Dzień w Bremie, czyli miasto z zewnątrz
Dzień w Bremie to był całkiem miły dzień. Najpierw zobaczyliśmy Ratusz i pomnik Rolanda, a później resztę, czyli Czwórkę z Bremy, katedrę, zabytkowe uliczki i Wezerę z miłą knajpka na jej brzegu. Roland na liście światowego dziedzictwa UNESCO trochę nas zdziwił, bo w sumie pomnik jak pomnik. No i trzeba przyznać, że to w sumie dziwne, iż francuski rycerz, wywodzący się z „Pieśni o Rolandzie” stoi sobie przed Ratuszem w Bremie. Wedle legendy Brema będzie tak długo wolna i niezależna, jak długo Roland będzie stał na rynku i pilnował miasta. Ratusz nam się podobał, ale sam rynek trochę mniej. Brema była podczas II wojny bombardowana i niektóre kamieniczki zostały zniszczone, to…
10 rzeczy, które pozwolą Ci poznać Kraków
Wawel, kościół Mariacki, Rynek Główny, to obowiązkowe punkty zwiedzania Krakowa. I dobrze bo te miejsca po prostu trzeba i warto zobaczyć. Kiedy już jednak zaliczyliśmy „ jazdę obowiązkową” warto zobaczyć i poznać coś więcej. Myślę tu o miejscach, zwyczajach, przyzwyczajeniach związanych z miastem. Postaram się być przewodnikiem, bo w końcu tu się urodziłem i mieszkałem wiele lat, tu oprowadzałem wycieczki, czyli 10 rzeczy, które pozwolą Ci poznać Kraków. Precle, pozwolą Ci poznać Kraków Zjeść coś „krakowskiego”. Precle, bajgle, obwarzanki. Towarzyszyły mi od dziecka i do dziś mam do nich sentyment. Jak wyglądają pewnie wszyscy pamiętacie. Jeśli chodzi o nazwę na pewno po tym tekście pojawią się komentarze, że to nie…
Zwiedzanie Aranjuez królewskiego pałacu i ogrodów
Kuszeni opisem wspaniałych ogrodów, których urok miał powalać zwłaszcza wiosną, podczas naszego majowego pobytu w Madrycie, postanowiliśmy wybrać się na zwiedzanie Aranjuez. Atrakcją jest podróż tam specjalnym, truskawkowym pociągiem, ale my i jeszcze wiele innych osób wykazaliśmy się rozsądkiem i dbałością o tylną część naszego ciała i pojechaliśmy normalnym pociągiem odjeżdżającym ze stacji Atocha z peronu dla pociągów podmiejskich, czyli Cercanias. Zabytkowy pociąg stał na stacji w Aranjuez i utwierdził nas w przekonaniu o naszej mądrości. Domyślcie się, jak twarde są te drewniane ławki. Zwiedzanie Aranjuez – jak dotrzeć do Pałacu Królewskiego Droga do pałacu wymagała zmysłu obserwacyjnego, ruszyliśmy za innymi. Znaków wskazujących trasę i jakichkolwiek informacji nie zauważyliśmy. Ale…
Palmy w Elche po walencjańsku zwanym Elx
Tegoroczną Wielkanoc znów spędziliśmy w Hiszpanii, tym razem w Elche, w prowincji Walencja. Miejscowość znajduje się blisko lotniska w Alicante, dokąd przylecieliśmy z Warszawy. Właściwie to wcale nie mieliśmy zamiaru oglądać kolejnych procesji, tylko palmy w Elche, ale oczywiście nas wciągnęło. Już w katedrze obserwowaliśmy przygotowania, a potem weszliśmy w sam środek oczekujących na przejście procesji. Było tu podobnie i inaczej niż rok temu w Murcji. W Elche można było zaobserwować elementy nieporządku. Kolejne bractwa religijne przechodziły w swoich strojach, bez specjalnego ładu. Uczestnicy procesji rozdawali patrzącym, głównie dzieciom, cukierki. Figury były tylko dwie i jechały na specjalnych platformach, które miały kółka. Nie było więc dźwigających mężczyzn. Podczas przemieszczania się…
Ciąg dalszy naszej wycieczki po Andaluzji
Od niedzieli jesteśmy w domu, ale dopadł mnie hiszpański wirus, więc nie miałam siły pisać. Dziś właściwie też nie mam, ale przynajmniej kilka zdjęć się Wam należy. Na długie teksty będziecie musieli jeszcze trochę poczekać.W Granadzie pół dnia spędziliśmy w Alhambrze. Byliśmy tu już kiedyś, więc nie oniemieliśmy z zachwytu, ale jest to zabytek wspaniały i chwała Królom Katolickim, Izabeli i Ferdynandowie, że po zdobyciu Granady, nie zniszczyli Alhambry. Z Granady pojechaliśmy do naszej ulubionej, a przez kilka lat zaniedbanej, Salobrenie. Tradycyjnie obiad zjedliśmy w restauracji „Bahia” na plaży. Byli ci sami kelnerzy, ale chyba nas nie poznali. Następnego dnia wracaliśmy do Alicante (400 km). Mimo że czułam się już…
