Romańska kolegiata w Tumie i zamek z diabłami w Łęczycy
Cała wczorajsza wycieczka to ponad 300 km, oczywiście z dojazdem z Warszawy. Postanowiliśmy wrócić do źródeł, a może zachęciły nas do tego oglądane we Francji romańskie krypty, w każdym razie na naszej drodze była romańska kolegiata w Tumie, pobliska Łęczycę i jeszcze wiele innych miejsc, o czym będzie w kolejnym wpisie. Romańska kolegiata w Tumie – zwiedzanie Ponieważ była niedziela, sprawdziliśmy w Internecie, kiedy najlepiej zwiedzić kolegiatę w Tumie. Okazało się, że właśnie w niedzielę w przerwie między nabożeństwami. Wieże kościoła były widoczne z daleka. Nic dziwnego, teren to płaski i nic w okolicy nie jest w stanie przesłonić okazałej budowli. Podjechaliśmy bliżej, nabożeństwo właśnie się skończyło. Weszliśmy więc do środka.Widać ślady…
Bona i Czersk, krótka wycieczka z Warszawy
Chcieliśmy zobaczyć Czersk w porze kwitnienia jabłoni, przypomnieliśmy sobie o tym dziś rano i drogą przez Konstancin-Jeziorną udaliśmy się do Czerska. Po drodze z niepokojem spoglądaliśmy na mijane drzewa. Nasza obawa okazała się słuszna. Spóźniliśmy się o kilka dni i jabłonie, a także inne drzewa owocowe właśnie przekwitły. Kwitły za to bzy. Mimo to nasza wycieczka okazała się bardzo miła. Towarzyszyła nam postać królowej Bony, do której Czersk należał. Dostała go wraz z innymi miastami mazowieckimi po śmierci króla Zygmunta Starego jako tzw. „Oprawę polskich królowych”. Rozbudowała zamek, a wokół założyła, nie wcale nie sady, a winnice. Zapoczątkowała też uprawę warzyw. Do Polski sprowadziła m.in.: pomidory, kalafior, karczochy, fasolę szparagową,…
Francuskie jedzenie na pewno warte grzechu
W ostatnim dniu naszego pobytu w Beaune odbywał się targ. Przechadzka między stoiskami skłoniła mnie do refleksji na temat jedzenia we Francji. Jakie więc jest francuskie jedzenie? Jedzenie we Francji to sprawa narodowa. Taki stereotyp funkcjonuje w naszym polskim myśleniu i o dziwo jest to stereotyp jak najbardziej prawdziwy. Francuzi kochają jedzenie i niewątpliwe potrafią dobrze ocenić jego smak, jakość. Jakie rady praktyczne można dać komuś kto przyjeżdża do tego kraju i chce poznać jego kuchnię? Francuskie jedzenie – pieczywo Podstawowe pytanie, które należy postawić na początku brzmi – czy mamy szansę sami przygotowywać posiłki czy też nie. Jeśli tak, to dzień rozpoczyna się do wizyty w Boulangerze, czyli w…
Zwiedzanie Dijon pięknego i zalanego deszczem
Dzisiaj napiszę o Dijon, jestem zmarznięta i przemoczona, bo w trakcie naszego zwiedzania lało cały czas. Pomiędzy strugami deszczu udało mi się zauważyć, że to bardzo ładne miasto. Pojechaliśmy tam dla odmiany pociągiem, który spóźnił się 20 minut. Tuż obok dworca kolejowego w Dijon jest biuro informacji turystycznej, w którym kupiliśmy za 3,5 euro przewodnik po mieście z oznakowaną trasą. Tym razem przewodniczką była sowa. Oznaczone trasy to naprawdę dobry pomysł, a dlaczego tym razem sowa o tym później. No i rozpoczęliśmy zwiedzanie Dijon. Zwiedzanie Dijon – lunch W strugach deszczu trudno było jednak znaleźć znaki, a że właśnie była pora lunchu postanowiliśmy zacząć zwiedzanie od jedzenia. Była to dobra…
Samochodem po Burgundii: zamek, stara wioska i opactwo
Znów przejechaliśmy ponad 300 kilometrów. Widocznie tak mamy, ciągle gna nas dalej. Przywitała nas dziś piękna pogoda, słońce, białe chmurki i wreszcie ciepło. Zapraszam na zwiedzanie samochodem po Burgundii. Samochodem po Burgundii – zamek Ancy le Franc Autostradą przejechaliśmy około 100 kilometrów, a następnie już zwykłymi drogami dotarliśmy do Chateau Ancy le Franc. Jest to renesansowy zamek. Z folderów wynikało, że pozostaje w rękach tej samej rodziny od ponad 1000 lat, ale na miejscu okazało się, że już nie jest w ich rękach, a stanowi własność grupy finansowej. Przed zwiedzaniem obejrzeliśmy lokalny targ i wypiliśmy kawę. Do zwiedzania udostępniono 15 sal. Można wypożyczyć w języku angielskim albo przewodnik audio (mój wybór),…
