła? Została podarowana Hiszpanii w podziękowaniu za uratowanie świątyń. W Egipcie w latach pięćdziesiątych XX wieku konstruowano Tamę Asuańską na Nilu. W rezultacie powstał zbiornik, którego wody zagrażały okolicznym zabytkom. UNESCO rozpoczęło kampanię na rzecz uratowania zabytków. Włączyła się w nią Hiszpania. Wielkie kloce przypłynęły do Walencji statkiem, a stamtąd pojechały ciężarówkami do Madrytu i okazało się, że są drobne problemy, aby je ustawić we właściwy sposób, bo zaginęło wiele kartek z numerami bloków. Na szczęście jakoś się udało. Świątynia Debod w Madrycie – dzień dzisiejszy Świątynia stanęła w parku…
Hiszpania: z Madrytu do Murcji, kolejna podróż do Hiszpanii
Znów jesteśmy w Hiszpanii i muszę Wam powiedzieć, że czuję się tu świetnie. Wczoraj wczesnym popołudniem dotarliśmy do Madrytu, po szybkim zameldowaniu się w hotelu, ruszyliśmy „w miasto”. Najpierw musieliśmy kupić bilety na podróż do Murcji. Podjechaliśmy metrem na dworzec Atocha. Hiszpania: z Madrytu do Murcji – na dworcu Atocha Tu jest kasa biletowa, w której przeważnie jest kolejka, tak było i tym razem. Zaopatrzyliśmy się w numerek i czekaliśmy. Zabawne było, że rodowici Hiszpanie zwracali się do nas po porady, pytając, gdzie znajduje się maszyna z numerkami, itp. Ponieważ czas oczekiwania wydawał się długi, usiadłam na ławeczce i od razu miałam możliwość sprawdzenia mojego hiszpańskiego. Pan, który właśnie przyleciał…
Eskurial, czyli coś o hiszpańskiej duszy
W Hiszpanii jest takie miejsce, które mnie zadziwiło. Nazywa się Eskurial (po hiszpańsku Escorial). Jest tu pałac królewski, a może lepiej napisać klasztor królewski, kościół, miejsce pochówku królów, galeria sztuki, biblioteka. Mieści się kilkadziesiąt kilometrów od Madrytu, jest wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ale wcale nie zachwyca. Eskurial – stary opis Myślałam, że to upał sprawił, iż nie potrafiłam w pełni dostrzec uroków tego miejsca. Ale natknęłam się na jego opis w książce Teofila Gautiera „Podróż do Hiszpanii”. Gautier odbył swoją podróż w roku 1840 i pisze tak: „Jestem w wielkim kłopocie, jeśli mam powiedzieć, co myślę o Eskurialu. Tylu ludzi poważnych i powołanych którzy, wolę w to wierzyć,…
Zwiedzanie Madrytu Retiro, Rastro, Lavapies
Opisując Madryt skupiamy się na najwspanialszych miejscach, zabytkach, świetnych knajpach. Ale to przecież nie jest cała prawda o tym mieście. Dziś nieco przewrotnie – napiszę o miejscach polecanych w przewodnikach jako ciekawe i klimatyczne. Zwiedzanie Madrytu Retiro, Rastro, Lavapies – czy takie są w rzeczywistości ? Zwiedzaniu „klimatycznemu” poświeciliśmy połowę soboty i niedzielę. Sobotnie słońce i ciepło listopadowego Madrytu zaciągnęło nas do Parku Retiro. Zwiedzanie Madrytu Retiro, Rastro, Lavapies Tak, to miejsce bywa polecane jako jedna z tych „nietypowych’ atrakcji. Park Retiro to swoisty fenomen. Mieści się w centrum miasta i zajmuje powierzchnię bagatela – 118 hektarów. Gdyby porównać go z krakowskimi Błoniami (w sumie gigantyczną łąką w sercu miasta),…
Madryt miasto szalone
A my zanurzamy się w tym szaleństwie. Chodzimy po ulicach wraz z tłumami, jemy w knajpkach również w sporym towarzystwie, zwiedzamy muzea, a jakże wraz z innymi, byliśmy na koncercie w tłumie innych. Tak to już jest w Madrycie. Jedyna pora, kiedy na ulicach nie ma tłumów to ranek, rozumiany tak do 11 godziny, a później… każdy porządny Hiszpan wychodzi z domu i kręci się po mieście. I porwał nas Madryt miasto szalone. Madryt miasto szalone – Pałac Królewski Dużo zwiedzamy. Odwiedziliśmy Pałac Królewski i na słowo musicie uwierzyć, że warto. Na słowo, bo oczywiście nie można było robić zdjęć, ale sala tronowa w tonacji czerwono-złoto-czarnej z weneckimi lustrami i…
W Madrycie szlakiem ulubionych barów
Znów jesteśmy w Madrycie. Nie wiem czy to nasza ósma czy dziesiąta wizyta. Trochę już poznaliśmy to miasto. Czujemy się tu jak u siebie. Tak, tak to nie przesada. Mamy swoje ulubione miejsca, wiemy co dobrego można zjeść w poszczególnych barach i restauracjach, spotykamy tych samych barmanów. Oczywiście Madryt to nie tylko impreza, zawsze wiele oglądamy i zwiedzamy, a i na ten pobyt program jest napięty. Ale dzisiaj po przylocie już nie było czasu na zwiedzanie muzeów i zabytków. Postanowiliśmy więc odwiedzić znane i nieznane przybytki gastronomiczne. W Madrycie szlakiem ulubionych barów – El Diarrio Pierwszy na tej drodze był lokal El Diarrio. Odwiedzamy ten bezpretensjonalny lokal w Dzielnicy Literatów…

