Znów jesteśmy w Hiszpanii
Jesteśmy teraz w Hiszpanii, będzie więc krótko. Po naszym powrocie możecie liczyć na dłuższe teksty, godne miejsc, które odwiedziliśmy. Przylecieliśmy samolotem do Alicante i dwa dni spędziliśmy w uroczej miejscowości Elche. Jest tu wspaniała katedra, zamek arabski i mnóstwo palm. Mnóstwo w tym wypadku oznacza ponad 300 tysięcy. Teraz jesteśmy w Granadzie, po drodze byliśmy chwilę nad morzem. Do Alhambry idziemy dopiero jutro, ale już mnóstwo ciekawych miejsc widzieliśmy. Jak zawsze, uważamy, że to świetna pora na zwiedzanie Hiszpanii. Pogoda jest znacznie lepsza niż w Polsce, nie ma piekielnych upałów i ludzi znacznie mniej niż w wakacje. Trzy porady : – W Hiszpanii warto wypożyczyć samochód jeśli chce się dotrzeć…
Paryscy bukiniści na liście UNESCO
Kiedy wybieraliśmy się do Paryża, postanowiliśmy sprawdzić, jakie zabytki znajdują się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy okazało się, że są na niej wybrzeża Sekwany wraz i paryscy bukiniści. Nie musieliśmy nawet specjalnie wybierać się nad Sekwanę, aby bukinistów zobaczyć. Przechodziliśmy koło nich kilka razy, bo tak się składa, iż w pobliżu są prawie wszystkie godne uwagi zabytki. Paryscy bukiniści – jak wyglądają budy z książkami Budy z książkami są jednakowe i mają ciemnozielony kolor. Przypominają znane z czasów tuż po upadku komunizmu w Polsce szczęki albo typowe budy na naszym bazarze. Z tym, że w przeciwieństwie do bazaru są jednakowe. No może są jednak ładniejsze niż…
Alcala de Henares, miasto warte zobaczenia
Alcala de Henares leży 30 kilometrów od Madrytu i na pewno warto na dworcu Atocha wsiąść do podmiejskiego pociągu i spędzić tu jeden dzień. My zapamiętamy je jako miasto bocianów. Byliśmy tu na początku stycznia i bociany okupowały wszystkie kominy i wieże. Stwierdziliśmy wtedy, że to bujda, iż polskie bociany latają do Afryki, one zimują pod Madrytem. To jednak nie bociany przyciągnęły nas do tego miasta. Znajduje się ono na liście światowego dziedzictwa UNESCO dzięki swoim pochodzącym z XVII wieku zabytkom. Urodził się tu Miguel Cervantes i działa słynny uniwersytet. Alcala była siedzibą biskupów, odbywały się tu posiedzenia kortezów. W 1498 roku kardynał Cisneros utworzył uniwersytet. Alcala de Henares – uniwersytet…
Zwiedzanie Kordoby, czyli Mezquita i cała reszta
Po Sewilli przyszedł czas na zwiedzanie Kordoby, bo podczas tego wyjazdu zafundowaliśmy sobie wizytę w naprawdę wspaniałych miejscach. Kordobę dzieli od Sevilli niewiele ponad 100 kilometrów. Podróż pociągiem trwa około 40 minut. Kiedy myśli się Kordoba, zaraz pojawia się skojarzenie meczet,Mezquita. I słusznie, bo jest to najwspanialszy zabytek w Kordobie, uznawany za jeden najwspanialszych na świecie. Z zewnątrz cały kompleks wygląda dość niepozornie, aczkolwiek jego wielkość budzi respekt. Zwiedzanie Kordoby – Mezquita Najpierw przez jedną z bram trzeba przejść na dziedziniec na którym rosną pomarańczowe drzewka. Tu już czuje się niesamowity klimat. Pełne oczarowanie zaczyna się w środku Mezquity bilet 8 euro (11 euro -aktualizacja 12.02.2023). Wchodzimy i wszędzie otaczają nas,…
10 powodów, dla których warto odwiedzić Sewillę
Za oknami taka dziwna pogoda niby zima, a nie zima, pomyśleliśmy więc, aby zaproponować Wam w lutym wycieczkę do Sewilli. Oczywiście możecie się tam wybrać w każdym innym miesiącu. Radzimy jednak unikać miesięcy wakacyjnych, bo żar leje się wtedy z nieba bez żadnej litości. Zaczynamy więc wymieniać 10 powodów, dla których warto odwiedzić Sewillę. Dlaczego warto odwiedzić Sewillę? Po pierwsze: Sewilla jest ładna i jeśli chcecie gdzieś odpocząć od szerzącej się wokół brzydoty, to powinniście tu przyjechać. Białe domy, wspaniała katedra, niebieskie niebo i zielone palmy i oczywiście przyjazna atmosfera każdemu poprawią humor. Dlaczego warto odwiedzić Sewillę? Po drugie: musicie zobaczyć jedną z największych katedr w Europie ze wspaniałym, wielkim,…




