Burgundia Beaune raz jeszcze, czyli targ i pochód
Zostaliśmy dziś w Beaune. Rano włóczyliśmy się po mieście. Miasto już trochę opisałam w tym tekście. Burgundia Beaune raz jeszcze – konwalie Zdziwiliśmy się, kiedy zobaczyliśmy, że na każdym rogu sprzedają tu bukieciki konwalii. Okazało się, że to taki zwyczaj. Narodził się w za czasów Karola IX, który został obdarowany gałązką konwalii. Spodobało mu się to i kazał obdarować tymi kwiatami wszystkie damy dworu. Dziś 1 maja daje się je „na szczęście” bliskim osobom. Sprzedawane są na ulicy. Burgundia Beaune raz jeszcze – targ Odwiedziliśmy lokalny targ, kupiliśmy sery. Tym razem nasz wybór padł na młody jeszcze ser comte (4 miesięczny) i epoisses. Comte trochę przypomina nasz ser żółty, to rodzaj sera twardego. Epoisses…
Weekend w Walencji to bardzo dobry pomysł
Walencja jest trzecim pod względem wielkości miastem w Hiszpanii. Leży nad Morzem Śródziemnym. Składa się z trzech części: zabytkowego centrum, terenów na których zbudowano obiekty Centrum Sztuki i Nauki oraz dzielnicy nadmorskiej. Takiego podziału zdecydowanie nie znajdziecie w przewodnikach, nie ma go też na mapach, ale dla turystów to całkiem użyteczny sposób na zrozumienie topografii i specyfiki Walencji. Zaczynamy weekend w Walencji. Weekend w Walencji – sobota 10:00 Zaczynamy od zwiedzania słynnej, modernistycznej hali targowej. Jest to miejsce żywe. Mieszkańcy chętnie robią tu zakupy. Najbardziej imponujące są stoiska z rybami i owocami morza oraz warzywami i owocami, uprawianymi w pobliżu. Warto przespacerować się między stoiskami, a może nawet zrobić małe…
Sangria, przepis na pyszny hiszpański drink
Z sangrią różnie w barach bywa. Raz to słaby napój alkoholowy, kiedy indziej właściwie całkiem mocny drink. Pisałem już, iż dla mnie prawdziwa sangria to nie napój przelewany z kartonu lub dużej butelki obficie dopełniany siatką owoców. To konkretny i całkiem mocny trunek. Poniżej mój przepis na ten trunek. To plon obserwacji z madryckich i andaluzyjskich barów, a także samodzielnego eksperymentowania ze składnikami. Sangria – składniki : – butelka czerwonego wina wytrawnego – byle nie było to wino „niepijane” – 150 – 200 ml brandy (może być właściwie każdy mocny 40% alkohol, jednak nie polecam czystej wódki) – około 300 – 500 ml sprite (może być fanta, ważne by był…
Sully, Autun, opactwo Fontenay w Burgundii
Po wczorajszej wycieczce, podczas której odwiedziliśmy Vezelay i Auxerre, co Wam już opisałam, jeździliśmy znów samochodem, tym razem przynajmniej w połowie po drogach lokalnych. Podziwialiśmy najpierw winnice na znanym szlaku grand cru, potem zaś jechaliśmy przez sam środek Parku Morvan, pełnego pastwisk i krów charakterystycznej dla Burgundii rasy charolais. Są one większe od naszych, a raczej bardziej masywne i mają kolor beżowy. Sully, Autun, opactwo Fontenay – zamek w Sully Pierwszym celem naszej dzisiejszej wycieczki był zamek w Sully. Dojechaliśmy na miejsce i akurat zdążyliśmy na zwiedzanie kilku pomieszczeń na parterze z przewodnikiem w języku angielskim za 8,20 euro od osoby. Kasa i kawiarnia mieści się w dość specyficznym budynku, a rzeczy…
Vezelay i Auxerre w Burgundii, kolejna wycieczka
Po obejrzeniu Beaune, o czym tu napisałam, zwiedzaliśmy Vezelay i Auxerre w Burgundii. Pokonaliśmy około 150 kilometrów z Beaune w jedną stronę, ale warto było, poza tym jechaliśmy do Vézelay autostradą i z powrotem z Auxerre również, nie zabrało więc nam to dużo czasu. A podczas podróży z Vezelay do Auxerre podziwialiśmy piękne widoki krajobrazu Parku Narodowego Morvan. Było sielsko i uroczo. Vezelay i Auxerre w Burgundii – Vezelay Vezelay było widać już z daleka. Wznosiło się nad okolicą i wieża katedry górowała nad wszystkim. Samochód zostawiliśmy na parkingu na dole miejscowości i stromą ulicę wchodziliśmy do góry, mijając sklepy z różnymi wyrobami artystycznymi i wiele knajp. Doszliśmy do katedry św.…







































